noemi0
30.06.09, 23:42
Nie wiem od czego zaczac, najlepiej niby od poczatku ale tyle tego
jest ... Mam chlopaka mlodszego od siebie, uklada nam sie roznie raz
lepiej raz gorzej, czasem jest tragicznie a za godzine wszystko ok.
To on zalatwil mi ta prace... Moj szef to jego najleprzy
przyjaciel;/
I po roku czasu po prostu tak sobie znikąd i on i ja ... no tak
wyszlo, jemu odpowiada taki uklad, ma zone, z ktora tez mu sie nie
uklada, le szkoda mu tego wszystkiego co razem osiagneli, powiedzial
mi wprost, ze jej nie zostawi, i ja tego bym nigdy nie chciala, sama
nie wiem jak moglam sie wpieprzyc w takie cos... to trwa zaledwie
pare dni, moge sie wycofac, ale nie chce, dlaczego?? To wsyzstko
jest wbrew moim zasadom:(