Toksyczna teściowa.

02.07.09, 10:59
Witam!!!
Jestem w strasznej rozterce nie wiem, co o tym wszystkim sądzić.
Od 10 lat mieszkam na wsi z mężem, trójką dzieci i TEŚCIWĄ. Na
początku naszego małżeństwa, gdy zaczął się szantaż emocjonalny
teściowej w stosunku do mnie, chciałam wracać do domu. Mąż mnie
ubłagał, argumentując, ze nie umie żyć w dużym mieście, a tu mamy
pracę, rodzice przepiszą na niego dom, ma zobowiązania w stosunku do
chorych rodziców. Zostałam. Po kilku latach zmarł teść. Od tego
czasu teściowa stała się okropna. (Ja jej nienawidzę, ze wszystkich
sił).
Mieszkamy na poddaszu w trzech małych pokoikach, dobudowaliśmy
kuchnię i łazienkę, bo nie mogłam znieść teściowej w jednej kuchni.
Babcia kocha dzieci, córka idzie od września do szkoły.
Postanowiliśmy, że poprosimy ją, żeby jeden pokój oddała wnuczce.
Mój problem zaczął się wczoraj. Mąż poprosił teściową, o ten
nieszczęsny pokoik. I to co usłyszałam kompletnie mnie załamało. Jak
śmiemy zabierać od niej dom, przecież dół należy do Michała (brata
mężą). Chcemy pomału pozbawić go rodzinnego domu.
Brat męża to bardzo bogaty człowiek. !!!
A ja jestem w szoku. My przez dziesięć lat na pożyczkach i
kredytach, wyremontowaliśmy domek teściów, dach , okna, elewacja,
polbruk, iglaki w ogródku.
Przecież nigdy w życiu nie zgodziłabym się na remont domu, który
należałby w połowie do brata męża. Za to, co wydałam na remont,
mogłam wybudować nowy dom w stanie surowym. A nie męczyć się z
teściową i nie słuchać jej, jak bardzo jest chora!!! A mąż musi się
nią opiekować. Ta toksyczna matka nawet nie pozwala synkowi wyjechać
na wczasy, bo może wtedy umrzeć.
Nie wiem jak rozmawiać z mężem, dlaczego mnie okłamał!!!
Przecież musiał o tym wiedzieć!!!
Nie wiem, czy potrafię z nim jeszcze być!!!!!
Mam do niego ogromny żal, bo wiedział, jak bardzo chciałam mieszkać
z dala od jego matki.
Pozdrawiam
M
    • mareczekk77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:01
      Masakra normalnie... współczuję. Ale kto zapłacił za remont domu, z czyich
      pieniędzy?
    • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:02
      ładny nick. Historia też ładna.
      Nie wiem, czemu tytuł: toksyczna teściowa, a masz żal do męża?
      Spadek zwykle dzieli się na dwoje dzieci, i pół domu należy się bratu męża, ale
      w postępowaniu spadkowym możecie wykazać, ile dołożyliście do domu i niech brat
      wam to odda. Na to jednak trzeba mieć rachunki...
      • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:07
        jeśli więc macie rachunki za wszelkie prace konserwacyjne i upiększające przy
        domu, to trzymaj je i czekaj, aż ci ta stara cholera podąży do domu Pana, a
        wtedy szwagrowi pod nos, może machnie ręką i w ramach rozliczeń da wam cały dom.
    • marzeka1 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:06
      A co na to wszystko mąż?
    • magic.womon Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:10
      Z mężem na razie nie jestem w stanie rozmawiać!!!


      Gdy chciałam się od nich wyprowadzić. Teściowie zostaliby sami na
      wsi. Wówczas teść powiedział, że w zamian za opiekę nad nimi,
      przepisze nam ogród i dom. Brat miał otrzymać parcele. Za remont
      zapłaciłam ja z mężem.
      • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:11
        A teść zrobił w końcu jakiś zapis, czy nie?
      • marzeka1 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:11
        "Wówczas teść powiedział, że w zamian za opiekę nad nimi,
        przepisze nam ogród i dom."- błąd twój i męża, że tego nie dopilnowaliście.
        Zbieraj rachunki.
    • magic.womon Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:19
      Wiem, że jakiś zapis powstał 10 lat temu. Ale moja głupota polega na
      tym, że uwierzyłam mężowi i nie sprawdziłam.
      Brat i Bratowa nie chcieli słyszeć o opiece nad rodzicami.
      Proponowali, że opłacą dom pomocy społecznej. Zrobiło mi się
      teściów żal i postanowiłam, że zostaniemy na wsi.
      • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:21
        jeśli zapis powstał, to poszukaj i się upewnij, a na słowa teściowej nie zważaj.
        Najlepiej idź też do prawnika, notariusza choćby i zapytaj, jak możesz jak
        nalepiej wyjść z tej sytuacji, żeby nie było, że robiliście ładnie dla brata.
        • baba67 Tak, konsultacja z prawnikiem by sie przydala nt 02.07.09, 11:24

      • marzeka1 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:23
        "Proponowali, że opłacą dom pomocy społecznej. Zrobiło mi się
        teściów żal i postanowiłam, że zostaniemy na wsi. "- czyli jednak dokonałaś
        wyboru, a ten z reguły wiąże się z konsekwencjami.
        • baba67 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:27
          Tyle ze dokonala wyboru na podstawie falszywych przeslanek-za opieke mieli
          dostac CALY DOM z ogrodem. Teraz okazuje sie, ze gdyby nie dobudowali gory
          lepiej by na tym finansowo wyszli (chyba ze maja rachunki na wszystko). Co
          prawda pewnie juz by sie dziewczyna leczyla w jakims psychiatryku.
          Teraz nie dostana NIC poza wspolwlasnoscia gruntu.
          • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:25
            Krytyczne pytanie brzmi: czyj jest grunt na którym stoi dom.
      • premeda Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:41
        Po pierwsze sprawdzić zapis, który był sporządzony 10 lat temu. Kto
        płaci podatek rolny ew. gruntowy? Płaci przecież właściciel, a więc
        po zapisie by się to zmieniło. Jeśli faktycznie zostało to
        przepisane na brata, (swoja drogą to się dziwię, że nic nie wiecie,
        bo sama mieszkam na wsi i wiem co na kogo kto zapisał... taki jest
        urok wsi) to trzeba porozmawiać z bratem, może nie będzie miał
        ochoty na użeranie się z jakąś wiejską chałupiną i ja wam odda.
        Jakie macie stosunki z tym bratem i bratową, skoro (przyjmijmy, ze
        tak) remontowaliście ich dom. Jeśli to wszystko niestety jest prawdą
        to mam dobrą wiadomość, możesz teraz poużywać sobie wobec teściowej
        straszaka w postaci domu starców.
        • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:47
          żeby oddać teściową do domu starców, to chyba trzeba mieć albo pstanowienie o
          ubezwłasnowolnieniu, albo zgodę teściowej, nie sądzisz?
          • premeda Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:53
            Ja napisałam tylko o straszeniu.
        • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:27
          To ty zdecydowanie chamstwa nie znasz. Jeśli to leży w ich interesie nie puszczą
          pary z gęby. Świadkowie również. A testament czy zapis może zawierać takie
          postanowienie, że włos się zjeży nie tylko na głowie.
      • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:23
        Tak to jest zadawać się z wsiowymi chamami. Pistolet trzeba nosić zawsze nabity...

        Czyja jest ziemia na której stoi dom?
    • baba67 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:21
      Jesli macie rachunki na remont poddasza to pol parteru nalezy do WAS. Chyba ze
      babcia Was wydziedziczy.
      Bardzo zle, ze znajac charakter tesciowej nie dopilnowaliscie spraw zaraz na
      poczatku wspolnego mieszkania.Zreszta ja mysle ze o smierci tesciowej brat nie
      mogac sprzedac swojej polowy dojdzie z Wami do jakiegos porozumienia. Chyba ze
      jest taki jak matka . W kazdym razie ja bym radzila porozmawiaz z bratem juz
      teraz na ten temat. No bo jesli za opieke nie dostaniecie NIC jesli nie macie
      rachunkow (bo przeciez gore zrobiliscie za wlasne)to koszta opieki nad tesciowa
      powinny byc podzielone miedzy dwoje dzieci.
    • annjen Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 11:36
      nie wiem, jakie macie układy z bratem męża, ale może sprowokować rozmowę
      pytaniem, czy nie ma nic przeciwko, aby jeden z pokoi na dole zajmowała Wasza
      córka? skoro teściowa zasłania się jego własnością, to on powinien się
      wypowiedzieć. może to być okazja do rozmowy na temat podziału majątku...
    • magic.womon Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:05
      Od samego rana szukałam dokumentów – nic nie znalazłam. Pewnie są na
      dole. Teściowa ma szafkę zamykaną na klucz. Dokumentami zajmował się
      mój mąż, wiem, że płacił rachunki i podatki. Ale na kogo są - nie
      zwróciłam uwagi. Chyba na męża?!
      Nie mogę sobie darować, że wcześniej tego nie dopilnowałam.
      Uważałam, że w rodzinie kłamstw, nie ma. Pamiętam tylko, że gdy
      wrócili od notariusza, brat żartował, że musimy mamę i tatę teraz do
      śmierci karmić. Dla mnie dwa talerze zupy to nie problem. Ale było
      mi przykro, że nigdy nie dorzucili nawet grosza do budżetu domowego.
      Dziwi mnie tylko zachowanie męża. Gdy ONA się na niego wydzierała –
      mąż nie powiedział ani słowa. Już na górze spytałam go, czy to
      prawda – nic nie odpowiedział.
      Domniemam, że to prawda. Mąż i teściowie przez dziesięć lat mnie
      oszukiwali. Wiedzieli doskonale, że inaczej, nie zgodzę się na
      remont. Dodam jeszcze, że mąż nigdy nie chciał wziąć kredytu
      hipotecznego.
      I myślę, że nie chodzi mi teraz o to, czy brat z nami się dogada,
      ale o to, że tyle lat byłam oszukiwana.
      A to jest bardzo przykre!!!
      Jak z tym teraz mam żyć!?
      • baba67 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:13
        Twojego problemu nie da sie korzystnie dla Was zalatwic pokojowo i bezbolesnie.
        Trzeba skonsultowac sie z prawnikiem, przeprowadzic stanowcza rozmowe z tesciowa
        i bratem, zmusic ich zeby przedstawili dokumenty i swoje stanowisko. W zadnym
        wypadku nie zostawiac sprawy swojemu biegowi, bo jescze okaze sie , ze tesciowa
        wydziedziczy Was tego co wlasnym sumptem dobudowaliscie-bo prawnie dom jest
        jej-CALY lacznie z tym co zmieniliscie i dobudowaliscie.. Jak najszybciej
        zabezpieczcie to co Wasze. Jesli brat ma dol domu to niech partycypuje w
        kosztach utrzymania matki i opieki nad nia. Zminimalizowac straty.
        • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:32
          baba67 napisała:

          >bo prawnie dom jest
          > jej-CALY lacznie z tym co zmieniliscie i dobudowaliscie.. Jak najszybciej
          Zależy, na kogo był dom wraz z działką. Jeśli na teściową i teścia, to prawnie,
          nie pamiętam dokładnie, ale teściowa po teściu dziedziczy bodajże pół, a bracia
          po ćwierci majątką, a może każdy po jednej trzeciej, chyba, że zapis był inny.
          • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:36
            Pytanie za 5 punktów: czy po teściu było postępowanie spadkowe. Jeśli było to
            jest tak jak piszesz, chyba że obaj panowie grzecznie zrzekli się swoich części
            spadku na mamusię. Z punktu widzenia autorki wątku zrzeczenie się udziału przez
            męża byłoby kolejnym krokiem do katastrofy.
      • joanna29 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 16:09
        "brat żartował, że musimy mamę i tatę teraz do
        śmierci karmić." po tych słowach bym przypuszczała, że rodzice
        przepisali dom na Twojego męża w zamian za dożywocie. Może jednak
        byc taka sytuacja, że przepisali jako jego majatek odrebny.
        Idz do sądu, w którym jest księga wieczysta nieruchomości i sprawdz
        co jest tam napisane. Musisz znac numer ksiegi wieczystej KW, albo
        gdzieś w domu w jakiś papierach znajdziesz, albo w gminie w
        geodezji. Nigdzie nie musisz się tłumaczyć po co Ci to i kim jesteś.
        Księgi wieczyste są jawne i każdy ma do nich dostęp.
    • magic.womon Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:46
      Po teściu było tylko postępowanie spadkowe w sprawie emerytury . Od
      kilku lat nie pobierał emerytury. Nazbierało się 40 tys. Bracia się
      zrzekli na rzecz matki.
      O innym postępowaniu spadkowym nie słyszałam i nie wiem czy było.
      Dam i ogród kiedyś należał do teścia.
      • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:53
        słuchaj, poszukaj właściwego sądu, idź do wydziału ksiąg wieczystych i poproś o
        wgląd, czy odpis dla tego domu/działki. Będziesz miała jasność w temacie, może
        teściowa nie ma racji i tyle.
      • premeda Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:54
        Skoro było postępowanie spadkowe to wtedy zapewne też dom załatwili.
        Co do męża to nie wiem ale chyba warto przemyśleć związek.
        • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 12:57
          Ej, z tchórzliwymi ciepłymi kluchami też da się żyć i nawet mieć troje dzieci,
          nie ma co jej buntować. Rozumiem żale wątkodawczyni, bo to żale na męża a nie
          teściową, tak naprawdę, ale mąż ma też pewnie jakieś zalety.
          • marzeka1 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:00
            Pewnie ma,bo z opisu to strasznie niemęski i dupowaty.
          • mareczekk77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:00
            Z przykrego doswiadczenia wiem że z rodziną trzeba usiąść i pogadać, wszystko na
            papierze i ustalone, a najlepiej nagrać wszystko na magnetofonik z taśmą
            analogową w tajemnicy żeby był dodatkowy dowód. Nikt tak nie załatwi Cię jak
            rodzina :)
            • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:01
              Z reguły chrzanisz, ale tutaj popieram na całego. Przed rozmową należy włączyć
              nagrywanie w komórce.
              • mareczekk77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:02
                No proszę jak miło się zrobiło :)
                • mareczekk77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:03
                  Nagranie elektroniczne nie może być dowodem w sądzie, tylko taśma analogowa.
                  • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:06
                    a niepotrzebna jest już zgoda na nagrywanie? Kiedyś była.
      • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:00
        Wiejski standard. Przemilczeć gdyby coś się należało...
        Z tego wynika, że gdy zmarł teść albo przepisał majątek na swoją żonę, albo nie
        zrobił w ogóle testamentu. Wtedy w pierwszym przypadku należy się zachówek, a w
        drugim następuje podział ustawowy. Chyba, że wspomniany stary zapis postanawia
        inaczej. Prawdopodobnie zawiera on znaczną koncesję na rzecz brata (żeby nie
        zamykał dziadów w umieralni) a dla was jest jakiś słabo umocowany ochłap (np.
        udział w budynku - rzecz bezsensowna jeśli nie towarzyszy mu udział w ziemi na
        której stoi).
        • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:05
          przecież wątkodawczyni pisze o tym, jak mąż wrócił od notariusza!
          Jedna rada: wydział ksiąg wieczystych, druga: wydział miasta czy gminy i
          sprawdzić, kto płaci podatek od nieruchomości. Obie rzeczy można zrobić bez
          pytania w rodzinie, a info będzie pewne.
          • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:21
            Zgadza się, z tym, że należy poprosić by info nie przychodziło pocztą, ale
            odbierze się je osobiście. Jak zobaczą papiery z sądu lub urzędu będzie
            histeria, lepiej jej uniknąć.
            • alpepe Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:24
              I wiesz co, to by się nawet zgadzało, bo skoro wszystko na teścia, teść zrobił
              zapis za życia, to tylko po śmierci teścia było postępowanie spadkowe
              nieobejmujące już zapisu. Kwestia jest więc jedna: jak wyglądał zapis teścia.
              • doris.77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:27
                Dziewczyno , mam nadzieję , że w końcu otworzyłaś oczy. Piszesz o
                toksycznej teściowej ale nie opisujesz dlaczego tak ją nazywasz. Z
                postu wynika, że tylko to was poróżniło. Miedzy wierszami można
                wyczytać, że lekko nie było.
                A twój mąż to typ mego byłego. Mamicycuś , który nigdy się nie
                przeciwstawi mamusi.

                Spakuj dzieci i gdzieś wyjedź!!!!! Natychmiast!!

                Potem powiedz czego od niego żądasz !!!
                • cloclo80 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:31
                  Dokładnie.
                  Pod byle pretekstem wyjedź do rodziny, tam powiedz o co chodzi i zróbcie
                  naradę/plan jak dociec do prawdy. Wniosek do ksiąg wieczystych mogą zrobić twoi
                  rodzice i do nich przyjdzie odpowiedź, info z ewidencji gruntów da się wydobyć
                  od ręki osobiście.
    • doris.77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 13:39
      I jeszcze jedno podziwiam Cię i dziwię się Ci. Ja w życiu nie
      gotowałabym starej jędzy. Niech synuś ją karmi i gotuje, jak jest
      tak strasznie chora. A jak ma siłę wrzeszczeć to i nich sama gotuje
      i sprząta.
    • gazetowy.mail Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 14:20
      Nie rozumiem takich ludzi - dom jest teściów i mogą robić co im sie
      rzewnie podoba, mogą dać cały jedemu bratu lub przepisać dla
      biednych ludzi. Synowa nie musi nic dostać.
      Nie rozumiem dlaczego młodzi z wygody nie zaczynają swojego życia
      tylko siedzą kątem u teściów a potem mają pretensje.
      Nie rozumiem dlaczego gdy nie chce się mieszkać w mieście, nie kupi
      się domu na wsi.
      nie rozumiem dlaczego nie można opiekować się rodzicami mieszkając
      obok a wszelkie ich utrzymanie i remonty ich domu, jeśli oni nie
      mają kasy, powinny w równych częściach finansować wszystkie dzieci.
      Nie rozumiem dlaczego inni nie rozumieją że jeden do to jedna
      kuchnia i kucharka
      Nie rozmumiem dlaczego ludzie remontują i wkładają pieniądze w coś
      co nie jest ich, nie czytają umów, rachunków i wierzą na słowo.
      Nie rozumiem dlaczego gdy ktoś jest bogaty i się dorobił ma zrzekać
      się czegoś co mu się należy bo drugi brat jest biedny?
      Nie rozumiem ............................................
      • doris.77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 15:12
        gazetowy.mail napisała:

        > Nie rozumiem takich ludzi - dom jest teściów i mogą robić co im
        sie
        > rzewnie podoba, mogą dać cały jedemu bratu lub przepisać dla
        > biednych ludzi. Synowa nie musi nic dostać.


        Synowa nie musi nic dostać ale umowa nawet słowna obowiązuje. Gdy
        teściowie mieli iść do domu starów, to synowa się zlitowała i
        została z wrednymi teściami. Gotowała i sprzątała przez dziesięć lat

        > Nie rozumiem dlaczego młodzi z wygody nie zaczynają swojego życia
        > tylko siedzą kątem u teściów a potem mają pretensje.


        Owa synowa wielokrotnie pisze, że nie chciała zostać w domu teściów.
        Czasami tak trzeba, kiedyś będziesz starym, schorowanym człowiekiem -
        miło by Ci było gdyby ktoś w domu był.

        >> Nie rozumiem dlaczego inni nie rozumieją że jeden do to jedna
        > kuchnia i kucharka

        Bo czasami się nie da. Ja dwa dni dzieliłam kuchnię z teściową.
        Trzeciego pojechałam do sklepu i kupiłam kuchenkę elektryczną i małą
        lodówkę.

        > Nie rozmumiem dlaczego ludzie remontują i wkładają pieniądze w coś
        > co nie jest ich, nie czytają umów, rachunków i wierzą na słowo.

        Bo może się kochają i ufają sobie!!



        > Nie rozumiem dlaczego gdy ktoś jest bogaty i się dorobił ma
        zrzekać
        > się czegoś co mu się należy bo drugi brat jest biedny?


        Dlatego bogatemu nic się nie należy, bo gdy właśnie jego rodzice
        potrzebowali pomocy on im odmówił!!!

        Brat i Bratowa nie chcieli słyszeć o opiece nad rodzicami.
        Proponowali, że opłacą dom pomocy społecznej. Zrobiło mi się
        teściów żal i postanowiłam, że zostaniemy na wsi.


        Dla starych ludzi dom starców to śmierć. I nie dałabym bogatemu
        nawet złotówki.

        Teściowa powinna być wdzięczna synowi i synowej za opiekę.
        A pieniędzy za remont bym nie darowała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


        • marzeka1 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 15:15
          "
          Teściowa powinna być wdzięczna synowi i synowej za opiekę.
          A pieniędzy za remont bym nie darowała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"- tyle, że teściowa
          wrednowata, a mąż dupowaty i masz problem. Kobieta ma kanał i tyle.

          • doris.77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 15:18
            O mężu wolę się nie wypowiadać !!!! Gardzę takimi facetami!!!!!!!!!
            • marzeka1 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 15:21
              Mnie tacy dupowaci faceci o dreszcze przyprawiają,dlatego współczuję
              dziewczynie, bo teściowa się nie zmieni, ale żeby mąż i ojciec 3 dzieci nie
              zadbał o interesy własnej rodziny???? Dupa do kwadratu i tyle.
              • doris.77 Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 15:45
                marzeka1 napisała:

                > Mnie tacy dupowaci faceci o dreszcze przyprawiają,

                Moja Droga, niektórzy nie potrafią przeciwstawić się zaborczej
                matce. Te matki kształtują ich w ten sposób od dzieciństwa. Moja
                teściowa taka była. A mąż o zgrozo dupowaty to mało powiedziane.
                Wyprowadziliśmy się od teściowej po pół roku. Ale ona do niego
                dzwoniła co trzy godziny i narzekała cośmy jej zrobili. Jak ona
                sobie teraz poradzi. Jak bardzo jest chora i takie tam ble, ble
                Niestety małżeństwo nie przetrwało roku. Dziecko wychowuję sama. Z
                mężem jesteśmy na stopie przyjacielskiej.
                Jednego dopilnowałam teściowa nigdy wnuka nie zobaczy!!
                Wielokrotnie z tego powodu była bliska zawału….

    • murzynier Re: Toksyczna teściowa. 02.07.09, 17:00
      magic.womon napisała:


      > Mam do niego ogromny żal, bo wiedział, jak bardzo chciałam mieszkać
      > z dala od jego matki.

      możesz też mieć żal do siebie, że nie postawiłaś na swoim. Lepszy własny karton
      niż cudze pałace. Teraz możesz sobie tylko pluć w brodę, na twoim miejscu nie
      dołozyłbym do nie swojej rudery ani grosza.
    • zwyczajnieniezwyczajna Re: Toksyczna teściowa. 03.07.09, 14:27
      Wszystko zależy od tego co uzgodniliście po śmierci teścia i na
      kogo dom wraz z ziemia jest zapisany. Bo może byc tak, ze
      właścicielem wszystkiego jest teściowa, może byc tez tak że Twojemu
      mężowi należy się 1/3 domu reszta jest brata i teściowej, a może być
      tak że w akcie darowizny dostaliście ten dom w całości i w sumie tak
      byłoby najlepiej dla was, bo po smierci teściowej nie będziecie
      musieli spłacać brata. W przypadku braku darowizny na was, nawet
      jeżeli w testamencie będzie napisane że dom jest na was, brat może
      domagać się wartości połowy domu jako należna mu ojcowizna.
      Poza tym radze zapytać się prawnika, bo mój znajomy też miał taką
      sytacje - mieszkali z cała rodziną w domu babci bo była zchorowana
      nikt się nią z rodziny nie interesował poza nimi. Po jej śmierci
      nagle się znaleźli krewni i każdy domagał się części domu a w
      zasadzie kasy od za odstąpienie i wiem że oni mieli jakies większe
      prawa do tego domu, bo ileś lat w nim mieszkali. Pomimo to musieli
      coś odpalić reszcie rodziny i tu Cie zmartwie - wartość domu jest
      liczona w chwili przyjścia rzeczowznawcy to znaczy, że jeżeli
      wyremontujesz sobie dom to jego wartość rośnie o wartośc remontu,
      automatycznie musisz więc oddać więcej kasy reszcie rodziny.Idź do
      prawnika!!
      • baba67 Re: Toksyczna teściowa. 03.07.09, 14:48
        Niestety prawnie jest mozliwe, ze jesli wszystko jest na tesciowa, a ona ich
        wydziedziczy, to straca wszystko to co zainwestowali poza niewielkim zachowkiem,
        ale tego nie jestem pewna.
    • doris.77 daj znać co u ciebie 03.07.09, 16:51
Pełna wersja