Nie kocham już męża :-(

03.07.09, 15:30
Tyle się zdarzyło, tyle przykrości zostało mi w sercu - nigdy nie
byłam pamiętliwa, ale nie potrafię wielu rzeczy zapomnieć. Na tyle,
że poczułam że nie kocham męża, że myśl o posiadaniu z nim dzieci
wzbudza paniczny strach zamiast radości, że jego próby okazania mi
uczuć wywołują u mnie rozbicie emocjonalne... Powiedziałam mu, że
tak jest - może w desperackim kroku ratunku, a może żeby tak
naprawdę nie musieć udawać. Chciałabym mieszkać sama, ale nie
wynajmę nic z mojej pensji, spłacając jednocześnie nasze wspólne
mieszkanie. A mąż? Mąż też nie chce nic zrobić. Moje słowa nie
ruszają go w żadną stronę. Mówi że będzie sobie żył osobno, w drugim
pokoju, spędzając czas sam no chyba, że sama go o coś poproszę. Że
mogę robić co chce, żyć jak chce, poznać kogoś. A wtedy dopiero on
się usunie... i tak żyliśmy - próbowałam robić tak jak on
zasugerował, ale tak się nie da - to wyniszcza a ja już nie mogę :(
Do tego tak bardzo mi brak drugiej osoby, a dookoła trafiam na
takie, które nie chcą niczego więcej oprócz seksu z mężatką w
separacji :( Chrzanię takie życie :(
    • murzynier Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 15:49
      sneaky7 napisała:

      >Chciałabym mieszkać sama, ale nie
      > wynajmę nic z mojej pensji, spłacając jednocześnie nasze wspólne
      > mieszkanie.

      mieszkanie sprzedać, jak za mało zarabiasz to znajdź lepszą pracę, chcesz być
      samodzielna to musisz mieć pieniądze na to a nie szukać kolejnego sponsora
    • shine-is-one Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 15:53
      sneaky7 napisała:

      Chciałabym mieszkać sama, ale nie
      > Do tego tak bardzo mi brak drugiej osoby, a dookoła trafiam na
      > takie, które nie chcą niczego więcej oprócz seksu z mężatką w
      > separacji :( Chrzanię takie życie :(
      Myślę, że sama nie wiesz co chcesz!!!!

    • mahadeva Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 16:08
      to sie rozwiedz
    • jack20 Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 16:17
      ty sie na leczenie do psychiatryka udaj a nie pisz pierdoly w
      internecie
      • sneaky7 Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 16:52
        Mąż rozwodu mi nie chce dać i się stawia bo sam nie ma gdzie mieszkać i tak mu
        jest wygodnie. Kasa na wynajem może i by się znalazła gdyby nie to że spłacamy
        wspólnie kredyt za mieszkanie (oczywiście nie stać go na to, żeby oddać mi moją
        część pieniędzy i spłacać kredyt samemu). Mieszkania też sprzedać nie chce. Mam
        go siłą wyrzuć z życia? Przykre to jest ale niektórzy widać kierują się w życiu
        wygodą. Na te bezsensowne zarzuty nie odpowiadam bo trudno z takim czymś
        dyskutować. Co da rozwód? Gwarancję że mąż się wyprowadzi?
        A jeśli chodzi o ten seks to ja nigdy męża nie zdradziłam, natomiast przy okazji
        odkryłam jak to fajnie niektórzy chcą wykorzystać sytuacje.
        • jack20 Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 17:03
          Wynika z tego ze twoje prosby o szczera rozmowe czy wizyte u
          psychologa (sexuologa?) maja mala perspektywe powodzenia ale zycze
          ci sukcesu w tych staraniach gdyz jest to jedynna szansa uratowania
          zwiazku a na rozwod chyba za wczesnie.
          Maz nb nie rozstrzyga o otrzymaniu rozwodu.
          Wystarczy zalozyc sprawe i rozwod masz szybko.
        • 40cztery Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 19:51
          sneaky7 napisała:
          > Mąż rozwodu mi nie chce dać...

          a w Polsce panuje patriarchat i niewolnictwo i nie możeszrozpocząć rozwodu sama.
          Skoro zastanawiasz się ile jest warte wynajem mieszkania to Cię informuję:
          przeciętnie musisz uprzawiać seks dwa razy w tygodniu. raz w miesiącu musisz
          dawać anala, raz w miesiącu połykasz spermę w czasie orala. taka jest przeciętna
          cena za wynajem mieszkania. poszukaj w internecie. za tydzień znajdziesz. jeśli
          dajesz dupy mężowi rzadziej to jesteś do przodu

          40cztery
          • sneaky7 Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 22:19
            Idąc twoim tokiem myślenia 40cztery to mieszkanie z mężem mam zupełnie darmo.
            • 40cztery Re: Nie kocham już męża :-( 07.07.09, 00:27
              sneaky7 napisała:
              > Idąc twoim tokiem myślenia 40cztery
              > to mieszkanie z mężem mam zupełnie darmo.

              no to gratulacje z dobrego układu. a poważnie. skoro z nim mieszkasz to znaczy,
              że chcesz mieszkać. gadanie o braku pieniędzy, pracy i kryzysie to zwykłe
              pieprzenie (jak ja kocham te wieloznaczne słowa)

              40cztery
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Nie kocham już męża :-( 08.07.09, 12:41
          > Mąż rozwodu mi nie chce dać

          Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Polsce to z reguły sąd daje rozwód.
        • chanaxi Re: Nie kocham już męża :-( 09.07.09, 14:46
          zawsze możesz stwierdzić że Tobie taki układ nie pasuje i idziesz w
          strone bankructwa,nie pracujesz więcej-nie spłacasz albo pracujesz na
          czarno i mieszkasz gdzieś indziej.
          • chanaxi Re: Nie kocham już męża :-( 09.07.09, 15:57
            albo swój pokój(udział) mozesz komuś wynając.Najlepiej byłoby wynając
            całe mieszkanie,bo zgaduję że sprzedaż może się teraz nie opłacać.Na
            moje oko jest dużo rozwiązań mniej lub bardziej polubownych.
        • 0karola Re: Nie kocham już męża :-( 19.07.09, 18:37
          a nie mzoecie wynajac mieszkania komus albo skoro on nie chce sie wyprowadzic to
          niech znajdzie sobie wspołlokatora co bedzie placil twoja czesc a ty sobie
          wynajmij kawalerke albo tez z wspołlokatorką. Najlepiej byloby sprzedac. Powiedz
          zeby sie odczepil a nie zachowywal jak bobas.
    • just-for-fun Re: Nie kocham już męża :-( 03.07.09, 18:00
      Przykro mi i ciężko coś doradzić w takiej sytuacji.
      W ostateczności możecie sprzedać mieszkanie i każde sobie coś wynajmie. Musicie
      sami dogadać się i ustalić jak chcecie rozwiązać ten problem.
    • kazaszka Re: Nie kocham już męża :-( 06.07.09, 09:21
      Zapewniam Cię, że się nie wyprowadzi. Moi rodzice byli w takiej sytuacji. Ojciec nie chciał się wyprowadzić, mama nawet proponowała mu oddanie części jego pieniędzy - nie chciał, bo miał wygodnie - swój pokój w czyściutkim, zadbanym mieszkaniu. W końcu mama, po KILKUNASTU latach poszła do sądu, zasądzono, że ojciec ma się wyprowadzić w momencie, kiedy mama odda mu pieniądze. Można taką sytuację rozwiązać, nie czekaj z tym, bo później nie będzie łatwiej.
      Powodzenia.
    • mojakarolina_1 Re: Nie kocham już męża :-( 08.07.09, 09:36
      miałam podobnie.wspolne mieszkanie, kredyt i poza tym nic nas nie
      laczylo.oczywiscie pracowalam, dodatkowo tez w weekendy zeby jakos
      budzet zamknac,zajmowalam sie domem i mialam dosyc kiedy moj moz
      siedzial sobie spokojnie przy kompie calymi popoludniami,wieczorami
      i weekendami albo ogladal wszytkie ligi swiata.powiedzialam ze nie
      chce z nim byc,zeby nie probowal bo juz nic nie zmieni (nie byl w
      stanie mi niczym zaimponowac, albo pomoc czy wyreczyc w zyciowych
      sprawach). wyprowadzil sie, ja zostalam dopoki nie sprzedalam
      mieszkania (oczwiscie sprzedaz i splata kredytu mi przypadla do
      zalatwienia)potem tez wyprowadzilam sie do wynajetego mieszkania.
      podobnie jak ty nie mialam pieniedzy zeby cos samodzielnie kupic,
      wynajmowalam wiec mieszkanie 2 pok z kolezanka. i tak troche tulalam
      sie dopoki nie poznalam mojej drugiej szansy. zupelne przeciwienstwo
      pierwszego,zaradny,kupil dla nas mieszkanie,urzadzilismy je,wkrotce
      sie pobieramy, pomaga i zlatwia wszystko zebym tylko nie musiala sie
      martwic. warto bylo przeformatowac zycie, najwazniejsze dla mnie
      bylo poczucie ze ciagle mam szanse, ze nie tkwie w zwiazku ktory mi
      nic nie daje, ze codziennie moze spotkac mnie jakas niespodzianka.
      nie trac wiec zycia na cos co nie daje ci szczescia. albo potrzasnij
      mezem (jesli jeszcze mozesz na niego patrzec laskawie) zeby postaral
      sie i zdobyl cie od nowa albo odejdz, bo tracisz czas.
      • sneaky7 Re: Nie kocham już męża :-( 08.07.09, 15:46
        > nie trac wiec zycia na cos co nie daje ci szczescia. albo
        potrzasnij
        > mezem (jesli jeszcze mozesz na niego patrzec laskawie) zeby
        postaral
        > sie i zdobyl cie od nowa albo odejdz, bo tracisz czas.

        Nie wiem już jak nim potrząsać. Ma w sobie jakieś tam pozytywy,bo
        przecież inaczej bym za niego nie wyszła, ale nie potrafię
        przeskoczyć tych krzywd które mi tkwią wciąż w głowie. A on? on nic
        się nie stara. Chciałabym żeby obudził we mnie uczucia, ale z dnia
        na dzień moje nadzieje słabną. A ja tak bardzo chciałam normalną
        kochającą rodzinę :( Zazdroszczę, że Twój mąż się od Ciebie
        wyprowadził. Mój ani mi kasy oddać nie chce, ani sam za rekompensatą
        też się ruszyć nie chce. A bez jego współpracy nie wiele mogę
        zdziałać. Nie chcę się szarpać po sądach :(
        • mojakarolina_1 Re: Nie kocham już męża :-( 09.07.09, 10:42
          Mój ani mi kasy oddać nie chce, ani sam za rekompensatą
          > też się ruszyć nie chce. A bez jego współpracy nie wiele mogę
          > zdziałać. Nie chcę się szarpać po sądach :(

          faktycznie masz trudniej bo on nie chce przyjąć do wiadomości ze to
          koniec. powiedz mu jeszcze raz bardzo wyraznie ze czujesz sie
          rozczarowana zyciem z nim i nie chcesz tego dluzej ciagnac. powiedz
          ze chcesz polubownie sie rozstac i zeby ci to ulatwil. niezaleznie
          od tego jak sie zachowa zloz sprawe o rozwod (bez orzekania o
          winie). jesli nie bedzie chcial sprzedac mieszkania zebyscie mogli
          splacic kredyt i zaczac od nowa osobno, w pozwie poproś sąd o
          rozstrzygniecie tej sprawy. napisz ze chcialas aby mieszkanie
          zostalo sprzedane, ale maz sie nie zgodzil, wyprowadzic sie tez nie
          chce i zwrocic ci twojej czesci pieniedzy tez nie chce. sad ta
          kwestie rozstrzygnie na rozprawie. moze nie na jednej sie to skonczy
          ale bedzie juz bieglo. maz nie moze pozbawic cie twojej czesci.
          powiedz mezowi ze chcesz sprawe zalatwic bez szarpania sie ale jesli
          to bedzie konieczne musisz byc przygotowana na walke. maz pewnie
          bedzie chcial ciebie oskarzyc o rozpad malzenstawa, ale nie boj sie,
          jesli nie ma dowodow na zdrade lub inne powazne zaniedbanie z twojej
          strony nic nie zdziala. jesli potrzebujesz wzoru pozwu lub innej
          pomocy napisz na maila mojakarolina@wp.pl.
    • chanaxi Re: Nie kocham już męża :-( 09.07.09, 16:04
      >że myśl o posiadaniu z nim dzieci
      > wzbudza paniczny strach zamiast radości, że jego próby okazania mi >
      Przede wszystkim zadbaj zatem o to aby dzieci z nim nie mieć skoro
      teraz już piszesz takie zdanie.Dzieci komplikuja 1000krotnie
      rozwiazanie niz samo wspolne mieszkanie na kredyt.
    • ariennahera Re: Nie kocham już męża :-( 19.07.09, 17:55
      co za bdzury piszesz. skąd myśl o posiadaniu z nim dzieci, skoro ze sobą nie sypiacie? nie chcesz się ciągać po sądach? sorry, inaczej się nie da.
      to Ty go nie kochasz, on poszedł Ci na rękę i nie naprzykrza Ci się. to Ty nie chcesz z nim mieszkać, więc rusz cztery litery i załatw to.

      lubisz się nad sobą użalać i go męczyć, jak widać.
Pełna wersja