Alimenty na dziecko brata-cd.

06.07.09, 20:33
Niektórzy może pamiętają mój niedawny wątek, w którym pisałam, iż mój
brat uciekł za granicę i zaprzestał płacić alimentów.
Rozmawiałam dziś z bratem. Okazało się, że dziecko nie jest jego i
wyjechał w chwili w której się o tym dowiedział.
Przez kilka lat był oszukiwany.
Więc jednak niesłusznie oceniłam brata.
Nie wiem jak mam teraz traktować nieprawdziwego bratanka.
Wszak on i jego matka żyją tylko z tego, co im podaruję.
Co byście zrobiły na moim miejscu?
    • marzeka1 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:40
      A wiesz to, bo ci powiedział?czy z jakiś badań? Bo jeśli to prawda, cóż, dziecko
      nie jest winne, że mamuśka taka rozdająca miłośc, tylko dlaczego ty masz ją
      utrzymywać???? Niech poda o alimenty prawdziwego ojca.
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:51
        Wiem bo mi powiedział. Mój brat jest niezwykle prawdomówny. Matka jego
        dziecka wykrzyczała mu to w jakiejś kłótni, później on zrobił testy
        DNA.
        Ja mimo, iż wierzę mojemu bratu zamierzam także zrobić testy DNA.
        A później nie wiem co zrobię. Bo już mam pewność 99%, że "bratanek" nie
        jest synem mojego brata. Przywiązałam się do niego. Zresztą zastanawia
        mnie z czego będą żyć, jeśli przestanę im pomagać. Eh, nie ma dobrego
        wyjścia z całej tej sytuacji...
        • marzeka1 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:56
          "Zresztą zastanawia
          mnie z czego będą żyć, jeśli przestanę im pomagać. "- a co? matka jest
          nienormalna, sparaliżowana, ubezwłasnowolniona,że nie może na siebie zapracować
          + alimenty od rzeczywistego ojca? Czy też uważa, że sam fakt powicia dziecięcia
          zwalnia ją z wszelkich przyziemnych trosk???
          • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:01
            O matce myślę jak najgorzej.
            Jednak przywiązałam się do dziecka i ciężko zerwać kontakty z kimś kto
            był członkiem rodziny przez pewien czas, tym bardziej że to tylko
            dziecko i niczemu nie jest winne.
            • cloclo80 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:44
              Żadnej litości. Od pomagania jest opieka społeczna, prawdziwy ojciec dziecka,
              ale nie ty. Nie może być tak, że jawna oszustka wyjdzie z tej afery z
              podniesioną głową.
    • menk.a Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:42
      Masz dobre serduszko dziewczynko, ale brat niech załatwia sam sprawy swojego
      ojcostwa czy też braku ojcostwa. Skąd pewność, ze jest czy nie jest ojcem?
      Niechaj chłopaczyna to sprawdzi i sam zajmie się ewentualnymi alimentami.
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:52
        Brat zlecił badania DNA. Wyszło, że nie jest ojcem.
        Wierz mi, nie mam dobrego serca (niestety lub stety).
    • brzydula_betty Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:42
      Brat musi wystąpić o ustalenie ojcostwa, ewentualnie chyba na własną rękę zrobić
      takie badania DNA
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:53
        Zrobił już. Ale z tego co mi wiadomo testy zlecone samodzielnie nie
        mogą być dowodem w sprawie.
    • happy_time Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:46
      Pamiętam ten wątek. Skąd wiesz, ze to nie jest dziecko brata?
      Przeprowadził badania czy tylko tak powiedział? Jeżeli to naprawdę
      nie jest jego dziecko to zerwij kontakt z matką tego dziecka.
      Przecież to dla Ciebie obce osoby. Szkoda dziecka, ale przecież nie
      będziesz ich utrzymywać.
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:55
        Przeprowadził. Ale ja i tak zrobię testy.
        Dzięki za rady. Ja raczej wiem co zrobię, chciałabym tylko dowiedzieć
        się, co wy byście w takiej sytuacji zrobiły.
    • heureuse-beauty Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:47
      Pamiętam ten Twój wątek.
      Powiedz matce dziecka, że Twoj brat zaprzeczył, iż jest jego ojcem.
      Nie widzisz więc powodu do pomocy finansowej. Uprzedź ją z
      wyprzedzeniem, żeby mogła znaleźć sobie jakąś pracę.
      Ile ma miesięcy/lat to dziecko?

      Tak szczerze powiedziawszy, to ja nie wierzę Twojemu bratu. Po co
      uciekał za granicę? dDlaczego ukrywał się? I tak nagle znalazł
      kontakt z Tobą?
      Jest w tej całej historii jakaś niespójność.
      • marzeka1 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:49
        Bo prawda jest taka, że tę sprawę można załatwić bez konieczności ucieczki za
        granicę (głupie zachowanie): podanie o ustalenie ojcostwa, orzeczenie sądu i
        masz sprawę jasną, czy dziecko jest twoim bratankiem.
        • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:23
          marzeka1 napisała:

          > Bo prawda jest taka, że tę sprawę można załatwić bez konieczności ucieczki za
          > granicę (głupie zachowanie): podanie o ustalenie ojcostwa, orzeczenie sądu i
          > masz sprawę jasną, czy dziecko jest twoim bratankiem.

          tak, ale na to ojciec ma pół roku, po tym czasie może nawet się okazać że
          dziecko nie jest jego, a alimenty i tak musi płacić. w takiej sytuacji ucieczka
          za granicę nie jest takim głupim pomysłem :) zwłaszcza, że sytuacja jest
          obciążająca psychicznie
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:58
        Nie ukrywał się. Kontakt telefoniczny miał i ma ze mną cały czas. Nie
        wiem dlaczego dopiero dzisiaj mi o tym powiedział.
        Aczkolwiek postępowanie mojego brata było głupie.
        Mam wyrzuty sumienia, bo przez całą tą historię myślałam o bratu bardzo
        źle.
        • heureuse-beauty Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:06
          W takim razie, nie tak do końca czuje się w porządku wobec tej
          kobiety z dzieckiem, skoro dopiero dziś Ci o tym powiedział.
          Tak jak napisałam powyżej, uprzedź te kobietę, że dopóki sprawa
          ojcostwa dziecka się nie wyjaśni - nie będziesz jej finansować.
          Jeśli przywiązałaś się do dziecka, zrób dziecku czasem jakiś
          prezent, tylko przeznaczony dla niego.
          Nie masz powodu głupio się czuć. To Twój brat postawił Cię w głupiej
          sytuacji i miałaś prawo tak o nim myśleć. Nie jesteś jasnowidzem.
          Swoją drogą bratem też warto byłoby nieco potrząsnąć.
          • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:10
            Tak, przywiązałam się do dziecka, mimo, że nigdy nie przepadałam za
            dziećmi i swoich nie zamierzam mieć (wprawdzie opiekujemy się-ja i mąż-
            16letnim bratem męża, ale nie traktujemy go jak dziecko. Ciężko tak z
            dnia na dzień odtrącić kogoś, kogo się kocha- tym bardziej, że
            chłopczyk tu nie zawinił.
            Brat głupio postąpił.Bardzo głupio. Nie ucieka się od problemów.
            Ale... ja też nie wiem jakbym zareagowała w podobnej sytuacji.
      • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:05
        Zapomniałam dopisać: bratanek ma ponad dwa lata.
    • black-emissary Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:55
      Paskudna sytuacja.

      Jeżeli dziecko rzeczywiście nie jest Twojego brata to zachowanie tej pani jest
      tym bardziej obrzydliwe i głupie. Moim zdaniem - gdy już uzyskasz 100% pewności
      - powinnaś mimo wszystko zerwać kontakty z tym dzieckiem. Choćby dlatego, że
      opiekując się nimi promujesz skrajne cwaniactwo matki, co prędzej czy później
      odbije się na dziecku, które nauczy się żyć podobnie.
      • marzeka1 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:58
        Pani może iść do pracy.
    • panirogalik Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 20:56
      matka dziecka żyje tylko z tego co jej i dziecku podarujesz a tak robi ci koło
      pióra? Pamiętam twój wątek. Nie ma mowy, złamanego grosza bym więcej nie dała,
      nie gryzie się ręki co cię karmi. Jeśli masz ochotę, jakoś szczególnie lubisz
      dziecko, możesz od czasu do czasu je czymś miłym uszczęśliwić jak każdy członek
      rodziny. Moim zdaniem jednak żadnych zobowiązań wobec nie swojego dziecka nie
      masz (no chyba ze sąd inaczej postanowi). A tego brata w końcu wymelduj.
    • stinefraexeter Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:06
      Nie sprzątaj po bracie. On nabruździł, niech sam odkręca. Skoro wie, że to nie
      jego dziecko, to niech lepiej wystąpi do sądu z odpowiednim wnioskiem. Bo jak
      tego nie zrobi, to wciaż będzie jej wisiał alimenty, a suma będzie się powiększać.

      A o dziecko się nie martw. Sądzę, że z tak obrotną matką nie zginie. Zresztą, co
      mogłabyś zrobić? Masz związane ręce, skoro matce nie mozna zaufać.
      • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:26
        stinefraexeter napisała:

        > Nie sprzątaj po bracie. On nabruździł, niech sam odkręca. Skoro wie, że to nie
        > jego dziecko, to niech lepiej wystąpi do sądu z odpowiednim wnioskiem. Bo jak
        > tego nie zrobi, to wciaż będzie jej wisiał alimenty, a suma będzie się powiększ
        > ać.

        nie ma możliwości odkręcenia sprawy uznania dziecka, jeśli minęło pół roku od
        momentu w którym "ojciec" dowiedział się o jego istnieniu (bądź pół roku od
        narodzin)
        • lisbeth25 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:32
          Podobno jest. Podobno ojciec ma na to pół roku od momentu w którym się
          dowiedział, że nie jest jego. Jutro skonsultuję to z prawnikiem.
          • wanilinowa Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:41
            lisbeth25 napisała:

            > Podobno jest. Podobno ojciec ma na to pół roku od momentu w którym się
            > dowiedział, że nie jest jego. Jutro skonsultuję to z prawnikiem.

            sześć miesięcy liczy się na pewno od momentu w którym ojciec dowiedział się o
            narodzinach. później zaprzeczenie ojcostwa może nastąpić tylko rękami prokuratury
    • cloclo80 Re: Alimenty na dziecko brata-cd. 06.07.09, 21:39
      Sorry, ale nie bądź naiwna.
      Czy brat jest w stanie skutecznie udowodnić, że to nie jego dziecko i to w taki
      sposób by nie być zmuszonym do płacenia jakichkolwiek alimentów?
Pełna wersja