Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech?

07.07.09, 17:43
Chodzi o bylych. Podczas milosci francuskiej przeszkadzal mi ich
specyficzny zapach. Nie wiem z czego to wynikalo. To nie sa zadne
niechluje, ale zwykli faceci. Nie podobal mi sie zapach i nie
robilam tego, chociaz bardzo lubie. Wczesniej mialam chlopaka z
anglii i z nim nie mialam takich problemow. Moze trafilam jednak na
brudasow? Moze nie potrafili sie dokladnie umyc? Brali prysznic
przed, ale wiadomo, ze nie wystarczy sie poplukac woda i juz jest
sie czystym. Seks oralny wymaga higieny, klasyczny takze, ale nie az
takiej. Jakie macie doswiadczenia w tej kwestii? To odosobniony
przypadek czy mialyscie podobne problemy?
    • mareczekk77 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 18:28
      Dla mnie u większości Pań oral odpada bo mnie odrzuca, a możliwe jest to jedynie
      z Paniami które jak ja nie jedzą mięsa. Może nie jesz mięsa?
      • a_nnuschka Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 18:59
        a moze kluczem jest narodowosc a nie dieta?
        tu wskazani zostali Panowie z Anglii jako lepsi od
        istot rodzimych.
        moze sprobuj z Paniami z wyspy i podziel sie spostrzezeniami?
      • lacido Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 21:25
        ciekawe... aż kusi żeby zrobić eksperyment, pięć pań i ciekawe cy byś zgadł
        która nie je mięsa <lol>
    • havana28 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 19:01
      zapach to naturalny odstraszacz - próba spłodzenia potomka z osobnikiem od którego odrzuca cie zapachowo(nie mówimy o higienie) może skończyć sie genetyczną katastrofą
      • b.montana Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 21:21
        he? wiedziałam, że zapach partnera ma znaczenie przy doborze, ale chyba chodzi o zapach "ogólny", a nie zapach intymny od razu po prysznicu.
        co do wątku, to mam podobny problem. od mojego byłego nie odrzucało mnie nawet parę godzin po prysznicu (w środku nocy np.), od obecnego troszkę odrzuca nawet 10 minut po kąpieli :(
    • lacido Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 21:28
      może powinnaś uczestniczyć w ablucjach "przed" żeby wszystkiego dopilnować ;)
      • b.montana Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 21:40
        uczestniczyłam i nic to nie zmieniło. a szkoda, bo tak jak autorka wątku, lubię widzieć uśmiech mojego faceta "po" ;)
        cóż, widocznie pod względem genetyki/zapachu byłam bardziej dopasowana do byłego. pech xD
    • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:08
      W tej kwestii mam doświadczenie z 2 facetami.
      Pierwszy - okropieństwo! Mył się normalnie - rano i wieczorem, ale wiadomo, że
      to nie wystarcza na intymne okolice... Raz z nim spróbowałam, ale nie
      skończyłam... potem nie było nic, seksu właściwie tez nie... i tak trzy lata (o
      boże! co ja z nim tyle robiłam!?...)
      A obecny? No cud-miód! Siusia;) na siedząco, po siusiu wyciera papierem i
      zazwyczaj przemywa wodą (jak jest możliwość). Poza tym zawsze ogolony i na
      błysk:). Normalnie gotowość w każdej chwili.

      Chociaż takich nawyków higienicznych raczej nie da się nauczyć...
      • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:16
        Siusia;) na siedząco, po siusiu wyciera papierem

        i z czego Ty sie tak cieszysz? nie musi na siedzaco i wycierac -
        wazne zeby dbal o higiene i przed akcja sie umyl

        jakbym zobaczyla ze moj sika na siedzaca, jak 80 latek ktoremu
        puszczaja wszytskie zwieracze na raz albo jak maly chlopczyk bo
        obsikuje kibelek na okolo, to bym sie raczej podlalamla

        do autorki - jak ci zapach nie pasowal to znaczy ze to nie byl
        ten :) wiem to z autopsji :P
        • varna771 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:20
          "jakbym zobaczyla ze moj sika na siedzaca, jak 80 latek ktoremu
          puszczaja wszytskie zwieracze na raz albo jak maly chlopczyk bo
          obsikuje kibelek na okolo, to bym sie raczej podlalamla"
          :D
          gdybym zobaczyła jak mój mąż sika na siedząco to zesikałabym się z
          wrażenia :DDD
          • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:28
            No to obu Wam gratuluje znajomości podstawowych zasad higieny:)
            • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:30
              tak, bo sikanie na siedzaca jest hgienieczne a na stojaca nie

              a jak jest z kupa na narciarza?
              • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:35
                Widzę, że jednak nie znacie:)

                Nie wspominając o tym, że niemożliwym jest aby podczas oddawania przez faceta
                moczu na stojąco nie chlapało dookoła (deska, ściany), ale...
                Ale sprawa ważniejsza - facet sikając na stojąco NIGDY nie opróżnia swojego
                pęcherza w 100%. Wyobrażacie sobie taki wieloletni mocz non-stop w pęcherzu?
                Zresztą wystarczy zapytać pierwszego lepszego lekarza.

                A nie wiem co jest złego po obmyciu się po załatwianiu potrzeb fizjologicznych,
                to naprawdę takie śmieszne o.0?

                Zresztą nie wiem skąd ta dyskusja - odpowiadając na 1wsze pytanie - cieszę się,
                że mam zadbanego faceta. I tyle. (nie twierdzę, że inni co tak nie robią nie są
                zadbani).
                • varna771 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:40
                  delayla napisała:

                  > Widzę, że jednak nie znacie:)
                  znam się kochana ...

                  > Nie wspominając o tym, że niemożliwym jest aby podczas oddawania
                  przez faceta
                  > moczu na stojąco nie chlapało dookoła (deska, ściany), ale...
                  deske się podnosi a później się ją zamyka, ściany opryskane ?? daj
                  spokój !:D

                  > Ale sprawa ważniejsza - facet sikając na stojąco NIGDY nie
                  opróżnia swojego
                  > pęcherza w 100%. Wyobrażacie sobie taki wieloletni mocz non-stop w
                  pęcherzu?
                  > Zresztą wystarczy zapytać pierwszego lepszego lekarza.
                  zadanie domowe na pewno odrobię zapytam męża .

                  > A nie wiem co jest złego po obmyciu się po załatwianiu potrzeb
                  fizjologicznych,
                  > to naprawdę takie śmieszne o.0?
                  kto powiedział ,że to jest śmieszne?

                  > Zresztą nie wiem skąd ta dyskusja - odpowiadając na 1wsze pytanie -
                  cieszę się,
                  > że mam zadbanego faceta. I tyle. (nie twierdzę, że inni co tak nie
                  robią nie są
                  > zadbani).
                  ja tez mam zadbanego chłopa nawet bardzo:)
                  • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:47
                    > ja tez mam zadbanego chłopa nawet bardzo:)
                    No i super, cieszmy się z naszych facetów :)

                    > deske się podnosi a później się ją zamyka, ściany opryskane ?? daj
                    > spokój !:D
                    A faceci sie zazwyczaj zbyt leniwi by deskę podnosić... (tzn tu kieruje się
                    myślami głownie do mojego brata, po którego wizycie w łazience właśnie muszę myć
                    ściany dookoła kibla ze szczyn, a także lustro do samej góry z pasty do
                    zębów...-ale to inna sprawa)

                    > zadanie domowe na pewno odrobię zapytam męża .
                    Mój chłop też medyk:) (tzn na 5tym roku medycyny, to chyba stąd te przesadne
                    nawyki higieniczne...)

                    > kto powiedział ,że to jest śmieszne?
                    Coś tam się śmiałyście wcześniej... whateva

                    Ahhh, jak ja uwielbiam gadać o sikaniu;)

                    Pozdrawiam:]
                    • varna771 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:55
                      mój chłop też lekarz. śmiałam sie z przykładu 80 letniego
                      dziadka ,bardzo mnie to rozśmieszyło,najbardziej na świecie
                      uwielbiam się śmiać:)
                      • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:59
                        No to piąteczka :D
                • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:46
                  Delaya sikajac na siedzaca rowniez rozpryskujesz mocz po muszli czy
                  desce, jak wchodzisz do damskiego kibelka to nie ma tak ze jest
                  higienicznie i czysto bo my siadamy czy kucamy, a facet ja stoi
                  zwykle sie pochyla i celuje do kibelka - nie mowie o sytuacjach
                  kiedy rozlwa po podlodze... na takich sposobu nie ma

                  dalej nie rozumiem o co Ci chodzi z tym siadaniem

                  a co do moczu w pecherzu - odpływ moczu jest regulowany przez
                  zwieracze cewki moczowej i kiedy pęcherz jest pełny miesnie z
                  ktorych jest zbudowana sciana kuracza sie, czy to jest zalezne od
                  pozycji?? skad to wiesz? poza tym nie ma wieloletniego moczu w
                  pecherzu - przeciez caly czas sie miesza z nowym :P
                  • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:51
                    No właśnie to mieszanie chyba Was ratuje;)
                    Skąd to wiem? Ano mam faceta na medycynie i ostatnio znam dużo medycznych
                    ciekawostek (choć czasami wcale nie chce ich znać ;))

                    Ja nie wiem w ogóle skąd ta cała dyskusja o tym całym sikaniu - to takie
                    kontrowersyjne, że facet sika na siedząco?
                    A to, że gdy kobieta sika w miejscu publicznym "na narciarza" żeby nie siadać,
                    to oczywiste, że..eghem... ciężko jej trafić:P.
                    Ja mówię o zaciszu domowym, gdzie mogę sobie spokojnie klapnąć;)
                    • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:07
                      no cale to zamieszani stad ze sikanie na siedzaco jest... no wlasnie
                      dosyc kontrowersyjne, mnie smieszy innego dziwi a innemu zwisa, poza
                      tym to ze zostaje ci(strzelam moze dopytasz?) ml moczu w pecherzu
                      jak widac tragednia nie jest, ile juz lat w ten sposob panowie
                      siusiaja i ich pecherze maja sie zdecydowanie lepiej od naszych (ach
                      ta krotka cewka, menopauza itd!), nie ma co sie sugerowac i pisac o
                      tym czy to higieniczne czy nie - a wiesz ile starego powietrza
                      nosisz w plucach?
              • rraaddeekk Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:40
                Tak, bardzo higieniczne jest posadzenie gołego tyłka na deskę
                sedesową, która oczywiście jest jałowa ;-)

                • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:53
                  > Tak, bardzo higieniczne jest posadzenie gołego tyłka na deskę
                  > sedesową, która oczywiście jest jałowa ;-)

                  W moim domu deska jest czysta - nie wiem jak u Ciebie...
                  • rraaddeekk Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:38
                    "Czysta" to nie jest synonim "jałowa"
                  • brzydula_betty Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:41
                    delayla napisała:

                    > > Tak, bardzo higieniczne jest posadzenie gołego tyłka na deskę
                    > > sedesową, która oczywiście jest jałowa ;-)
                    >
                    > W moim domu deska jest czysta - nie wiem jak u Ciebie...

                    Czysta może z wierzchu jest ale jałowa na pewno nie. Musiałabyś ją po każdym
                    użyciu dezynfekować np spirytusem salicylowym co zapewne robisz:)
                    Ludzie nie zdają sobie sprawy, że żyją wśród tylu zarazków a ich partner ma nie
                    mniej zarazków niż obcy ludzie korzystający z publicznej toalety tylko zarazki
                    partnera wydają się im oswojone. Np zanim poznałaś swojego partnera nie
                    napiłabyś się napoju z tej samej butelki a teraz to robisz, i co? jego zarazki
                    się nie zmieniły tylko wydają się "oswojone"
                    • rraaddeekk Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 07:59
                      Nie chodzi o "oswojenie" ale o to, że z partnerem podczas całowania
                      i tak wymieniacie się bakteriami z jamy gębowej, więc już nie ma
                      znaczenia picie z tej samej butelki/szklanki.

            • varna771 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:30
              zasady higieny znam bardzo dobrze! za gratulacje DZiękuję ;)
            • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:35
              jeszcze mi sie przypomnialo: a jak siusia w obcym miejscu? siada na
              obcej desce ??
              • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:39
                Tzn. jakim obcym miejscu?
                Bar/pub/restauracja/stacja benzynowa - wiadomo, że nie (a Ty siadasz?).
                Dom znajomego - raczej tak.
                Zresztą nie wiem, nie chodzę z nim do kibla o,0
                • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:47
                  my nie siadamy :P
                  • delayla Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:48
                    > my nie siadamy :P

                    Całe szczęście - moja znajoma zrobiła ten błąd, że się w pubie dość mocno
                    podpiła i usiadła...ciężko było wyleczyć jej się z grzybicy, huh.
                    • jane-bond007 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:10
                      w sumie to mozna sie czyms zarazic i bez siadania :P po to masz bl
                      sluzowe zeby Cie chronily...
                    • varna771 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:15
                      delayla napisała:

                      > Całe szczęście - moja znajoma zrobiła ten błąd, że się w pubie
                      dość mocno
                      > podpiła i usiadła...ciężko było wyleczyć jej się z grzybicy, huh.

                      może bała sie na narciarza, w końcu technika ryzykowna można sie
                      obsikać :)
                      • mareczekk77 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:36
                        Ciekawa dyskusja. Jako facet przedstawię swoją wizję tych spraw.

                        W domu sikam na siedząco, ponieważ brzydzę się gdy na stojąco obsikuję toaletę
                        po bokach, a poza domem na stojąco oczywiście - nie ja sprzątam :) Po siusianiu
                        zawsze trzeba potrząsnąć kowbojem porządnie i poddusić żeby wyciekło, a potem co
                        najmniej papierkiem wytrzeć a najlepiej pod kran i wymyć łobuza. Ktoś kto tego
                        nie robi to po prostu mocz wycieka do gaci, zasycha i raz że cuchnie a dwa to
                        pożywka dla bakterii. Taki członek do kobiecych ust się na pewno nie nadaje,
                        chyba że dla sadomasochistki, a facet który tak postępuje jak opisałem to brudas.

                        Siadanie na desce poza domem to samobójstwo, jak już kogoś przymusi sytuacja,
                        tylko narciarz ale wiadomo, nie każdy ma żelazne mięśnie ud :) i trzeba usiąść,
                        to wtedy tylko na kilku warstwach papieru. Inna sprawa też to mycie się po
                        grubszej sprawie, i to powinna być norma że prysznic z mydełkiem tam gdzie nie
                        dochodzi do słońce, i z tak higienicznym, pachnącym i zadbanym kroczem, można
                        iść w stronę rozkoszy których nie skąpią nam Panie :)
                        • rraaddeekk Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:41
                          Problemy ze zwartym i celnym strumieniem wymagają wizyty u urologa.

                          Mareczku czyżby już problemy z prostatą?
                          • mareczekk77 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:45
                            Czasem mi się rozszerza strumień na dwie strony :)
                          • tenzprzeciwkacomakotairower Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 08:10
                            rraaddeekk napisał:

                            > Problemy ze zwartym i celnym strumieniem wymagają wizyty u urologa.
                            >
                            > Mareczku czyżby już problemy z prostatą?

                            Od strumienia moczu odrywają się kropelki i pokrywają znacznie większą powierzchnię niż sam strumień, bo mocz nie leci sobie gładkim strumyczkiem ruchem laminarnym. Te kropelki na muszli, podłodze, rezerwuarze (dolnopłuk) itd. dość szybko zaczynają nieprzyjemnie pachnieć.
                            Jeśli ktoś jest kurduplem i ledwo co zaganiaczem sięga powyżej muszli, to pewnie nawet nie zdaje sobie sprawę z tego problemu, prawda, rraaddkkuu? ;)
                            • rraaddeekk Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 18:32
                              Koszykarzem nie jestem, ale kurduplem też nie i kropelki mi się nie
                              odrywają.
                              Może to kwestia mojej zdrowej prostaty.

                              Jedyny problem może być rano, ale usiąść z tzw. porannym dyszlem tym
                              bardziej się nie da ;-)
                              Tutaj jest sytuacja patowa wymagająca trochę gimnastyki.
                              • mareczekk77 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 20:09
                                A co ma prostata do kropelkowania, możesz mi wyjaśnić bo nie rozumiem?
                        • varna771 Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:45
                          >Siadanie na desce poza domem to samobójstwo
                          to prawda. podczas ostatniej wizyty w pubie ( w toalecie tak
                          śmierdziało,że nos wykręcało) poszłam zrobić siku do parku.
                    • brzydula_betty Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:36
                      delayla napisała:
                      > Całe szczęście - moja znajoma zrobiła ten błąd, że się w pubie dość mocno
                      > podpiła i usiadła...ciężko było wyleczyć jej się z grzybicy, huh.

                      Raczej mało prawdopodobne żeby zaraziła się od posadzenia tyłka na publiczny
                      kiblu. Chyba, że do niego wpadła. Nie chcę martwić ale publiczne kible są tak
                      usiane zarazkami, że nawet rozkładanie papieru na desce jest zabiegiem daremnym,
                      i raczej tylko estetycznym. Położenie torebki obok kibla spowoduje wyniesienie
                      więcej zarazków niż posadzenie tyłka na kiblu.
        • six_a Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:14
          >jakbym zobaczyla ze moj sika na siedzaca, jak 80 latek ktoremu

          a do reszty siada jak 80-latek, któremu poszły zwieracze, czy też z lotu ptaka
          załatwia?
    • stinefraexeter Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 07.07.09, 23:58
      Hmm, może akurat ci panowie mają bardziej intensywny zapach w miejscach
      intymnych niż tamten Anglik?
      A myli wiadomo co zaraz przed łóżkiem? Ablucja na sekundę przed powinna chyba
      pomóc, czy nie?
    • six_a Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 00:28
      a ten anglik nie był przypadkiem obrzezany. w niektórych krajach jest to
      rutynowy zabieg zapobiegający stulejce. a w dorosłym życiu ułatwia utrzymanie
      higieny.
      • aurelia_aux Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 03:22
        No... to ja się o mało nie .. posikałam czytając ten wątek;)
        Ileż to się człowiek może dowiedzieć o sikaniu..
        A ja myślałam, że to taka prosta sprawa:D
    • zolzatoja Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 08:42
      Zabiłabym moich domowych chłopów, gdyby mi sikali w domu na stojąco!
      Wszystkim wątpiącym polecam mały eksperyment - proszę wziąć butelkę
      wody solidnie zaprawioną atramentem i wylać do sedesu z wysokości
      męskiego przyrodzenia i podobnym strumieniem.
      Miłego sprzątania!
    • chicarica Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 08:59
      Dieta cebulowo- kapuściano- kalafiorowo- czosnkowa ma wpływ na zapach i smak
      intymny. I to zarówno u kobiet, jak u mężczyzn.
    • enith Re: Mialam pecha czy mam zbyt wyczulony wech? 08.07.09, 09:12
      Karm wybranka ananasami, one nadają przyjemny zapach i smak genitaliom oraz spermie. Odradzam rośliny strączkowe, zwłaszcza szparagi. Ja po tych jakże smakowitych warzywach szczam tak smrodliwie, że mnie samą mdli. Domyślam się więc, że mój cały "dół" tak pięknie "pachnie". Niestety, jestem w tej połowie populacji, która właśnie w taki sposób reaguje na szparagi: smrodem ukiszonej uryny jak z kibla na dworcu kolejowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja