Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pracy:(

07.07.09, 20:08
prosze nie potepiajcie mnie..czasu nie cofne:( Miałam mały flirt z
żonatym facetem, z którym pracuje.Nie jest moim szefem. Nie doszlo
jeszcze do pełnego stosunku..i nie będzie go. Bylo dotykanie,
pieszczoty..
Nikt nic nie podejrzewa..ale wiadomo mężczyzni lubią chwalic sie,
ktore laski na nich leca..ktore poderwali..zaliczyli.
Czy żonaty (zalozmy boi sie,ze zona sie dowie, ma dwie nastoletnie
córki) raczej nie bedzie sie chwalił kolegom w pracy??
Nie chce by powiedzial:( Nic od niego nie chce..tylko czas cofnąc:(
    • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:10
      to male miasteczko,a kobiety w pracy znają jego zone, duzo znajomych
      mają wspolnych. Gdyby powiedzial tylko facetom..pol biedy...ale i
      tak jesli powiedzial..mam przechlapane :( tak?
      • vandikia Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:24
        goldie1 napisała:

        > to male miasteczko,a kobiety w pracy znają jego zonetak jesli

        >mam przechlapane :( tak?

        TAK
      • skarpetka_szara Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 08.07.09, 15:52
        Faceci to gorsi plotkarze od kobiet.
    • juleczka.889 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:12
      Zawsze mozesz się wszystkiego wyprzeć i powiedzieć, że on jakieś
      fantazje, brednie opowiada. Poza tym do niczego nie doszło - z
      punktu widzenia przeciętnego faceta to on nie ma się czym chwalić -
      wyraźnie widać, że Cię rozczarował i nie ma o czym gadać.
      • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:14
        Wiem,ze wolni faceci chwalą sie..ale czy zonaci?? i to kolegom w
        MIEJSCU PRACY?
        • princessofbabylon Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:17

          Myślę, że nie będzie na tyle durny żeby się wychwalać skoro, tak jak
          piszesz, to małe miasteczko i wszyscy się znają. No i jeszcze do
          tego żonaty, dzieciaty....
          Nieeee, myślę że nie. Ale ja bym stamtąd spierd....
          • bakejfii Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:18
            Masz juz przesrane.
            • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:20
              gdyż?
              • vandikia Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:25
                gdyż to małe miasteczko, w którym wszyscy się znają jak sama
                napisałaś
                skoro się boisz, to pewnie masz powody, a skoro masz powody, to
                pewnie masz rację, że się boisz
                a skoro małe miasteczko, to się będzie za Tobą ciągnęło
                to tak w skrócie mniej więcej
                • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:27
                  Ale po co mialby sie chwalic i tym samym ryzykując ze zona sie
                  dowie?
                  • vandikia Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:29
                    I tak ma pewnie gdzieś zonę, skoro na to idzie.
                    Jeśli jesteś pewna, że nikt was nie widział, nie słyszał, nie ma
                    podejrzeń z których powstaną ploty, a faceta jesteś pewna w 100% to
                    ok.
                    Jestes pewna, ze nie mial juz takich przygod? A moze to ryzykant
                    taki wlasnie i to ryzykowanie sprawia mu przyjemnosc. W sumie
                    rozważać to tak mozna bez konca, a prawdy i tak sie nie dowiesz
                    pewnie.
                    • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:35
                      Niestety moj post wzial sie po tym co mi wyznal. Kilka lat temu mial
                      romans z inną babką ztej pracy, podal nazwisko...Czyli
                      wyznal "Kochance" , kto byl jego poprzednia..Ale z nią sie nie
                      kryl.Ludzie w pracy zauwazali ich "przyjazn".
                      Natomiast ze mną uwazal, mowil ze ma za duzo do stracenia..Bal sie
                      tego.
                      Jestem duzo mlodsza od niego..Ciagle w pracy mnie krytykowal,
                      dokuczal zartami...tylko tak nas kojarzą.
                      • twojabogini Mógł 08.07.09, 14:34
                        goldie1 napisała:

                        > Niestety moj post wzial sie po tym co mi wyznal. Kilka lat temu
                        >mial romans z inną babką ztej pracy, podal nazwisko...

                        Czyli dyskretny nie jest...

                        >Czyli wyznal "Kochance" , kto byl jego poprzednia..Ale z nią sie
                        nie kryl.Ludzie w pracy zauwazali ich "przyjazn".

                        Czyli żony tez się nie boi, skoro się nie kryje z romansami.

                        > Natomiast ze mną uwazal, mowil ze ma za duzo do stracenia..Bal sie
                        > tego.

                        Z poprzedniczką mógł postepować identycznie, może taka atmosfera go
                        kręci.

                        >Jestem duzo mlodsza od niego..Ciagle w pracy mnie krytykowal,
                        >dokuczal zartami...tylko tak nas kojarzą.

                        Końskie zaloty? No to juz się z was podśmiewują...

                        Żonaty mężczyzna romasujący z innymi z reguły nie szanuje żony, ani
                        tym bardziej innych kobiet. Może i są wyjątki, ale jest sens
                        ryzykować, gdy wokół sporo normalnych i wolnych?
                        Dlatego - z szacunku do samej siebie - nie baw się więcej z
                        żonatymi. Masz małe szanse na miłe potraktowanie. Stałego romansu
                        tez nie radzę - polecam poczytac wypowiedzi kochanek. Gorzkie żale,
                        rzadko która pisze, że jest szczęśliwa...
                        A teraz - czasu nie cofniesz, łżyj w zywe oczy. "Staruszek
                        powiedział, że się bawiliśmy? - tu szczery smiech - z hiszpańską
                        królową pewnie tez baraszkował. Niezły z niego numer". Koniec tematu.
                        Jak nie podadzą ci źródła plotki i ktoś ci wprost zarzuci romans -
                        to znów szczery śmiech rozbawienia i "dobre, a nie opowiadaja
                        czasem, ze regularnie sypiam z di caprio - tez nie całkiem młody,
                        ale jakoś bardziej w moim typie".
                        Jak nikt ci nic nie powie, ale wyczujesz dziwną atmosferę wokół
                        siebie, to zasiej dezinformację - zasugeruj, ze od roku jestes bez
                        pamięci zakochana w kolesiu z... tylko bardzo "dyskretnymi" kanałami.
                        • goldie1 Re: Mógł 08.07.09, 14:41
                          Ten jego romans byl kilka lat temu. Jakies 3 lata temu do pracy
                          przyszla jego szwagierka i moze przez to zaczal sie kryc . Czy moge
                          napisac na poczte ?do ciebie?
                          • twojabogini Re: Mógł 09.07.09, 13:56
                            Możesz
                            • goldie1 Re: Mógł 11.07.09, 13:05
                              napisalam, dziekuje
                  • deodyma Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 11.07.09, 15:48
                    moze zona wie i przymyka na to oko?
        • juleczka.889 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:19
          Niektórzy tak, a niektórzy nie. To zależy od tego, czy facet ma
          klasę i poczucie wlasnej wartości (wtedy zachowuje wszystko dla
          siebie), czy ma kompleksy (wtedy opowiada, a nawet zmyśla i
          koloryzuje). Nie przejmuj się tym i traktuj go chłodno. jak dodjdą
          do ciebie jakieś plotki - udawaj zdziwioną i powiedz, że to jakieś
          absurdalne brednie.
    • stedo Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:22
      Przysłowie ciągle aktualne - gdzie żiwiosz, nie jebiosz, drodzy ludkowie;))
      • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:24
        Czyli pochwalil sie kolegom z pracy tak?:(
        • stedo Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:34
          W tym konkretnym przypadku, myśląc logicznie, mało prawdopodobne. Ma już nastoletniew dzieci więc nie gó...arz, ma żonę,w małym miałomiasteczkowym środowisku żyje więc za dużo ryzykuje. Poza tym czym miałby się chwalić? Próbował wszak, a nie wyszło. Bo pieszczoty dla faceta to tylko gra wstępna, by skłonić partnerkę. Liczy się konkret czyli wniknięcie, inaczej penetracja;)
          • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:37
            Wiadomo -koledzy solidarni, zaden żonie nie doniesie. tacy sa
            faceci..
            Ale boje sie,ze wlasnie przez takie zaufanie pochwalil sie KOLEGOM.
            A skoro tak,,to mam przechlapane u tych wolnych,,ktorzy podobają mi
            sie...:(
            • alpepe Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:40
              czyli ciało puszczone raz, puszcza się stale, tyle, że przejmuje się dyskrecją?

              Łał.
              • stedo Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:51
                No właśnie;) Młodsi koledzy tak mogą sądzić, gdyby wiedzieli, i będzie miała "większe branie" bo łatwiejsza;)Więc skąd to przekonanie o "przechlapaniu"?
                A młodszym to ew. mogłby się pochwalić tylko z zazdrości, gdyby miał jeszcze plany dalsze w stosunku, nomen omen;) do autorki i zauważył ich zainteresowanie w temacie ;)
                • browwny Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:57
                  Zaden wolny nie zainteresuje sie na stale laską,ktora zadawala sie z
                  zonatym.
                  hmmm tylko zostaje pytanie..jakie ma dowody na to? Skoro nikt ich
                  nie kojarzy?
                  I sama sie zastanawiam jak autorka watku pozna,ze sie pochwalil?
                  Moim zdaniem, koledzy beda sie dobierali do niej od razu z łapami..
                • browwny Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 20:58
                  Zaden wolny nie zainteresuje sie na stale laską,ktora zadawala sie z
                  zonatym.
                  hmmm tylko zostaje pytanie..jakie ma dowody na to? Skoro nikt ich
                  nie kojarzy?
                  I sama sie zastanawiam jak autorka watku pozna,ze sie pochwalil?
                  Moim zdaniem, koledzy beda sie dobierali do niej od razu z
                  łapami..robili niewybredne zarty....
                  • bakejfii Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 07.07.09, 21:07
                    Co Ty gosciu wiesz o kobietach.Za niektorymi kobietanmi faceci chodza jak
                    barany,chocby niewiadomo co zrobily .Tak to jest niestety.
    • browwny Kolegom z pracy pochwalił sie na 10000000% 07.07.09, 20:31
      Jestes mloda? Są w pracy mlodzi koledzy do wyrwania? Moim zdaniem
      pochwalil sie im ,ze cie "miał" i w ich oczach jestes puszczalska..
      Sorki..ale tak sie wlasnie konczą takie rzeczy.:(
      • stedo Re: Kolegom z pracy pochwalił sie na 10000000% 07.07.09, 20:38
        Ale on jej "nie miał", aczkolwiek czynił kroki;)
        • browwny Re: Kolegom z pracy pochwalił sie na 10000000% 07.07.09, 20:40
          I co z tego ,ze nie mial?? Mogl sie chwalic czym innym, ze ją
          dotykal..że mial jej cialo..ze taka dupa (jak jest ladna) na mnie
          leci...
          Oj chwalil sie chwalil:( Baby sie nie dowiedzą, bo doniosly by
          zonie. Ale męzczyzni zachowają to dla siebie, niestety u nich masz
          opinie łatwej.
          • bakejfii Re: Kolegom z pracy pochwalił sie na 10000000% 07.07.09, 20:56
            Laska jestes mloda ,to wszystko przes Toba,. Od czegos musialas zaczac,akurat
            napotoczyl sie zonaty , przezyjesz.Drugiego wez na lep wolnego tym razem.Nara.
      • kitek_maly Re: Kolegom z pracy pochwalił sie na 10000000% 07.07.09, 20:57

        Rozmawiasz sama ze sobą? Znowu? :))
        I znowu na ten sam temat?
        • green_basik Re: Kolegom z pracy pochwalił sie na 10000000% 07.07.09, 21:44
          > Rozmawiasz sama ze sobą? Znowu? :))
          > I znowu na ten sam temat?

          O jaki fajny wąt.
          Malawinka gada sama ze sobą +shan+ ciekawe kto jeszcze.
          łał, łotabjutifdej
    • szczesliwamezatka Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze niż ... 07.07.09, 20:55
      kobiety. Chwaliburcy z nich nieprawdopodobni!!!!!!!
      • browwny Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 07.07.09, 21:27
        tez tak myśle:)
        • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 07.07.09, 22:27
          Jedynie co mnie ratuje to to,ze on jest ZONATY. I balby sie,ze
          straci wszystko, zone, dzieci. ....
          To bardzo mala firma. 80 pracownikow. Poczulabym,ze ludzie
          wiedzą..gdyby byli dla mnie niemili prawda? Zwlaszcza kobiety..a nie
          są. Lubią mnie bardzo i niczego nie podejrzewają.
          wiec jaka jest szansa,ze nie pochwalil sie kumplom.?
          • szalonaburza Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 07.07.09, 22:41
            Nie pochwali się, a jeśli nawet to raczej nic Ci nie grozi. Faceci wiedzą, że
            opowieści innych facetów są po części przekłamane, bo sami nigdy pełnej prawdy
            nie mówią lub koloryzują swoje historie.
            Jeżeli inni faceci w pracy zaczną być nagle milsi w stosunku do Ciebie, to
            prawdopodobnie powiedział. Po prostu traktuj ich szorstko i po jakimś czasie
            wszystko wróci do normy.
            • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 09:50
              jedna pocieszająca wypowiedz:( A niby dlaczego mieliby byc milsi?
              Nie zauwazylam nic takiego...moze jeden kolega (wolny) zaczal mnie
              wiecej zauwazac w pracy..rozmawiac ze mną..itd
              Ale tak to nie więcej.
              • wioska2009 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 09:59
                przechlapane bylo myslec glowa a nie ... dokoncz sobie
                • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 10:38
                  Czy ktos powie mi, co stoi za tym by nikomu nie pisnał ani slowa?
                  Mnie pociesza to,ze balby sie ,ze zona sie dowie. Pracujemy razem,
                  wszyscy sie znamy, wszyscy pracownicy mieszkają na sąsiadujaych
                  osiedlach..Gdyby powiedzial kolegom z pracy..to jaką ma pewnosc,ze
                  oni nie wydadzą go?
                  robilby sobie problemy we wlasnym miejscu pracy? Tymbardziej,ze sam
                  bal sie tego..wahal..nie chcial. Nie wiem co jescze ..
                  • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 10:39
                    RAzem z nami pracuje siostra jego zony, czyli szwagierka.
                    Tymbardziej nie mówilby nikomu..
                    • bi_chetny Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 10:46
                      nie sądzę żeby się chwalił. on ryzykuje dużo więcej niż ty
                      • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 10:54
                        Tak mówil. "Mam zbyt wiele do stracenia". Ale juz raz romansowal z
                        męzatką w pracy, ale to sie zakonczylo. I sam mi sie do tego
                        przyznal. .... Ma 45 lat, i dwojke nastoletnich córek.
                        Wiadomo,ze jak juz to pochwalilby sie kumplom w pracy..jestem
                        mloda ,duzo mlodsza o 15 lat....Moze sie pochwalił :(
                        • dariab45 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 14:14
                          A co mu szkodzi opowiedziec kumplom? Jak jest stary to tym bardziej
                          pochwalil sie,ze fajna i mloda dupcia na niego poleciala. I co z
                          tego,ze cie nie mial?
                          Moim zdaniem, kolegom sie pochwali .Przykro mi. Tym bardziej,ze
                          Tobie wyznal o poprzednim romansie, to co stoi na przeszkodzie,zeby
                          i o tobie opowiedzial?
                          Faceci go nie wydadzą, bo sa solidarni. Ale jak wsrod nich ma wroga,
                          to moze go wydac.
                      • dariab45 Juz raz zaryzykowal 08.07.09, 14:15
                        przynal sie autorce watku do poprzedniego romansu,wstarczy,ze innej
                        babie sie pochwali i co??
                        Wątpie,ze ma zone zolze co go wywali z torbami.
                        • cccykoria Re: Juz raz zaryzykowal 08.07.09, 14:24
                          Moze zrobi Tobie "reklame" i poleci drugiemu kumplowi hehe
                          Nie martw sie na zapas:D

                          A to ciekawe * wahal sie ,nie chcial?* a co Ty takiego
                          zrobila ze zechcial?
              • szalonaburza Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 08.07.09, 19:16

                A niby dlaczego mieliby byc milsi?
                > Nie zauwazylam nic takiego...moze jeden kolega (wolny) zaczal mnie
                > wiecej zauwazac w pracy..rozmawiac ze mną..itd
                > Ale tak to nie więcej.

                Dlatego, że faceci to zdobywcy i naturalną rzeczą jest dla nich rywalizacja.
                Więc jak któryś się dowiedział, że coś tam między Tobą a innym znajomym było to
                też będzie próbował.
                Mężczyźni widzą kobiety poprzez oczy innych mężczyzn;)
                • green_basik Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 11.07.09, 14:06
                  szalonaburza napisała:

                  >
                  > A niby dlaczego mieliby byc milsi?
                  > > Nie zauwazylam nic takiego...moze jeden kolega (wolny) zaczal mnie
                  > > wiecej zauwazac w pracy..rozmawiac ze mną..itd
                  > > Ale tak to nie więcej.
                  >
                  > Dlatego, że faceci to zdobywcy i naturalną rzeczą jest dla nich rywalizacja.
                  > Więc jak któryś się dowiedział, że coś tam między Tobą a innym znajomym było to
                  > też będzie próbował.


                  > Mężczyźni widzą kobiety poprzez oczy innych mężczyzn;)

                  Ale już na rzeczywistość patrzą normalnie, nie przez oczy innych?
                  Czy całokształt jest ułomny?

                  Nawet jeśli nic nie było, to i tak będzie rozpuszczał o tobie plotki wśród kolegów.
                  Od tego im rośnie.
                  Samoocena.

                  • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 11.07.09, 14:11
                    ale o każdej moze wymyslic plotki,ze mają romans? jakie ma dowody?
                    Co tak faceci wierzą na slowo??
                    • green_basik Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 11.07.09, 14:25
                      > Co tak faceci wierzą na slowo??

                      Bo każda kobieta ma w sobie coś z dziwki.
                      Jak suka nie chce, to nie da.

                      Słowo kluczowe to rywalizacja.
                      W walce o d.upę nie ma reguł, rośnie im o tego libido, przybywa energii, podnosi
                      się samoocena. Raczej nie chodzi o samo r.uchanie, ważniejsze jest zwycięstwo
                      nad innym samcem.
                      W najgorszym wypadku obiektowi westchnień popsują opinię, ale przez chwilę jest
                      ekscytująco, inaczej, można odpocząć od domowej rutyny.
                      Potem wracają do swojego normalnego życia, jak do groty po łowach.
                      • goldie1 Re: Jasne, że mógł. Faceci to więksi plotkarze ni 11.07.09, 14:40
                        Ale miedzy nami nic nie bylo...Nie bylo seksu, nie bylo nic, czym ma
                        sie chwalic samcom, jak mnie "nie zaliczyl"?. tymbardziej,ze ma
                        problemy ze potencją,? on ma 40 pare lat i teroche sie sypie..
                        Moze balby sie,ze wydam jego sekret?
    • ameno33 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 08.07.09, 14:29
      Ale Ty sie martwisz,bedziesz miala darmowa reklame i moze nastepnego zlapiesz z
      ktorym sobie cos ulozysz.W najgorszym przypadku mozesz liczyc na jednorazowe
      pukanko,mala przygode.Na pocieszenie ci powiem,zyje sie jeden raz i ja osobiscie
      tym nie przejmowalbym sie.
      • cccykoria Re: Reklama 08.07.09, 14:42
        Cichodajka ,mozesz miec ja za frko.... hehe

        Oczywiscie to jest do tych panow ,ktorzy sie nie wahaja:D
        • goldie1 Re: Reklama 08.07.09, 14:46
          Nie bylo miedzy nami seksu, nawet bez ubrania sie nie widzielismy..
          I kasowal wszystkie smsy, bo bal sie,ze zona zobaczy, nie ma zadnych
          dowodow. To tak kazdy moglby puscic plotke o kobiecie,ze ją zaliczyl.

          Ale i tak wiecej jest postow ,ze jednak pochwalil sie..Tylko jestem
          w szoku,ze zonaty we wlasnej firmie , robilby sobie klopoty
          • julyana Re: Reklama 08.07.09, 21:08
            Ło jeny, dziewczyno, jeden rozpowie wszystkim kumplom, a drugi będzie trząsł
            portkami żeby nikt się nie dowiedział. Myślisz, że na forum jasnowidze siedzą?
    • monikinha Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 11.07.09, 13:13
      W pracy pewnie nie powie, kumplom prawie na 100%. Jak ma dobrych
      kumpli w pracy, to sama sobie dopowiedz. Może też coś palnąć między
      wierszami, nawet jak nie będzie chciał Cię "sypnąć".
      No coż, dałaś ciała (niby nie dosłownie, ale jednak), to teraz może
      być nieprzyjemnie.
    • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 11.07.09, 13:28
      Raczej sami mlodzi, kumpla ma jednego, ma okolo 50tki, ktory sam ma
      romans z inna męzatką..
      Jak poznam,ze im powiedzial>?
      • wanilinowa Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 11.07.09, 14:41
        no widzisz, Ty wiesz o wszystkich romansach w pracy, więc wszyscy wiedzą o Twoim.
        • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 11.07.09, 14:44
          ale te romanse widac golym okiem, nikt nicx nie plotkowal, oni sie
          nie kryją z tym.
          Nas nikt nie kojarzyl..pracuje tu juz rok i gdyby cos sie wydalo,
          babki by mnie juz linczowaly, a tak nie jest. Czuje sie lubiana
          nadal.
    • deodyma Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 11.07.09, 15:46
      sa tacy, ktorzy maja zone, po 2-3 dzieci a mimo to chwala sie
      kolegom, kogo zaliczyli:)
      koledzy sa z tych, co to kryja zdradzajacych przed zonami, ale ubaw
      z kochanek maja niemaly...
    • anisia25 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 12.07.09, 04:29
      A dla mnie to jest chore, że żonaty facet miał romans, a to biednej dziewczynie
      się najbardziej oberwie. Nie jemu za to, że zdradzał żonę, że kawał fiu** z
      niego, tylko że ona puszczalska....

      Co za chory kraj!
      • o-qrde.pl Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 12.07.09, 06:25
        Stara polska zasada wiecznie żywa: On niewinny, ona winna. Ona dawać
        nie powinna.
        • goldie1 Re: Czy żonaty koleś mógl mnie wydac?romans w pr 12.07.09, 09:04
          Ale nie bylo seksu. Pisalam o tym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja