Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dziecko

09.07.09, 18:11
Wszystko zaczęło się ponad rok temu, kiedy ja dostałam propozycję wyjazdu do
pracy w ramach stażu firmowego, a mąż został w Polsce, kończąc swój staż w
szpitalu. Zbliżył się wtedy do małżeństwa kolegi ze szpitala, spędzał m.in. z
nimi czas, a w pewnym momencie nawiązał romans z żoną kolegi (tzn. nawiązał
romans kiedy jeszcze byli parą, pobrali się w sierpniu zeszłego roku, a romans
zakończył się w styczniu tego...), którą odwiedzał w czasie jego dyżurów.
Dziwnie mi się o tym pisze, ale to inny rozdział, już (chyba) dałam sobie z
tym radę.
Kolega męża nie dowiedział się o tym.
Romans skończył się, kiedy mój mąż dowiedział się, że nie jest jedynym
kochankiem. W międzyczasie (!) pani wyszła za mąż za owego kolegę i po jakimś
czasie zaszła w ciążę.
Mąż powiedział mi w ogóle o romansie właśnie w lutym, kiedy dowiedział się o
ciąży. Sęk w tym, że dziecko może być jego (tamci byli parą kilka lat, ona
chciała mieć dziecko już wcześniej, nie wiem, czy jej mąż nie mógł, nie chciał...)
Koniec wyżalania.
Mam mętlik w głowie. Nie chcę odchodzić od męża przez romans (rozpracowaliśmy
to z psychologiem), jednocześnie nie chcę żyć bez wiedzy, czy mój mąż jest
ojcem dziecka, nie chcę dowiadywać się o tym kiedyś w przyszłości.
Kto ma zacząć akcję informacyjną, od kogo oczekiwać, że zacznie mówić otwarcie?
Mąż kobiety nie wie o romansach.
Kobieta jest w dość zaawansowanej ciąży, nie jest chyba właściwe narażać ją na
stres, poza tym jest Hiszpanką i nie ma tu swojej rodziny, która by ją
wsparła. (nie, nie solidaryzuję się z kochanką męża, po prostu dziecko jest
niewinne)
Z kim porozmawiać?
    • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:16
      istnieje bodajże domniemanie, że dziecko urodzone w małżeństwie jest dzieckiem
      męża matki. Czemu ty się tym zajmujesz, skoro to zależy co najwyżej od Hiszpanki
      i jej męża, co zrobią, jak dziecko będzie podobne do kolegi małżeństwa?
      • rih-anna Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:32
        Czemu ja się tym zajmuję? Bo może się okazać, że będę w związku z mężczyzną,
        który ma dziecko. Chcę się do tego przygotować, zająć stanowisko, nie wiem jak
        to ująć... Czuję, że mam prawo do tej informacji.
        • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:36
          a co mężowi powiedziała Hiszpanka? Rozmawiali o tym?
          • rih-anna Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:39
            Od czasu zerwania nie rozmawiali, o ciąży dowiedział się od kolegi.
            Są pewne przesłanki, które wskazywałyby na ojca dziecka (np. nieobecność męża w
            domniemanym czasie poczęcia)
            Mąż jakby czekał na jej reakcję, nie wykonał żadnego kroku, by nawiązać z nią
            kontakt (1. rozstali się w gniewie 2. zależało mu na odbudowaniu małżeństwa 3.
            nie chciał informować kolegi o romansie etc)
            On uważa, że decyzja należy przede wszystkim do niej.
            Czy mam go zmusić do rozmowy z nią?
            • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:45
              Twój mąż to kawał tchórza.
              Czy ta kobiyta wie, że ty wiesz? Bo jeśli wie, to spotkaj się z nią, przynieś
              jakieś ciuszki dla dziecka, whatever i zmuś do jasnej odpowiedzi, co ona
              zamierza zrobić. Jeśli nie, to, albo mąż niech się spyta, albo zostaw to tak,
              jak jest.
              Nie ten ojciec, co spłodził, tylko ten, co wychowuje. Może Hiszpanka zwyczajnie
              szukała dawcy nasienia, bo pdejrzewała, że jej mąż jest bezpłodny i wcale nie
              zamierza dowiadywać się sama, czyje to dziecko?
              • adela38 Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:51
                Siedz cicho, kup zestaw do testu dna na ojcostwo (mozna przez internet), jak
                dziecko sie urodzi to odwiedzcie je z matka i wez dziecku probke sliny z
                policzka zgodnie z instrukcja zestawu-latwo, szybko i bezbolesnie.Zrob test i
                bedziesz wiedziala.Potem ewentualnie mozesz/mozecie sie zastanawiac co z ta
                wiedza zrobic, ale to juz inna sprawa.
              • rih-anna Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:55
                Nie wiem, czy ta kobieta wie. Opcja z dawcą nasienia wydaje się możliwa. Nie
                chcę, żeby w którymś momencie 'odmieniło' jej się, jeśli chodzi o ojca dziecka.
                Jej mąż generalnie jest dobrą 'partią', lekarz dotowany przez rodziców,
                spokojny, materiał na ojca.
                • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:00
                  Sądzę, że powinnaś sprawy zostawić własnemu biegowi, ew. zrobić toco napisała
                  adela, próbka śliny dziecka i po sprawie.
                  Znam parę takich historii dawcy w swoim bliskim otoczeniu. W jednej mąż
                  wiedział, że jest bezpłodny, ale dzieci wychowywał jak swoje.
    • skarpetka_szara Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:47
      Jezeli kobieta sypiala z mezem, Twoim mezem, i kilkoma innymi
      kochankami - i to bez zabezpieczenia - to czy nie uwazasz ze
      najpierw powinnas meza wyslac na badania chorob wenerycznych?
      • rih-anna Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 18:50
        czy nie uwazasz ze
        > najpierw powinnas meza wyslac na badania chorob wenerycznych?

        Tak uważam, tak zrobił, zresztą było to częścią naszej terapii małżeńskiej.
        • skarpetka_szara Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:00
          Sluchaj, a moze ten jej maz zyczywiscie jest bezplodny i ona tymi
          zdradami chciala po prostu zajsc w ciaze najmniejszym kosztem
          (wkoncu w polsce In-Vitro to praktycznie grzech).
          • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:02
            ślub przedmałżeński to też grzech, więc znów wiesz co.
            • skarpetka_szara Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 18:21
              mam nadzieje ze wzielas to tak jak napisalam : Z wielkim sarkazmem
              i jako zart.
          • wanilinowa Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:16
            skarpetka_szara napisała:

            > Sluchaj, a moze ten jej maz zyczywiscie jest bezplodny i ona tymi
            > zdradami chciala po prostu zajsc w ciaze najmniejszym kosztem
            > (wkoncu w polsce In-Vitro to praktycznie grzech).

            heheheheh
    • murzynier Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:02
      rih-anna napisała:

      > Nie chcę odchodzić od męża przez romans (rozpracowaliśmy
      > to z psychologiem)

      kobiety nigdy nie przestaną mnie zadziwiać swoją głupotą
      • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:03
        Ale czemu głupotą? Nie dla każdego ważna jest wyłączność fizyczna.
        • murzynier Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:18
          alpepe napisała:

          > Ale czemu głupotą? Nie dla każdego ważna jest wyłączność fizyczna.

          chodzi mi nie o fakt wybaczania zdrady, tylko podejmowania życiowych decyzji po
          konsultacji z psychologiem (?!)
          • vandikia Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 18:47
            dobry psycholog nigdy nie zasugeruje decyzji
      • lisbeth25 Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:14
        Mnie też.
    • majaa Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 09.07.09, 19:20
      A jaki jest wniosek z tej historii? Żony, nie zostawiajcie mężów
      samych w domu na dłużej, bo może z tego wyjść niezły bajzel ;)
      A tak poważniej, to na razie daj sobie na wstrzymanie. Jak dziecko
      się urodzi, zróbcie ewentualnie ten test ze śliną. Ale jeśli
      Hiszpanka rzeczywiście szukała dawcy (a wskazuje na to chociażby
      fakt spotykania się z kilkoma facetami naraz i brak jakichkolwiek
      nacisków na Twojego męża odnośnie ciąży), to ta wiedza i tak nie na
      wiele Wam się zda. To delikatna sprawa i mogą przy niej ucierpieć
      niewinne osoby (mąż Hiszpanki i jej dziecko).
    • mrsnice Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 10:21
      Podoba mi się ta hiszpanka. Paru frajerów wyru.....ła.
      • 1warszawka1 Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 10:46
        podziwiam za zrozumienie dla męża za wybaczenie zdrady, serio ja nie
        potrafiłabym nawet za pomocą tabunu psychologów... co do reszty
        sytuacji,hmm chyba bym tego nie ruszała dalej, żadnych testów,skoro
        uporałaś się jak piszesz z Jego zdradą po co dodatkowo rozdzielać
        wlos na czworo, odpowiedz sobie na pytanie, po co Ci ta wiedza czy
        to męża dziecko?jak dla mnie chyba lepiej dla zdrowia psychcznego
        nie wiedzieć, odseparować się od tej sytuacji i Hiszpanki i reszty
        daleko gdzieś i na długo, pozdrawiam
    • ksenaa Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 11:40
      ja radziłabym ci zainteresować własnym zdrowiem, skoro hiszpanka
      prowadziła rozwiązły tryb życia, a twój mąż ją ten tego, to może coś
      złapał i ciebie zaraził... no i nie rozumiem.. po co ci taki fagas
      co cię zdradzał??????
      • alpepe Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 11:42
        na drugi raz czytaj wszystkie posty wątkodawczyni, będziesz wiedzieć więcej.
    • pan_i_wladca_mx Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 12:15
      czytanie takich watkow powoduje, ze robie coraz bardziej konserwatywna
      spolecznie, jak to sie stalo ze wyjazd jednego z malzonkow oznacza wrecz
      automatycznie przyzwolenie na zdrade? co to za bajzel? i jeszcze ta ciaza, jak
      mozna miec romans i dopuscic do ciazy? sa przeciez srodki antykoncepcyjne do
      stosowania przez mezczyzne..
      • vandikia Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 18:51
        bo może tak jak pisały dziewczyny chce się mieć dziecko, a z mężem
        nie wychodzi
        w najświeższej prasie - bodajże Wysokie Obcasy jest art o tym ilu
        panów dzieciatych, żonatych, szczęśliwych zgłasza się na ogłoszenie
        pt "potrzebuję, żeby mnie ktoś zapłodnił".. niektórzy dla kasy, a
        niektórzy bo mają wizję zostawienia jak najwięcej potomków na tej
        ziemi.. niektórych żony nie chcą mieć więcej niż dwójkę i zgadzają
        się by ich mężowie zapładniali inne kobiety
    • jane-bond007 Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 10.07.09, 18:57
      ale jaja... porozmawiaj z mezem bo wydaje mi sie ze to nie ty
      powinnas sie tym interesowac tylko on... a jesli juz wytrzymac nie
      mozesz to pogadaj z hiszpanka co ona na to, na poczatek mozna
      sprawdzzic grupy krwi - jak nie wykluczysz to zrobcie wymaz i
      wyslijcie na test

      nie wiem co to da no ale skoro bedziesz spokojnejsza...
    • rih-anna Re: Skomplikowana sytuacja, kobieta, kochanka, dz 11.07.09, 16:32
      Dziękuję wszystkim za opinie i refleksje.
      Przede wszystkim chciałam się tym z kimś podzielić. Skoro zdecydowałam wybaczyć
      zdradę męża, nie chcę żeby przyjaciele patrzyli na niego przez ten pryzmat, więc
      nie wiedzą.
      Trochę też zapętliłam się w myśleniu, co to będzie, urodzi się dziecko, nie
      wiem, czy będąc w związku formalnym matka może zażądać ustalenia ojcostwa innego
      mężczyzny i wskazać na mojego męża, co wiązałoby się z dużymi zobowiązaniami,
      nie tylko jego, ale i moimi (w końcu pozostajemy we wspólnocie majątkowej etc)
      Z przymrużeniem oka: chciałam ostrzec przed tą kobietą (a nuż będzie chciała
      drugie dziecko?)
      Chyba będę pracować nad usunięciem tego wątku z mojej wyobraźni, bez
      sprawdzania, bez pytania.
      Jeśli chodzi o refleksje na temat wybaczania zdrad: niestety, życie nie zawsze
      jest czarno-białe, ludzie zobowiązują się i popełniają błędy. Na pewno inaczej
      patrzy się na partnera, który np. zdradził, który np. kogoś zabił, którego np.
      błąd w pracy pozbawił całą fabrykę pensji... i różnego kalibru są to błędy.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja