skarpetka_szara
10.07.09, 23:01
Czesto bedac w restauracji widze pary ktore siedza razem
przez caly obiad ani razu nie zamieniajac ze soba slowa. Jest
grobowe milczenie. czasami po pieciu minutach ciszy pada jakies
zdanie na tamat jedzenia po czym partner kiwnie glowa i znowu
cisza... Widze to nagminnie. Zazwyczaj starsze pary ale czesto sa
to mlodzi ludzie!!!.
Straszne, co?
Mam nadzieje ze u mnie w zwiazku takie znudzenie soba nigdy nie
nastapi i ze zawsze bedziemy mieli interesuajace tematy do
pogadania. Dla nas obiad to moment aby podzielic sie myslami,
przemysleniami, wymienic poglady na swiat, czasami
pogadac o polityce, na pewno pogadac o sytuacji na swiecie - caly
czas jest konwersacjia, a obiady (tak naprawde kolacjie) trwaja
dluuugo.