Prezent- dowód wdzięczności.

13.07.09, 11:52
Chciałabym coś kupić, ale nie wiem co...
Jak okazać wdzięczność obcej dziewczynie, z która spotkałam się ok 4 razy, a która dawała mi darmowe korepetycje z pewnego przedmiotu na studiach, pomimo tego, że wcześniej mnie nie znała.
Poswięciła mi naprawdę dużo czasu. Pieniędzy nie chciała (oferowałam kilka razy). Alkoholu ona nie pije. Czekolady raczej nie jada (wiem, że lubi różne desery z McDonalda, ale tam nie ma giftcardów... ).
No i co ja mam zrobic?
    • just-for-fun Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 12:28
      Hm, a za jaką kwotę?
      Pomysłów jest sporo - książka, płyta jak wiesz co lubi, skrzynka jej
      ulubionych przetworów - oliwki, dżem, miód:), a może jakaś dobra
      kawa na wagę i finezyjna filiżanka, a może giftcard do Empiku czy
      innego sklepu?
      Możesz też świnkę skarbonkę, a w środku te pieniążki za
      korepetycje;).
      • ultraviolet6 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 14:17
        Ja też myślę, ze ta karta do Empiku to dobry pomysł. Ja bym ją
        schowała do jakiejś zabawnej kartki z podziękowaniem.

        www.empik.com/karty_prezentowe/?utm_source=empik_kartyprezentowe&utm_medium=button&utm_campaign=karty
        %2Bprezentowe&banerId=471569
        • mareczekk77 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 14:22
          Karta do Empiku, a może do sepphory jak jest? dziewczyna by se jakiś perfum albo
          krem kupiła, na pewno by się jej to spodobało. Fajnie w ogóle że są ludzie
          którzy nie tylko biorą ale chcą się odwdzięczać, szacun :)
          • ultraviolet6 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 14:26
            Tylko, że na porządne perfumy (nie ten perfum tylko te
            perfumy
            jak już ;P ) trzeba w Sephorze wydać trochę więcej niż
            100 zł ;) A w Empiku na pewno coś ciekawego znajdzie za ta kwotę.
            Albo nawet za te 50 zł (nie wiem ile pieniędzy autorka chce
            przeznaczyć na prezent)
      • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 11:41
        > ulubionych przetworów - oliwki,

        Z oliwek co robisz?
        Dżem, konfiturę, czy tak w occie marynujesz.
        Oliwki własnego chowu?
    • just-for-fun Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 12:29
      Możesz też kupić drzewko bonsai, kaktusa albo innego kwiatuszka w
      doniczce.
    • zosia_sa_mosia Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 12:46
      Ach, to gryzące poczucie zobowiązania.. Przypomina mi się Ojciec Chrzestny,
      który pomagał maluczkim, którzy mieli w nieokreślonej przyszłości spłacić jemu
      dług wdzięczności..
      • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 11:44
        > który pomagał maluczkim, którzy mieli w nieokreślonej przyszłości spłacić jemu
        > dług wdzięczności..

        Przecież na tym to polega.
        Nie pomagał, tylko robił sobie dobrze cudzym kosztem.
        • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 11:58
          Jak powinnam skasować koleżankę za to, że wyciągnęłam ją z wody, gdy się topiła.
          To było 20 lat temu, dwadzieścia lat chodzi po ziemi dzięki mnie.
          Nie wiem jak się wypłaci, nie wiem.
          Jakiś system ratalny chyba wprowadzę.

          Albo może w zamian za to będę domagać się od niej przyjaźni i uwagi.
          Stanowczo i systematycznie.
          I będę sprawdzać, czy aby innych przyjaciółek nie ma przede mną. Należy mi się.
          A co, jak się powiedziało A, to trzeba też powiedzieć B. Tak?
          • mareczekk77 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 12:28
            Gdzieś czytałem że chyba w Japonii (?) jak kogoś uratujesz to masz obowiązek
            jakby "ojcować" tej osobie, stajesz się za nią odpowiedzialny więc unikają
            pomagania jak ognia tam :)))

            Ja słabo pływam, zawsze się bałem że ktoś będzie się topił i będę musiał pomóc.
            No ale pomogę, co to za życie by było z poczuciem że się jest tchórzem. U mnie
            na wiosce gdzie mam działkę była klasa przy rzece, i dziewczyna wpadła w takie
            miejsce na zakręcie rzeki gdzie bardzo silny prąd głębina i wir był, i od razu
            zaczęło ją wciągać, jej chłopak natychmiast się rzucił żeby jej pomóc i ją
            jakimś cudem wypchnął, ale sam się utopił i go wciągnęło, wypłynął chyba po
            jednym dniu bardzo daleko od miejsca utopienia. Koszmar po prostu.
            • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 13:43
              > zaczęło ją wciągać, jej chłopak natychmiast się rzucił żeby jej pomóc i ją
              > jakimś cudem wypchnął, ale sam się utopił i go wciągnęło

              Podstawowa zasada, jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
              Facett przytaczał tę maksymę we wszelkich dyskusjach dotyczących zdrady
              małżeńskiej.

              Jak nie umiesz dobrze pływać, to daj sobie spokój.

              > Gdzieś czytałem że chyba w Japonii (?) jak kogoś uratujesz to masz obowiązek
              > jakby "ojcować" tej osobie, stajesz się za nią odpowiedzialny więc unikają
              > pomagania jak ognia tam :)))

              Źle czytałeś synek.
              Sięgnij czasem po prawdziwą książkę, zamiast wykrzywiać sobie paluchy od tego
              bezproduktywnego stukania po klawiaturze.
              Ale wróc do przedszkola, Marusiu Orlikowski.
              Do przedszkola, bo podobna twoja córka tam czeka już od dwóch dni.
              Znowu zapomniłeś.
              • mareczekk77 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 14:21
                Marusiu Orlikowski? niech zgadnę, uważasz ze nazywam się Marek Orlikowski i mam
                córkę, tak? :)))
                • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 15:18
                  mareczekk77 napisał:

                  > Marusiu Orlikowski? niech zgadnę, uważasz ze nazywam się Marek Orlikowski i mam
                  > córkę, tak? :)))

                  Kulą w płot.
                  • mareczekk77 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 15:38
                    Wiec o co Ci chodzi? w sumie to nieważne o co, ale ujawnianie czyjegos nazwiska,
                    kogokolwiek, na forum to jest świństwo, wiesz?
          • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 13:47
            > I będę sprawdzać,

            kontrolować miało być

            Ogólnie, chodziło o to, że będę nękać, bo tak mi się uroi. I już.

            > A co, jak się powiedziało A, to trzeba też powiedzieć B. Tak?

            Tak.Mogła nie korzystać z pomocy.Życie to sztuka wyborów.
    • karolka47 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 14:49
      pióro (np.waterman), filiżanka, książka ... mnie by to ucieszyło
      • mareczekk77 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 12:25
        No perfumy trochę drogie, ale zależy ile było tych korepetycji i ile kosztuje
        godzina ich na mieście. Jeśli wyszło 1000 zeta to te 100można kopsnąć :)

        Książka ładna, jak najbardziej, może jakiś słownik angielskiego czy coś w tym
        guście?
    • paulinaa Re: Prezent- dowód wdzięczności. 13.07.09, 14:51
      może kwiaty wystarczą? kup jakiś ładny bukiet
    • slim7 Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 10:42
      Giftcad do Empiku! jak dla mnei genialne, bo jej zainteresowania znam tylko "mneij więcej", a nie chciałabym kupować coś, co się nie będzie podobało. Dzięki za pomysły! bardzo mi pomogłyście :)
    • green_basik Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 11:40
      > Chciałabym coś kupić, ale nie wiem co...
      > Jak okazać wdzięczność obcej dziewczynie, z która spotkałam się ok 4 razy, a kt
      > óra dawała mi darmowe korepetycje z pewnego przedmiotu na studiach, pomimo tego
      > , że wcześniej mnie nie znała.

      Im szybciej się zrewanżujesz tym lepiej. Bo potem ona prześle Ci wezwanie do
      zapłaty.
      A po co Ci takie komornicze historie?
    • licz-sie-ze-slowami Re: Prezent- dowód wdzięczności. 15.07.09, 13:53
      -ksiazka
      -plyta
      -ekstra filizanka
      -gadzet do komorki
      -apaszka czy pasek...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja