monikinha 18.07.09, 16:58 Myślałaś może kiedyś o tym, żeby napisać książkę? Taką o relacjach damsko-męskich kobiety wyzwolonej + swoje przemyślenia? Bo wiesz, myślę, że mogłaby być dobra - z tego co piszesz tu na forum. Może wykorzystaj to :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
2szarozielone Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:05 Myślałam ;) Ale się boję własnej grafomanii. Będę polską Carrie Bradshaw? Dzięki za komplement :) Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:18 NIe bój się. Napisz. Chętnie przeczytam :) Potrafisz kapitalnie pisać o swoich uczuciach, przemyśleniach, szukasz niebanalnych ludzi i rozwiązań, i masz to coś. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:22 Mmmmrrrr, mów do mnie jeszcze ;) Poprawiłaś mi humor w ten - kiepski w sumie - dzień :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:22 Wybaczcie, ale absolutnie ta Pani nie nadaje się na pisarkę, widac w tym pisaniu uwielbienie głównie dla siebie, kompletne nie liczenie się ze zdaniem innych i szereg innych wad które absolutnie dyskwalifikują sukces księgarski. Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:25 I tu się właśnie Mareczku grugo mylisz, bo to, co wymieniłeś, to są dokładnie te cechy, które gwarantują sukces księgarski. Plus dobra książka oczywiście. I chyba trochę za surowo oceniasz tą panią ;) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:29 Heh, a przynajmniej to są główne cechy moich ulubionych pisarzy - wiadomo przecież, z artystami nie da się żyć ;) Ale mi brakuje jeszcze trochę uwielbienia dla siebie. Pracuję nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:26 Słuchaj - skoro takie niedojdy jak Coelho i Wharton zrobiły karierę to chyba ta szaroniebieska też ma szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:29 Coelho jest facetem który ma olbrzymią wiedzę, wspaniały warsztat i umiejetności. Pisze na 1/100 gwizdka by jak najwięcej ludzi poznało zalążek pięknych idei i madrości. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:35 No to pozostaje nam jedynie czekać aż napisze coś co nie będzie gniotem. Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:36 zeberdee24 napisał: > No to pozostaje nam jedynie czekać aż napisze coś co nie będzie > gniotem. :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 17:36 Mhm, wszystko jasne - to wina tłumaczy, że jego książki są niestrawne. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 23:42 mareczekk77 napisał: > Coelho jest facetem który ma olbrzymią wiedzę, wspaniały warsztat i > umiejetności. Pisze na 1/100 gwizdka by jak najwięcej ludzi poznało zalążek > pięknych idei i madrości. byłam pewna że lubisz tego grafomana od mundrości w stylu "każdy ma swoje przeznaczenie tylko musi je odnaleźć" Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:11 To może wy załóżcie bloga, i zobaczymy kto będzie to czytał? po co ta kłótnia? dalej wanilinowa, załóż bloga i zamieszczaj w nim swoje wypowiedzi, qw też - poklniecie, pobluzgacie, i będziecie sławne na całe świat, wydacie książkę, nakręcą o was filmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:12 mareczekk77 napisał: > To może wy załóżcie bloga, i zobaczymy kto będzie to czytał? po co ta kłótnia? > dalej wanilinowa, załóż bloga i zamieszczaj w nim swoje wypowiedzi, qw też - > poklniecie, pobluzgacie, i będziecie sławne na całe świat, wydacie książkę, > nakręcą o was filmy :) nie mam takich ambicji, zajmuję się poważnymi rzeczami w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:13 Wiesz, w przeciwieństwie do ciebie jestem świadoma swoich ograniczeń, więc bloga zakładać nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Akurat :F 20.07.09, 21:11 wg mnie to grafoman nastawiony na jak największy licznik tfuuu sprzedany nakład :D Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 23:39 mareczekk77 napisał: > Wybaczcie, ale absolutnie ta Pani nie nadaje się na pisarkę, widac w tym pisani > u > uwielbienie głównie dla siebie, kompletne nie liczenie się ze zdaniem innych i > szereg innych wad które absolutnie dyskwalifikują sukces księgarski. OMG, ekspert się wypowiedział :D szarozielona pewnie dynda już na pierwszym drzewie jakie napotkała na swojej drodze Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 23:41 zapalcie znicz dla szarozielonych na drzewach... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: Do 2szarozielone 18.07.09, 23:55 mareczekk77 napisał: > Wybaczcie, ale absolutnie ta Pani nie nadaje się na pisarkę, widac w tym pisani > u > uwielbienie głównie dla siebie, kompletne nie liczenie się ze zdaniem innych i > szereg innych wad które absolutnie dyskwalifikują sukces księgarski. Ech ta polska zawiść:( Rozumiem, że masz ambicje zostać docenionym pisarzem, a nikt cię tu jeszcze nie docenił:( Nie jestem częstym bywalcem tego forum, ale jak zobaczę posty szarozielonej to czytam je sobie, bo chyba kryje się za nimi silna indywidualność, czego akurat tobie, moim skromnym zdaniem brakuje:))) A bez osobowości żaden pisarz nie jest interesujący. Poza tym ona swoje przemyślenia potrafi zawrzeć w kilku, kilkunastu zdaniach a tych twoich dyrdymałów i tak nikt nie czyta. Ale pisz dalej, dobre pióro może ci się w życiu przydać, a nic nie wyrabia pisma bardziej właśnie od bezsensownego pisania. tylko, że jedni piszą do szuflady a inni katują innych na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:04 To nie polska zawiść. Tu mnie nie lubi kilka osób, a na mojej stronie lubi mnie znacznie więcej - można wejść, sprawdzić. Z 2 szaro jest dokładnie odwrotnie. I co z tego że kilka nowych nicków napisze że ona jest super? moim zdaniem (mogę się mylić) zupełnie jest odrealniona dziewczyna i nie kontaktuje z piszącymi z nią. I pokaż mi chociaż jedną osobę z forów która wydała z sukcesami książkę, to może uwierzę. Niestety, do sukcesu nie wystarczy to że kilka psiapsiółek z forum walnie komplementami w nią, a bluzgiem we mnie jak to jest zazwyczaj tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:07 > Niestety, do sukcesu nie wystarczy to że kilka psiapsiółek z forum > walnie komplementami w nią, a bluzgiem we mnie jak to jest zazwyczaj tutaj. Szkoda, że nawet nie przyjdzie ci do głowy, żeby wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:09 qw994 napisała: > > Niestety, do sukcesu nie wystarczy to że kilka psiapsiółek z forum > > walnie komplementami w nią, a bluzgiem we mnie jak to jest zazwyczaj tuta > j. > > Szkoda, że nawet nie przyjdzie ci do głowy, żeby wyciągnąć z tego jakieś wniosk > i. Dokłądnie wyciągnąłem z tego wnioski. Dlatego śmieję się z niektórych osób, z ich zawiści, zazdrości i tego tkwienia w tym jakze znanym, chlupoczącym śmierdzącym bagienku. Kilka osób z forum ma mniejszą wagę dla mnie, niż ludzie znający się na rzeczy którzy mówią coś innego. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:11 mareczekk77 napisał: > qw994 napisała: > > > > Niestety, do sukcesu nie wystarczy to że kilka psiapsiółek z forum > > > walnie komplementami w nią, a bluzgiem we mnie jak to jest zazwycza > j tuta > > j. > > > > Szkoda, że nawet nie przyjdzie ci do głowy, żeby wyciągnąć z tego jakieś > wniosk > > i. > > > Dokłądnie wyciągnąłem z tego wnioski. Dlatego śmieję się z niektórych osób, z > ich zawiści, zazdrości i tego tkwienia w tym jakze znanym, chlupoczącym > śmierdzącym bagienku. Kilka osób z forum ma mniejszą wagę dla mnie, niż ludzie > znający się na rzeczy którzy mówią coś innego. I tyle. to może przelej cały swój talent na bloga, tam Cię podobno doceniają. skoro Ty nie lubisz forum, a forum nie lubi Ciebie to po co się męczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:12 Ale kto mnie nie docenia? masz na myśli te świeżo stworzone nicki które na mnie bluzgają? i kilka stałych? to ma być forum? kiedyś licytowałyście się - wyszło niecałe 20 nicków. Trochę mało jak na forum, więc gdzie te forum całe które mnie nie docenia? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:15 Do ciebie pewne rzeczy nigdy w życiu nie dotrą. Chociaż w sumie czasami rola błazenka forumowego jest zabawna. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:19 qw994 napisała: > Do ciebie pewne rzeczy nigdy w życiu nie dotrą. Chociaż w sumie czasami rola > błazenka forumowego jest zabawna. > No i zaczyna się, jak zwykle. Co ma do mnie dotrzeć? wyraziłem swoje zdanie, i podkreśliłem że mogę się mylić - a brzmi ono że nikt nie kupi pisania 2szaro. Dlaczego jak wy rzucacie bluzgami, kur.. hu.. grozicie mi pobiciem w realu to jest to rozmowa na argumenty, a jak ja spokojnie i rzeczowo coś piszę to jest to błaznowanie? Czy ktoś może podac jakiś argument? ale taki konkretny a nie bluzg. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:22 A gdzie ja bluzgam? Nie chcę się powtarzać, ale skoro sobie życzysz... Twoja pisanina to grafomański, niestrawny bełkot. Krytyka Szarej w twoim wykonaniu, z pozycji, o zgroza, eksperta, jest po prostu śmieszna. Ona pisze do rzeczy, ty - nigdy. Czytanie twoich tekstów to jak picie wywaru z siemienia lnianego na zgagę. Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:33 qw994 napisała: > A gdzie ja bluzgam? > Nie chcę się powtarzać, ale skoro sobie życzysz... Twoja pisanina to > grafomański, niestrawny bełkot. Krytyka Szarej w twoim wykonaniu, z pozycji, o > zgroza, eksperta, jest po prostu śmieszna. Ona pisze do rzeczy, ty - nigdy. > Czytanie twoich tekstów to jak picie wywaru z siemienia lnianego na zgagę. Kosz > mar. > Ok, i widzisz, ja się nie obrażam za opinię kilku osób z forum, szczególnie że wiem że ta opinia jest negatywna nie dlatego że źle piszę, a dlatego że jestem po prostu nie lubiany za pewność siebie niepopularne poglądy. Za to wy możecie mnie obrażać że ja wyjawiłem swoją opinię na temat 2 szaro. Naprawdę nie widzicie tutaj jakiejś niekonsekwencji? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:35 Nie chodzi o niepopularne poglądy i pewność siebie, tylko grafomanię. Nie widzę niekonsekwencji w wyśmianiu cię jako krytyka Szarej, wziąwszy pod uwagę, to co myślę o twojej bazgraninie. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:15 każdy wątek musisz zaanektować? mówiłam już, weź te swoje gorzkie żale i załóż swój wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:08 Inny przykład - moja ex lubiła jak śpiewam, a wszędzie gdzie to robiłem ludzie brali pomidory w dłonie :) to może mam iść na piosenkarza skoro śpiewam fatalnie? tak samo jest tu, forum jest za mało statystyczne żeby cokolwiek powiedzieć sensownego. Jeśli natomiast 2szaro wyda książkę odszczekam to co napisałem. Ja problemu z przyznaniem się do błędu nie mam najmniejszego. Ludzka rzecz się mylić. Jednak w tym wypadku jestem niemal pewien, że 2 szaro jest dobra co najwyzej na forum i nigdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:09 mareczekk77 napisał: > Inny przykład - moja ex lubiła jak śpiewam, a wszędzie gdzie to robiłem ludzie > brali pomidory w dłonie :) to może mam iść na piosenkarza skoro śpiewam > fatalnie? tak samo jest tu, forum jest za mało statystyczne żeby cokolwiek > powiedzieć sensownego. > > Jeśli natomiast 2szaro wyda książkę odszczekam to co napisałem. Ja problemu z > przyznaniem się do błędu nie mam najmniejszego. Ludzka rzecz się mylić. Jednak > w > tym wypadku jestem niemal pewien, że 2 szaro jest dobra co najwyzej na forum i > nigdzie indziej. mareczek, weź se załóż swój wątek, a nie wpieprzasz się tu z autobiografią.. Odpowiedz Link Zgłoś
gp2300 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 14:47 Nie jestem takim nowym nickiem, jakbyś wpisał go w wyszukiwarkę, to bys zobaczył, że pisywałam tutaj już w 2007 roku. A że nie na tyle czesto żeby zostać tu zauważonym, no wybacz, my prawnicy nie mamy tyle czasu, żeby przesiadywać na forum kobieta po 24 godziny na dobę. Wiesz, ja na przykład bardzo lubię ludzi pewnych siebie mających niepopularne poglądy:) Ale moim zdaniem Ty po prostu używasz tego forum do promowania NA SIŁĘ swojej własnej osoby. A forum nie służy przecież do tego, tylko krótkiej i zwięzłej wymiany poglądów... takie jest moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać. I wcale nie mam tutaj ochoty ciebie obrażać ani wyzywać, po prostu wyraziłem swoją opinię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 11:54 mareczekk77 napisał: > widac w tym pisaniu uwielbienie głównie dla siebie, kompletne nie > liczenie się ze zdaniem innych i szereg innych wad Mareczku, skarbie, to nie jest wątek o tobie Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 13:25 O, a Ty wcześniej nie miałeś przyjemności? To musi być to dla Cieu szoking. :) Odpowiedz Link Zgłoś
obywatelka_dziopkowa Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:12 czy książka 2szarozielone mogłaby być dobra to nie wiem, ale wydaje mi się, że 2szarozielone nie tylko umie pisać ale i umie myśleć Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:17 Jak umie pisac i myslec to na pisarke, albo publicystke sie nadaje:) A co tam, tez sie przylaczam do trzymajacych kciuki za Szarozielona, bo tez jej posty przypadaja mi do gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 A propos Coelho... 19.07.09, 12:12 Polecam książkę "Życie: Myśli zebrane". Kiedyś dorwałam to dzieło w księgarni, miałam ubaw na jakieś pół godziny, dopóki mi się to gó... nie znudziło. Czytałam na głos koleżance złote myśli głosem księdza z ambony i pękałam ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:17 "Człowiek żyje dla swojej przyszłości. " "Każdy człowiek na kuli ziemskiej ma skarb, który gdzieś na niego czeka." "Bo wszystkie ludzkie uczucia stają się malutkie, gdy się na nie patrzy z dystansu." "Wszystkie twoje myśli i odczucia mogą przyczynić się do twojego rozwoju." Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:20 wanilinowa napisała: > "Człowiek żyje dla swojej przyszłości. " > "Każdy człowiek na kuli ziemskiej ma skarb, który gdzieś na niego czeka." > "Bo wszystkie ludzkie uczucia stają się malutkie, gdy się na nie patrzy z dysta > nsu." > "Wszystkie twoje myśli i odczucia mogą przyczynić się do twojego rozwoju." To są bardzo głębokie myśli, i nie potrafisz ich zrozumieć, to wszystko. To tak jakby wieśniakowi w średniowieczu tłumaczyć że ziemia jest okrągła. Tak samo zareaguje, śmiechem. Jest sie czym chelpić Wanilinowa, doprawdy :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:22 masz rację mareczku, pamiętaj również że: "padający deszcz zmoczy Twą głowę" zgadniesz czyj to cytat? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:24 To może i ja podrzucę swój ulubiony: "Kiedy nie możesz się cofnąć, musisz iść naprzód" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:26 "zaprawdę zaprawdę powiadam wam: nie dotykaj ognia gdyż parzy" Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:29 qw994 napisała: > Wow. Mistrzowskie. > dziękuję, może też powinnam zostać objazdowym filozofem jak Coelho :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:31 Myślę, że ta nisza rynkowa jeszcze nie została w pełni zaspokojona przez Coelho, więc masz szanse :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:36 muszę tylko wymyślić jakiś pseudonim artystyczny żeby nie zbrukać swojego nazwiska filozofią komercyjną :) wiem, może podeślę parę złotych myśli mareczkowi, a on to opublikuje pod swoją firmą? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:37 Myślę, że też by cię skrytykował, jak Szarą :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:41 qw994 napisała: > Myślę, że też by cię skrytykował, jak Szarą :) > nie, mareczek ma szósty zmysł i wyczuje prawdziwą mądrość w cytatach takich jak ten, świeżo stworzony: "nie patrz w tył, bo przód jest przed tobą" Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:56 > nie, mareczek ma szósty zmysł i wyczuje prawdziwą mądrość w cytatach takich jak > ten, świeżo stworzony: "nie patrz w tył, bo przód jest przed tobą" A co myślisz o takim: "nie patrz w tył, bo z tyłu jest tylko dupa"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:58 qw94 - a odpowiesz mi na moje pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:29 qw994 napisała: > > nie, mareczek ma szósty zmysł i wyczuje prawdziwą mądrość w cytatach taki > ch jak > > ten, świeżo stworzony: "nie patrz w tył, bo przód jest przed tobą" > > A co myślisz o takim: "nie patrz w tył, bo z tyłu jest tylko dupa"? :) > > genialne, choć trochę zbyt dosadne.. może lepiej "nie patrz w tył, bo możesz zobaczyć tam coś czego wolałbyś nie widzieć"? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 19:29 Pozwolisz, że skupię się na pierwszym twoim słowie, czyli "genialne"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:43 qw994 napisała: > A gdzie ja bluzgam? > Nie chcę się powtarzać, ale skoro sobie życzysz... Twoja pisanina to > grafomański, niestrawny bełkot. Krytyka Szarej w twoim wykonaniu, z pozycji, o > zgroza, eksperta, jest po prostu śmieszna. Ona pisze do rzeczy, ty - nigdy. > Czytanie twoich tekstów to jak picie wywaru z siemienia lnianego na zgagę. Kosz > mar. > Czyli tak - Ty możesz mnie wulgarnie ocenić z pozycji co najmniej eksperta, a jedynym Twoim dokonaniem pisarskim jest bluzganie na forum. Ja prowadząc swego czasu jeden z najpopularniejszych blogów w Polsce, a teraz stronę mającą w ciągu 3 miesięcy niemalże 300 tysięcy wejść nie mogę się wypowiedzieć? To może mi pokaż co Ty osiągnęłaś pisaniem, chetnie się przyjrzę skąd czerpiesz swoją wiedzę na temat pisania? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:46 ja mam kilka publikacji na koncie, czy przyznasz mi prawo do publicznego poniewierania Cię? Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:49 No i zaraz każe Ci je pokazywać. Założymy się? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:55 slawek-dwa-swiaty napisał: > No i zaraz każe Ci je pokazywać. Założymy się? tutaj nikt nie zna nawet mojego imienia, nie zamierzam zmieniać tego stanu rzeczy:) mareczek musi mi zaufać i uwierzyć na słowo, choć wiem że mareczek wykorzysta ten pretekst żeby stwierdzić że konfabuluję Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: A propos Coelho... 20.07.09, 14:36 Mareczek ma Ci zaufac? Komus kto napewno za sens swojego zycia (podobnie jak reszta forumowiczow) obral sobie podcinanie skrzydel temu wielkiemu talentowi? ;-) Sama chcialam zadac takie pytanie jak Ty - skoro mam kilka publikacji naukowych na koncie, to czy przyjmie do wiadomosci gdy mu powiem, ze miernota z niego. Ale wtedy mi sie przypmnialo jak kazal mi udowadniac, ze robie to co robie wypisujac mi jakies idiotyczne zadanka z geometrii :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 15:27 Oriana - ale zaraz, miałaś mieć doktorat z matematyki, a teraz publikacje naukowe? czy możesz się zdecydować na jedną wersję? :) Tak, proste zadanie, ryliśmy z kolegą matematykiem jak szaleni widząc jak się wykręcasz, puszysz i uciekasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 15:41 Mareczku bez publikacji naukowych doktorat nie jest możliwy. Zastanów się zanim coś napiszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: A propos Coelho... 20.07.09, 15:44 Krolewiczu zloty, nie pisalam ze mam doktorat, ale ze jestem na studiach doktoranckich. W czasie takiwych studiow trzeba zebrac dorobek publikacji naukowych, bo inaczej nie ma co o tytule doktora marzyc. A co robisz z kolegami w czasie wolnym niewiele mnie obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 20:26 Nie znam się kompletnie na publikacjach, doktoratach itd. Nie jest mi to potrzebne, a jak będzie, kliknę w google i w jakieś 15 sekund się dowiem. Śmieszy mnie tylko to że w każdej dyskusji Panie które nie rozumieją prostego tekstu okazują się doktorami, profesorami, gwiazdami show biznesu, modelkami, politykami. Jeszcze Papieża na tym forum brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 20:48 > Nie znam się kompletnie na publikacjach, doktoratach itd. Nie jest mi to > potrzebne, a jak będzie, kliknę w google i w jakieś 15 sekund się dowiem. Wow, moje gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 20.07.09, 20:55 qw994 napisała: > > Nie znam się kompletnie na publikacjach, doktoratach itd. Nie jest mi to > > potrzebne, a jak będzie, kliknę w google i w jakieś 15 sekund się dowiem. > > Wow, moje gratulacje. > jak się nie zna to po cholerę się wypowiada? no chyba że już się zna, w końcu od ostatniego postu minęło więcej niż 15 sekund i może już habilitację trzasnął :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:08 To straszne że nie znam się na szczegółach doktoryzowania się, ale to nie koniec mojej kompletnej i całkowitej, nieodwołalnej kompromitacji na forum kobieta - nie znam się też na rodzajach owadów w Ugandzie, średnich opadach deszczu na Seszelach a także o aktualnej modzie męskiej w Etiopii. Czy mam się już ciąć ze wstydu czy może jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:10 Jeśli się na nich nie znasz to nie wypowiadaj się na temat PUBLIKACJI. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:12 Nie, po prostu nie pisz o tym, o czym nie masz pojęcia. Na przykład o psychologii. Bo do tego potrzeba pięciu lat studiów. Skup się raczej na gramatyce i ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:17 qw994 - czyli jak ktoś od kilkunastu lat pracuje z własnym umysłem i książkami znacznie ciężej niż na studiach w domu to nie może napisać o psychologii, tak? już to pisałem, strasznie mnie zbluzgałyście ale jeszcze raz napiszę - psycholog przed emeryturą, praktyk pracy z ludźmi to mój przyjaciel, nie miał żadnych obiekcji do tego co napisałem - żadnych. Jesli napiszę że niektóre otworzyły mu oczy to oczywiscie uznane to zostanie za chwalenie się, i po co mi ten skowyt zazdrości kur domowych w papilotach na głowie :) I taka teza, nie tylko moja - ludzie po psychologii są często tak popie... że to się w pale nie mieści. Czysta wiedza książkowa nijak ma się do problemów człowieka, i w żaden sposób nie pomoże na ten prawdziwy lęk - przed śmiercią i pustką. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:21 Wybacz, ale jeśli chodzi o popie...nie, to nikt nie może równać się z tobą. Gó... wiesz o rzeczach, o których rozpuszczasz język, bardzo mi przykro. Poza tym czytać się tego nie daje, bełkot i nuda. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:25 No i super, akceptuję Twoją opinię, ale akceptuję też fakt że są ludzie którzy chcą mnie czytać. Powiem wiecej - moi czytelnicy chetnie mi wpłacają pieniądze, teraz pracuję i dobrze zarabiam więc już nie potrzebuję, ale od czasu do czasu coś dostaję. I to jest dla mnie miernik tego, że ktoś mnie lubi czytać. Czytać to raz, wpłacić komuś kasę to coś znacznie więcej. Dlatego własnie ten fakt wzbudził swego czasu taki szał u innych, wyzywanie od zebraków, nędzarzy, ludzi bez honoru, bez wstydu. Jeszcze chwila a bym został jakimś potworem, który przemocą zabiera staruszkom ich emerytury. No i czy ktos zwróci uwagę qw za jej opinię, wulgarną i niezwykle subiektywną? niech zgadnę - nikt :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:27 Skoro jesteś takim człowiekiem sukcesu, to po jakiego diabła kopiujesz tutaj swojego kretyńskiego bloga? Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:29 Poco tu jestem? pisałem to wiele razy. I nie chce mi się pisać znowu - poszukaj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:35 Eeee, a co jest wulgarnego w opinii qw? Znów używasz słów, których nie rozumiesz? I jeszcze chciałam zauważyć, że negatywna opinia to jeszcze nie bluzgi, bo tego też nie odróżniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:46 Gdy ja piszę ze moim zdaniem 2szaro nie nadaje się do pisania ksiażki która odniesie sukces, zaczęło się tradycyjne ujadanie i wrzaski. Po czym tradycyjnie zaczęły się opinie o moim pisaniu o które wcale się nie prosiłem. I tak - est wulgarnym napisanie komuś kto może się jakimś sukcesem pochwalić, że: Wybacz, ale jeśli chodzi o popie...nie, to nikt nie może równać się z tobą. Gó... wiesz o rzeczach, o których rozpuszczasz język, bardzo mi przykro. Poza tym czytać się tego nie daje, bełkot i nuda." To jest bardzo nieprzyjemne i wulgarne, i nijak ma się do tego co ja napisałem o 2szaro. Tylko że wy pisac tak możecie, ale mi do znacznie kulturalniejszego wyrażania się - szansy tej nie dajecie. I jak tam wrr2, poprawiłaś trochę pisownię? wiesz już że nie pisze się "wermacht"? i mam pytanie, bo uciekłaś jak ostatni tchórz, czyli jak zwykle :) pozwól że Ci wkleję, ok? wrr2 10.07.09, 20:47 Odpowiedz Gracjanku, przejrzyj parę naszych ostatnich dyskusji. Ty cały czas mnie obrażasz, wymyślasz bzdury na mój temat. Ja je tylko prostuję. Ty cały czas mnie zaczepiasz, jak nie odpisuję na twoje oszukańcze posty i nie chcę ciągnąć dyskusji, czepiasz się i natarczywie domagasz się odpowiedzi. To w twoich wątkach zawsze są przepychanki i osobiste wycieczki i dziwnym trafem zawsze bierzesz w nich udział a często je inicjujesz. I kto tu bluzga, gracjanku? Ach zapomniałam, dla ciebie stwierdzenie "jesteś nieuczciwy" jest bluzgiem tylko wtedy gdy ktoś tak pisze o tobie. A jak ty to zrobisz, to już cacy. Malutki, żałosny hipokryta. Jak się ma to co napisałaś do tego co teraz robisz? a może ja Cię jednak atakuję? telepatycznie zmuszam Cię byś przychodziła i mi pisała że ktoś piszący o mnie że jestem popie.. i gó.. wiem o czym pisze mnie lubi, a jak ja pisze 50 razy przyjemniej - ba! 150 razy! przyjemniej to znaczy ze ja jestem ten zły? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:50 wrr2 - czas spojrzeć bolesnej prawdzie w oczy - jesteś hipokrytką :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 22:39 Stwierdziłeś, że wypowiedź qw była wulgarna. Zadałam ci proste pytanie: co wulgarnego widzisz w tej wypowiedzi? Za trudne? Nie potrafisz odpowiedzieć? To nie pisz. Bo twoje żale, że ktoś, coś, kiedyś napisał nijak się do tego mają. Po drugie, to że piszę coś do ciebie jeszcze nie znaczy, że nie jesteś agresywny i chamski, i że mnie nie zaczepiasz. Znów szwankuje ci dostrzeganie związków miedzy wypowiedziami. Może nad tym popracuj. Po trzecie bądź łaskaw wziąć pod uwagę, że nie wszyscy siedzą na forum bez przerwy. Nie każdy może ci natychmiast odpisać. Tekstami o ucieczkach i tchórzach tylko się ośmieszasz. A po czwarte takie podniecanie się jedną literówką naprawdę nie jest normalne. Poza tym chciałam ci zwrócić uwagę, że ja walnęłam tę jedną, a ty niemal w każdym poście sadzisz byki. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 22:54 Odpowiedziałem Ci, ale udajesz głupa - a może nie udajesz? wkleiłem Ci wypowiedź QW i używanie słowa gó.. i pie... w stosunku do mnie jest wulgarne. Piszesz ze Cię zaczepiam - błagałem kilkanaście razy żebyś mi to wkleiła gdzie ja wchodzę na Twoje wątki i zaczepiam, najpierw tradycyjnie bluzgi, potem uciekłaś. I teraz znowu wypełzłaś, więc pytam kolejny raz? czemu piszesz ze Cie atakuję, a sama włazisz do mnie z śmiesznymi w sumie pytaniami, jak to gdzie ja widze wulgarność :) odpowiedz, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 22:58 Co widzę wulgarnego w tej wypowiedzi? qw994 20.07.09, 21:21 Odpowiedz Wybacz, ale jeśli chodzi o popie...nie, to nikt nie może równać się z tobą. Gó... wiesz o rzeczach, o których rozpuszczasz język, bardzo mi przykro. Poza tym czytać się tego nie daje, bełkot i nuda. " Hmmm, niech pomyślę. Co widzę w niej wulgarnego? :) No i jak tu rozmawiać z takim oszołomem jak wrr2? no niech mnie ktoś oświeci :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 18:44 > Co widzę wulgarnego w tej wypowiedzi? > > qw994 20.07.09, 21:21 Odpowiedz > Wybacz, ale jeśli chodzi o popie...nie, to nikt nie może równać się z tobą. > Gó... wiesz o rzeczach, o których rozpuszczasz język, bardzo mi przykro. Poza > tym czytać się tego nie daje, bełkot i nuda. " Jeśli chodzi o "popie...nie", to użyłeś tego słowa jako pierwszy, pisząc o ludziach po psychologii. Więc z łaski swojej nie mów mi, co jest wulgarne, a co nie. Poza tym twoje wypowiedzi dotyczące seksu są tak wulgarne i niesmaczne, że czytanie ich to jak nurkowanie w szambie. Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 23:38 Ups, sorry. Przeoczyłam tę wypowiedź. Myślałam, że chodzi ci o to: "Coelho to nie geniusz, tylko grafoman, tak jak ty. Tylko w przeciwieństwie do ciebie umiał na tym zbić kasę" (to ostatnia wypowiedź qw przed twoją). Sorry. Przeglądam ten wątek od najnowszego i nie widziałam pod co się podpiąłeś. A co do reszty to mareczku już pisałam ci, że nie każda negatywna wypowiedź na twój temat to bluzgi. Przemyśl to, może kiedyś załapiesz. Nie będę ci kolejny raz tłumaczyć tego co napisałam wcześniej, bo już ci to tłumaczyłam parę razy: albo nie zrozumiałeś albo po prostu chcesz trochę sobie na mnie pobluzgać, a nie potrafisz tego zrobić inteligentniej. W każdym razie nie będę n-ty raz pisać tego samego. Możesz sobie znaleźć. PS Tak, teraz będziesz mógł przez następne parę miesięcy jarać się moją pomyłką :) Ale będziesz miał zabawę :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 23:48 Jasne, zawsze coś zapominasz, przeoczysz, coś Ci umyka i tak dalej. Norma. Tak, za każdym razem jak wpełzniesz do mnie ze swoim pakietem wyzwisk i złośliwości, wkleję Ci Twój własny tekst. To moja jedyna broń, gdyż bez tego gdy zarzucam Ci kłamstwo zawsze jest to samo - że ja się mylę i mi to wklejałaś, jak prosze o wklejenie jeszcze raz, piszesz że już to wklejałaś wiele razy i nie, bo mam sobie sam znaleźć, tylko gdzie jak tego nie ma? I tak w kółko. A tu się nie wykpisz tanim kłamstwem. No cóż, strategiczny błąd :) Ale mam dla Ciebie świetne wyjście z sytuacji - po prostu nie wchodź na moje wątki, nie bluzgaj, nie kłam, wiem że będzie Ci ciężko ale dasz sobie radę. Duchem jestem z Tobą, bądź twarda :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 00:43 Hę? Tyle wrzeszczałeś o przyznawaniu się błędów, więc o co ci teraz chodzi? Chcesz sobie popluć i pobluzgać? Na zdrowie, ale jak wspominałam, byłoby miło gdybyś robił to z większym sensem. Co do wklejania cytatów i wyjaśnień - nie moja wina, że masz miły zwyczaj niedostrzegania rzeczy, które ci nie pasują. A ja nie mam ochoty tracić czasu na powtarzanie n razy tego samego. Nie, nie przestanę czytać twoich postów bo: a) śmieszy mnie jak próbujesz się nieudolnie lansować i gubisz w swoich łgarstwach, b) masz miły zwyczaj kłamać na mój temat, a ja lubię wiedzieć co o mnie piszą, nawet jeśli dotyczy to tylko głupiego nicka na forum :P I już ci tłumaczyłam, że nie każda negatywna wypowiedź jest wyzwiskiem. Ale widzę że wg ciebie każdy negatywny post na twój temat to obraza majestatu i bluzgi. Zabawny jesteś z tym swoim rozbuchanym ego :) Poza tym to nie ja wymyśliłam "wieśmacka", nie ja piszę o głupocie i oszołomstwie rozmówcy, nie ja sugerowałam brak uczciwości interlokutora. Nie ja tworzę w zamierzeniu obraźliwe teorie na temat prywatnego życia rozmówcy. Więc zanim się przyczepisz do "bluzgów" może popatrz w swoje posty. PS Tylko jeden post o tym jaka to wredna jestem? :( Rozczarowałeś mnie. Liczyłam na co najmniej trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 01:46 A teraz konkretnie - czy uważasz że ten post nie jest wulgarny??? qw994 20.07.09, 21:21 Odpowiedz Wybacz, ale jeśli chodzi o popie...nie, to nikt nie może równać się z tobą. Gó... wiesz o rzeczach, o których rozpuszczasz język, bardzo mi przykro. Poza tym czytać się tego nie daje, bełkot i nuda. " Kogo chcesz oszukać? siebie? bo chyba nie uważasz że mnie oszukasz? jest to prymitywny, wulgarny wpis osoby która nie ma argumentów i jest prostakiem z natury. Ale ze skierowany wobec mnie, to jest tolerowany. I ok, nie ma sprawy, ale na Boga, nie próbuj wmawiać mi że to nie jest wulgarne :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 01:49 No i kolejny raz pytam - wskaż mi proszę gdzie wchodzę na Twoje wątki i Cię zaczepiam? czy możesz bez ujadania po prostu wkleić przykłąd swojej tezy? żebyś nie zaprzeczała temu co napisałaś, wklejam Twój post: "wrr2 10.07.09, 20:47 Odpowiedz Gracjanku, przejrzyj parę naszych ostatnich dyskusji. Ty cały czas mnie obrażasz, wymyślasz bzdury na mój temat. Ja je tylko prostuję. Ty cały czas mnie zaczepiasz, jak nie odpisuję na twoje oszukańcze posty i nie chcę ciągnąć dyskusji, czepiasz się i natarczywie domagasz się odpowiedzi. To w twoich wątkach zawsze są przepychanki i osobiste wycieczki i dziwnym trafem zawsze bierzesz w nich udział a często je inicjujesz. I kto tu bluzga, gracjanku? Ach zapomniałam, dla ciebie stwierdzenie "jesteś nieuczciwy" jest bluzgiem tylko wtedy gdy ktoś tak pisze o tobie. A jak ty to zrobisz, to już cacy. Malutki, żałosny hipokryta." Da radę bez bluzgów? cio? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 02:34 Nie umiesz czytać, znowu udajesz, że nie widzisz tego co napisałam, czy po prostu chcesz robić zadymę? Wyjaśniłam już, że miałam na myśli inny cytat a ten zwyczajnie przeoczyłam, przeprosiłam za pomyłkę. Możesz powiedzieć o co ci biega? To ma być kolejny twój motyw przewodni na robienie burdelu z wątku? Będziesz teraz zawsze pisał po 2 posty pod moimi? Jeden z cytatem, o twojej agresji, który już wyjaśniałam ci ze 3 razy i więcej tego nie zrobię, a drugi z tym. To będzie doprawdy komiczne :) A jak do tego doda się twoje zwykłe, nic nie wnoszące duble postów to chyba teraz będziesz pisał po 5-6 postów pod każdym moim :) doprawdy czuję się wyróżniona :D Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 08:49 wrr - nic nigdy nie wyjaśniłaś oprócz ciągłego pisania że wytłumaczyłaś :) chyba ze nazwiemy tak wyzywanie mnie od durni, i jest to najdelikatniejsze słowo którego używasz wobec mnie. Napisałaś, pozwól że wkleję: ""wrr2 10.07.09, 20:47 Odpowiedz Gracjanku, przejrzyj parę naszych ostatnich dyskusji. Ty cały czas mnie obrażasz, wymyślasz bzdury na mój temat. Ja je tylko prostuję. Ty cały czas mnie zaczepiasz, jak nie odpisuję na twoje oszukańcze posty i nie chcę ciągnąć dyskusji, czepiasz się i natarczywie domagasz się odpowiedzi. To w twoich wątkach zawsze są przepychanki i osobiste wycieczki i dziwnym trafem zawsze bierzesz w nich udział a często je inicjujesz. I kto tu bluzga, gracjanku? Ach zapomniałam, dla ciebie stwierdzenie "jesteś nieuczciwy" jest bluzgiem tylko wtedy gdy ktoś tak pisze o tobie. A jak ty to zrobisz, to już cacy. Malutki, żałosny hipokryta." 1. Chcę wiedzieć, jakim cudem ja Cię atakuję skoro znowu Ty byłaś tak miła i odwiedziłaś mnie w tym wątku by mi dowalić, (no bo jak inaczej można nazwać nazywanie tego stosu wyzwisk którymi mnie zasypała "intelektualistka" QW994? ). Na to mi nie odpowiesz, jak zwykle. Ale będzie można trochę się pośmiać jak znowu łgasz i piszesz że już to tłumaczyłaś. Chyba zacznę brać bilety za dyskusje z Tobą, ludzie chętnie zapłacą :) 2. Proszę o podanie chociaż jednego przykładu gdzie wchodzę na Twoje wątki i Ci dokuczam. Widzę też że korzystasz ze starej strategii. Proszę o przykłady, i zaczyna się pisanie że mi to kiedyś udowadniałaś. To może teraz pokaż wszystkim jaki jestem zły i niedobry, i wklej te przykłady :))) Zapraszam na moją stronę - ecoego.pl Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 21.07.09, 09:04 Jeszcze ze trzy "odpowiedzi" Mareczka... i będzie dobrze. Mareczek domaga się, by wrr nie wchodziła w jego wątki, ale to nie jest JEGO wątek, tylko do 2szarozielone. To on się tu wcisnął i zaczął mądrzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 16:40 > wrr - nic nigdy nie wyjaśniłaś Wytłumaczyłam i to kilka razy. To, że nie czytasz albo udajesz, że tego nie zauważyłeś to już nie moja wina. Chcesz robić z siebie pajaca - droga wolna, ja ci nie zabronię. > (no bo jak inaczej można nazwać > nazywanie tego stosu wyzwisk którymi mnie zasypała intelektualistka" QW994? ) Coś ci chyba tu nie wyszło bo to zdanie nie ma sensu. (BTW wiedziałam że będziesz się teraz nad sobą użalał przez kilkadziesiąt postów). > 2. Proszę o podanie chociaż jednego przykładu gdzie wchodzę na Twoje wątki i Ci > dokuczam. A ja proszę o podanie choć jednego przykładu, gdzie pisałam cokolwiek o twoim włażeniu w moje wątki :) Jak zwykle wykazałeś się nieumiejętnością czytania ze zrozumieniem. PS Chciałam zauważyć, że to nie jest twój wątek, bo chyba ten drobny fakt przeoczyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 18:46 > Kogo chcesz oszukać? siebie? bo chyba nie uważasz że mnie oszukasz? jest to > prymitywny, wulgarny wpis osoby która nie ma argumentów i jest prostakiem z > natury. No to się teraz ubawiłam, szczerze. A jakich argumentów ty oczekujesz? Równie dobrze mógłbyś ode mnie żądać argumentów w związku z moją niechęcią do wątróbki. Nie lubię i już. Tak samo jak twoja pisanina to dla mnie grafomaństwo, bełkot i nuda, do tego momentami wybitnie niesmaczna. Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 20:09 mareczekk77 napisał: > Powiem wiecej - moi czytelnicy chetnie mi wpłacają pieniądze,teraz pracuję i dobrze zarabiam więc już nie potrzebuję, ale od czasu do czasu coś dostaję. I to jest dla mnie miernik tego, że ktoś mnie lubi czytać. Czytać to raz, wpłacić komuś kasę to coś znacznie więcej. Że co, przepraszam? A za co oni Ci płacą? W podzięce, że mogą Cię czytać? A może z jakiejś litości czy coś, bo dla mnie to chore co napisałeś. Można opchnąć powierzchnię reklamową, ale... nie, wybacz, nie jestem w stanie z siebie więcej wykrztusić. Odpowiedz Link Zgłoś
wrr2 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 20:55 W sumie to dobre podsumowanie większości twórczości mareczka: "nie znam się, ale piszę i udaję eksperta". Odpowiedz Link Zgłoś
mamwszystko Re: A propos Coelho... 20.07.09, 21:21 mareczekk77 napisał: Jeszcze Papieża na tym forum brakuje. A na cóż nam papież, kiedy mamy potworskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: A propos Coelho... 21.07.09, 11:35 > Nie znam się kompletnie na publikacjach, doktoratach itd. Nie jest mi to > potrzebne, a jak będzie, kliknę w google i w jakieś 15 sekund się dowiem. Skoro sie nie znasz, to trzeba bylo skorzystac z googli zanim napisales to: "Oriana - ale zaraz, miałaś mieć doktorat z matematyki, a teraz publikacje naukowe? czy możesz się zdecydować na jedną wersję? :) " Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 12:29 Oriana - a jak te zadanko z matematyki, już rozwiązałąś? chyba półtora miesiąca wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: A propos Coelho... 21.07.09, 12:57 Ostatni raz powtarzam - nie musze Ci niczego udowadniac. I przyjrzyj sie jescze raz temu zadaniu, tym razem z odrobina pomyslunku. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 13:39 Nie musisz, ale wypadałoby udowodnić to że wiesz coś więcej na temat matematyki niż tabliczkę mnożenia. Czemu ja mam na nie patrzeć? ja się nie chwalę doktoryzowaniem się z matematyki więc po co? Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: A propos Coelho... 21.07.09, 13:52 Bo mi je zadales, to wystarczajacy powod. Powtarzam - nie rozumiem dlczegoe mam cokolwiek przed Toba udowadniac. Ja sie niczym nie chwale (choc ciesze sie ze uwazasz ze moje zajecie to powod do dumy). Weim natomiast co nie wypada - przepytywac obcych ludzi i z gory uznawac, ze kazdy klamie. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 16:15 Oriana - a czy wypada na moją kulturalną sugestię że moim zdaniem 2szaro pisac nie umie, reagowac bluzgami jak to robią niektóre forumowiczki? jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: A propos Coelho... 21.07.09, 16:21 Bluzgami nie wypada reagowac na nic, to jest oczywiste. Ale moim zdaniem nikt (albo prawie nikt) tutaj na Ciebie nie bluzni. Ja (i nie tylko ja) widze u Ciebie 2 podstawowe problemy: 1. kazda osobe ktorej Twoje pisanie sie nie podoba traktujesz jak wroga i kazdego kto je skrytykuje podejrzewasz o najgorsze intenceje. A ludzie nie sa z natury zli. 2. wydaje Ci sie, ze swiat kreci sie wokol Twojej osoby i ze kazda uwaga ma na celu zranienie Twojego ego. Ten watek nie byl o Tobie. caly ten offtopic podryfowal w roznych kierunkach bo Ty zwracasz kada rozmowe w absurdalne kierunki. Np. ja pisze o tym ze w czasei studiow doktoranckich trzeba publikowac artykuly naukowe a Ty mnie pytasz o kulture innych uzytkownikow forum. I takich sytuacji jest mnostwo. Powiedz, jak w takich warunkach mozna normalnie dyskutowac? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 20.07.09, 19:34 0riana napisała: > Mareczek ma Ci zaufac? Komus kto napewno za sens swojego zycia (podobnie jak > reszta forumowiczow) obral sobie podcinanie skrzydel temu wielkiemu talentowi? > ;-) > > Sama chcialam zadac takie pytanie jak Ty - skoro mam kilka publikacji naukowych > na koncie, to czy przyjmie do wiadomosci gdy mu powiem, ze miernota z niego. Al > e > wtedy mi sie przypmnialo jak kazal mi udowadniac, ze robie to co robie wypisuja > c > mi jakies idiotyczne zadanka z geometrii :-) daj spokój :) on skończył cztery klasy więc nic dziwnego, że studia trzeciego stopnia nie mieszczą mu się w głowie. ja tam żałuję że się przyznałam, bo biedaczek do tej pory nie może tego przeżyć.. o ile na początku jego podniecone reakcje bawią (np teraz ubawiło mnie zdziwienie, że publikacje mają coś wspólnego z doktoratem) , to z czasem zaczyna budzić niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 20.07.09, 20:23 Wanilinowa - a pamiętasz jak pisałem po Twoim EOT że znowu przyleziesz ujadać? :) jasnowidz ze mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:56 To pokaż mi te publikacje, proszę :) bo jeśli nie pokażesz, to ja jestem profesorem, premierem, noblistą - wybierz sobie kit, do wyboru do koloru. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:57 Widzę (a raczej nie widzę, widzę wklejenie wanilinowej) że mamy jasnowidza na forum, który z precyzją atakującej kobry przewiduje w genialny sposób moje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:59 mareczekk77 napisał: > Widzę (a raczej nie widzę, widzę wklejenie wanilinowej) że mamy jasnowidza na > forum, który z precyzją atakującej kobry przewiduje w genialny sposób moje pyta > nia. bo jesteś przewidywalny jak sraczka po ogórkach z mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:48 Mareczku. Ty nie rozumiesz. Wejścia na stronę to nie jest szczyt osiągnięć życiowych, tym bardziej, że sam siedzisz przy kompie po siedemnaście godzin i odświeżasz powodując te wejścia. Co zrobiłeś realnie? Co z tą książką, pracą, firmą? Pisanie na forum to ROZRYWKA. Rozumiesz to słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:00 Sławku, właśnie mi przypomniałeś taki odcinek serialu Rodzina zastępcza, w którym pani Alutka - poetka-amatorka-grafomanka, koncentrująca się na wydawaniu pieniędzy zarobionych przez męża założyła stronę internetową ze swoją poezją. Siedząc przy komputerze niemal pół doby i odświeżając stronę, cieszyła się, że ma tyle wejść, żałując jedynie, że nikt nie wpisuje się do księgi gości :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:03 Czyli podsumujmy - mam ponad milion wejść - odświeżałem stronę. Byłem polecany wiele razy przez Onet na głównej stronie - w onecie są głupi. Setki ludzi ze mną pisze, prosi o radę - głupi. Na forum sporo ludzi pisało że fajnie piszę - to moje nicki. Sporo nowych nicków w obelżywy sposób na mnie bluzga - to też moje nicki. Wypowiadam się w oparciu o moje realne sukcesy a nie wymyślone jak wanilinowej - jestem zawistny i zazdrosny. Ktoś kto nie ma zadnego doświadczenia z pisaniem klnie na mnie, wyzywa - jest expertem od pisania ponieważ czytał coelho i uznał że ten jest głupi. Czy coś pominąłem? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:05 nie sprowokujesz mnie chłopcze. chciałabym tylko ustalić: ta twoja "super praca" za "super kasę" o której NIC więcej nie mówisz to jest ten realny sukces? Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:07 Tak, to jest realny sukces. Rozumiem że aby zaspokoić ciekawość kilku Pań musze podac co? dane tej firmy? ulicę gdzie się mieści? nazwisko szefa? może jeszcze meil jego? czy same znajdziecie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:08 mareczekk77 napisał: > Tak, to jest realny sukces. Rozumiem że aby zaspokoić ciekawość kilku Pań musze > podac co? dane tej firmy? ulicę gdzie się mieści? nazwisko szefa? może jeszcze > meil jego? czy same znajdziecie? :) no nie wiem, tego wymagasz ode mnie, więc pytam dlaczego sam tak nie robisz, hipokryto. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:10 Piszesz ze masz publikacje, i na tej podstawie uważasz ze źle piszę. Proszę więc żebyś mi je ukazała. Co ma moja praca do tego? czy ja coś mam do Twojej pracy? pochwaliłem się że mi się udało, trochę porzucałyście mięsem i ok. Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:13 mareczekk77 napisał: > Piszesz ze masz publikacje, i na tej podstawie uważasz ze źle piszę. Proszę wię > c > żebyś mi je ukazała. Co ma moja praca do tego? czy ja coś mam do Twojej pracy? > pochwaliłem się że mi się udało, trochę porzucałyście mięsem i ok. nie pokażę ci nic co mogłoby mnie zidentyfikować, rozumiesz? z tego samego powodu dla którego ty nie piszesz gdzie dostałeś tę pracę, rozumiesz? coś mi się widzi że jednak nie rozumiesz :) no cóż, trudno. proszę cię tylko żebyś przestał już rzucać mięsem w moją stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:18 Wanilinowa - a gdzie ja na Ciebie rzucałem mięsem??????? :))))) I jeszcze raz - ja swoją opinię na temat 2szaro podkreślam swoim dokonaniem - proszę wejść i sprawdzić. Ty bajdurzysz o jakichś publikacjach których nikt nigdy nie widział i się wypowiadasz na temat o którym nic nie wiesz. Ja o pracy nic nie mówię, ale też nie wypowiadam się o niej. Jezu, czy mam jakoś wolniej pisać, większe literki stawiać żebyś to zrozumiała? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:22 mareczekk77 napisał: > Wanilinowa - a gdzie ja na Ciebie rzucałem mięsem??????? :))))) > już raz ci wkleiłam mnóstwo linków to się wyłgałeś że nie ich nie widzisz :) > I jeszcze raz - ja swoją opinię na temat 2szaro podkreślam swoim dokonaniem - > proszę wejść i sprawdzić. Ty bajdurzysz o jakichś publikacjach których nikt > nigdy nie widział i się wypowiadasz na temat o którym nic nie wiesz. kufa, marek. ty nie podajesz szczegółów o sobie bo masz na to swoje powody, ale jak ja nie chcę rozrzucać swojego nazwiska po necie to znaczy ze bajdurzę. każdy sądzi według siebie, marek. tym sposobem jasno dałeś do zrozumienia że twoja praca w której jesteś najlepszy i w końcu ktoś cię docenił to nic innego niż zwykłe bajdurzenie nocnego ciecia. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:29 Prosiłem o wklejenie mi ich w normalny sposób - nie chciałaś. Nie odczytuję linków jako zalogowany. Ale wklej mi je teraz, chętnie się zapoznam z tymi moimi "bluzgami". Jeszcze raz - nikomu nie daję rad w sprawie pracy, bo nie mogę jasno udowodnić ze pracuję z jasnych powodów. Za to w kwestii pisania mam jakieś dokonania, i na tej podstawie powiedziałem że 2szaro nie widzę jako pisarki. To jest moje zdanie które może być mylne co nie raz podkreślałem. Jednak Twoje pisanie w bardzo negatywny sposób o mnie, podczas gdy nie masz nic za sobą, żadnego sukcesu, jest po prostu śmieszne, i troszkę też żałosne - nie widzisz tego? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:32 mareczekk77 napisał: > Prosiłem o wklejenie mi ich w normalny sposób - nie chciałaś. Nie odczytuję > linków jako zalogowany. Ale wklej mi je teraz, chętnie się zapoznam z tymi moim > i > "bluzgami". no to trzeba było się wylogować, geniuszu. teraz mi się nie chce, straciłam już wystarczająco dużo czasu, odkop to sobie z archiwum. > > Jeszcze raz - nikomu nie daję rad w sprawie pracy, bo nie mogę jasno udowodnić > ze pracuję z jasnych powodów. Za to w kwestii pisania mam jakieś dokonania, i n > a > tej podstawie powiedziałem że 2szaro nie widzę jako pisarki. To jest moje zdani > e > które może być mylne co nie raz podkreślałem. Jednak Twoje pisanie w bardzo > negatywny sposób o mnie, podczas gdy nie masz nic za sobą, żadnego sukcesu, jes > t > po prostu śmieszne, i troszkę też żałosne - nie widzisz tego? słowo eksperta w kategorii "śmieszny i żałosny" jest na wagę złota :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:37 Chyba zartujesz? mam teraz się przekopywac przez posty żeby co zobaczyć? kolejne nietrafione oskarżenie? ile ich już było, co? No i widzisz, jak brak argumentów to zaczynasz być wulgarna i nieprzyjemna. I o to własnie chodzi, nie umiesz się przyznać do błędu. A że przy okazji czujesz się bezpieczna i akceptowana przez grupę, możesz śmiało bluzgnąć. Przecież nikt tego nie "zobaczy", prawda? nikt Ci nie zwróci uwagi że zachowujesz się jak dziwadło, a jeszcze Cie poklepią po plecach :) I jest fajnie - tylko musisz uważać, bo jak zrobisz tak do innej stałem forumowiczki, to Cie zgniotą na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:45 > No i widzisz, jak brak argumentów to zaczynasz być wulgarna i nieprzyjemna. I o > to własnie chodzi, nie umiesz się przyznać do błędu. pozwól że wkleję cytat: marek:Jednak Twoje pisanie w bardzo negatywny sposób o mnie, podczas gdy nie masz nic za sobą, żadnego sukcesu, jest po prostu śmieszne, i troszkę też żałosne - nie widzisz tego? ja odbijam piłeczkę: słowo eksperta w kategorii "śmieszny i żałosny" jest na wagę złota :) i ty śmiesz twierdzić że robię się wulgarna i nieprzyjemna? biorąc pod uwagę wszystkie twoje psychiczne ułomności (zatrważająco niskie IQ) połączone z niesamowitą umiejętnością wypierania faktów i manipulowania nimi (dwa twoje sąsiadujące posty potrafią być odwrócone o 180 stopni) oraz z nagminnym obrażaniem mnie i innych forumowiczów uważam dyskusję z tobą za uwłaczającą inteligencji każdego normalnego człowieka. na zakończenie proszę cię po raz kolejny żebyś ograniczał swoje wypociny do swoich wątków, bo nie chciałabym się na nie natknąć bez uprzedzenia. żegnaj, denerwujący mitomanie! Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:54 Aha, czyli jestem głupi i kończysz ze mną dyskusję :) jasne, skad my to znamy? za chwile pojawisz się w innym wątku i zaczniesz mi dowalać. Po czym po wymianie zdań w której się dokumentnie ośmieszysz, znowu wyjdzie ze jestem głupi, mam niskie IQ i w ogóle jestem grafomanem, i tak od początku :) Przykłąd który dałąś - moja wypowiedź jest poparta faktami, obrażam Cię bo mam publikacje - a jakie, pytam - nie powiem bo nie. Więc stwierdzam ze takie pisanie charakteryzuje dzieci a nie poważną osobę na co reagujesz że jestem ekspertem w kategorii "śmieszny i żałosny". To ma być miłe? :) A inne wypowiedzi? "bo jesteś przewidywalny jak sraczka po ogórkach z mlekiem. " "no nie wiem, tego wymagasz ode mnie, więc pytam dlaczego sam tak nie robisz, hipokryto." "twoja praca w której jesteś najlepszy i w końcu ktoś cię docenił to nic innego niż zwykłe bajdurzenie nocnego ciecia." "OMG, ekspert się wypowiedział :D szarozielona pewnie dynda już na pierwszym drzewie jakie napotkała na swojej drodze" "mareczek, weź se załóż swój wątek, a nie wpieprzasz się tu z autobiografią.. " A teraz najlepsze "nie mam takich ambicji, zajmuję się poważnymi rzeczami w życiu." np pisaniem na forum całymi dniami :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:57 mareczekk77 napisał: > Aha, czyli jestem głupi i kończysz ze mną dyskusję :) tak. sorry, dalej nie czytałam :) coś czuję że się ode mnie nie odczepisz, ciekawe ile wytrzymasz ignorowanie twojego ujadania? czas start:D Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 14:12 Najpierw mnie obrażasz, potem kłąmiesz na mój temat, i jesteś teraz zniesmaczona że nadal chcę rozmawiać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 21.07.09, 21:10 Aż miło popatrzeć jak się bulwersujecie, ba! niektórzy przerażają moją osobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:24 zapraszales, wiec poszedlem na twoja strone. z przykroscia (albo raczej z ulga) stwierdzam ze pod wzgledem jakiegokolwiek stylu, nie dorastasz szarej do piet. choc, fakt, przegrac z toba w tej konkurencji byloby nieslychanie trudno. zastanawiales sie kiedys nad slowem "grafomania" ??? aha, pobiezny rzut oka pokazuje ze piszesz wtornie jesli chodzi o tresc. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:31 hsirk - czyli po poznaniu jednego posta o analizie mojego snu dla moich stałych czytelników stwierdzasz że ponad tysiąc innych jest do du..? :) brawo! niech żyje forum i mędrcy na nim goszczący! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:38 wiesz, nie musze sluchac czerdziestu piosenek myslovitza np, zeby wiedziec ze autor jest grafomanem. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:39 No widzisz, a ja przed wydaniem opinii staram się poznać większość tego co ktoś robi. 2szaro np. od kiedy tu jestem czytam, i na tej podstawie widzę ze książki z tego - nie będzie. Ale może książka kucharska będzie, tego nie wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:41 widzisz, ja nie wiem czy bedzie z tego ksiazka. ale ze przerasta cie inteligencja i zmyslem obserwacji, to fakt niezaprzeczalny. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:16 A teraz coś dla dociekliwych - skoro tyle ludzi zadaje sobie trud żeby stworzyć nowy nick i na mnie ordynarnie bluzgać, skoro jeden zazdrosny bloger przez rok czasu wklejał mi po 50, 100 komentarzy z bluzgami na bloga dla samej zemsty że go wysiudałem z rankingu, i pominę kilka innych rzeczy które mi zrobiono - jeśli ludzie tak się zachowują, nie mogę podać najdrobniejszej nawet informacji o mojej pracy. Jeśli to zrobię, wyobrażam sobie co by było - miałbym nieciekawie, a jak znam zycie dziesiątki meilów na mnie z donosami by przychodziło, czy z kłamstwami. Ot, normalne życie w czołówce. I raczej by mi nikt nie zrobił z tego powodu - mimo ze tak krótko pracuję, jestem jednym z najlepszych, tak mi się trafiło w mój talent akurat. I nie myślcie że nie chcę podzielić sie z wami radosną nowiną - rżę ze śmiechu teraz jak sobie pomyślę ze będziecie się zachwycali wytworami mojego umysłu - wy wszystkie Panie z forum i nie tylko :) chcę, ale nie mogę. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 19.07.09, 15:59 Mareczku, mnie się nawet nie chce prostować Twych kłamstw, chociaż na ich temat to pewnie wiem najwięcej. Mitoman. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:06 Bym zapomniał jeszcze - nie zgadzam się z kimś kto na mnie bluzga - to na pewno też uznaję tą osobę za grubą brzydką i nie mającą faceta. Proszę i wklejenie tego gdzie tak napisałem - bluzgi. LoL :) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:10 mareczekk77 napisał: > Bym zapomniał jeszcze - nie zgadzam się z kimś kto na mnie bluzga - to na pewno > też uznaję tą osobę za grubą brzydką i nie mającą faceta. Proszę i wklejenie > tego gdzie tak napisałem - bluzgi. LoL :) Dżizas, to w ogóle nie była aluzja do Ciebie. Forumowicze tacy jak QW czy Kitek wiedzą do kogo, ale na pewno nie do ciebie. Mareczku, naprawdę, cały świat i całe forum nie kręci się dookoła ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:08 mareczekk77 napisał: > Czy coś pominąłem? Ale czy ja napisałam, że zrobiłeś milion wejść? Ja tylko napisałam, co mi się przypomniało. I przestań się ciskać, bo już napisałam - to nie jest wątek o tobie, ekspercie od pisania. Realne sukcesy - ciesz się nimi, ale nie zapomnij, że pisanie bloga i udzielanie się na forum to hobby. Fajnie, że ci to hobby daje dużo radochy, ale, do klina, nie można na tym budować całej swojej egzystencji. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:58 Nie oceniam cię z pozycji eksperta, tylko czytelnika, który niejedną książkę w życiu przeczytał. Wiedzę na temat pisania czerpię zatem z czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:00 qw994 napisała: > Nie oceniam cię z pozycji eksperta, tylko czytelnika, który niejedną książkę w > życiu przeczytał. > Wiedzę na temat pisania czerpię zatem z czytania. > Super! to weź pod uwagę że Twoja opinia jako czytelniczki jest subiektywna, moja też. I bądź tak miła, gdy bluzgasz i piszesz ze nie umiem pisać dopisz ze jest to opinia subiektywna, i tylko Twoja i będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:03 Posłużę się w takim razie moją ulubioną żydowską sentencją: "Kiedy trzy osoby mówią ci, że jesteś pijany, nie kłóć się, tylko kładź się spać". A teraz policz sobie, ile osób nie trawi twojej twórczości na tym forum. Nie kłóć się, zostań lepiej cieciem. BTW, każda opinia jest subiektywna. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:05 A ja Ci podam sentencję Anthonyego e Mello - kiedy cały swiat jest za Tobą, zastanów się gdzie popełniłeś błąd. No ale on pewnie też był głupi :) Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 20.07.09, 08:39 Obawiam się, ze sentencja nieco nietrafiona... Nikt tu nie mówi o całym świecie. A w człowieku powinno być na tyle pokory, by wiedział co jest grafomanią, a co nią nie jest. By wiedział, które mysli są jego własnymi, a które tylko powieleniem przeczytanych książek. By miał świadomość, ze w istocie niewiele wie, bo nie sposób być w każdej sytuacji (że Socratesa nie wspomnę) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:07 ja tam sie nie znam, nie pisze, nie czytam, ale po mojemu ty jak na eksperta naprawde nie umiesz pisac. no i chyba przecinek z "i" razem sie nie lubieją. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:46 qw994 napisała: > To może i ja podrzucę swój ulubiony: "Kiedy nie możesz się cofnąć, musisz iść > naprzód" :))) Śliczne, ale koleś nie wziął pod uwagę, że można se klapnąć i poczekać :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:05 Qw, nie bądź taka. Przecież każdy może pofilozofować. :P Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:12 Jak Coelho może, to ja też. Na przykład: "Gdy wieje wiatr, rozepnijże, siermięgo, żagiel!" Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: A propos Coelho... 19.07.09, 13:25 To w tym samym nurcie: "Gdy wieje wiatr, Twa fryzura ulegnie zepsuciu." Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: A propos Coelho... 19.07.09, 20:30 "Zakładaj obuwie, bo stopy pokaleczyć możesz o kamienie" Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:24 Teraz to już ryknęłam śmiechem :) Głębokie myśli. Mój Boże. To są tak idiotyczne banały, że aż żal. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:31 Śmieszne jest to że kilka Pań z forum których jedynym sukcesem w życiu jest pomalowanie paznokci na niebiesko, śmieje się z człowieka który osiągnął gigantyczny sukces, i to nie na pisaniu głupot i harlekinów a na czymś co jest znacznie głębsze. Czytając to zaczynam coraz głębiej rozumieć słowa "nie rzucaj pereł przed swinie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:32 mareczku, błagam, zabierz swoje perły z tego forum! Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:34 wanilinowa napisała: > mareczku, błagam, zabierz swoje perły z tego forum! A może po prostu wystarczy nie czytać mnie? czy za dużo wymagam? Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:37 mareczekk77 napisał: > wanilinowa napisała: > > > mareczku, błagam, zabierz swoje perły z tego forum! > > A może po prostu wystarczy nie czytać mnie? czy za dużo wymagam? chętnie, dlatego prosiłam żebyś wszystkie swoje gorzkie żale zebrał w wątkach sygnowanych Twoim nickiem, a nie rozwalał to po całym forum. za dużo wymagam? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:33 Wolałabym już czytać Harlekiny, bo przynajmniej nie udają literatury wysokiej. Coelho jest po prostu cholernie obrotnym oszustem, który najwyraźniej trafił w gusta egzaltowanych nastolatek i niedorobionych początkujących pisarzy. Próba obrażenia mnie nietrafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:30 Wiecie co, a ja mam najznańszą książkę Coelho w swojej biblioteczce. Ma ona dla mnie przede wszystkim wartość sentymentalną - to prezent z piękną dedykacją. :) I przypominam sobie, że jak ją czytałam parę lat temu, to zrobiła na mnie spore wrażenie, natomiast dziś uważam, że ta cała historia to dobrze wypromowany banał. To co, cofnęłam się w rozwoju czy jak? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:34 Kitek - jednocześnie odkryłaś mistyczną głębię w "Pani domu" i "Tinie"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: A propos Coelho... 19.07.09, 12:35 Znaczy kiedy jednocześnie? W czasie kiedy Coelho? :P Czy że teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: Do 2szarozielone 19.07.09, 12:45 Stuprocentowo popieram... Teksty dobre, przemyślane. Szkoda, by były tylko na forum, które jak dla mnie jest formą zbyt ulotną. 2szarozielone. Zbieraj swe teksty, zrób z nich zbiór, zwarty, logiczny. Zaproponuj komuś. NIE BĄDŹ JAK MARECZEK, który od wielu miesięcy gada i gada, a NICZEGO NIE ZROBIŁ. Wymądrza sie tylko i krytykuje innych wymyślając na nich głupoty. Nawet będąc świadomym własnych organiczeń zawsze mozna spróbować. A Coelho nie znoszę. I mam taki sam pogląd na tę literaturę jak choćby waniliowa. Też sie lubię posmiać z tych banałów. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 12:14 >>>Ja prowadząc swego czasu jeden z najpopularniejszych blogów w Polsce, a teraz stronę mającą w ciągu 3 miesięcy niemalże 300 tysięcy wejść nie mogę się wypowiedzieć?>>>> Jest takie angielskie powiedzenie 'too big for your boots' pasuje do ciebie jak ulal.I wiem co cie zabolalo najbardziej, ze ktos smial napisac do szarozielonej ze powinna ksiazke jakas napisac a przeciec to TY POWINIENES...z takim talentem, popularnoscia.....i nikt cie tutaj nie docenia. Masz chyba duze kompleksy, gdybys nie mial nie 'zacietrzewial bys' sie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 12:32 10iwonka10 Jeśli ktoś kto pisać nie umie, chce sie za to brać, mówię mu że ma małe szanse. Oczywiście niech próbuje, gdyż ja mogę się mylić. Tak samo gdy ktoś widząc moje bohomazy powie mi że nie nadaję się na malarza i ok, albo na piosenkarza - to byłby horror mnie słuchać jak skrzeczę! :) A co powiesz o ludziach którzy pół roku bluzgają na mnie, kłamią, wyzywają i grafoman jest tutaj najprzyjemniejszym słowem - oni mają kompleksy czy nie? jak myślisz? a czy ja tych ludzi prosiłem o opinię w mojej sprawie? nie. Zawsze byłem fanem twierdzenia, że człowiek powinien robić to do czego ma talent jakiś, i uważam że 2szaro nie ma talentu do pisania. To wszystko. Książkę i owszem, może napisać i sama wydać, ale to może być tak jak pewien bloger który wydał książkę bo myślał że świat padnie przed nim na kolana, i okazało się że mimo nachalnej reklamy że za zyski z ksiażki pomaga potrzebującym, sprzedał jej trzy sztuki. Więc napisać coś, a sprzedać to jest problem. Dlatego że ja nie chcę tak skończyć uznałem że mało wiem o pisaniu, a tu przechodzę przyśpieszony kurs poznawanie swoich wad i słabości, a także ciekawych mechanizmów psychologicznych u kobiet :) Wiec nie kompleksy, nie zawiść - niech wydaje książkę i odnosi sukcesy, życzę jej z całego serca sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 14:23 Jestem zablokowany, więc Mareczek mnie nie widzi. To dobrze. Mareczek ma jedną wadę (z wielu)- najpierw ludzi atakuje, a potem wmawia wszystkim rzekome bluzgi. Uważa, że ocena jego "twórczości" i drogi blogowej musi być jedna, jedyna, pozytywna. Jeśli ktoś ma inne zdanie to od razu ląduje na stanowisku "bluzgającego". On sobie nie zdaje sprawe, że wystawiając siebie na wirtualny widok i prezentując swe wypociny wystawił sie także na ocenę. PROSIŁ O OCENĘ! Tylko, że cięzko mu przyjąć, że ta ocena może być zwyczajnie negatywna. Bo on jest wspaniały. Ma najpopularniejszego bloga (gdie ta popularność? Wygrał jakiś konkurs? Kilka razy go onet wystawił? Co za osiągnięcie - codziennie wystawia od swóch lat po pięć osób. Tak wyzywany tu przez Mareczka Łukasz promowany był wczoraj po raz nasty) Ten bloger to ja. Od nastu miesięcy nie mogę wytlumaczyć Mareczkowi (bo on tego do świadomości nie przyjmuje), że wydałem książkę dla moich fanów - własnym sumptem, a cały dochód przekazuję biedniejszej rodzinie. STAĆ MNIE NA TO! Nie było żadnej reklamy, nie było akcji promocyjnej. No i sprzedał się cały nakład. Bo pracuję, bo blog to zabawa. Jego nie stać nawet na to, by nie KŁAMAĆ. Jak tchórz. On od roku powtarza o książce i jej wydaniu. Gada, gada i NIC Z TEGO NICZEGO MA. Kompletnie niczego. Biedny, zakompleksiony człowiek, ktoremu trudno przyjąć, że ktoś może być od niego zwyczajnie lepszy - jak 2szarozielone. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 15:06 Mareczek czuje sie niedowartosciowany i za bardzo to pokazuje.... Natomiast moim zdaniem ocena czy ktos napisze ksiazke ktora sie bedzie dobrze sprzedawac nie nalezy do tego forum ale do szerokiej publicznosci ktora ksiazke kupi lub nie. Nie ma chyba zadnych przewidywalnych regul.Tak jak z kazdym nowym produktem na rynku. Dla mnie np kompletnym gniotem jest 'Samotnosc w sieci' a ksiazka jest popularna. Tak samo jak 'Mamma Mia' - zarabia miliony. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 15:20 Mam identyczne odczucia. Kiedyś dostałem tę książkę do przeczytania i nie mogłem zdzierżyć. Dotrwałem do setnej strony - takich pokładów taniego sentymentalizmu nastawionego na okreslony segment odbiorców nie czytałem NIGDY! Bazowanie na uczuciach się opłaca. A to forum, czy wypowiedzi na temat mogą tylko popchnąć 2szarozielone do działania. czasem brakuje tej małej dawki akceptacji, by wybrać własne teksty, przedstawić je komus, a potem cieszyć się z ksiażeczki, która w końcu zostaje jak pamiątka (nie licząc w koncu na zysk, który jest najmniej istotny) Nie wystarczy bowiem gadać, oceniać, krytykować z komicznej w jego przypadku pozycji "wielkiego literata" jak to robi Mareczek. trzeba działać. I ma nadzieję, ze dla bohaterki tego wątku będzie to bodziec do działania. Pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 15:31 W ogóle bez sensu jest pytanie kogokolwiek o zdanie, ponieważ jest jedna zasada, czy mnie ktoś lubi czy nie - jeśli nie jak jest w tym przypadku choćbym osiągnął gigantyczny sukces będzie plucie i pisanie że jestem Gracjanem i piszę dla plebsu głupoty (jakoś sobie trzeba wytłumaczyć sukces kogoś kto nas wyśmiewał, najlepiej pisząc o nim brzydkie rzeczy by złagodzić swój ból zranionego ego) a gdybym był lubiany? wydałbym gniota w paru egzemplarzach i byłbym pocieszany że odniosłem sukces, tylko hołota się na nim nie poznała. I oto cała tajemnica takich rozmów. Chcesz odnieść sukces? wiara, entuzjazm,wcale nie ciężka praca byle systematyczna, i jedzie się do przodu. Po co cudze opinie? Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 15:51 Tylko, że Mareczek do tej pory na tej "fali sukcesu" nie wydał niczego, nie osiągnął niczego, nie zdobył niczego. Wmawia sobie za to od dwóch lat (tak, tyle to trwa), że jest świetny,wspaniały, a ci, którzy tak nie myślą to zazdrośnicy i nienawistnicy. W całkowitym oderwaniu od rzczywistości i przeświadczeniu o własnej cudowności. Opinia innych jest potrzebna, by nabrać POKORY wobec siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 19:49 mareczekk77 napisał: > Jeśli ktoś kto pisać nie umie, chce sie za to brać, mówię mu że ma małe szanse. Czytam Cię i czytam... Nadziwić się nie mogę... Kim Ty jesteś, żeby oceniać czyjeś szanse???? Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 20:24 juliette_77 - a możesz poczytać jak kilkanaście osób cały czas mi pisze że jestem grafomanem i nie mam szans, czemu ich o to nie zapytasz tylko mnie? szczególnie że wyraźnie napisałem - alfa i omegą nie jestem, mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 20:35 Wiesz co Mareczku, jeśli tak bardzo chcesz opinii, to poćwicz zwięzłość. Spróbuj zawrzeć to, co chcesz przekazać w 1/3 a nawet 1/4 pierwotnej objętości. W tej chwili piszesz zbyt rozwlekle. No i kwestia tematyki - poradniki w stylu 'jak żyć' może i się sprzedają, ale literaturą wysokich lotów to trudno to raczej nazwać. A mam wrażenie, że obecnie się skłaniasz ku temu gatunkowi. No i trochę dystansu do samego siebie nigdy nie zawadzi, teraz chyba go jeszcze nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 20:48 monikinha - no właśnie ja napisałem że niepotrzebne mi są opinie innych ludzi, ale no cóż, dziękuję za Twoją :) Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 21:05 mareczekk77 napisał: no właśnie ja napisałem że niepotrzebne mi są opinie innych ludzi, A dla kogo chcesz pisać, jak nie dla innych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 21:13 Chcę pisać dla ludzi, ale ludzie mają różne gusta. I to co piszę trafia w pewne gusta i to mi pasuje. Jak zmienię swój styl żeby zmienić grupę docelową to wtedy przegram bo ja inaczej pisać nie umiem. Np. bardzo chciałbym pisać powieści, jestem fanem horrorów i Stephena Kinga, Koontza i Lumleya między innymi, próbowałem i du.. - nie umiem tego pisać, wyszła kaszana. Mam swój styl i jak na razie dobrze mi wychodzi temat a,la poradników życia na ostro i wesoło, trochę polityki, ekonomii, socjologii. Głęboka duchowość, new age, magia, religie i rozwój duchowy to mój konik, ale niestety, to się nie sprzedaje w takich ilościach o których marzę. Dlatego właśnie tak bardzo szanuję Coelho. To człowiek który mógłby napisać z jego wiedzą coś naprawdę głębokiego, a napisał tak sprytnie ze miliony ludzi chłoną skryte duchowe treści. Wielu ludzi kompletnie nie rozumie co ten geniusz zrobił, także dla nich. To tak jak karate, młodzi nie chcieli medytować i się rozwijać duchowo więc wpletli duchowość w obijanie mordy, i się udało. Nie ma innej drogi do sprzedania większości ludzi pewnych idei jak opakować to ładnie i nieskomplikowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 21:22 Coelho to nie geniusz, tylko grafoman, tak jak ty. Tylko w przeciwieństwie do ciebie umiał na tym zbić kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 21:28 Jeśli Coelho to grafoman, to z rozkoszą stanę z nim w jednym szeregu, dla mnie to niezwykły komplement być zrównanym z Panem Coelho :) ale niestety, jeszcze wiele mi brakuje do niego. No co, jak mawiają - nie od razu Kraków zbudowano :) Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 22:01 Jaka ilość Cię interesuje? Śmiem wątpić, by ktoś zechciał kupić Twoją książkę, może wprowadź opłaty za czytanie Twojego bloga - to będzie dobry miernik, jestem pewna że licznik Ci się niemal wyzeruje :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 22:21 demonii - no i kolejna subiektywna opinia. A czemu mam niby robić coś takiego? piszę dla ludzi, i wyraźnie napisałem że jeśli komuś to co piszę pomogło, może mi się odwdzieczyć w jedyny możliwy sposób - finansowo. Można by inaczej ale musiałbym podać swój adres, a to niemożliwe jest z wiadomych względów, nie chciałbym dostać uciętego łba ryby dostać ha ha :) Ale mam lepszy pomysł - wkleję wasze wypowiedzi i będę je na stronie sprzedawał jako takie obwoźne zoo, kabaret, cyrk nawet, i zarobię fortunę. W czasach kryzysu ludzie lubią patrzeć na mniej bystrych od siebie. "Forum wg kiepskich" :) Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua maerczku :) 21.07.09, 07:28 A wklejaj sobie, skoro ludzi miałoby to rozbawić - tylko nie zapomnij dogadać się z Agorą i autorami owych zabawnych wypowiedzi w kwestiach zgody na publikację i Twojej opłaty za to :) Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha do mareczka77 20.07.09, 22:21 Jeśli Twoją główną motywacją będzie zarobienie kasy na czytelnikach, to może być Ci trudno to zrobić w Polsce. To by było możliwe w Stanach, bo tam jest trochę większa populacja i ludzie właśnie w takim typie lektur gustują. Akurat mam wrażenie, że książki typu new age czy rozwój duchowy sprzedają się super, w porównaniu z innymi pozycjami, co jest dość przygnębiające, bo to w większości ogłupiająca sieczka. Ale może jest jeszcze dla Ciebie miejsce na tym rynku, jeśli do tego towarzystwa aspirujesz. A o Coehlo się nie wypowiem, bo nie podzielam Twojego entuzjazmu. Mam wrażenie, że podoba Ci się głównie dlatego, że dobrze się sprzedał. Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: do mareczka77 20.07.09, 22:52 Monikinha - sądzę ze mi się uda, nie tylko Polska w końcu istnieję a to co piszę jest uniwersalne bardzo dla każdego. Coelho nie tylko dobrze się sprzedał, ale też umieścił w książce dla gospodyń domowych w papilotach pewne prawdy i sugestie które bardzo powoli, ale działają na podświadomość w tym i na życie. W tym tkwi geniusz Coelho. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: do mareczka77 21.07.09, 07:37 Gdybyś znał trochę życia to wiedziałbyś, że te prawdy to przeraźliwe banały, ktore zna KAŻDY rozgarnięty człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
outthereltd Re: do mareczka77 21.07.09, 14:10 czytam, czytam i już nie mogłam wytrzymać, muszę, po prostu muszę to skomentować > Monikinha - sądzę ze mi się uda, nie tylko Polska w końcu istnieję a to co pisz > ę > jest uniwersalne bardzo dla każdego. mam nadzieję, że znasz inne języki lepiej niż polski - uniwersalne bardzo dla każdego?? Poza tym zwrot uniwersalny dla każdego, to takie masło maślane :) Coelho nie tylko dobrze się sprzedał, ale > też umieścił w książce dla gospodyń domowych w papilotach pewne prawdy i > sugestie które bardzo powoli, ale działają na podświadomość w tym i na życie. W > tym tkwi geniusz Coelho. skąd wiesz, że te prawdy i sugestie działają na podświadomość gospodyń domowych? Czyżby Coelho zamieścił w książce treści NLP? I dlatego działają na podświadomość? Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: do mareczka77 21.07.09, 16:19 outthereltd - a jak myślisz, ile Stephen King wydawany na całym świecie zna języków? no własnie. To co piszę jest uniwersalne i opiera się na podświadomości, a ta jest taka sama u Żyda, Eskimosa, a także w co trudno uwierzyć, u niektórych forumowiczek z którymi to rozkosznie obcuję w tym i innych wątkach. To taka matematyka umysłu, każdy ją zrozumie, każdy kto chce. NLP to zbiór różnych tricków które znane były od tysięcy lat i mimo że są bardzo fajne nie są żadną wyrocznią. Prawie wszystkie opowieści Coelho to archetypy i odwołania do nich, stąd ten sukces :) Odpowiedz Link Zgłoś
outthereltd Re: do mareczka77 21.07.09, 17:19 mareczekk77 napisał: > outthereltd - a jak myślisz, ile Stephen King wydawany na całym świecie zna > języków? no własnie. To co piszę jest uniwersalne i opiera się na > podświadomości, a ta jest taka sama u Żyda, Eskimosa, a także w co trudno > uwierzyć, u niektórych forumowiczek z którymi to rozkosznie obcuję w tym i > innych wątkach. To taka matematyka umysłu, każdy ją zrozumie, każdy kto chce. > > NLP to zbiór różnych tricków które znane były od tysięcy lat i mimo że są bardz > o > fajne nie są żadną wyrocznią. Prawie wszystkie opowieści Coelho to archetypy i > odwołania do nich, stąd ten sukces :) > > aaaaaaaaa mam wrażenie, że piszesz na forum, bo najzwyczajniej w świecie uwielbiasz pisać złożone kombinacje wielozdaniowe, w których sensu za grosz, za to bzdur i banałów w bród. Ciekawi mnie chociażby jeden rzekomy archetyp, do którego odwołuje się Coelho, działając tym samym na naszą zupełnie tego nieświadomą podświadomość. Ach, jakie to perfidne z jego strony. Pomijam milczeniem nazwanie NLP trikami, znanymi od setek lat, ty jako specjalista jak widać w każdej dziedzinie, wiesz najwyraźniej coś, czego nie wiedzą inni. Zresztą, niepotrzebnie wdałam się w dyskusję, zaśmiecając wątek o czym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: do mareczka77 21.07.09, 19:44 outthereltd napisała: > czytam, czytam i już nie mogłam wytrzymać, muszę, po prostu muszę to skomentowa Cześć :) widzę, że mamy podobnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wanilinowa Re: do mareczka77 21.07.09, 19:52 juliette_77 napisała: > outthereltd napisała: > > > czytam, czytam i już nie mogłam wytrzymać, muszę, po prostu muszę > to skomentowa > > Cześć :) widzę, że mamy podobnie :) > wszyscy się na to łapią, niestety KAŻDA dyskusja z nim przebiega utartymi ścieżkami. mam podejrzenie, że on ma plik z odpowiedziami i wkleja je na chybił-trafił. te dyskusje do niczego nie prowadzą, cokolwiek nie napiszesz prędzej czy później i tak nazwie Cię młotkiem i ochrzani za to że na niego bluzgasz :)) w dodatku będzie na Ciebie czatował i jeśli po 4 minutach nie odpiszesz na jego post to wyzwie Cię od tchórzy i uzna że WYGRAŁ:) najlepszym sposobem na zdenerwowanie go jest wygaszenie jego postów, może gdyby wszyscy to zrobili, to wróciłby na łono swojego bloga upajać się chwałą swoich bazgrołów? Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: do mareczka77 21.07.09, 20:01 Waniliowa, grzeje mnie reakcja Mareczka :) Po prostu z outthereltd "znamy się" z innego forum, a pierwszy raz Ją tu widzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: do mareczka77 21.07.09, 20:13 no co wy dziewczyny nudy by były bez naszego eksperta w każdej dziedzinie podpartego faktem, iż jego wuj-historyk, przyjaciel-psycholog otworzyli oczy na jego fantastyczne i nowatorskie teorie:P Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: do mareczka77 21.07.09, 20:19 Ty się śmiejesz, a ja naprawdę jestem przerażona, że on wierzy w to, co pisze <ło_matko> Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: do mareczka77 21.07.09, 21:01 mnie tam przeraza ze (najwyraźniej) są ludzie którzy też w to wierzą i którzy wierzą że to co oferuje Mareczek naprawdę im pomoże :S Odpowiedz Link Zgłoś
outthereltd Re: do mareczka77 22.07.09, 10:32 juliette_77 napisała: > > Cześć :) widzę, że mamy podobnie :) > cześć :) no mamy :) widziałam, że ty już wcześniej nie wytrzymałaś więc dodało mi to otuchy na obcym terenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: do mareczka77 22.07.09, 18:10 outthereltd napisała: > cześć :) no mamy :) widziałam, że ty już wcześniej nie wytrzymałaś więc dodało mi to otuchy na obcym terenie ;) > Czasem zaglądam w inne miejsca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: Do 2szarozielone 21.07.09, 19:40 mareczekk77 napisał: > juliette_77 - a możesz poczytać jak kilkanaście osób cały czas mi pisze że jestem grafomanem i nie mam szans, czemu ich o to nie zapytasz tylko mnie? szczególnie że wyraźnie napisałem - alfa i omegą nie jestem, mogę się mylić. Różnica jest taka, że Ty przedstawiasz siebie jako przyszłeego pisarza, który zna ten fach i rynek (nie, nie zacytuję - to wrażenie po lekturze wielu wątków na tym forum). Tu sytuacja była inna. Tak, jakbyś zazdrościł, że ktoś śmiał pochwalić czyjeś wpisy - ale nie Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha Do 2szarozielone 20.07.09, 20:24 2szarozielone nie uważasz, że wątek do Ciebie ewoluował w przedziwnym kierunku? :D Ale wstawki inspirowane 'tfórczością' Coehlo były naprawdę niezłe :) Pozdrowienia dla jego 'fanów' ;) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 20:35 Uważam i jestem przerażona :) Dlatego siedzę cicho ;) I trochę mi łyso z powodu towarzystwa, w jakim wylądowałam. Jak mnie teraz wszyscy będą kojarzyć z mareczkiem, to zmienię nicka bez ostrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikinha Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 20:36 Chyba będziesz musiała to wziąc na klatę i jakoś z tym żyć ;D Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 20:47 2szaro - Ale dlaczego mnie obwiniasz o bajzel na tym wątku, może łaskawie skorzystasz z tej inteligencji i spostrzegawczości którą to posiadasz, i zauwazysz że nie ja zacząłem. Wypowiedziałem swoją opinię i spotkałem się z atakiem na który odpowiedziałem, w miły sposób. Widzisz, człowieka który tworzy wielkie dzieła poznaje się po tym że jest ponad takie małe gierki kobiece które tu własnie się wyprawiają :) Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: Do 2szarozielone 20.07.09, 21:07 Proszę Pani. To nie ja zacząłem, to oni, to oni zaczęli. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua O, to jest 20.07.09, 21:09 całkiem dobry pomysł jest :) Ba! Nikt nie musiałby mi dawać wódki, żebym przeczytała :F (sama z własnej woli bym to zrobiła, naprawdę) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Do 2szarozielone 21.07.09, 02:04 monikinha napisała: > Myślałaś może kiedyś o tym, żeby napisać książkę? Taką o relacjach > damsko-męskich kobiety wyzwolonej + swoje przemyślenia? Bo wiesz, myślę, że > mogłaby być dobra - z tego co piszesz tu na forum. Może wykorzystaj to :) jakie/które masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
mareczekk77 Re: Do 2szarozielone 21.07.09, 08:57 No własnie, które fragmenty 2szaro są takim hiciorem? chetnie poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-dwa-swiaty Re: Do 2szarozielone 21.07.09, 09:05 Ty lepiej słownik ortograficzny poczytaj chłopcze z "pragi". Odpowiedz Link Zgłoś
juliette_77 Re: Do 2szarozielone 21.07.09, 20:03 mareczekk77 napisał: > No własnie, które fragmenty 2szaro są takim hiciorem? chetnie poczytam. Ojoj, nie pochwalili dziecka i dziecko tupie nóżką ze złości :) Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 śmiało! 21.07.09, 20:14 Napisz. Może niekoniecznie wszystko mi się podoba, co piszesz, ale przynajmniej niesie to jakiś sens i nawet pobudza do myślenia. Chciałbym czasem się zmęczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
korneliapl Re: Do 2szarozielone nieladnie tak klamac 21.07.09, 20:28 forum.gazeta.pl/forum/w,64121,98110559,98110559,mam_taki_glupi_pomysl_.html Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Do 2szarozielone nieladnie tak klamac 21.07.09, 20:30 Przecież napisałam tam: "i szybko go tu napiszę, żeby go spalić i nie zrealizować". Nie mogę się ponabijać? :) Przecież wiem, że forum to przestrzeń publiczna. Jakbym chciała tak zrobić, to bym zrobiła. Bez gadania. Odpowiedz Link Zgłoś