bupa1
18.07.09, 17:29
Spotkalam znajoma,zapytalam sie czy planuje w tym roku jakies
wakacje(wiadomo sytuacja ekonomiczna kraju,stopa bezrobocia)a ona mi
na to:ze w tym roku nie maja pieniedzy i pojada sobie :na Chorwacje
albo w Budapeszcie na 2 tyg.a mnie zamurowalo?bo mnie sie wydawalo ze
jak ktos,nie ma finansow i narzeka ze ma niewystarczajaco pieniedzy bo
rok spedzila na macierzynskim, a nie w pracy to zostaje w domu,fajnie
bo napewno mnustwo osob chcialoby miec takie wakacje w Chorwacji albo
Budapeszie kiedy zle stoi finansowo.Obluda i zaklamanie.