lulu_na_nartach
21.07.09, 00:40
...czyli co czytacie, jak jest Wam smutno i źle albo czujecie, że od
wysiłku intelektualnego mózg się Wam "przegrzewa" ;)?
Ja czytam książki Joanny Chmielewskiej. ;) Moje ulubione
to: "Krokodyl z kraju Karoliny" i "Romans wszechczasów" ;). Zawsze
poprawiają mi nastrój :).
Przyznam się Wam do czegoś jeszcze: czasem w takich chwilach
lubię powrócić do książęk, które czytałam w dzieciństwie i wczesnej
młodości, a więc do "Pana Samochodzika" (moje ulubione to "...i
Fantomas" oraz "... i złota rękawica"), książek Adama Bahdaja
("Kapelusz za 100 tysięcy";)) oraz Edmunda Niziurskiego.
Dla mnie jest to chyba powrót do dzieciństwa, kiedy wiele wieczorów
i nocy spędzałam czytając te książki, pogryzałam jabłka i ..ser
żółty :D. Może ktoś ma podobnie?
Kiedyś lubiłam wracać do M. Musierowicz, ale jakoś od dwóch lat
mi przeszło. No, ewentualnie "Kłamczucha" :)