Tanio zapłodnię...

21.07.09, 08:52
Nie wiem, czy widziałyście artykuł we wczorajszym Wproście?

Ogólnie chodzi o to, że samotne z wyboru kobiety poszukuja w necie
panów do zapłodnienia. Jednak czasem sprawa nie jest taka 'czysta',
jak to sobie wyobrażam. Czasem strony zgadzaja się na ingerencję
panów w wychowanie.

Psycholog oczywiście uważa, że na egoizmie matek cierpią dzieci, bo
są zachcianką, przedmiotem, skazywane są na niepełna rodzinę.

Słyszałam o takich przypadkach od znajomych, miałam tez dobra
koleżankę ze studiów, która to planowała, jesli do 30 nie znajdzie
faceta. U mnie w przedostatniej pracy były singielki, które pewnie
mogłyby na to pójść.

Bo to w sumie bardzo proste rozwiązanie. Osiągnięcie sukcesu
zawodowego, materialengo to nie jest wielki wysiłek. A pustkę
rozumiem. Dziecko zawsze lepsze niz koty :)

Ale dla mnie liczą się jednak tradycyjne wartości. Wolę podjąć
wysiłek stworzenia związku. Dziecka zresztą nie chcę. Wolę mieć
miłość i satysfakcję z tego, że ktoś całkiem niezależny chce ze mną
być. Zresztą Misiek miał takie kobiety, które tylko dziecko, a on
jest nieważny, ma tylko zapłodnić. Rozumiem, że mu bylo przykro.
Jeśli nie będziemy pielegnowąć tradycyjnych wartości, to faceci
wyginą, a już na pewno się zmarginalizują. Mam nadzieję, że
pluralizm obecnego świata pozwoli mi żyć tradycyjnie z podniesiona
głową...
    • steady_at_najx Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 08:53
      >Ale dla mnie liczą się jednak tradycyjne wartości

      yy a czasem "twoj misio" nie jest zonaty ?
      • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 08:56
        Eee tam Od lat nie gada z żoną i na moja prosbe wział się teraz za
        rozwód. Poza tym trudno, żeby taki fajny facet w tym wieku byl
        nieżonaty :P Też marzę, żeby sie ze mna kiedys ożenił :)
        • steady_at_najx Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 09:01
          >Eee tam Od lat nie gada z żoną

          "Ona już wie, już zna tę historię, że żona go nie rozumie, że wcale
          ze sobą nie śpią, ona na pamięć to umie"


          > i na moja prosbe wział się teraz za
          > rozwód.


          Aha i na Twoja prosbe wzial rozwod ? Na Twoja czyli osoby ktora mowi
          o wartosciach rodzinnych....

          Wysoki sadzie nie mam wiecej pytan.
          • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:09
            słuchaj, ta zona to jakis glupi babsztyl i naprawde mnie ona nie
            obchodzi, Misia tez nie
            to jest baba z innego swiata
            jakby jej nie bylo
            wartosci rodzinne moga byc, ale z odpowiednia osoba
            nie chce o tym wiecej mowic
            • ameno33 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:17
              mahadeva napisała:

              > słuchaj, ta zona to jakis glupi babsztyl i naprawde mnie ona nie
              > obchodzi, Misia tez nie
              > to jest baba z innego swiata
              > jakby jej nie bylo
              > wartosci rodzinne moga byc, ale z odpowiednia osoba
              > nie chce o tym wiecej mowic

              Znizasz sie do zera.Tak samo inna kobieta moze powiedziec o tobie.
              • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:20
                niech sobie mowi
                tyle, ze ja mam podstawy :]
                • ameno33 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:38
                  mahadeva napisała:

                  > niech sobie mowi
                  > tyle, ze ja mam podstawy :]

                  podstawy zlego wychowania ? :)
                  za mocno gryziesz
                  • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:41
                    niech bedzie zlego wychowania :)
                    niestety chodzi o podstawy oceniania ludzi po tym, co robia
                    kogo gryze?
                    spadam
                    • ameno33 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:49
                      mahadeva napisała:

                      > niech bedzie zlego wychowania :)
                      > niestety chodzi o podstawy oceniania ludzi po tym, co robia
                      > kogo gryze?
                      > spadam

                      Mahadeva,widzisz co u kogo pod lasem a swoich wad nie zauwazasz?!
                      Czy tamta kobiete znasz osobiscie,spotykasz sie z nia ?
                      Opowiesci innych bez osobistego potwierdzenia sa niewiarygodne.
                      Na twoim miejscu bylbym neutralny.
                      Gryziesz obce kobiety,mezczyzni sa odporni :)
            • annjen Re: Tanio zapłodnię... 10.08.09, 13:48
              jasne, jasne, żona to zawsze wredny babsztyl...
    • mareczekk77 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 08:54
      Wiesz, ostatnio dla ciekawości negocjowałem z taką Panią, bardzo bogatą 32
      latką, nawet atrakcyjna kobieta, ale jeśli chodzi o wymagania to są po prostu
      nierealne. Facet musiał by być apollem i niezwykle bogatym, ale przecież taki
      facet nie będzie się pchał w takie coś, bo spokojnie go stać na wiele własnych
      dzieci które sam wychowa. Podam że jednym z warunków umowy było udowodnienie
      dokumentacją bankową że się posiada 5 milionów pln. No w sumie fajna babka, ale
      mając 5 milionów można mieć znacznie ładniejszą i młodszą, a przy okazji normalną.
      • steady_at_najx Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 08:57
        Cos krecisz ....

        szukala faceta jako dawcy i wymagala zeby mial kase ? TO jak zywo
        proba wrobienia go w alimenty....

        >negocjowałem z taką Panią

        co negocjowales ?
      • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 09:00
        Trochę nie rozumiem, jak do uzyczenia spermy ma sie 5 mio. A swoja
        drogą mysle, ze zyjac oszczędnie ma sie 5 mio do 40stki spokojnie...
        • steady_at_najx Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 09:02
          >ma sie 5 mio do 40stki spokojnie..

          masz juz 2 ? Czy dalej pijesz mineralke podczas gdy misio saczy
          wino ?
          • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:12
            mowie ogolnie, a nie o sobie
            a co do wina - musialam cos zrobic wyraznego, zeby Mis zrozumial
        • mareczekk77 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 09:24
          5 milionów to tylko jeden z warunków. Pozostałe to idealne zdrowie (badania
          dosłownie wszystkiego co się da) wymiary ciała czyli przede wszystkim wysoki,
          prześledzenie drzewa genealogicznego, i co najlepsze - zostawienie jej w spokoju
          a w wypadku jej zgonu zaopiekowanie się dzieckiem. Było jeszcze kilka innych
          warunków ale litościwie je przemilczę, moja ciekawość została zaspokojona, aż do
          zrzygania zaspokojona.
          • mareczekk77 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 09:29
            Alimentów nie chciała absolutnie żadnych. Stać ją było i tak na życie na bardzo
            wysokim poziomie dla dziecka.
          • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:10
            hehe wisienka na torcie jest to zaopiekowanie w wypadku smierci....
            kocham Cie Mareczek :)
          • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:15
            skoro juz tak milo sie zrobilo, to wyznam, ze jak juz bylam zla na
            swiat, to nawet ucieszylam sie, ze okres mi sie spoznia po seksie z
            dyrektorem kiedys :)
            tak sobie mysle, ze on mial pewnie duzo propozycji od kobiet w tej
            materii w takim razie :)
            ale juz wrocilam do rozumu, mam milosc i nei chce dzieci
            • tretritra Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:22
              mahadeva napisała:

              > ale juz wrocilam do rozumu

              najpierw musiałabyś go mieć
        • tretritra Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:14
          Weź się mahadeva przestań błaźnić. Jesteś żenująca.
          Ubóstwiasz faceta, który ma Cię głęboko w doopie.
          Piszesz jaki jest okropny (jeśli jest tak jak piszesz to jest okazem
          skoorwysyna), a potem "misio to, misio tamto".
          Oboje jesteście mało dorośli.
          • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 10:22
            przeciez nie bede pisac wszystkiego o naszym slodkim gruchaniu...
            jesli jest problem to pisze, dyskutuje i zglaszam Misiowi, bo chce,
            zeby bylo idealnie
            wcale nie ma mnie w doopie, gdyby mial to bym sie z nim nie zadawala
            tylko jak bohaterki watku bylabym singielka z wyboru i zrobila sobie
            dziecko z dyrektorem :)
            • 1rape1 Zapłodnił bym i ciebie i misia :) 10.08.09, 12:32
              Tacy jesteście słodcy :)
        • bertrada Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 18:38
          > Trochę nie rozumiem, jak do uzyczenia spermy ma sie 5 mio.

          No jak to jak się ma. Jak facet ma tyle na koncie, to duże prawdopodobieństwo,
          że nie jest nieudacznikiem. Natomiast jak nie ma, to duże że jest. A jak już
          inwestować w geny dla dziecka, to tylko te najlepsze. ;D
      • bertrada Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 18:36
        Omójboże! Ktoś chciał Cię na spermodawcę?? To było zanim ta pani czytała
        Twojego bloga i wpisy na forum, czy później?
        • mareczekk77 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 21:12
          Pocieszę Cię - ta Pani nie chciała mnie na nasieniodawcę, wystąpiłem jako ktoś
          inny. Gdyby znała mój stan majątkowy i zarobki to nawet ne poświeciła by mi
          jednej jedynej myśli :)
      • bupa1 Re: Tanio zapłodnię... 22.07.09, 23:01
        szoooooooooook
    • netty2 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 08:54
      mahadeva napisała:

      > Jeśli nie będziemy pielegnowąć tradycyjnych wartości, to faceci
      > wyginą
      , a już na pewno się zmarginalizują. Mam nadzieję, że
      > pluralizm obecnego świata pozwoli mi żyć tradycyjnie z podniesiona
      > głową...

      Dlatego wlasnie trzeba sie mnozyc :)
    • vienetta Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:14
      Maha, po prostu muszę to powiedzieć, wybacz mi, no ale każdy w końcu
      może wypowiedzieć się na forum:), więc muszę powiedzieć, że takich
      głupot to już dawno nie widziałam, jak te w twoim poście, no i
      najlepsze te tradycyjne wartości, po prostu śmiech ogarnia, jak to
      piszesz. Jesteś zagubioną, nieszczęśliwą dziewczyną, zupełnie
      zaplątaną w życiu i nie widzącą sensu życia bez faceta. Jaki ty
      wysiłek robisz w celu stworzenia związku, litości, w ogóle co to za
      związek! Naprawdę szkoda mi ciebie, pomimo swojego wieku jesteś jak
      mała dziewczynka, która za wszelką cenę potrzebuje akceptacji i
      pokazania drogi życiowej, bo inaczej uważa się za nic nie wartą,
      strasznie żal mi ciebie, bo wydajesz się bardzo sympatyczną
      dziewczyną, ale choć nie jesteś wiele młodsz ode mnie, to mam
      wrażenie, jakbym czytała wypowiedź dziecka. Budzisz we mnie
      macierzyńskie uczucia:)
      pozdrowionko:)
      • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:25
        ehhh najlepiej zajsc w ciaze i siedziec cicho
        takie osoby nie oberwa
        a jak chce sie podyskutowac to juz zle
        owszem moge zyc bez faceta, ale nie chce, bo zycie to nie wegetacja,
        mam rozum i korzystam
        ten zwiazek jest lepszy niz wiele innych, ktore widze
        i uwazam sie za duzo warta
        chce tylko porozmawiac sobie
        dziecka? rozumiem, ze dorosly milczy, a najlepiej w ogole nie mysli
        owszem potrzebuje kontaktu z ludzmi i 'slawy', to lezy w mojej
        naturze
        • vienetta Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:31
          mahadeva napisała:

          > ehhh najlepiej zajsc w ciaze i siedziec cicho
          > takie osoby nie oberwa

          Nie wyżywam się na tobie, po prostu napisałam co sądzę o twojej
          wypowiedzi. Ty wypowiadasz swoje przemyślenia, a ja ci odpowiadam i
          wywiązuje się dyskusja, skoro różni ludzie mają różne poglądy:)

          > a jak chce sie podyskutowac to juz zle
          > owszem moge zyc bez faceta, ale nie chce, bo zycie to nie
          wegetacja,

          Życie bez faceta to nie wegetacja, zapytaj choćby lesbijki:)


          > mam rozum i korzystam
          hmmm...pomińmy:)

          > ten zwiazek jest lepszy niz wiele innych, ktore widze

          Pozazdrościć towarzystwa

          > i uwazam sie za duzo warta
          > chce tylko porozmawiac sobie
          > dziecka? rozumiem, ze dorosly milczy, a najlepiej w ogole nie mysli
          > owszem potrzebuje kontaktu z ludzmi i 'slawy', to lezy w mojej
          > naturze

          Jakoś nie mogę złapać całego sensu tej wypowiedzi:)
          • mahadeva Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:37
            nie uwazam, ze jestes agresywna, pisalam tylko szybko i dosadnie...
            odpowiedz moze nei ma sensu, jest tylko odpowiedzia na kolejna twoje
            zdania :)
            ale ja nie jestem lesbijka... bylam tez sama z wyboru przez kilka
            lat, wiem, jak to wyglada
            towarzystwo mam chyba normalne, przecietne, takie, jakie samo sie
            pojawia na mojej drodze :)
            niewazne, chyba rzeczywiscie lepiej siedziec sobie samemu w spokoju
            i nie rozmawiac...
            • vienetta Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 12:55
              > niewazne, chyba rzeczywiscie lepiej siedziec sobie samemu w
              spokoju
              > i nie rozmawiac...

              Nie rób tego, dla forum byłaby to niepowetowana strata...
            • aurelia_aux Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 13:00
              A ja rozumiem te kobiety, może to egoizm, tak, też tak zrobię.. Jeśli do hm
              35lat nie znajdę miłości mojego życia, zrobię sobie dziecko z 'dobrym materiałem
              genetycznym' a później będę dalej szukała miłości swojego życia:)
              Niestety zegar biologiczny każdej kobiety tyka w zastraszającym tempie..
              Chociaż, na pewno nie szukałabym w necie dawców spermy.. jakoś nie mogłabym się
              przespać z obcym facetem...
              • mareczekk77 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 13:15
                A ze mną? :)
              • lisbeth25 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 13:37
                > Niestety zegar biologiczny każdej kobiety tyka w zastraszającym
                tempie..
                Nie, nie każdej.
    • jane-bond007 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 17:56
      Maha cos jest z Toba nie tak ...
      szczegolnie statni akapit blazensko wyszedl
      • zawszezabulinka Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 19:11
        w dzisiejszych czasach facet ogladajacy sie za wszystkimi spodniczkami na
        swiecie i ru*** wszystko co sie rusza,bo jego zona jest chora - nie moze byc
        powodem do stworzenia pelnej rodziny

        niestety wypowiadajac sie psycholog zapolmnial o kwesti szczescia 2 ludzi w
        zwiazku i jego wzajemnym zaangazowaniu

        no chyba ze mial na uwadze fakt ze zona przygarnie biednego meza i dalej bedzie
        mu prasowac i gotowac
    • gobi05 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 19:08
      > Nie wiem, czy widziałyście artykuł we wczorajszym Wproście?
      Nie.

      > Ogólnie chodzi o to, że samotne z wyboru kobiety poszukuja w necie
      > panów do zapłodnienia.
      Co to znaczy "samotne z wyboru"? To znaczy, że
      nie udało im się znaleźć odpowiedniego mężczyzny!
      Można mówić, że miały inne priorytety, plany,
      pragnienia, upodobania - ale sprowadza się to do
      inwalidztwa emocjonalnego. Tu nie chodzi o intelekt,
      nadzwyczajną urodę, miejsce zamieszkania, tylko
      o zwyczajną zdolność do nawiązania intymnej relacji
      z drugim człowiekiem.
      Samotna/samotny z wyboru to osoba, która do tego
      stopnia boi się odkryć przed partnerem/ką, że woli
      żyć samotnie lub w kilkuminutowych związkach.
      • gobi05 up 21.07.09, 21:00
        taki ciekawy temat!
      • mareczekk77 Re: Tanio zapłodnię... 21.07.09, 21:13
        Gobi05 - przestań pisać farmazony, niektórzy ludzie nie są po prostu stworzeni
        do życia w związku, albo mają szereg różnych pragnień i związek by to zniweczył
        i chcą mieć dzieci, nie widzę w tym nic złego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja