Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[

21.07.09, 21:05
Stało się to dzisiaj ale zanosiło się na to już z pół roku:[

Mieszkaliśmy razem ponad 2 lata, a ja ja tak kochałem:/....:[!!!!!

Powiedzcie kobiety czemu takie jesteście... macie wszystko a chcecie ciągle więcej i bynajmniej nie chodzi tutaj o pieniądze...koniec kropka.

Jest do wynajęcie dom na Jurze-Krakowsko Częstochowskiej od jutra rana
    • demonii.larua Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:07
      Gratulować Ci czy składać kondonlejce, bo nie wiem ?
      • k2i Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:09
        nie wku...ać!!!!
        • demonii.larua Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:14
          Co proszę, nie widać całego słowa mógłbyś nie wstawiać kropek i pisać całymi
          słowami chociaż :F
    • skarpetka_szara Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:08
      i szukasz naspepnej kobietki do wprowadzenia sie z Toba?
    • deodyma Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:09
      tak bardzo ja kochales a jednak z nia zerwales...
      powiedz czlecze zatem, coz ta podla niewiasta Ci takiego czynila, ze
      powazyles sie na tak drastyczny krok?
      • k2i Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:11
        wszystko w tekście jest
        • deodyma Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:13
          nie wszystko, moj mily...
          piszesz tylko to, ze nie chodzi tu o pieniadze.
          o co wiec zatem?
          coz takiego stalo sie, ze porzuciles swa luba na wieki?
          odpowiedz, okrutniku...
        • baba67 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:05
          Powinna byc szczesliwa-uwolnila sie od faceta ktory zadal od niej daru
          jasnowidzenia.
          • k2i Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:09
            :D:D:D no to teraz napisałaś:D, to ja miałem wszystko wiedzieć!!
    • lacido Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:12
      6 lat to męczennik z Ciebie ;)
      • bell82 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:14
        gdzie ten dom dokładnie i jaka cena? czy to okolice Olsztyna? ehh współczuje,
        powaznie juz totalny koniec?
        • pan_i_wladca_mx hahahah 21.07.09, 23:03
          >Jest do wynajęcie dom na Jurze-Krakowsko Częstochowskiej od jutra rana

          bell82 napisała:
          czy to okolice Olsztyna?


          autor nie wie gdzie mieszka (co to "jura-krakowska czestochowska"), a pani bell
          nie wie gdzie jest czestochowa.
          porazka
          ale przynajmniej sie usmiechnelam
          • stinefraexeter Re: hahahah 22.07.09, 10:36
            Z czego się śmiejesz? Chodzi o Olsztyn koło Częstochowy.
          • bell82 Re: hahahah 22.07.09, 13:23
            pan_i_wladca_mx napisała:

            > >Jest do wynajęcie dom na Jurze-Krakowsko Częstochowskiej od jutra rana
            >
            > bell82 napisała:
            > czy to okolice Olsztyna?
            >
            >
            > autor nie wie gdzie mieszka (co to "jura-krakowska czestochowska"), a pani bell
            > nie wie gdzie jest czestochowa.
            > porazka
            > ale przynajmniej sie usmiechnelam

            zanim cos napiszesz, to moze sprawdz mądralo!
    • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:26
      >
      > Powiedzcie kobiety czemu takie jesteście...

      o, kolejny wątek w którym trzeba się tłumaczyć
    • qw994 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:26
      Jak kochałeś, to dlaczego zerwałeś?
      • k2i Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:28
        pewnych spraw się nie wybacza
        • qw994 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:31
          To w takim razie powinieneś raczej świętować.
      • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:32
        qw994 napisała:

        > Jak kochałeś, to dlaczego zerwałeś?

        Bo może on ją kochał a ona go nie, proste. Tylko idiota wierzy w bezinteresowną
        miłość. Jak się kogoś kocha to chce się być przez tą drugą osobę także kochanym.
        Jeśli tego nie ma to się odchodzi. A czasem ludzie (zarówno faceci jak i
        kobiety) tylko stwarzają pozory miłości i dopiero po jakimś czasie ta kochająca
        strona zauważa, że pomimo iż sama ofiarowała miłość nie otrzymała jej w zamian.
        • k2i Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:35
          no coś jak by to
        • misiu.stefan Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 10:33
          Mój kumpel tak miał i odszedł.

          Jeśli u Ciebie to było powodem rozstania to bardzo dobrze zrobiłeś -
          ale teraz będzie Ci bardzo ciężko.

          Trzymam kciuki za Ciebie!
    • wacikowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:29
      [*]
      "To zła kobieta była"
      • lacido Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:31
        to sam pomyślałam ;)
      • krowkamw Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 22:07
        hahahaha nie no wacikowa umarłam ze smiechu:D
      • llatarnik Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 18:51
        wacikowa napisała:

        > [*]
        > "To zła kobieta była"

        Waciakowa jest super, he he he
    • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:45
      bo wiele kobiet nie potrafi żyć rzeczywistością tylko marzeniami
    • vandikia Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:47
      romantyk pfff
      nie mazgaj się, nie obwiniaj wszystkich kobiet, nie każ się nie
      wku...ać - albo pisz do szuflady
      nie sprostales, bywa, znajdz mniej wymagającą
      • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:50
        vandikia napisała:

        > nie sprostales, bywa, znajdz mniej wymagającą

        powiedział dyrektor zwalniając z pracy podwładnego...

        lecz się durna kobieto!
        • vandikia Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 21:55
          bo co, bo mam inne zdanie, bo nie pogłaszczę po glowce, to durna i
          wymagająca opieki lek?
          sam sie lecz :)
          • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 22:01
            vandikia napisała:

            > bo co, bo mam inne zdanie, bo nie pogłaszczę po glowce, to durna i
            > wymagająca opieki lek?

            Nie, dlatego, że stawiasz faceta w roli sługi/lokaja a kobietę w roki
            Pani/królowej której ten sługa/lokaj powinien usługiwać. A jak nie zrobi tego
            odpowiednio dobrze to zostanie zwolniony.

            Po prostu twój tekst był wyjątkowo chamski i prostacki
            • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 22:04
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > vandikia napisała:
              >
              > > bo co, bo mam inne zdanie, bo nie pogłaszczę po glowce, to durna i
              > > wymagająca opieki lek?
              >
              > Nie, dlatego, że stawiasz faceta w roli sługi/lokaja a kobietę w roki
              > Pani/królowej której ten sługa/lokaj powinien usługiwać. A jak nie zrobi tego
              > odpowiednio dobrze to zostanie zwolniony.
              >
              > Po prostu twój tekst był wyjątkowo chamski i prostacki
              >
              przesadzasz, jan, może jej wypowiedź była niedelikatna, ale to co napisałeś
              powyżej sam sobie dopowiedziałeś. chcesz o tym porozmawiać?
            • vandikia Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 22:08
              ojej
              a ty w jakiej roli sie stawiasz, wyroczni?
              i twoj tekst byl oczywiscie na poziomie :)

              potyczka moze innym razem, eot.
              • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 22:25
                vandikia napisała:

                > potyczka moze innym razem, eot.

                za wysokie progi na twe krótkie nogi
                • vandikia Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 21.07.09, 22:41
                  nie przelicz się kiedyś :)
    • bugmenot2008_2 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 00:56
      sie nie przejmuj... przesadnie dlugo, ochlon, podwin rekawki i rob dalej swoje a
      decyzji nie zaluj i nie ogladaj sie przesadnie czesto za siebie - jak niektorzy
      mawiaja: widac nie byla ciebie warta ;)
    • kag73 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 01:36
      Zdarza sie.Nie Ty pierwszy nie ostatni. Zycie!
      • k2i sprostowanie 22.07.09, 05:05
        cholera ja teraz nawet nie wiem jak się za to zabrać, co robić, jak żyć dalej? W nocy nawet na chwilę oka nie zmróżyłem:/

        I małe sprostowanie.... nie mam żalu do wszystkich kobiet, może trochę źle sprecyzowałem początek wątku, ale miałem wieczorem okropne nerwy i w sumie nie wiedząc jak sobie z tym poradzić siadłem na forum i pisałem bzdety
        • wacikowa Re: sprostowanie 22.07.09, 06:56
          Jeśli cierpisz to obwiniasz siebie za ten rozpad-zawaliłeś?
          Bo chyba nie jesteś aż tak głupi,żeby cierpieć,denerwować się,nie spać itp po
          kobiecie która nie kocha i ogólnie franca nie?
          Czyż to nie ona powinna cierpieć i "katować" nas na forum?
          Jeśli to nie Ty zawaliłeś to może zmień temat wątku na "Jestem masochistą
          emocjonalnym do kwadratu" to i tak lepiej brzmi niż "głupiec".
          To co? Życzyć Ci kolejnej laseczki którą pokochasz-dasz wszystko a ona i tak
          będzie mieć Cię w dupie czy może życzyć Ci normalności,wzajemności i kobiety
          która jest "warta" Ciebie?
          Wybierz sobie.
          I rada która zawsze działa-jeśli oczywiście to nie Twoja wina:)
          Pochyl głowę rozpędź się i pierdo**ij się o najbliższą ścianę.
          Pomoże nie pomoże ale może przestaniesz ryczeć za kimś kto nie jest tego wart!
          • kasiaczek181987 Re: sprostowanie 22.07.09, 10:05
            dla mnie to dziwne... kochać kogoś i z nim zerwać....Moim zdaniem to typowa
            wymówka facetów pt:,,Kocham cie najmocniej na świecie ale nie mozemy być juz
            razem" dla mnie to żadna miłość.Przypomina mi to moją historie , dfacet mi tak
            mówił bez przerwy - ja cierpiałam a jego to bawiło bo przecież myslałam,że mnie
            kocha, że jest mu ciężko,że ja cos robie nie tak. A tutaj wychodzi,że chyba ty
            dałeś ciała.Nawet nie podałeś dlaczego rozpadł się zwiazek. Ja czekam aż podasz
            te powody bo dla mnie słowo pieniądze jest za bardzo ogólne
            • stinefraexeter Re: sprostowanie 22.07.09, 10:40
              Nie wiadomo, co się wydarzyło. Może była nie była uczciwa ani lojalna w związku?
              Autor dał się ponieść emocjom w pierwszym poście i wyszło tak a nie inaczej.
              Wydaje mi się, że możliwa jest sytuacja, w której kochamy, ale jednak nie możemy
              ciągnąć tego dalej. Chociaż oczywiście, ciężko oceniać były już związek autora
              po tych kilku lakonicznych zdaniach. I to o czym piszesz, kasiaczek, jest równie
              prawdopodobne, niestety.

              Natomiast słowa "nie wiecie, czego chcecie" powinny być skierowane do całego
              rodzaju ludzkiego - tak na marginesie.
              • kasiaczek181987 Re: sprostowanie 22.07.09, 13:01
                ,,Wydaje mi się, że możliwa jest sytuacja, w której kochamy, ale jednak nie
                możemy ciągnąć tego dalej. " a jaka to sytuacja ??
                • misiu.stefan Np. 22.07.09, 13:23
                  Kasiaczku,

                  mój przyjaciel był właśnie w takiej sytuacji - kochał na zabój swoją
                  dziewczynę, a ona go NIE (co się okazało po 4 latach bycia razem).

                  Mówią, że to czasem facet wciąga w lata kobietę, a tu było zupełnie
                  odwrotnie.
                  Strasznie mocno ją kochał i nie widział życia bez niej, ale to on
                  odszedł. Wielokrotnie żałował, ale ta dziewczyna po prostu go nie
                  kochała, nie zależało jej na nim, ale się z nim spotykała (sama nie
                  wiem po co). A on ciągle łudził się, ze między nimi wreszcie będzie
                  normalnie. No i się rozczarował. Wiem, że mimo, ze od ich rozstania
                  minął już prawie rok to on ciągle o niej myśli. No i chłopak nie
                  moze sobie normalnego związku ułożyć bo chyba w głębi serca wierzy,
                  ze jeszcze do siebie wrócą (choć ona mówiła mu worost, ze nie chce).

                  Bywa.
                  Ostry schiz.....

                • wanilinowa Re: sprostowanie 22.07.09, 13:24
                  kasiaczek181987 napisała:

                  > ,,Wydaje mi się, że możliwa jest sytuacja, w której kochamy, ale
                  jednak nie
                  > możemy ciągnąć tego dalej. " a jaka to sytuacja ??



                  uruchom wyobraźnię: kochasz faceta, ale on Cię
                  bije/zdradza/wykorzystuje seksualnie Twojego psa/jest chorobliwie
                  zazdrosny/dopisz sobie coś..
                  i co robisz?
                  • kasiaczek181987 Re: sprostowanie 22.07.09, 18:36
                    ,,Wydaje mi się, że możliwa jest sytuacja, w której KOCHAMY , ale
                    jednak nie możemy ciągnąć tego dalej. " a jaka to sytuacja ??

                    Ponawiam pytanie... w tym zdaniu jak słowo KOCHAMY (liczba mnoga ) czyli dotyczy
                    jednej i drugiej strony. Facet lub kobieta który/a bije zdradza poniewiera
                    itd. nie kocha !!! Więc wniosek jest jeden: jak się obydwoje kochają to są razem.
                    • wanilinowa Re: sprostowanie 22.07.09, 19:08
                      kasiaczek181987 napisała:


                      > Ponawiam pytanie... w tym zdaniu jak słowo KOCHAMY (liczba mnoga ) czyli dotycz
                      > y
                      > jednej i drugiej strony. Facet lub kobieta który/a bije zdradza poniewiera
                      > itd. nie kocha !!! Więc wniosek jest jeden: jak się obydwoje kochają to są raz
                      > em.

                      źle zrozumiałaś wątek, tu chodzi o to że jedna strona kocha
        • k2i Re: sprostowanie sprostowania 22.07.09, 21:04
          z naszego związku zrobił się związek w "jedna stronę"

          Tak trudno to pojąść że ją naprawdę kochałem (czas przeszły), nie rozumiecie...roztrząsacie każde słówko na czynniki pierwsze a nie możecie tego wszsytkiego w całość połączyć, nie piszę tak o ogóle kobiety tylko o części.
          I jeszcze jedno wina nie była moja, decyzja o rozstaniu nie była przemyślana to był tzw. spontan bo juz dłużej na pewna sprawy godzić się nie mogłem
          • ameno33 Re: sprostowanie sprostowania 22.07.09, 22:01
            k2i napisał:

            > z naszego związku zrobił się związek w "jedna stronę"
            >
            > Tak trudno to pojąść że ją naprawdę kochałem (czas przeszły), nie rozumiecie...
            > roztrząsacie każde słówko na czynniki pierwsze a nie możecie tego wszsytkiego w
            > całość połączyć, nie piszę tak o ogóle kobiety tylko o części.
            > I jeszcze jedno wina nie była moja, decyzja o rozstaniu nie była przemyślana to
            > był tzw. spontan bo juz dłużej na pewna sprawy godzić się nie mogłem
            A jakie to byly sprawy.Nie wracala na noc ? Pewnie bawila sie w towarzystwie
            innego faceta.A na to nie masz wplywu.
    • llatarnik Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 18:58
      Niestety, nie pojmuję w czym jest problem, więc nie mogę Ci pomóc. Przecież
      stara mądrość ludowa mówi - baba z wozu, koniom lżej...
      • kasiaczek181987 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 20:08
        dobrze zrozumiałam.Swoją wypowiedź odniosłam do konkretnego zdania które
        zacytowałam :)

        Dalej nie wiem tak naprawdę dlaczego autor wątku zerwał z kobieta i on sam chyba
        tym wątkiem nie za bardzo się interesuje
        • llatarnik Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 20:21
          Wybacz, Kasiu, ale nie czytałem wszystkich postów w tym wątku, więc nie wiem.
          Taki leniwy, kurde jestem. Wierzę Ci jednak na słowo...
        • lacido Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 20:27
          "macie wszystko a chcecie ciągle więcej i"

          no zachłanna była ;/
          • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 20:59
            lacido napisała:

            > no zachłanna była ;/

            i nie ona jedna
            • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:06
              jan_hus_na_stosie napisał:

              > lacido napisała:
              >
              > > no zachłanna była ;/
              >
              > i nie ona jedna
              >

              myślisz, że miał ich więcej? oj to nieładnie z jego strony
              • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:12
                wanilinowa napisała:

                > myślisz, że miał ich więcej? oj to nieładnie z jego strony

                nieładnie to chcieć od kogoś dużo samemu dając niewiele
                • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:16
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > wanilinowa napisała:
                  >
                  > > myślisz, że miał ich więcej? oj to nieładnie z jego strony
                  >
                  > nieładnie to chcieć od kogoś dużo samemu dając niewiele
                  >

                  no nieładnie - więc z nią zerwał. po co ten przytyk do innych kobiet?
                  • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:19
                    wanilinowa napisała:

                    > no nieładnie - więc z nią zerwał. po co ten przytyk do innych kobiet?

                    odmawiam odpowiedzi na to pytanie ;)
                    • llatarnik Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:21
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > odmawiam odpowiedzi na to pytanie ;)
                      >

                      i bardzo słusznie...

                      Przecież inne kobiety są święte, he he he
                      • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:49
                        llatarnik napisał:

                        > jan_hus_na_stosie napisał:
                        >
                        > > odmawiam odpowiedzi na to pytanie ;)
                        > >
                        >
                        > i bardzo słusznie...
                        >
                        > Przecież inne kobiety są święte, he he he
                        >

                        wprost przeciwnie, wszystkie jesteśmy sukami - i dlatego musicie prowadzać się w
                        swoim towarzystwie.. TYLKO dlatego :D
                        • llatarnik Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 23.07.09, 00:49
                          Wybacz, ale nie pojmuję, co to znaczy 'prowadzać'. Widocznie nie znam tych
                          wszystkich nowoczesnych perwersji seksualnych, kurde...
                          • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 23.07.09, 18:17
                            llatarnik napisał:

                            > Wybacz, ale nie pojmuję, co to znaczy 'prowadzać'. Widocznie nie znam tych
                            > wszystkich nowoczesnych perwersji seksualnych, kurde...
                            >

                            nie musisz wiedzieć co to jest, wystarczy że przyznałeś się z czym Ci się to
                            kojarzy :D ja wprawdzie bym tego perwersją seksualna nie nazwała, ale Ty
                            przecież wiesz lepiej :)
                    • wanilinowa Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:50
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > wanilinowa napisała:
                      >
                      > > no nieładnie - więc z nią zerwał. po co ten przytyk do innych kobiet?
                      >
                      > odmawiam odpowiedzi na to pytanie ;)
                      >

                      żeby mi to było ostatni raz;) bo Cię opchnę po kosztach tam:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,150,98139091,98140886,Re_Jak_podniesc_poziom_testosteronu_na_tym_forum.html
                  • asdfcxz Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:34
                    > jan_hus_na_stosie napisał:
                    >
                    > > wanilinowa napisała:
                    > >
                    > > > myślisz, że miał ich więcej? oj to nieładnie z jego strony
                    > >
                    > > nieładnie to chcieć od kogoś dużo samemu dając niewiele
                    > >
                    >
                    > no nieładnie - więc z nią zerwał. po co ten przytyk do innych
                    kobiet?
                    >

                    Jak to po co - żeby im dokopać, tak dla przyjemności bo sie ich nie
                    lubi.
                    • jan_hus_na_stosie Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:40
                      asdfcxz napisała:

                      > Jak to po co - żeby im dokopać, tak dla przyjemności bo sie ich nie
                      > lubi.

                      jak zwykle najgłośniej krzyczą te, które przytyk trafił w samo sedno
                      • asdfcxz Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 21:44
                        Nie mam w sobie za grosz zachłanności. I nie krzyczę. To ciebie
                        bolesnie dotknęła moja uwaga :D
    • asdfcxz Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 20:12
      Znajomi z dziećmi szukają miejsca na wakacje. Pokażesz zdjecie domu?
      • asdfcxz Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 22.07.09, 20:29
        Wynająć na miesiąc ci się chyba opłaca? Mogę was skontaktować.
    • cytrynka_ltd akurat dzisiaj? 22.07.09, 21:18
      to ty masz problem, a nie ona.
      i jak zwykle chodzi o pieniądze;))))
      po co komu dom na Jurze?:)
    • suzi09 Re: Zerwałem po 6ciu latach bycia razem:[ 24.07.09, 00:41
      Nie łam sie chłopie! Mój tata mawiał "tego kwiatu pół światu".
      Piszesz sensownie, byków nie strzelasz, poczucie humoru też
      przejawiasz, a i literatura Ci nieobca, znakiem tego - inteligentny
      jesteś. Znajdziesz jeszcze kobite, z którą życie se ułożysz:) Masz
      potencjał!:)

      Dużo dobrego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja