volina 23.12.03, 00:01 kwalifikacyjnej, przychodzi listownie ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tralalumpek Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 00:07 volina napisała: > kwalifikacyjnej, przychodzi listownie ? nie zawsze, raczej nie, takie decyzje przekazuje sie osobiscie ale zalezy tez penie o jakia prace chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
volina Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 00:11 dziekuje tralalumpku, to znaczy ze telefonicznie? a listownie to chyba jak kopa daja.. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 00:12 volina napisała: > dziekuje tralalumpku, to znaczy ze telefonicznie? a listownie to chyba jak kopa > > daja.. zazwyczaj tak wlasnie jest Odpowiedz Link Zgłoś
volina Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 00:19 to chyba kop mi sie gotuje - mialam rozmowe kwalif w czwartek rano i uslyszalam ze : "wynik damy w nastepnym tygodniu? - to myslalam ze w poniedzialek ale jest cisza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bacha76 Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 23.12.03, 08:50 Jeśli Cie przyjmą, czego Ci zyczę, to powinni zadzwonić. natomiast jeżeli Cie nie przyjmą to przeważnie ani nie ma odpowiedzi listownej, ani nie dzwonią. Ten zwrot "dziękujemy, zadzwonimy" słyszałam już wiele razy. I to, ze tak mówią wcale nie znaczy, że zadzwonią. Mówia tak z grzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobietka Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow IP: *.eburwd1.vic.optusnet.com.au 23.12.03, 09:37 tu gdzie mieszkam, to zawsze reaguja po rozmowie. Zwykle jak sie nie dostalo pracy to zawiadamiaja listownie. A tak przez telefon. Ale z reguly jak sie dostalo prace po rozmowie, to telefon "nastepnego tygodnia" zanczy raczej poczatek tygodnia. Tak ze nie wiem co Ci powiedziec volina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow IP: 207.159.92.* 23.12.03, 16:55 A dla mnie to wlasnie jest "niegrzecznosc" jesli mowia, ze zadzwonia niezaleznie od wyniku rozmowy, a potem oczywiscie nikt sie nie pofatyguje, zeby zawiadomic "odrzuconych". Ja lubie jak sprawa jest postawiona jasno -"dzwonimy, np. do konca przyszlego tygodnia, a jesli telefon bedzie milczal, to niestety jest to jednoznaczne z odmowa". I zawsze staram sie pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej dokladnie sie dowiedziec, jak to wyglada w przypadku danej firmy. Byl zreszta kiedys watek na ten temat (pewnie zreszta nie jeden) na forum PRACA i wszyscy byli raczej zgodni, ze rekrutujacy oszczedziliby mnostwo nerwow i czasu wielu osobom, gdyby czasami wyrazali sie jasniej :-). A z doswiaczen moich i nie tylko wiem, ze w praktyce taka rekrutacja roznie wyglada. W "dotychczasowym zyciu zawodowym" na sporo rozmow kwalifikacyjnych raz otrzymalam odpowiedz odmowna listem (ale to bylo chyba ze 2 miesiace po rozmowie, wiec wiedzialam, ze i tak juz nic z tego nie bedzie) i chyba raz tez ktos do mnie zadzwonil (na wiele obietnic, ze zadzwonia niezaleznie od wyniku rozmowy), ale tez zdarzylo mi sie otrzymac list z zaproszeniem na dalszy etap rekrutacji (dostalam potem ta prace), a kolezanka np. dostala kiedys telegram z informacja, ze zostala przyjeta. Wiec nie ma reguly, pamietam zreszta doskonale, jak wygladala rekrutacja w firmie, w ktorej ostatnio pracowalam - bywalo, ze do kandydatow na dane stanowisko dzwoniono naprawde po dluzszym czasie niz nawet 2 tygodnie, czasami wlasnie z takich prozaicznych powodow, jak np. to, ze ktos byl na zwolnieniu, albo akurat nie bylo na dluzej ktoregos z prezesow (do podpisania umowy, itd.) albo komus sie po prostu zapomnialo (nie brzmi to za bardzo profesjonalnie, ale tez sie zdarza :-)). Do autorki - zycze Ci bardzo, zeby do Ciebie zadzwonili z dobra wiadomoscia (a wiem, jakie wkurzajace moze byc czekanie na telefon :-)), ale nie denerwuj sie tez za bardzo - jest okres przedswiateczny, pewnie sporo pracownikow ma wolne i mysle, ze to tez moze spowodowac opoznienia w procesie rekrutacji w firmie, w ktorej chcesz pracowac. Powodzenia i Wesolych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ultra75 Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow IP: 207.159.92.* 23.12.03, 16:56 A dla mnie to wlasnie jest "niegrzecznosc" jesli mowia, ze zadzwonia niezaleznie od wyniku rozmowy, a potem oczywiscie nikt sie nie pofatyguje, zeby zawiadomic "odrzuconych". Ja lubie jak sprawa jest postawiona jasno -"dzwonimy, np. do konca przyszlego tygodnia, a jesli telefon bedzie milczal, to niestety jest to jednoznaczne z odmowa". I zawsze staram sie pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej dokladnie sie dowiedziec, jak to wyglada w przypadku danej firmy. Byl zreszta kiedys watek na ten temat (pewnie zreszta nie jeden) na forum PRACA i wszyscy byli raczej zgodni, ze rekrutujacy oszczedziliby mnostwo nerwow i czasu wielu osobom, gdyby czasami wyrazali sie jasniej :-). A z doswiaczen moich i nie tylko wiem, ze w praktyce taka rekrutacja roznie wyglada. W "dotychczasowym zyciu zawodowym" na sporo rozmow kwalifikacyjnych raz otrzymalam odpowiedz odmowna listem (ale to bylo chyba ze 2 miesiace po rozmowie, wiec wiedzialam, ze i tak juz nic z tego nie bedzie) i chyba raz tez ktos do mnie zadzwonil (na wiele obietnic, ze zadzwonia niezaleznie od wyniku rozmowy), ale tez zdarzylo mi sie otrzymac list z zaproszeniem na dalszy etap rekrutacji (dostalam potem ta prace), a kolezanka np. dostala kiedys telegram z informacja, ze zostala przyjeta. Wiec nie ma reguly, pamietam zreszta doskonale, jak wygladala rekrutacja w firmie, w ktorej ostatnio pracowalam - bywalo, ze do kandydatow na dane stanowisko dzwoniono naprawde po dluzszym czasie niz nawet 2 tygodnie, czasami wlasnie z takich prozaicznych powodow, jak np. to, ze ktos byl na zwolnieniu, albo akurat nie bylo na dluzej ktoregos z prezesow (do podpisania umowy, itd.) albo komus sie po prostu zapomnialo (nie brzmi to za bardzo profesjonalnie, ale tez sie zdarza :-)). Do autorki - zycze Ci bardzo, zeby do Ciebie zadzwonili z dobra wiadomoscia (a wiem, jakie wkurzajace moze byc czekanie na telefon :-)), ale nie denerwuj sie tez za bardzo - jest okres przedswiateczny, pewnie sporo pracownikow ma wolne i mysle, ze to tez moze spowodowac opoznienia w procesie rekrutacji w firmie, w ktorej chcesz pracowac. Powodzenia i Wesolych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz.1 Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 09:39 byłem na dwóch rozmowach i dwa razy powiedzieli, że zadzwonią.... i zadzwonili raz podziękowali, a za drugim dostałem prace :):):) wiec uszy do góry Odpowiedz Link Zgłoś
volina do morfeusz1 23.12.03, 10:03 a wtedy kiedy dostales telefon ze masz prace, to jak dlugo po rozmowie kwalifikacyjnej zadzownili? Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz.1 Re: do morfeusz1 23.12.03, 13:42 ponad tydzien, ale na to na prawde nie ma reguły powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 09:47 napisz o jaka prace sie staralas nie wiem jak dlugo szukasz pracy i ile rozmow kwalifikacyjnych masz za soba ja moim rozmowcom zawsze mowie ze starujemy z tego samego poziomu, ja mam prawo powiedzic "nie" i ten szukajacy ma prawo powiedzeic "nie" rozmowa kwalifikacyjna to czysty handel , kupie-nie kupie i tak to trzeba trakatowac, oferty sa po to zeby w nich przebierac (obie strony) Odpowiedz Link Zgłoś
volina Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 10:03 to jest praca asystentki w administracji. Odpowiedz Link Zgłoś
chica33 Re: czy informacja ze dostalo sie prace po rozmow 23.12.03, 10:32 Volina, jak sie zapewne domyslasz, w firmach proces rekrutacji przebiega roznie: pytanie, po ilu dniach sie odezwa jest nieco naiwne, nie przywiazuj sie do takich zobowiazan, z moich obserwacji "jak to wyglada u mnie w firmie" wiem, ze : moga sie nie wyrobic z czasem, ktos moze przesunac rozmowe, ktos moze wyladowac na chorobowym, moze wziac urlop, bo sa swieta, albo moga stwierdzic, ze nie maja wystarczajacego rozeznania i przeprowadzic rekrutacje jeszcze raz, po czym odezwac sie do osoby, z ktora rozmawiali jako pierwsi, osoba ktora przyjeli sie rozmyslila wiec dzwonia do nastepnej etc. W moim przypadku bylo tak, ze mieli zadzwonic po tygodniu, nie zadzwonili po 2, wiec zadzwonilam sama: okazalo sie ze wlasciwie mnie przyjeli, tylko czekaja na potwierdzenie z kadr, kiedy mam przyjsc na podpisanie dokumentow, bo ktos tam byl na zwolnieniu i nie mogl podpisac mojej umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stach tak jest, dzwonic samemu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 10:42 do mnie nie dzwonili dlugo (akurat to bylo dla mnie dobrze, bo negocjowalem gdzie indziej), ale z ciekawosci zadzwonilem ja i dowiedzialem sie, ze "NIE", wiec pytam "dlaczego nie?". ci z kadr nie wiedzieli, wiec mowia rozmawiaj pan z dyrektorem X. pogadalem z dyrektorem X, okazalo sie, ze nie zrozumielismy sie w dwoch punktach poruszonych na rozmowie kwalifikacyjnej. Chwila rozmowy przez telefon, jeszcze jedno spotkanie...i dzis pracuje u w firmie dyrektora X. morał: dzwonic i pytac, a jesli "NIE" to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś