jezdziec_z_glowa
23.12.03, 12:17
Witam panie na tym forum. Mam problem z żoną. Jesteśmy 3 lata po slubie i
zauważyłem, ze żona coraz częściej manipuluje seksem traktujac go jako
narzedzie wymierzania mi nagród i kar. Pracuję, kocham żonę, staram się
wszystko jej zapewnić, w domu też pomagam o ile czas pozwala, dbam o siebie
tzn. nie zapuściłem sobie brzucha i jestem wysportowany a ona chce się ze mną
kochać wtedy kiedy jej zdaniem na to zasłużę.
Jesli się pokłócimy to muszę ją przepraszać jakimś prezentem, obietnicą
wypadu za granicę, kolacją, bo inaczej chodzi obrazona przez parę dni i nie
chce rozmawiać. Jest atrakcyjną kobietą, po studiach, ma ciekawą pracę a
zachowuje się tak, że zniechęca mnie do siebie. Seks z nią nigdy nie był
rewelacyjny ale jakoś się z tym pogodziłem ale to poczucie, że muszę cos
konkretnego zrobić żeby się ze mną kochała zwyczajnie mnie upokarza.
Próbowałem z nią rozmawiać ale ona nie widzi problemu i zarzuca mi, że jestem
egoistyczny i myślę tylko o sobie.
Z poprzednimi kobietami nie miałem takich problemów.