Koszty rozwodu...

24.07.09, 17:03
Chcę się rozwieść z mężem który ma kochankę . Proszę o odpowiedz na pytanie
jakie mogą być ewentualne końcowe koszty w procesie rozwodowym.Nadmienię, że
ja składałam pozew o rozwód z jego winy a jego adwokat z mojej winy.Ma dobrego
adwokata wiec raczej liczę na przegraną. Jak ewentualnie wyglądał by podział
winy i kosztów w takim procesie. Całą winą za tę sytuację chcę obarczyć mnie
wraz z pokryciem kosztów tego procesu.
Jak wyglądają koszty po przegranej sprawie. Będę wdzięczna za pomoc i
odpowiedź na forum lub emaila ewa1277@gmail.com.
Pozdrawiam
Ewa
    • maly.jasio ida w tysiace zlotych 24.07.09, 17:08
      duze tysiace.

      proponuje ugode i porozumienie stron.
      oboje zyskacie.
    • pan_i_wladca_mx Re: Koszty rozwodu... 24.07.09, 17:23
      a ja proponuje to forum;

      forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
      tam siedza ogarnieci w temacie z kadej strony
      • green_basik Re: Koszty rozwodu... 24.07.09, 17:47
        > forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
        > tam siedza ogarnieci w temacie z kadej strony

        To jakieś forumhumorum chyba.

        Rozwiodłem się, i boję się przyszłości, rozpoczynania wszystkiego od
        nowa..Jestem na rozdrożu..Powiedzcie proszę, głównie rozwiedzeni, czy to coś
        siedzi w psychice,że boję się myślenia o przyszłości? Wiem, że nie można
        generalizować i każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje plany życiowe, każdy
        czegoś szuka..Natłok myśli, z

        Cytat z tekstu wprowadzającego.Czy to pisał jakiś pryszczaty nastolatek, który
        boi się puścić rączkę mamuni?
        Jak rozumiem, to tacy uzasadniają trwanie małżeństwa dobrem dzieci ( w sensie
        siebie ).

        Pierwszy wątek to wyznania rozpalonej rozwódki?
        Ach, te dojrzałe kobiety.
        • mayenna Re: Koszty rozwodu... 24.07.09, 18:59
          Zachowaj koniecznie ten post i przeczytaj sobie w momencie własnego
          rozwodu.
          • green_basik Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 14:39
            mayenna napisała:

            > Zachowaj koniecznie ten post i przeczytaj sobie w momencie własnego
            > rozwodu.

            Nie planuję ślubu, w związku z tym...

            Miejmy nadzieję, że w takiej trudnej chwili nie będę się zachowywać jak
            połączenie naiwnej Ani Shirley i molierowskiego pana Jourdina i nie będę
            wypisywać pretensjonalnych banialuk na forum.

            To chyba nie dzieje się z dnia na dzień, zaczyna gnić dużo, dużo wcześniej,
            można się przygotować.
            A jeśli się tego nie widzi, to tym bardziej lepiej się rozejść.
            • mayenna Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 18:58
              Ze ślubem, czy bez, rozstanie z ukochaną osobą nie jest bułką z
              masłem. Tu rozpaczają dziewczyny po np. kilku miesiącach gdy związek
              się rozpada a tam czasem po kilku, kilkunastu latach.To czy masz
              ślub, czy nie niczego Ci wbrew pozorom nie ułatwi.Miałam w tym
              miejscu elaborat na ten temat, ale jeśli jesteś mądrą osobą to
              przemyslisz sprawe i sama zrozumiesz. jeśli nie - to ja Ci tego nie
              wytłumaczę.


              Tolerancja to min. dopuszczenie możliwości, że ktoś przezywa pewne
              rzeczy na swój sposób. Akurat doskonale rozumiem co Jarkoni chciał
              powiedzieć w tym wyszydzonym przez Ciebie fragmencie, ale to chyba
              trzeba samemu przeżyć...
              Chętnie się dowiem, i pewnie nie tylko ja, jak się przygotować na
              wiadomość, że mąż Cię zdradza. To tylko jedna możliwość, a wierz mi
              jest ich dużo, dużo więcej...

              Wiesz, w długotrwałym związku uzależniasz sie od tej osoby nawet
              fizycznie. Jak z tym sobie poradzić?
              Nie bierz mi za złe, tego co piszę bo Twoja ocena jest naprawdę
              płytka, nie rozumiesz czym jest rozwód, rozstanie. Mam nadzieję, że
              nie spotka Cię to, ale los bywa złośliwy....
              • kobieta_na_pasach po tym,co napisala Mayenna.... 25.07.09, 21:18
                nic wiecej nie trzeba pisac. mysle,ze tym "pryszczatym osobnikiem" jest wlasnie
                ktos inny ha ha
            • kobieta_na_pasach Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 21:15
              ty mozesz nie planowac,ale twoja kobieta tak ha ha
              green_basik napisała:

              >> > Zachowaj koniecznie ten post i przeczytaj sobie w momencie własnego
              > > rozwodu.
              >
              > Nie planuję ślubu, w związku z tym...
              >
              > Miejmy nadzieję, że w takiej trudnej chwili nie będę się zachowywać jak
              > połączenie naiwnej Ani Shirley i molierowskiego pana Jourdina i nie będę
              > wypisywać pretensjonalnych banialuk na forum.
              >
              > To chyba nie dzieje się z dnia na dzień, zaczyna gnić dużo, dużo wcześniej,
              > można się przygotować.
              > A jeśli się tego nie widzi, to tym bardziej lepiej się rozejść.
              >
        • pan_i_wladca_mx Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 11:50
          jakbys poczytala watki troszke dluzej, zobaczylabys ze na forum siedzi mnostwo
          osob, ktorych wiedza z zakresu prawa cywilnego jest imponujaca
          • green_basik Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 12:42
            pan_i_wladca_mx napisała:

            > jakbys poczytala watki troszke dluzej, zobaczylabys ze na forum siedzi mnostwo
            > osob, ktorych wiedza z zakresu prawa cywilnego jest imponujaca

            Np. pani aciezorek?
            • mayenna Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 13:08
              Nie, np. majkel.

              To tak, jakby forum kobieta oceniać po watku bupy1.
              Jak już się do czegoś ustosunkowujesz, to spróbuj się zapoznać z tym
              odrobinę głębiej a nie tak powierzchownie.
    • ameno33 Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 10:35
      To nie tak sie robi.Najpierw musisz przedstawic dowody ze maz posiada kochanke i
      z tymi dowodami obarczyc meza w sadzie.Dowody maja byc niepodwazalne,moga to byc
      zdjecia w sytuacjach nawet intymnych i jesli to mozliwe swiadkowie mogacy
      zeznawac na Twoja korzysc.

      • sellaronda Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 19:06
        ja proponuję autorce wątku, żeby zasięgnęła porady prawnika
        pokaż mu papiery i zapytaj, jak ocenia Twoje szanse
    • kobieta_na_pasach Re: Koszty rozwodu... 25.07.09, 21:12
      forum.gazeta.pl/forum/f,24087,Rozwod_i_co_dalej_.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja