margulinka
24.07.09, 20:21
Obiecalam sobie ze skoro nie pracuje i mam wakacje, to w miare
pozytecznie je wykorzystam, bede czytac ksiazki, nadrobie zaleglosci
w nauce (chodzilo mi o wiedze ogolna, "o swiecie"), zajme sie
mieszkaniem i przemebluje co nieco, a minal juz prakycznie miesiac
ktory przesiedzialam na kanapie przed komputerem i tv :/ nie jestem
z tego dumna i kazdego dnia mowie sobie, ze np "jutro pojade do..."
i konczy sie na niczym. Inna sprawa, ze nienawidze upalow i jesli
pogoda jest inna niz pochmurna i wietrzna to nie chce mi sie z domu
wychodzic :( zastanawiam sie co to jest ze mna, depresja jakas czy
zwykle lenistwo. Nawet do lekarza zadbac o wlasne zdrowie nie chce
mi sie isc. Chociaz postep jest - umowilam sie po miesiacu na
wizyte, pozostaje sie dotoczyc. Wstyd mi ze spedzam dni siedzac na
kanapie (i niestety nie jest to przenosnia a rzeczywiscie tak mi
mija caly dzien). Nie potrafie sie niczym zajac. Nie mam zadnego
hobby, nie czytam gazet, ksiazek, no za nic sie nie biore. Musialam
z siebie to wyrzucic ://