Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock.

29.07.09, 16:32
O co chodzi z tym Woodstockiem? Po co tam się jedzie?Co tam się robi? Gdzie
śpi? Wszyscy mówią, że jadą. A ja co prawda słyszałam o czymś takim, ale nie
wiem w ogole co to jest. Nie wiem czemu ale kojarzy mi się to ze spaniem pod
gołym niebem, kąpaniem się w rzece tachaniem na sobie tabołów i przygodnym
seksem. Coś poza tym? Mógłby mi tak ktoś rzeczowo wyjaśnić o co w tym chodzi i
co w tym fajnego? Wy tez tam się wybieracie?A moze ktoś był i zda relacje?
    • rosa_de_vratislavia Nie jestes zacofana tylko leniwa i irytująca 29.07.09, 16:43
      anakonda19 napisała:

      > O co chodzi z tym Woodstockiem? Po co tam się jedzie?

      Wejdź na stronę WOSP i poczytaj

      >Co tam się robi?

      Słucha muzyki, prowadzi życie towarzyskie, uczestniczy w
      imprezach "okołowoodstokowych", można np. też oddać krew etc.
      Wejdź na stronę WOSP i poczytaj...

      > Gdzie śpi?

      Możesz nie spać, możesz spać w namiocie albo hotelu w najbiższej
      miejscowości.

      > co prawda słyszałam o czymś takim, ale nie
      > wiem w ogole co to jest.

      To porozmawiaj ze swoimi znajomymi, którzy, jak mówisz, jeżdżą na
      Woodstock. Wpisz może "przystanek woodstock" w wyszukiwarkę.

      > Mógłby mi tak ktoś rzeczowo wyjaśnić o co w tym chodzi.

      Nie chce mi się, podobnie jak Tobie nie chce się poczytać i popytać.

      • anakonda19 Re: Nie jestes zacofana tylko leniwa i irytująca 29.07.09, 16:47
        Wyobraź sobie, że wiem co to google i wchodziłam a nawet czytałam. Lecz co
        innego co piszą na stronach reklamujacych woodstock a co innego co usłyszę z
        Waszych opinii - osób które tam były lub wiedzą o co w tym chodzi.

        Znalazłam taką opinię na necie nt. Woodstocku:
        "egzotyka tego miejsca jest iście powalająca! Mieszanina zabawy, brudu,
        alkoholu, muzyki, młodości i naiwności. Ja osobiście wolę spędzać czas w
        zupełnie innym miejscu i w zupełnie inny sposób."
      • anakonda19 Re: Nie jestes zacofana tylko leniwa i irytująca 29.07.09, 16:49
        oddać krew? gdzieś na polu namiotowym? a potem w takim osłabionym stanie upijać
        się do nieprzytomności? Super. Ja krew oddaje w szpitalu.
        A te namioty sa rozbijane w tym samym miejscu co te koncerty sie odbywają? Tam
        tlumy ludzi siedzą sobie na ziemi i piją? Nie stratują się tam wzajemnie? Jest w
        tym naprawdę coś ciekawego?
        • niebieski_lisek Re: Nie jestes zacofana tylko leniwa i irytująca 29.07.09, 16:55
          > a potem w takim osłabionym stanie upijać się do nieprzytomności? Super.

          Nie ma takiego obowiązku, na siłę nikt nie będzie cię upijał :)

          > Nie stratują się tam wzajemnie?

          Do tej pory nikt się nie stratował.

          > Jest w tym naprawdę coś ciekawego?

          Myślę że tobie się nie spodoba, ale to nie powód żeby negować całą imprezę.
          Woodstock to nie tylko muzyka, ale też oddawanie krwi, dyskusje z ludźmi, którzy
          są autorytetami dla wielu i fajna zabawa. Jeśli nie masz ochoty to nie jedź, po
          tonie twojej wypowiedzi widać że nie jest to impreza dla ciebie.
          • aardwolf pytanie 29.07.09, 17:02
            nigdy nie byłem na tego typu imprezie, a prawdę mówiać zaciekawiło mnie to, ale
            na Woodstock już nie zdążę dojechać taki kawał.
            W związku z tym mam pytanie:
            gdzie w sierpniu lub wrześniu będzie podobna impreza (najlepiej jakoś bliżej,
            czyli Niemcy, Francja, Benelux itd.)
            • sommernachtstraum Re: pytanie 29.07.09, 17:25
              szkoda, że nie spytałeś wcześniej, było coś podobnego (ale bardziej popowa muzyka) niedawno na północy francji.

              niestety, te francuskie i belgijskie są raczej drogie, ostatnio za dzienną wejściówkę dałam blisko 100 eur. niemieckie - nie wiem, nie próbowałam.

        • rosa_de_vratislavia A jednak jesteś irytująca.... 29.07.09, 17:02
          ...nie byłaś na Woodstock,ale wiesz,że wszyscy tam piją do
          nieprzytomności, tarzają się w błocie, ćpają i uprawiają dziki seks.
          Ironicznie pytasz co chwilę: "co tam jest ciekawego?" i chcesz,żeby
          Cię przekonywać do czegoś o czym z góry masz BARDZO ZŁE ZDANIE.

    • hermina25 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:01
      Byłam na Woodstocku 3 razy,jako licealistka w prawdzie i podobało mi się :)
      Klimat...cóż z perspektywy lat patrzę na to z dystansem,ale mając lat 15 byłam
      zachwycona -muzyką,koncertami,ludźmi,krisznowcami i całą tą woodstockową
      otoczką-las namiotów,flagi i totalna wolność (i nie miałam tu na myśli
      przygodnego seksu,ani naćpania się do nieprzytomności)... ogromna ilość
      ludzi,dzieląca podobne poglądy,słuchająca podobnej muzy...
      Teraz jestem zwyczajnie za wygodna,żeby jechać na Woodstock...chociaż myślałam o
      jakimś hotelu nieopodal ,ale to już nie miało by tego klimatu :)
      Reasumując dla mnie to nie siedlisko patologii i narkomanii,a super zabawa w
      rockowym stylu :)
      • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:06
        No dobrze. A jest tam gdzie się umyć? Bo rozumiem klimat tego polega na tym, że
        wszyscy rozwalają swoje namioty i czują totalną wolność, słuchaja muzyki,
        rozmawiają... Taka odskocznia od szarej zwykłej codzienności.
        • elf_15 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:12
          www.toicamp.pl/index.php
        • hermina25 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:17
          no z myciem jest ciężko ;) my z koleżanką łaziłyśmy po wiosce,z pytaniem czy za
          drobną opłatą,można się umyć :) i byli tam ludzie,którzy zupełnie za darmo
          udostępniali woodstkowiczom łazienki :)
          generalnie brak kabin prysznicowych uważam za złą organizację,niestety
          • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:23
            Ale to jest Kostrzyn nad Odrą. Ludzie się tam nie myją?
            Czy tak jak Ty z koleżanką chodzą po domach? Z tego co sie orientuję to tam są
            setki tysięcy ludzi, więc chyba nie bardzo tyle ludzi zdoła się umyć? Oj, to
            masakra. To mi się nie podoba z tym brakiem możliwości umycia się.
            • rosa_de_vratislavia Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:27
              anakonda19 napisała:
              >To mi się nie podoba z tym brakiem możliwości umycia się.

              Ktoś Ci dał linka do tegorocznego pola namiotowego, któe jest
              płatne,ale zapewnia łazienki, prysznice, prąd i inne luksusy.

              Jak chcesz zapewnić (za darmo!) prysznic dla dziesiątków tysięcy
              ludzi? Toż to straszna forsa by była. Za komfort się płaci.
              • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:37
                Aha, czyli w tym roku zrobili bajery ale za to trzeba sypnąć kasą? Czy po prostu
                za każdym razem jest tak że przewiduje się obecnosć dwóch pól namiotowych -
                platnego z bajerami i niepłatnego - bez?
              • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:39
                Czyli żeli pod prysznic, mydeł i szamponów się ze sobą w podróż nie bierze?:P
            • hermina25 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:28
              ja byłam jeszcze w żarach na woodstocku,nie wiem jak jest w Krotoszynie,ale to
              fakt,że brak mycia,też zawsze stanowił dla mnie negatyw tej imprezy
              • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:36
                O, a wlasnie - toalety tam jakieś sa czy kazdy sr.a gdzie popadnie a potem sie
                po tym depcze?
                Hmm... ta impreza to na pewno niesamowita przygoda, coś a'la wyjazd na
                pozbawiona cywilizacji wyspę, odskocznia od szarej codziennosci, relaks,
                odstresowanie się, dobra zabawa, szaleństwo - coś co każdemu raz na jakiś czas
                na pewno nie zaszkodzi. jestem w stanie zakaceptować to, ze wokół mnie byłoby
                pijaństwo, narkomaństwo, kure.stwo.. Ale bród i smród i to, ze nie mam
                możliwości umycia sie mogą być trochę krępujące i spinające. Ale z drugiej
                strony... nie ja sama bym śmierdziała, ale WSZYSCY:D
                • rosa_de_vratislavia Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:39
                  anakonda19 napisała:

                  > O, a wlasnie - toalety tam jakieś sa czy kazdy sr.a gdzie popadnie
                  a potem sie
                  > po tym depcze?


                  Wszyscy sramy gdzie popadnie, potem tarzamy się w błocie z
                  fekaliami, schlani i zaćpani, bo to najlepsze miejsce na seks.

                  Trolluj inteligentniej, dziewczyno.
                  Żaden Sanepid by nie pozwolił na brak toalet na imprezie masowej.
                  Dla mnie EOT
                • 0ffka Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:41
                  anakonda19 napisała:

                  > ta impreza to na pewno niesamowita przygoda, coś a'la wyjazd na
                  > pozbawiona cywilizacji wyspę, odskocznia od szarej codziennosci, relaks,
                  > odstresowanie się, dobra zabawa, szaleństwo - coś co każdemu raz na jakiś czas
                  > na pewno nie zaszkodzi. jestem w stanie zakaceptować to, ze wokół mnie byłoby
                  > pijaństwo, narkomaństwo, kure.stwo..

                  Wiesz dla innych osób są dziwną sprawą są białe kozaczki+ tipsy, albo subkultura
                  dresiarska, czy oaza z pielgrzymka do Częstochowy, gdzie podobno sra się po
                  rowach i śmierdzi na kilometry i wraca z nie planowany życiem poczętym.
            • anisia25 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 10:50
              Ja pochodzę z Kostrzyna i byłam na Woodstocku, ale ze strony organizacyjnej.
              Jest tam strasznie brudno! W prawdzie są prysznice, ale właśnie koło nich jest
              to błoto. Bardzo często ludzie wchodzą do toi toiów i ktoś przewraca toaletę,
              jak oni są w środku...
              Mnóstwo kurzu i brudu i nawet jak się umyjesz to zaraz będziesz brudna.
        • rosa_de_vratislavia Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:19
          anakonda19 napisała:

          > No dobrze. A jest tam gdzie się umyć?
          Cudów się nie spodziewaj, ale zaplecze sanitarne jest co roku,
          medyczne też (łacznie z polowym szpitalikiem).
          Tu masz link do tego, co i po co się robi na Woodstock (prócz tego
          obowiązkowego chlania,ćpania i seksu z każdą i każdym).
          www.wosp.org.pl/woodstock

          Ale tak szczerze Ci powiem,że i tak nie pojedziesz:)
          • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:25
            Ale ja nie zamierzam nigdzie jechać.
            Pytam tylko i wyłacznie z ciekawości.

            W linku który mi podałaś wyczytalam coś o biletach...Czyli to jest impreza
            zamknięta i trzeba zakupić bilet tak?
          • nicramx Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:26
            Czy ja jestem zacofana? Piknik country.
          • anakonda19 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:29
            a marchewkowe pole to jest to pole na którym się rozbija z namiotami tak?
    • paco_lopez Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:33
      rozumiem że chciałabyś a boisz się, albo nie chciałabyś a tylko
      jakiś owczy pęd cię tam zmusza. jak nie chcesz to nie jedź. ci co w
      domu mają seks to pewnie przygodnego nie potrzebują.
    • zeberdee24 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:36
      To jest festiwal rockowy w hipisowskim stylu, większość klienteli to
      gó...arzeria zachwycona tą atmosferą pokojowość, miłości,
      hinduistycznym pie...niem smutów, czubkami z kryszny itp. bzdetami.
      Moim zdaniem jak się ma >16 lat nie warto tam jechać.
    • pretensjaa Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 17:43
      www.google.pl
    • maqmba_mamba moj chłopak chciał jechac-nie puściłam go! 29.07.09, 19:00
      Jestem z facetem od pół roku. Wymyślił sobie, że jedzie na Woodstock i już nawet
      myślał co spakować. Powiedziałam mu, że nie ma mowy nawet żeby on tam jechał do
      tego kur.... A on mi na to, że on tam jeździ co roku!!! No to szok. Bo dopiero
      teraz dowiedziałam się z kim mam do czynienia. Od razu stanęły mi przed oczami
      te wszystkie obrazy, jak on tam tarza się w błocie, jak przeżywa przygodne
      numerki ze śmierdzącymi pannicami... Ble... Chyba się wybiorę do pipologa
      przebadać czy czegoś nie załapałam. Normalnie szok.
      A najdziwniejsze jest to, że jak zaproponowałam (choć w życiu bym tam nie
      pojechała oczywiscie), ze w takim razie jadę z nim, to on ze nie, wymigiwał się
      ze ja tam nie mogę jechać, ze mi się nie spodoba. Więc sama sobie odpowiedz na
      swoje pytania co tam się wyrabia, skoro nie chce mnie zabrać.
      • zawszezabulinka a co powiecie na 5 latka na woodstocku? 29.07.09, 20:55
        rodzina slucha metalu itp, to i dziecko dzisiaj w wydarzeniach powiedzialo :
        slucham korna, behemota .. i cos tam - nie zapamietalam
      • alexa0000 Re: woodstock 29.07.09, 21:12
        Byłam kilka lat temu.Tłok niesamowity,kurz unoszący sie
        wszedzie.Sra.nie także w okolicznych lasach,mina na minie.Prysznice
        sa,krany również,lecz trzeba swoje odstac.Jesli jest upał,nie jest
        lekko.W błocie tarzają się tylko niektorzy,wielu ludzi jest
        podpitych.Jesli chodzi o seks,ja nie bałabym sie o partnera.Moje
        pierwsze wrażenie -ale tu sa sami brzydcy ludzie. I nie mam na mysli
        tego,ze ja piekna,a oni szpetni-tam po prostu nie zwraca sie uwagi
        na rzeczy typu tapeta,ciuchy itp.Ja pojechałam w zwiewnej,błękitnej
        sukience i makijażu,idiotka,a po rozłożeniu namiotu usiadłam w rowie
        na niedojedzonym kebabie.Bardzo trudno było mi poczuc ten luz,a do
        sztywniar bynajmniej nie należę.A kiedy go poczułam,zobaczyłam jak
        ludzie tam się wzajemnie szanują,pomagają,okazuja bezinteresownośc
        bez cienia agresji czy kłótni. I jeszcze muzyka.Wyjeżdzałam
        wykonczona,brudna i szczesliwa.Tak było kilka lat temu,teraz jeszcze
        doszła Akademia,więc jest pewnie ciekawiej.Ale jestem juz zbyt
        wygodna i skostniała,żeby to powtórzyć:)
    • smutna_kochanka Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 29.07.09, 21:19
      ja bym pojechała, ale chyba jeste za stara:DDD
    • mamba8 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 01:04
      Etam ja lubię wygodę na festiwalach w postaci podstawowych warunków
      tj. prysznic (nie wyobrażam się nie mieć gdzie wykąpać). Można
      oczywiście załatwić sobie hotel, ale zazwyczaj na koncertach się
      pije i dojazd do jakiegoś hotelu może być z tgo powodu utrudniony. A
      co dopiero jakieś miny wszędzie i syf. Do toi-toia za potrzebą nie
      wejdę za żadne skarby. Wydaję mi się, że na ten koncert więcej
      buraków i małolatów się zjeżdża (wstęp jest wolny z tego co wiem)
      aha i owsiaka jakoś nie lubię. Gdzieś przeczytałam u nich w
      regulaminie, że papierosów tam nie można palić a co dopiero skręta.


      Nie, nie jadę chociaż nawet obejrzałabym niektóre koncerty.




      • alexa0000 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 11:16
        Moze i małolatów, ale nie buraków.Ludzie tam sa świetni. Nie mozna
        palic?To nie wiem, gdzie znikneły mi 4 paczki paierosów podczas
        pobytu tam.Jak sobie wyobrazasz pilnowanie 200 tysiecy ludzi i
        wyłapywanie tych z papierosami?Nie chcesz jechać, to nie jedz. To
        specyficzne miejsce, nie kazdy da sobie tam rade.
    • rraaddeekk Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 06:57
      Byłem kilkanaście lat temu.
      Nawet namiotu nie rozkładałem, tylko spałem na materacu w krzakach.
      Teraz to muszę mieć przynajmniej zapewniony hotel przynajmniej 3*.
      Wymagania się zmieniają wraz z wiekiem,
    • iszula Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 08:09
      A ja jadę pomimo tego że trzydzieste urodziny już dawno za mną. Jadę z moim M
      motorem. To dopiero będzie syf. Ehh młodzież
    • fergie18 Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 12:31
      ja byłam raz na Woodstocku i szczerze to pojechałabym jeszcze raz! takiej
      atmosfery jak tam nie ma nigdzie, tylko oczywiście trzeba jechać ze zgraną
      paczką znajomych.ludzie obcy bywają tam niebezpieczni.nie miałam problemu z tym,
      że 3 dni się praktycznie nie myłam, chodziłyśmy z koleżanką pod krany się umyć i
      jakoś dawało radę :)
      spaliśmy w 4 osoby w 2 osobowym namiocie i też dało radę :)
      jak dla mnie wood jest super, w tym roku przez pracę nie dam rady ale na
      następny na pewno jadę :)
    • julyana Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 14:18
      Byłam gdy miałam 18 lat i dobrze się bawiłam. Teraz jestem za stara.:)
      • haalszka Re: Czy ja jestem jakaś zacofana?? Woodstock. 30.07.09, 14:45
        Ja tez bylam, dwa lata temu...
        Jesli ktos nie lubi masowych imprez z plenerowym noclegiem to nie polecam..
        Dla atmosfery warto tam jechac, ludzie sa naprawde zyczliwi, dni mijaja zbyt
        szybko, muzyka jak dla mnie super...
        ale to trzeba lubic.
        Dla mnie podobne imprezy, tyle ze platne to opener, jarocin...
        Z podobna atmosfera, zyczliwoscia i oparte na sluchaniu muzyki...

        Jesli chodzi o seks to zalezy kto czego oczekuje, jak sie szuka to i znajdzie
        nawet idac na kawe we wlasnym miescie;)) bawia mnie takie wpisy... jakby trzeba
        bylo jechac na festiwal zeby uprawiac seks:)))
        prosze cie, dziweczyno........

Inne wątki na temat:
Pełna wersja