anni-aa2
06.08.09, 14:11
wiem,ze jestem chamem, dupkiem i skurczybykiem. Poraz to zakonczyc,
rozum mi mowi,ze bede cierpial;a, on sie nie zmieni, uciekaj
z drugiej strony to durne pożądanie i chemia osłabia
mnie..sprawiała,ze jak tylko byl ok i mily, pisal do
mnie..odpisywalam..zamiast wyzwac go od dupków i chamow..
Nie jestem głupia..Nie chce skonczyc jak bita zona, upokarzana i
wyzywana od k.rw i szmat...Jestem tego swiadoma..
Tylko co mi jest? Blagam,..znacie sposoby jak zabic chemie?To
uzaleznienie??
Porbowalam go sobie obrzydzic..nic nie dalo. Boje sie o samą siebie.
Nie wmawiam sobie,ze zasluzylam sobie,ze ejstem winna, i misiu sie
zmieni..blagam tylko o pomysl jak zabic chemie i poządanie ...
Czy ktoras z was miala podobnie i udalo jej sie oduzaleznic?