Dodaj do ulubionych

Horror na randce - co mam zrobić?

IP: *.acn.waw.pl 28.12.03, 20:27
Poznałem pannę przez net, pisywaliśmy do siebie przez jakieś trzy miesiące.
Nie powiem, podobała mi się z postów, dobrze się gadało, bystra, dowcipna,
oczytana dziewczyna. Samotna trzydziestka z niezłą pracą, po studiach. Jestem
wolny, szukam dziewczyny na poważnie i nie ukrywam, że wiązałem z nią jakieś
nadzieje.
Umowiliśmy się w kawiarni. Już pierwsze wrażenie wizualne było niezbyt
ciekawe, pod pojęciem "normalnie zbudowana" wyobrażałem sobie kobietę cóż,
kobiecych kształtów ale nie ze sporą nadwagą. Dalej było tylko gorzej. Miła
kobietka z netu najwyraźniej stosowała jakieś rady z pism kobiecych w
ilościach hurtowych: potrząsała włosami, chichotała bez sensu, prawiła mi
komplementy, przeciągała się, sama nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Qrwa
jak w kiepskim filmie. Czułem się zażenowany. Na koniec poprosiła o telefon,
dałem jej numer służbowy bo głupio mi było odmawiać. Teraz dzwoni i chce się
spotkać, proponuje sylwestra. Jak ją spławić?
Obserwuj wątek
      • Gość: Aram Żaden horror - samo życie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 20:56
        Rafał, nie dramatyzuj! Żaden horror. Samo życie! I nie daj się wpędzać w ślepą
        uliczkę własnych kompleksów jaką Ci propopnuje justin 74. To raczej ONA niż on!
        Wg takiej filozofi - jeżeli jesteś niewysoki to musisz się godzić na kurdupla
        obok siebie? Nie przejmuj się - panna nie przypadła Ci do gustu i koniec!
        Natomiast pytanie - co zrobić jest pytaniem praktycznym i BARDZO ważnym! To
        określa Ciebie jako mężczyznę w tej sytuacji i na przyszłość. Jeżeli mogę Ci
        coś poradzić - niczego nie kombinuj, niczego nie udawaj. Powiedz Pani prawdę!
        Oczywiście w sposób kulturalny ale bez jakichkolwiek złudzeń! Wierz mi, takie
        sytuacje - bez zdecydowanego przecięcia mogą spowodować masę komplikacji i dla
        niej i dla Ciebie. PRAWDA, oczywiście w eleganckim opakowaniu, jest jedynym
        rozwiązaniem niezręcznej sytuacji. I bez żadnej, ckliwej litości! Może Pani,
        pozbawiona złudzeń w tej sprawie, za tydzień, lub jutro znajdzie odpowiedniego
        dla siebie partnera? Nie pozbawiaj jej tej szansy. I siebie też!
        Pozdrawiam - zrób jak radzę!
    • moniorek1 Re: Horror na randce - co mam zrobić? 28.12.03, 20:38
      Boze i przed spotkaniem nie poprosiles o zdjecie?? No coz pewnie byla to twoja
      pierwsza i ostatnia randka w ciemno. Nie przejmuj sie zdarzylo mi sie cos
      podobnego nastepnym razem bedziesz madrzejszy.
      Co do wspolnego spedzenia sylwestra moze powinienes jej szczerze powiedziec
      przez telefon ,ze nie jest w twoim typie. Jakby nie bylo oklamala cie. Powinna
      dostac nauczke. Jak maiala nadwage to powinna napisac,ze ja ma ,a nie kurwa
      sciemniac ,ze jest normalnej budowy ciala. Jak lubi sciemnianie to ty jej
      powiedz ,ze idziesz z zona.
    • Gość: Rafał32 Re: Horror na randce - co mam zrobić? IP: *.acn.waw.pl 28.12.03, 20:49
      Nie poprosiłem jej o zdjęcie i żałuję. Nie podoba mi się. Nie chcę jej
      przelecieć bo najpierw musiałbym wypić i to dużo. Na spotkaniu zachowywała się
      jak uwodzaca gówniara a nie kobieta na jaką wyglądała w postach. Chciała być
      kobieca i seksowna a była śmieszna w dodatku nic ciekawego nie powiedziała,
      raczej wyciągała mnie na opowiadanie o sobie.
      • julla Re: Horror na randce - co mam zrobić? 28.12.03, 20:55
        To się zdarza, że ktos komuś się nie podoba ale to nie znaczy, że trzeba być
        od razu chamskim. Nie czyń biźniemu co tobie niemiłe, pomyśl jakbyś chciał
        zostać potraktowany gdyby sytuacja była odwrotna tzn. Ty wzbudziłbyś niechęć
        kobiety no i uczyń tak.
      • Gość: gosiak Re: Horror na randce - co mam zrobić? IP: *.acn.pl 28.12.03, 20:59
        ludzie, kapletnie was nie rozumiem. Po co szydzicie z Rafała? Wygląd i sexapil
        jest tak samo ważny jak wnętrze. To że nie pociągają go puszyste kobiety, jest
        tak samo naturalne, jak fakt, że nie lubić filigranowych, niskich kobiet!
        Kiedyś znalazłam się w podobnej sytuacji jak Rafał. Przesiadywaliśmy na czacie
        po10h/dziennie przez 2miesiące, czułam się zauroczona, miałam jego zdjęcie.
        Na żywo okazal się kompletnie kimś innym, nie tylko z wyglądu jak i z
        zachowania. Denerwowalo mnie w nim dosłownie wszystko, od sposobu mówienia, do
        sposobu chodzenia! A najgorsze było to, że na pierwszym spotkaniu wyznał mi
        miłość i powiedział, że przeszłam wszelkie jego najśmielsze wyobrażenia o mnie.
        Chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie. Następnego dnia wyrzuciłam mu wszystko
        prosto w twarz. Od tamtej pory nie odezwał się, a historia miała miejsce2lata
        temu.
        • mike_mike Re: Horror na randce - co mam zrobić? 29.12.03, 12:51
          Gość portalu: gosiak napisał(a):


          > Chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie. Następnego dnia wyrzuciłam mu wszystko
          > prosto w twarz. Od tamtej pory nie odezwał się, a historia miała miejsce2lata
          > temu.

          No to pewnie już się nie odezwie... ;-)
    • Gość: radca kolego Rafale przeczytaj to uwaznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 21:06
      w necie szukajace milosci kobiety to 65% pasztety nie wyjsciowe dla ktorych to
      jedyna szansa na zainteresowanie swoja osoba faceta (masa sciemniania i gadki
      ze wyglad nie jest wazny)...15% przecietne dziewczyny jednym sie podobaja
      innym nie.....15 ladne dziewczeta szukajace ale sponsorow, przygod ,kolesi
      przy kasie generalnie glupie dziewczyny chcace sie wyrwac i 5% ladnych i
      fajnych kobiet(przewaznie zajetych) ktore albo z nudow nawiazuja znajomosc
      albo przez przypadek znalazly sie na jakims czacie

      moj kolega przeprowadzal na zlecenie pewnej gazety takie badania ja
      zaokroglilem ci te procety do rownych liczb i uzylem troche innego jezyka bo
      wiesz on nie mogl napisac np. pasztety:)
      pozdrawiam
        • Gość: radca olek wiesz faceci z problemami w sumie tez szukaja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 21:22
          wlasnie w ten sposob bo to takie prostsze...poderwij piekna kobiete na ulicy
          olciu:) bez sciamniania bez wypiekniania wlasnej osoby...szukanie przez net
          jest dobre dla facetow zonatych bo z tych znajomosci przewaznie nic nie
          wychodzi...nawet sam lew starowicz prowadzil badania na temat znajomosci
          internetowych i okazalo sie ze ludzie przewaznie chca sie wyzyc, wykorzystac
          druga osobe i sa agresywnie nastawieni potem do siebie

          a tak w ogole to jak mu to mialem napisac ze co te 65% to sa nieatrakcyjne czy
          moze slabo atrakcyjne?
      • oleena Re: kolego Rafale przeczytaj to uwaznie 28.12.03, 22:09
        Drogi radco! Wyniki badań Twojego znajomego są nad wyraz interesujące. Wyjaśnij
        mi, proszę, tylko jaka populacja była badana (tzn. ile i jak dobranych kobiet
        zweryfikowano) oraz wg jakich kryteriów zaliczano kobiety do poszczególnych
        kategorii. I dlaczego nie przeprowadzono badań na populacji męskiej? A jeśli
        takie przeprowadzono, to na jakie kategorie ich dzielono? ;))
        • Gość: Radca wszystkich szczegolo nie znam ale tyle wiem....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 22:41
          tytulu dziennika ci oczywiscie nie podam ale badano w sumie 250 osob 150
          kobiet oraz 100 mezczyzn w przedziale wiekowym 20-25 lat wszyscy to studenci z
          2 uniwersytetow oprocz kumpla bylo jeszcze 9 osob z tego samego roku co
          on....to nie byly badania typu ze schodzi sie jednoczesnie 250 osob i
          odpowiadaja hurem na pytania tylko to bylo cos w stylu ankiety jak cie ktos na
          ulicy zaczepia i zadaje pytania ..kazdy z ankieterow po zakonczeniu mial juz
          sam dopisac czy dana osoba jest jest wg. niego atrakcyjna czy nie

          z mezczyznami bylo ponoc tak ze wiekszosc szuka tylko kolezanek..danych
          procetowych nie pamietam wiec ci nie powiem niestety:(
          pozdrawiam
          • true_oveja Re: wszystkich szczegolo nie znam ale tyle wiem.. 29.12.03, 10:26
            mezczyznami bylo ponoc tak ze wiekszosc szuka tylko kolezanek.
            hę???? chyba kolezanek do seksu bez zobowiazan... a dlaczego proba mezczyzn
            byla mniejsza od kobiet? ilu bylo ankieterow? czy mezczyzni oceniali kobiety a
            kobiety mezczyzn czy bylo bez roznicy? i dlaczego nie mozesz podac tytulu
            dziennika?, to jakies tajne pismo? no bo badanie bylo chyba anonimowe nie?
            szkoda ze nie znasz szczegolow bo to by bylo wlasnie najbardziej interesujace :
            (
            • Gość: radca bo kolega.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 10:59
              pracuje rownoczesnie dla tej gazety i nie zamierzam mu szkodzic to jeden z
              najpopularniejszych dziennikow w krakowie
              ps. oczywiscie mezczyzni zajmowali sie kobietami a kobiety mezczyznami i jak
              pisalem 10 osob w sumie prowadzilo te badania ...byly oczywiscie tez piekne
              kobiety i bardzo przystojni mezczyzni ktorzy odpowiadali ze w ogole nie
              nawiazuja znajomosci w internecie takie osoby nie byly w ogole klasyfikowane
      • mary_ann Re: kolego Rafale przeczytaj to uwaznie 29.12.03, 00:42
        Gość portalu: radca napisał(a):

        > pasztety nie wyjsciowe dla ktorych to
        > jedyna szansa na zainteresowanie swoja osoba faceta


        Gratuluje poziomu, z jakiego oglądasz świat

        po raz pierwszy na forum żegnam się bez wyrazów szacunku
        Mary-ann
    • oleena Re: Horror na randce - co mam zrobić? 28.12.03, 21:13
      Jeżeli jesteś przekonany, że nie chcesz się więcej z nią spotykać, powiedz jej
      o tym wprost. Grzecznie, spokojnie ale jednoznacznie. Możesz stwierdzić, że nie
      jest w Twoim typie, że wydaje Ci się, że nie jesteście dla siebie stworzeni
      itp. O ile się domyślam, nie jesteś facetem walącym bez oporów kawę na ławę,
      ale w tym przypadku to najlepszy sposób.

      W wersji soft możesz po prostu nie odbierać jej telefonów, nie odpowiadać na
      maile. Jeden mój znajomy, gdy nie miał wyjścia i musiał odbierać telefony
      służbowe, udawał, że nie słyszy rozmówcy, gdy już wyczaił, że rozmawia z tym ,
      z kim nie chciałby.

      Na pewno nie warto mówić czegoś w stylu "zdzwonimy się", "odezwę się", jeśli
      nie masz zamiaru tego robić. To wcale nie osładza tej drugiej
      stronie "odrzucenia", a tylko robi jej niepotrzebne nadzieje.

      Z Twojego postu wcale nie wynika, że problemem nr1 był wygląd panny. Sądzę, że
      bardziej zraziło Cię jej zachowanie. Mam rację?
      A zdjęcia też potrafią zwieść człowieka na manowce!
      Ja doszłam do wniosku, że należy przenosić sieciowe znajomości na grunt realny
      albo bardzo szybko albo wcale- co też ma swoje uroki.
    • zalotnica Re: Horror na randce - co mam zrobić? 28.12.03, 21:21
      Gość portalu: Rafał32 napisał(a):

      > Poznałem pannę przez net, pisywaliśmy do siebie przez jakieś trzy miesiące.
      > Nie powiem, podobała mi się z postów, dobrze się gadało, bystra, dowcipna,
      > oczytana dziewczyna. Samotna trzydziestka z niezłą pracą, po studiach. Jestem
      > wolny, szukam dziewczyny na poważnie i nie ukrywam, że wiązałem z nią jakieś
      > nadzieje.
      > Umowiliśmy się w kawiarni. Już pierwsze wrażenie wizualne było niezbyt
      > ciekawe, pod pojęciem "normalnie zbudowana" wyobrażałem sobie kobietę cóż,
      > kobiecych kształtów ale nie ze sporą nadwagą. Dalej było tylko gorzej. Miła
      > kobietka z netu najwyraźniej stosowała jakieś rady z pism kobiecych w
      > ilościach hurtowych: potrząsała włosami, chichotała bez sensu, prawiła mi
      > komplementy, przeciągała się, sama nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Qrwa
      > jak w kiepskim filmie. Czułem się zażenowany. Na koniec poprosiła o telefon,
      > dałem jej numer służbowy bo głupio mi było odmawiać. Teraz dzwoni i chce się
      > spotkać, proponuje sylwestra. Jak ją spławić?

      no...kompletny dzieciak z Ciebie, a nie dorosly mezczyzna
        • zalotnica Re: Horror na randce - co mam zrobić? 28.12.03, 23:31
          Gość portalu: Rafał32 napisał(a):

          > Poznałem pannę przez net, pisywaliśmy do siebie przez jakieś trzy miesiące.
          >Nie powiem, podobała mi się z postów, dobrze się gadało, bystra, dowcipna,
          >oczytana dziewczyna. Samotna trzydziestka z niezłą pracą, po studiach. Jestem
          >wolny, szukam dziewczyny na poważnie i nie ukrywam, że wiązałem z nią jakieś
          >nadzieje.
          >Umowiliśmy się w kawiarni. Już pierwsze wrażenie wizualne było niezbyt
          >ciekawe, pod pojęciem "normalnie zbudowana" wyobrażałem sobie kobietę cóż,
          >kobiecych kształtów ale nie ze sporą nadwagą. Qrwa
          >Na koniec poprosiła o telefon,
          >dałem jej numer służbowy bo głupio mi było odmawiać. Teraz dzwoni i chce się
          >spotkać, proponuje sylwestra. Jak ją spławić?

          >Co widzisz w tym dziecinnego? Nie podobało mi się zachowanie dorosłej babki
          >krygującej się jak gówniara. Nie podobała mi się jej nadwaga. Skoro pisała, że
          >jest normalnie zbudowana to wyobrażałem sobie kobiecą kobietę, nie szkielet. Ja
          >na temat swojego wyglądu nie ściemniałem i nie udawałem kogoś kim nie jestem.

          Podobala ci sie z netu i to bylo podstawa do spotkania sie,
          wiec w sumie nie byla az taka zla...
          Po pierwsze, zbyt duzo zaczales juz sobie wyobrazac no i to
          zderzenie z rzeczywistoscia przeroslo Ciebie...
          Po drugie, mogles zaczac sam cos sensownego mowic i nadac ton spotkaniu
          Po trzecie, ona musiala wyczuc Twoja niechec do siebie i probowala tylko
          ratowac niezrecznie sytuacje
          Po czwarte, mogles jej juz na miejscu powiedziec, ze niestety, to i tamto...
          a nie dawac nr. tel.
          Po piate, te Twoje mocne slowa bardzo zle o Tobie swiadcza...

          Pewnie, ze kazdy z was chcialby miec modelke, ale nimi tylko
          nieliczne zostaja. Pomysl lepiej o niej, jak jej w tej chwili musi byc
          przykro, lub bedzie...i zakoncz przynajmniej ta znajomosc jak dzentelmen.
          Przeciez NIE MUSIALO wam wyjsc, a ona tez zmarnowala 3 miesiace.
    • soczewica Re: Horror na randce - co mam zrobić? 28.12.03, 22:13
      no to wpadłeś jak dziwka w kompot ;-)
      zdaje sie że dziewczyna sama pojmie, że nie jesteś zainteresowany. z sylwestrem
      chyba najmniejszy kłopot, wystarczy krótkie: już mam plany.
      a następnym razem poproś o zdjęcie - jeśli nie od razu, to przed spotkaniem,
      chociażby po to, żeby się łatwiej rozpoznać (wtedy nie pozostanie ci nic innego
      jak zakochać się po uszy... albo zatrzeć za sobą ślady, zmienić nicki, czaty i
      ip ;-D), i zaoferuj swoje. inaczej kto wie, może jeszcze znajdziesz się po
      drugiej stronie barykady ;-D
        • Gość: Kretilla Re: Do Rafala! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.03, 13:03
          Zgodzę się z przedmówcami....Zaproponuj kulturalnie "pozostanie przyjaciółmi",
          skoro z tej mąki chleba nie będzie. Najgorszym rozwiązaniem jest granie na
          zwłokę i robienie kobiecie nadziei...krótkie odcięcie wielkim sekatorem jest
          może brutalne, ale najskuteczniejsze. Najgorsze jest bajerowanie, że wszystko
          jest ok. Takich gości trzeba karać widelcem w potylicy...:)
    • Gość: ona21 Re: Horror na randce - co mam zrobić? IP: *.chello.pl 29.12.03, 12:57
      Przytrafiła mi się podobna historia-z tą różnicą,ze my nim spotkaliśmy się z
      rzeczywistości pisaliśmy do siebie ponad 6 roku.Bardzo chłopaka polubiłam,w
      końcu znalazła sie osoba,z którą można było pożartowac,porozmawiac poważnie
      itp.Dosłownie o wszystkim.Ciekawe spojrzenie na świat,widać,ze równo pod
      sufitem.Bardzo dobry charakter.Spotkaliśmy się.I choć bardzo chciałam,ale nie
      spodobał mi się fizycznie.Zabrakło "tego czegoś".Ale szkoda mi było marnować
      taką znajomość.Wystarczyło dać w odpowiednim momencie,ze nic bliższego między
      nami nie będzie.Jesteśmy nadal dość dobrymi znajomymi.I problem sam się
      rozwiązał bez robienia przykrości.A na prawdę szkodaby było stracić tak dobrego
      kumpla.
      Myślę,ze jeśli faktycznie polubiłeś dziewczynę z maili to w porządku.I to,ze
      nie spodobała Ci się fizycznie-tez jest ok.Ale to wcale nie oznacza,ze musisz
      zrywać kontakt.Mozesz delikatnie wytłumaczyć i już.Jest dorosłą kobietą i
      powinna zrozumieć.Przeciez nie wolno nikomu narzucać siebie,nie tak?

      wiesz,myślę,ze sam wiesz jak najlepiej postąpić bez naszych rad.Wyczujesz.I już.
      pozdrawiam.
      M.

      • Gość: smok Re: Horror na randce - co mam zrobić? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 13:32
        Najlepszy jest post Aarama, dokładnie tak :) , natomiast dam Ci jedną radę na
        przyszłość, jak chcesz kogoś poznać w realu to należy się umawiać max szybko, a
        Ty mailowałeś parę miesięcy, miom zdaniem to chore :) , zawwze wtedy
        podświadomie powstaje jakiś tam obraz drugiej osoby, często jaka by ona się
        potem nie okazała, to się nie podoba :( , zdjęcie, chociaż dobrze widziane,
        też może bardzo zmylić, na fotce pretensjonalności byś nie zauważył i tak...
        Swoją drogą jak taka była interesująca w mailach a potem fe to może się mocno
        zestresowała :( , może szybko ustal z nią że ok ale tylko na stopie
        koleżeńskiej jak taka interesująca :)

        pzd. zwłaszcza tych inteligentów co to mailują latami a potem .... może się
        spotkać :)))))))))))) , może czasem wtedy już lepiej zostać w matriksie...
    • Gość: hrumhrum Re: Horror na randce - co mam zrobić? IP: 62.121.128.* 29.12.03, 13:28
      > Poznałem pannę przez net, pisywaliśmy do siebie przez jakieś trzy miesiące.
      > Nie powiem, podobała mi się z postów, dobrze się gadało, bystra, dowcipna,
      > oczytana dziewczyna.

      -sam widzisz...

      >Samotna trzydziestka z niezłą pracą, po studiach.

      -hyhyhyyy no tak, w dzisiejszych czasach to chlopy poluja na "dobra partie"
      ktora sie nimi zaopiekuje a przynajmniej bedzie "podana na tacy".


      >Jestem
      > wolny, szukam dziewczyny na poważnie i nie ukrywam, że wiązałem z nią jakieś
      > nadzieje.

      -dowcipny to ty jestes :))) na oczy kobiety nie widzial a juz "wiaze nadzieje"


      > Umowiliśmy się w kawiarni. Już pierwsze wrażenie wizualne było niezbyt
      > ciekawe, pod pojęciem "normalnie zbudowana" wyobrażałem sobie kobietę cóż,
      > kobiecych kształtów ale nie ze sporą nadwagą.

      -coz, mezczyzni sa typowymi wzrokowcami i chocby kobieta byla "bystra,
      dowcipna,oczytana" to obfitszych ksztaltow potrafia zaakceptowac
      jedynie "obfity biust" - szkoda ze potwierdzasz regule..


      >Dalej było tylko gorzej. Miła
      > kobietka z netu najwyraźniej stosowała jakieś rady z pism kobiecych w
      > ilościach hurtowych: potrząsała włosami, chichotała bez sensu, prawiła mi
      > komplementy, przeciągała się, sama nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

      - a co ty wtedy robiles ? starales sie prowadzic urocza konwersacje ? najpierw
      zapewne zrobiles niewyrazna mine "co za pasztet!", potem zdawkowe wypowiedzi i
      martwa cisza ? ;) brrr
      moze starala sie jak mogla zeby bylo milo a moze byla po prostu zdenerwowana i
      tym zachowaniem chciala to zatuszowac.

      >Qrwa
      > jak w kiepskim filmie. Czułem się zażenowany.

      -no Qrwa


      >Na koniec poprosiła o telefon,
      > dałem jej numer służbowy bo głupio mi było odmawiać.

      -madry to ty nie jestes, ani taktowny, tym bardziej obgadujac ją tutaj.
      wlasciwie to jakakolwiek bylaby ta kobieta to szkoda marnowac czasu dla faceta
      ktory nie potrafi z twarza wyjsc z prostych zdarzen.
      wspolczuje twoim kolejnym dziewczynom z "randek w ciemno".

      >Teraz dzwoni i chce się
      > spotkać, proponuje sylwestra. Jak ją spławić?

      - wstydzil bys sie. kobieta Ci zalatwia Sylwestra a tobie sie wydaje ze jej
      laske zrobisz jak raczysz z nia isc ? a nie stac cie na szczere wytlumaczenie
      mimo tych 3 milych miesiecy wzajemnego pisania? fuj
      a siedz sam w domu i pij do lustra. a butelka niech bedzie szczupla i rozmowna
      i ynteligentna tez.:)


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka