hermina25
09.08.09, 21:54
Prolog:
Widzę,że temat wyzwolonych seksualnie kobiet jest ostatnio na topie...
Panowie stanowczo wyzywają takowe od najgorszych,te "najgorsze" stanowczo
bronią swego zdania...i suma suma rum do żadnego konsensusu ,ani jedna ,ani
druga strona dojść nie może...
Pan Jan na stosie twardo oponuje,że wszystkie kobiety,które miały więcej niż
jednego partnera,to ostatnie wycieruchy,które na żonę wspaniałego
Jana,absolutnie się nie nadają-cóż za strata-jak my teraz nieszczęsne żyć
będziemy w przekonaniu,że sam Jan...nami jawnie pogardza ;)
Niejakiemu Janowi czynnie dopinguje - Mr Latarnik!Nasze światełko w oceanie
rozpusty...
Tośmy się Drogie Dziewczęta opozycji doczekały...aż strach się bać...
Niebawem dojdzie do zamieszek...
Spalą nas i ukamienują ,albo utopią-głosząc ,że oto my córy rozpusty
,używałyśmy przyrodzenia męskiego do zaspokojenia własnej chuci...a
spowodowane to było namową szatana ...
Epilog:
I wszystko zaś o kant doopy rozbić...
Panowie twardo,wmawiać nam rozpustnym kobietom, będą,że nie doczekamy się w
tej kwestii równouprawnienia...
A my rozpustne kobiety szydzić będziemy z impotentów,którym to nic w sypialni
nie wychodzi ;)
A ci oto panowie ,będą nas za to nienawidzić i od wszetecznic wyzywać ;)
Ode mnie-przygodny seks uważam za coś strasznego-nie ze względów moralnych
bynajmniej ,a z całkowicie racjonalnych powodów-takich jak
-choroby weneryczne
-nie chciana ciąża
-seryjni mordercy i rekiny porno biznesu ...
Ale tak czy inaczej kobiet,które wyżej wymienionych rzeczy się nie boją-bronić
będę...
Przynajmniej nie boją się jawnie przyznać do zapotrzebowania na przyjemność,na
którą Was drodzy panowie nie stać...
Głownie z powodu braku umiejętności :)