Gość: mahoney Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 217.153.143.* 29.12.03, 23:22 ja tze chyba nigdzie w tym roku nie pojde , nie mam jakos szczegolnej ochoty , ale wcale nie uwazam zeby to bylo zalosne czy zeby to byl koniec swiata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magi Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 00:08 zdaje sie że zamiast magicznej nocy staje się to nocą gdzie - pod presją mediów,znaojmych co na fajnych balach się bawią itp...trzeba cos znależć bo Ci co w domu siedzą -to całkowicie przegrani.... jesli masz ie bawic tak jak ja np. iśc z facetem który w połowie imprezy zajmie się twoją "koleznaką", albo zorganizować romantyczną kolacją dla dwojga i facet przychodząc mówi Ci ze własnie wraca z obiadku od mamy i niczego już nie tknie heheheh a ty cały dzień w kuchni spędzasz pitrasząc dla niego ....no własnie ...w tym momencie pobycie we własnym towarzystwie dobrze Ci zrobi z drugiej strony na imprezie zawsze mozesz się wyszaleć (jesli lubisz tańczyć)i wtedy może to wejscie w nowy rok wcale nie będzie przyprawiało o kolejną chadrę Skończmy z tym raz na zawsze-noc to jak każda inna - i wydawac tyle kasy zeby udawac ze bardziej wyjątkowa ona jest ...no moi drodzy bez przesady pozdrawiam i życzę optymizmu więcej;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mara Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.spray.net.pl 30.12.03, 00:20 ciesz sie ze masz zaproszenie ja nie otrzymalam zadnego i tez musialam siedziec w domu ale sama w czterech scianach bez telewizora tylko z radiowa jedynka i wysluchiwac jak inni sie swietnie bawia a mnie nikt nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta super watek-dzieki! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 00:56 wlasnie przed paroma godzinami stwierdzilam ze wcale nie mam ochoty na impreze na ktora zostalam zaproszona... wiec dzieki ze podniesliscie mnie na duchu! rzeczywiscie idiotyczne sa te wszystkie wymuszone imprezy, ja szczerze mowiac jeszcze ani raz nie przezylam w swoim krotkim zyciu tak naprawde ciekawego sylwestra... chyba nie ma sensu isc tylko po to zeby potem powiedziec ze 'gdzies sie bylo'... dobrze wiedziec ze sa ludzie ktorzy maja podobny problem.(czy to jest problem???) swoja droga zycze sobie innym samotnie spedzajacym tego sylwestra zeby w przyszlym roku byla jakas ciekawa propozycja. Bo ja naprawde chcialabym gdzies isc, ale skoro nie ma gdzie...? nie dajmy sie zwariowac pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody facet Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 02:03 No cóż, ja też spędzę tego Sylwestra w domu z moim najlepszym przyjacielem - sobą :-) Rzeczywiście jest jakaś taka presja by pójść gdzieś na Sylwestra. Ale myślę, że nie mam czego żałować. W życiu jest wiele rzeczy duża bardziej godnych zapamiętania niż sylwestrowa noc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Willow Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.big.pl / 195.94.207.* 30.12.03, 08:38 Ja nie lubie byc sama. Nie chodzi mi o wielkie imprezy, wystawne bale czy balangi do samego rana. Chociaz jedna bliska osoba to wspaniale wyjscie. Zdazylo mi sie kilka razy spedzac sylwestra samej. Bylo mi bardzo smutno. Nie wiem dlaczego, ale wlasnie tak sie czulam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotny facet Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 08:52 Tu nie chodzi tylko o Sylwestra. Ogólnie rzecz biorąc samotność jest smutna, bo człowiek jest istotą społeczną. Ale każdej innej nocy nie byłoby ci tak smutno, więc torchę to bez sensu, czyż nie??? :-) Ja mam dobrze bo mam naturę introwertyczną i łatwiej znoszę okresową samotność od normalnych ludzi hehe :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 09:16 spędzam tegorocznego Sylwestra w domu,z rodzicami i nie mam z tego powodu doliny,bo sama tego chciałam.mogę wyjść do knajpy,mogę bawić się ze znajomymi,ale tym razem bardziej mi odpowiada dom.nie lubię sylwestrowych imprez,w moim przypadku akurat nie zdarzyła się do tej pory taka impreza sylwestrowa,która zapadłaby mi szczególnie w pamięć,może dlatego nie lubię,bo nie były udane i tym się kieruję.w każdym razie nie uważam samotnych Sylwestrów za żałosne, w zeszłym roku byłam na imprezie dwudziestoosobowej i tam było żałośnie w pień...co oczywiście nie znaczy,że wszystkie impr sylw są takie.pozdrawiam wszystkich samotnych "sylwestrowiczów" Odpowiedz Link Zgłoś
missundaztood Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 10:43 Witam Wszystkich SSS :) Nie spodziewałam się tylu postów na ten temat. Dzięki Wam nie czuję się już taka samotna. To prawda, ze chciałabym gdzieś iść, na jakąś megaimprezę w gronie ludzi, których uwielbiam i którzy uwielbiają mnie. Albo wyjechać w góry i spędzić tę noc z miłością mojego życia przy kominku...Ale nie mam takiego grona znajomych, nie jestem też zakochana...Przykro mi z tego powodu, ale, jak kilka osób już napisało, takie jest życie. To zaproszenie, które dostałam jest od mojego byłego chłopaka, rozstaliśmy się bardzo dawno temu, a On wciąż ,co jakiś czas, odzywa się do mnie...Wiem, że chciałby do mnie wrócić, ale ja już nic do niego nie czuję. A chciałabym czuć, wtedy byłabym szczęśliwie zakochana i ten Sylwester byłby cudowny. Ale nie wpłynę na swoje uczucia, a to tylko jedna noc...Obudzimy się wszyscy 1 stycznia i będzie po wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.ipt.aol.com 30.12.03, 10:50 Jak to mozliwe,ze tak duzo fajnych ludzi jest samotnych.chce sie wyc:gdzie jestes moja druga polowo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginger Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.chemd.amu.edu.pl 30.12.03, 11:16 Ja również samotnie spędzę Sylwka i wcale mi się to nie uśmiecha. Każdy z moich zanajomych ma już kogoś - tylko ja nie znalazłam jeszcze tego jedynego. Faceci są jak telefony albo zajęty albo pomyłka. Mieszkam w Poznaniu i czasami się dziwię, że w dużym mieście nie mogę trafić na kogoś fajnego. Nigdy do tej pory nie czułam aż takiej potrzeby bycia z drugą osobą i czuję to właśnie teraz, przed Sylwestrem. Już nawet telewizji nie mogę oglądać, bo ciągle mówią o imprezach sylestrowych, a jak ktos zadzwoni do radia to zaraz pada pytanie: gdzie się wybiera na Sylwestra. Pocieszam sie tylko tym, że nowy rok oznacza nowe możliwości i może coś się w moim życiu zmieni:))) p.s. Może to zabrzmi głupio, ale jeżeli ktoś chciałby się przyłączyć do mojego Sylwestra i potowarzyszyć mi, to czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginger Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.chemd.amu.edu.pl 30.12.03, 15:10 Podaję swój e-mail: essatrini@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 12:25 To w sumie krzepiące, że po świecie chodzi tyle "niesparowanych" fajnych osób. Przyjmując założenie, że się należy do tego grona, to ma się przed sobą piękną przyszłość :))) Zgadzam się z większością przedmówców - nic na siłę. Szykował mi się sympatyczny nieduży sylwester, ale dziś okazało się, że gospodyni wieczoru jest chora i w związku z tym impreza odwołana. Umawiamy się więc z koleżanką, z którą znamy się ponad 15 lat i zawsze znajdziemy masę wspólnych tematów do obgadania i powspominania nad lampką wina. Mam "przełomowe" plany na przyszły rok - z przyjemnością posłucham, co przyjaciółka o tym sądzi. Ona też pewnie opowie coś ciekawego i na pewno będzie fajnie, choć na pewno dużo spokojniej niż na większości imprez sylwkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dan Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 14:14 haa, a ja zawsze myslalem, ze mnie to nie dopadnie!! co prawda nie bede sam, ale ide na Sylwestra, tak z braku laku, nie mam niczego innego do roboty. 4 razy bylem z najwieksza miloscia mojego zycia i 3 razy ja przegiolem a raz ona. Niby bylo fajnie, ale nic wymarzonego. Kocham byc wsrod ludzi, takze teraz tez pojde, choc juz teraz mi sie nie usmiecha, bo pewnie skonczy sie bania jeszcze przed polnoca, ale co tu robic?? Nie wiem czy potrafie sie jeszcze zakochac, mam 24 lata i ciagle zwodza mnie slowa mojej nigdysniejszej milosci. A to powiem ci w piatek , a to w nastepny, a chce byc z Toba tylko teraz daj mi sie wyszumiec, chce byc na razie sama, bo tak mi pasuje. A dobrze widzi, ze mnie nie, czy kiedys i dla mnie karta sie odwroci?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joe z Teksasu Re: inteligencja emocjonalna IP: 5.3.1R* / *.ext.ti.com 30.12.03, 13:46 > missundaztood napisała: ..Ale nie wpłynę na swoje uczucia.. To nieprawda, ze nie mamy wplywu na swoje uczucia. Znam wiele malzenstw "arranged", glownie hinduskich, gdzie rodzice znalezli partnera i decyzje o malzenstwie przyszli malzonkowie podjeli w pare godzin w czasie pierwszej rozmowy z przyszlym mezem/zona. Odsetek trwalych i szczesliwych malzenstw jest znacznie wyzszy niz w malzenstwach z milosci. Milosc mija po okolo dwu latach i w Stanach 50% malzenstw rozwodzi sie. Jak ktos powyzej napisal - czlowiek jest istota towarzyska i zycie samotne jest smutne. Oczywiscie nie uwazam, ze powinien byc przymus. Sa rozne indywidualne przypadki i zdarzaja sie ludzie, ktorym lepiej zyje sie samotnie. Ale uwazam, ze bledem jest czekanie na "krolewicza", z ktorym bedzie zycie jak z bajki. Trzeba sobie powiedziec, ze wszyscy jestesmy ludzmi ze swymi mocnymi i slabymi stronami. Trzeba o tym pamietac i byc troche wyrozumialym, ze nie zawsze jest wesolo i ekscytujaco z ta druga osoba. Reasumujac - ja na Twoim miejscu zgodzilbym sie na zaproszenie od Twego bylego chlopaka. Z Twego listu nie wynika, ze jest on zly. Wynika jedynie, ze nie jest tak ekscytujacy jak tego zyczylabys. Moze jeszczeni nie jest za pozno aby powiedziec "tak"? Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 11:02 Nie jest żałosny. Możesz tego dnia posprzątać dom, umyć okna i tym podobne duperele. O godz. 22 walniesz się na łóżko, i gwarantuję, że zaśniesz bez problemu. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uina Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 80.55.171.* 30.12.03, 11:06 ...ja nawet pragnęł samotenego Sylwestra i to wcale nie dlatego, że nie mam gdzie iść, czy jestem Smutasem....NIE....nie idę ponieważ chcę mieć spokojny dzień, chce go przezyć z myślami o tym co robi kochana mi osoba gdzieś daleko ode mnie...nie chcę też robić komuś kto mnie zapraszał złudnych nadzieji....cieszę się, że będę w domciu....wskoczę w swoją wieczorną kreację (pidżamke)....zrobię super kolacyjkę, wypiję szampana i będę czuć, że juz nastepny Sylwester będzie razem z Ukochaną mi osobą w życiu wszystko ma swój sens i powód Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 11:41 Tak w ogóle to my, internauci mamy PRZYJEMNOŚĆ spędzic Sylwestra na największej sali balowej świata - w Wirtualnej Przestrzeni.Kładę przy myszce full kielicha i baluję.I zaraz przyjemniej, jak sie pomyśli,że po drugiej stronie łączy są setki takich sfrustrowanych jak ja.Chryste i nawet drogiej kiecki nie trzeba - no chyba, że lubisz.No to do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mewa A ja bym chetnie gdzieś poszła, ale nie mam z kim! IP: 195.20.110.* 30.12.03, 13:15 ale nie martwię się tym zbytnio bo w TV pewnie będą dobre programy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: korsika Re: A ja bym chetnie gdzieś poszła, ale nie mam z IP: *.um.krakow.pl 31.12.03, 10:01 A moze wyznaczyc punkty zborne dla SSS w kazdym miescie w Polsce? Dla tych ktory znuzy TV i ktorym skonczy sie w domu wino lub szampan? Ja ide na impreze, z ktorej juz teraz mam ochote uciekac:)!!! Proponuje w Krakowie - rog Stolarskiej i Malego Rynku - tam gdzie w normalne dni sprzedaja kadzidelka:) Znak rozpoznawczy SSS - rekawiczka na lewej rece - zeby prawa sciskac prawe lapki tych ktorzy przyjda - PRZYJDZCIE!!!!!!!:) Pozdrawiam:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
candycandy Re: Dla zdecydowanej/-ego 30.12.03, 12:21 Mam 1 miejsce do sprzedania przy stoliku 3-osobowym (będę jeszcze ja i koleżanka). Piszcie szybko: candycandy@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:36 Idź do kina. Tam tez będą samotni. Ja idę... Odpowiedz Link Zgłoś
candycandy Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 12:39 Nutka, a nie może skusisz się pójść z nami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monz Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.lexispr.co.uk 30.12.03, 13:18 A ja w tym roku tez spedzam Sylwka samotnie. I do tego za granica. I w ogole, ale to w ogole tym sie nie przejmuje. Wloze kapcie, poczytam gazete, pobawie sie pilotem od TV, no ewentualnie spozyje malego angielskiego bittera:-) Jak typowy pantoflarz:-) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
mirelamonika Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 14:36 Wiecie co? Przed godziną wpadłam też na ten pomysł, by być świadkiem "Powrotu Króla". Pytam w kasie o bilet, a Pani na to, że nie ma... Więc tylko z żalu zapytałam: Ani jednego, nawet malutkiego miejsca? I usłyszałam: Jedno, to jest... No i widzicie: szczęście w nieszczęściu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 213.25.39.* 31.12.03, 08:30 wszystkim samotnie spędzającym sylwestra wszystkiego dobrego, żeby w nowym roku mogli być samotni tylko wtedy, kiedy sami tego chcą..... ja też miałem go spędzić samotnie ale pewnie bym zgłupiał zastanawiając się dlaczego nie z Kimś, dla Kogo "dałbym się pociąć" a kto jest bardzo daleko i boję się, że kiedy wróci to nie będę już tym najważniejszym..., dlatego spotkam się z kolegami, nie chciałbym sie tylko upić bo wtedy będzie na smutno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 213.76.145.* 30.12.03, 13:19 Jestem w podobnej sytuacji.Miałam iść na imprezę która świetnie się zapowiadała, ale z powodu pewnej osoby która ma niezwykły dar chrzanienia mi wieczoru-NIE IDĘ nie jestem sadomaso.To nie ostatni sylwester w twoim życiu także nie martw się.Pamiętaj jest wiele {normalnych} osób spędzających tę noc samotnie i wcale nie czuj się przez to gorsza.Mi to zwisa pa pa i życzę ci aby przyszły rok był o niebo lepszy niż mijający.TWARDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzidzia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.gryfino.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 13:40 ja juz od kilku lat utwierdzam sie w przekonanniu ze imprezy sylwestrowe to nie dla mnie:)jakos nigdy sie nie udaja.w tym roku jest jeszcze "gorzej" bo moj chlopak wyjechal za granice do pracy i zostawil mi w spadku psa do opiekowania sie.myslalam ze spedze sylwestra z mama,ale ona nie toleruje czworonogow w domu,wiec bede sama siedziala z psem w jego domu i tesknila:) eh...poniewaz jednak szukam w tych dobrych stron,bede mogla sie przynajmniej skoncentrowac na wymyslaniu sobie przyzeczen noworocznych i moze w koncu uda mi si je wypelnic:)bo rano nie bede mialaa kaca i je wszystkie bede pamietala;) pozdrawiam wszytskich samotnych,wszytskiego naj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.farm.amwaw.edu.pl 30.12.03, 13:27 Można iść na Starówkę i tam miło spędzic czas. Ja jeśli umrę to będę szczęśliwa chcę być sama i zasnąć w tę noc na wieki. Tak ogromny jest mój ból. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 212.69.73.* 30.12.03, 13:51 A ja lubię samotne sylwestry. Dobre wino, książka, znajomi na necie, którzy tak jak ja spędzają ten wieczór w domu... Wszystkim Wam życzę, byście ten wieczór spędzili tak jak chcecie... Szczęśliwego Nowego Roku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucio A mnie się podoba... IP: *.bydg.pdi.net 30.12.03, 14:11 Pierwszy Sylwester w małżeństwie. Posiedzimy w domu razem. Może wpadną teściowie. Przygotujemy sobie jakiś fajny filmik albo dwa. Albo przegadamy całą noc. W spokoju zrobimy fondue i rozpijemy małe co nieco. Normalnie odpoczniemy po całym roku. A presję, żeby się świetnie bawić w Sylwestra zostawimy młodszym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: A mnie się podoba... IP: 213.76.150.* 30.12.03, 19:56 Zazdroszczę... Mój mąż od kilku dni nie mieszka ze mną. Wyprowadził się do swojej mamy i nawet nie wiem dlaczego. Zrobił to dzień przed wigilią, póżniej wrócił na dwa dni i na razie nie ma dla mnie czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: efka Re: A mnie się podoba... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 23:34 w tym roku postanowiłam już w październiku, że na Sylwestra nigdzie nie idę, dzięki temu nie męczyłam się przez dwa miesiące, w panice szukając jakiegokolwiek zaproszenia (a tak było przez ostatnie trzy lata, odkąd skończył się mój ostatni stały związek). W porzednie Sylwestry czułam się naprawdę żałośnie, wpychając się na siłę, a potem opowiadając, jak to świetnie się bawiłam. I co ciekawe, świetną imprezę miałam w ostatnią sobotę i super zapowiada się w piątek, 02.01.04. Jutrzejszy wieczór szybko minie, mimo że w samotności (chociaż tak naprawdę nikomu się do tego nie przyznałam - od dawna mówię wszystkim, że mam świetne plany. POZDRAWIAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: A mnie się podoba... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 00:29 bardzo mile plany na sylwestra:) ale impreza we dwoje to nie jest samote witanie nowego roku. pozdrawiam i zycze szczesliwego 2004 roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JerryXXX Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 01:11 A ja spędzam Sylwka z moimi Rodzicami po raz pierwszy od niepamiętnych czasów... 30-ka już za mną i chcę z nimi spędzić czas,żeby powspominać dawne lata i porozwawiać o trudnych tematach, o których jak dotąd nie potrafiliśmy spokojnie pomówić. To dobra chwila na podsumowania i rozrachunki z własnym sumieniem... Życzę Wam wiele dobrych dni w 2004 roku i niech Nowy Rok przyniesie nadzieję na lepszy czas i rozbudzi w Was pozytywną energię :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia nikt nie przyszedl Zostalam sama w domu IP: *.promax.media.pl 30.12.03, 14:27 chcialam zrobic impreze w domu i nikt nie przyszedl w koncu.. ale dalam sobie rade. bylam wtedy jeszcze mala. ale zycie trzeba brac na dystans. jesli ten sylwester spedzisz samotnie to nic. wazne jak TY sie czujesz z tym. No i oczywisce wynagrodzic to sobie caaaalym rokiem :) to jest przeciez tylko JEDEN dizen.. jeden glupi dzien... Moja kolezanka placze z byle powodu i wtedy tez napewno by sie rozplakala.. ale czy warto? CARPE DIEM!! wcale nei jest zalosny ten sylwester.. zreszta zalosny tak jak piekny czy inne okreslenia jest WZGELDY.. dla kogos tak jest zalosny i mysli o takim czyms z krzywa mina.. dla kogos to upragniony dizen keidy moze zostac SAM Dla mnie taki slwester nie jest zalosny.. poprostu sam wybierasz jak spedzasz Dobra nie bede tu nudzic :-) pozdrawiam natala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edith Re: nikt nie przyszedl Zostalam sama w domu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 22:47 masz super podejscie!!!troche Ci zazdroszcze.ten sylwester spedzam po raz pierwszy od 8 lat w Polsce-swiadomie zostalam w Warszawie,bo myslalam,ze bedzie fajnie,wyjde gdzies ze znajomymi,potancze...a tu okazalo sie,ze niektorzy moi znajomi musza "gdzies"sie pokazac,inni spedza sylwestra u tesciow i w ten oto sposob jest dzien przed a ja jutro pewnie zostane w domu-troche to glupie,ale z drugiej strony to tylko jeden wieczor i nie ma co rozpaczac.pozdrawiam i zycze milego wieczoru jutro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mi ja w tym roku tez siedze w domu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 22:50 ...i bede robic to, na co mam ochote - nawet jesli mialoby to byc siedzenie w dresie przed kompem. Jesli ktos czytal kiedys felieton Kazika nt sylwestra (w gazecie telewizyjnej), to wie, dlaczego lepiej siedziec w domu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: nikt nie przyszedl Zostalam sama w domu IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 23:28 nie znoszę sylwestra, bo wszyscy tego dnia dostają zajoba, tak jakby to był wieczór inny niż wszystkie. kobiety wariują na punkcie wyglądu, faceci strzelają z petard jak małe dzieci, wydając przy tym kupe kasy. wcale niegorzej można bawić się w każdy inny dzień w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: era Re: nikt nie przyszedl Zostalam sama w domu IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 23:58 gorszy od sylwestra jest Nowy ROK,wtedy cała Polska wysypia sie po imprezie.co do sylwestra to kazde spedzenie go jest atrakcyjne o ile Ty będziesz zadowolona.Prawda jest tez taka,że oferty Sylwestrowe są mało oryginalne,mam tu na mysli,to ze wiąże cię ten sylwester z jednym miejscem,jedna imprezą.A ja mam ochotę pochodzić od klubu do klubu,od muzyki do muzyki,czy innych klimatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Nie rób tragedii tam, gdzie jej nie ma. IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 30.12.03, 14:31 Też zostałam zaproszona do ludzi z którymi znam sę dobrze, ale wśród których źle się czuję na gruncie prywatnym i nie widzę powodów żeby spędzać całą noc w ich towarzystwie i udawać szampańska zabawę. Po prostu zostanę w domu jak miliony Polaków i nie ma problemu. Pamiętaj, czasem własne towarzystwo jest ciekawsze niz cudze, trzeba tylko umieć to dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EB Samotny Sylwester IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.03, 14:40 mnie to strasznie przygnębia, chciałbym zasnąć i obudzić się w sobotę, byłoby łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: Samotny Sylwester IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 11:00 eeeeee,glowa do gory mam 26 lat wyksztalcenie i niby jest ok ale w sylwka jestem sama i co ??? nic mam w nosku ten cały szum, poprostu latwo przyszlo to i latwo pojdzie nie chce spedzac sylwka na siłe bo wypada i meczyc sie z jakims gosciem bo co powiedza poprostu mam taki wybor odpoczne zrobie plany moze juz wakacyjne i moze w tym roku znajde druga polowke ale nic na sile wszystkim samotnym zycze spokoju i wytrwalosci jak co to moj jolix@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Nie rób tragedii tam, gdzie jej nie ma. IP: *.acn.pl 30.12.03, 22:31 ja też zostaję w domu i też byłam zaproszona na imprezkę i w górki, tyle, że przez osoby prawie mi obce:( zastanawiam się nad sensem tej nocy, tyle szumu, ale o co / no more comments ;-)/ kolejna imprezka z ludźmi, których lubię i cenię, a którzy teraz akurat siedzą zagranicą szykuje się za dwa tygodnie, więc jest OK. i tak jak już ktoś tu napisał Carpe Diem !pozdro, majka Odpowiedz Link Zgłoś
ranczer Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 14:46 Też nie mam z kim spedziec tego Sylwestra, więc... Będę wdzieczne Kobietom, które nie chcą być w ten cudowny niepowtarzalny wieczór same w domu i może zrobimy razem cos odrobinę? zwariowanego i spędzimy tego Sylwestra wspólnie??? Jestem z Wrocka, czekam na ew. zgłoszenia zainteresowanych: ranczer@gazeta.pl Pozdrawiam Was Gorąco RyŚ dla odważnych tel.kom.693 729 754 Odpowiedz Link Zgłoś
aja7 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 15:27 I ja dolączam do klubu SSS. Już mi raźniej, gdy zobaczyłam ile osób spędza tę noc w domciu. Chyba rzeczywiście najlepiej zostawić sprawy własnemu biegowi i nie napinać się. Będą ze mną moje dwie kotki, wezmę winko i spotkamy się przy kompie. Pozdrawiam cieplutko :) Czekajcie na mnie Odpowiedz Link Zgłoś
pooh3 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 21:34 ha! naiwnie wierzyłam, że tylko ja będę w tym roku samotnie witać Nowy Roczek, a tu takie tłumy!!!! nie cieszę się, że jest nas tak dużo, ale...może za rok będzie lepiej??? a na SS mam dobrą radę-czerwone winko, ciepłe kapcie i szeroki uśmiech:) nie warto płakać w taką noc!!! pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pera Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 62.233.163.* 30.12.03, 15:29 Ja od trzech lat spedzam sama Sylwestra i nie uwazam, ze dzieje mi sie krzywda. Nawet to lubię. Nie jest też tak, ze nie mam gdzie albo z kim iść, po prostu nie przekonuje mnie zabawa w ostatni dzień roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tg Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 68.216.38.* 30.12.03, 20:06 Dla mnie Sylwester jest takim samym dniem roku jak inne dni. Nie widze w tym nic dziwnego, ze spedzam te noc sam. Jest tyle innych ciekawszych rzeczy do zrobienia lub zobaczenia niz zabawa sylwestrowa. Czy wyobrazacie sobie poranek w Nowym Roku z kacem moralnym badz to fizycznym? Ja nie. W Nowy Rok biore udzial w zawodach plywackich tzw open water, ktore sie odbeda na Flordzie. Zycze wszystkim Szczesliwego Nowego Roku a imprezowiczom mocnych glow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarek Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dip.t-dialin.net 30.12.03, 15:52 Ja w tym roku tez spedzam Sylwestra samotnie.Los chcial ze nowy rok przywitam w niemczech i nawet nie bede mial sie do kogo odezwac chyba ze do dwoch kotow ktorymi sie zajmuje pod nieobecnosc domownikow. Moja druga polowka jest obecnie w polsce i zapewne swietnie sie bedzie bawic na sylwestrze z rodzina i przyjaciolmi(5 stycznia sie jednak juz zobaczymy ).Przyznam sie ze poczatkowo to bylo dla mnie niezbyt mile kiedy pomyslalem sobie sam w duzej chacie 2 koty i co najwyzej moge pogadac sam do siebie, ale juz wiele imprez sylwestrowych `przebalowalem´ , i zawsze albo ktos nie doczekiwal albo bylo typowe drink party gdzie wodzia leje sie strumieniami. Coz trudno sie mowi - zyje sie dalej. Usiade przed kompem naleje sobie typowego niemieckiego sekcika albo lampke Martini i siade na wirtualnej sali, poslucham fajnego internetowego radyjka, zrelaksuje sie zeby wejsc w Nowy Rok z mnostwem sil i checi, pogadam z kims na czacie..... Zachecam was do tego samego. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 30.12.03, 17:08 witaj w klubie!ja jestem w USA i tego Sylwka spedze rowniez z czwornogami - opiekuje sie dwoma psami.na szczescie barek jest pelny!pozdrawiam. SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hania Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.szczecin.mm.pl 30.12.03, 15:59 Hmm.. bardzo duzo postow sie pojawilo w tym temacie, wiele zostalo powiedziane, co wiecej- wiele mądrego:) Nie ma tu mowy o byciu żałosnym. Macie/mamy świadomość siebie, dokonywania wyborów, mamy tzw. wolną wolę i nie ma najmiejszego znaczenia czy się spędzi tego Sylwestra w kinie, na czacie, w łóżku, na kamralnej imprezie czy na wystawym balu. Jeżeli jest to zgodne z tobą, to nie ma problemu... A ja powiem szczerze,że uważam Sylwestra na tzw. CZAS PROGRAMOWEJ ZABAWY i nie podoba mi się myślenie w stylu "eee jesteś sam? nie bawisz się dobrze? jesteś 'out'". Mam kilka zaproszeń, plus propozycję pracy w fajnym niewielkim pubie. Mogę wybierać.. mogę pić wino z kumplem, mogę iść na tzw. "domówkę" z barszczykiem i pasztecikami i naleśnikami, mogę nosić piwko w pubie, mogę siedzieć w domku z książką Hrabala na przykład i śmiać się z prg telewizyjnych;) Hmm.. i jeszcze nie wiem, co zdecyduję.. ale będzie to moja decyzja i to nie jest żałosne moi drodzy. Spokojnie.. nawet jeśli ktoś jest zmuszony zostać samemu, bo nie ma po prostu gdzie wyjść, bo nie ma znajomych w mieście, bo nie ma ochoty skorzystać z zaproszenia które otrzymał- wsłuchajcie się w siebie, jeśli znacie się na tyle, że samotny wieczór wpłynie nieco depresyjnie, to może jednak wyjść do ludzi; jeśli zaś nie ma takich obaw... przygotujcie sobie coś pysznego do jedzenia.. może jakiś fajny film.. może tkliwa Casablanca, a może coś o zdradzie i związkach.. dla tych opuszczonych? hmm.. może Wiarołomni... a może Monty Python dla śmiechu..... a może książka?!? a może sąsiad też jest sam? Wolna Wola SSS-manów:))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja LUDZIE BOJĄ SIĘ ŻE SĄ NUDNI - LEPSZY JEST SPĘD IP: 81.15.148.* 30.12.03, 16:21 Dziwne że Sylwester to okres przymuszonej zabawy. Jakaś presja żeby wyglądac pięknie, świetnie sie bawić i jeszcze nie mieć kaca. Przecież liczy się spontan jakaś niespodzianka. A samotny Sylwester to jakś szmira przecież to dzień jak każdy. Każdy inny dzień może być końcem roku. Przywiązujemy do tego zbyt dużą wagę. Samotny sylwek to obciach według innych a tak naprawdę większość tych cudownych szampańskich wieczorów jest wyssana z palca. Ot co ja myślę na ten temat.ŻYCZĘ WSZYSTKIM CHOCIAZ JEDNEGO INDYWIDUALNIE SPEDZONEGO SYLWKA. A moze ktoś ma stracha że jest tak nudny że nawet sam ze sobą nie moze wytrzymać;) Odpowiedz Link Zgłoś
jaiva24 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 16:24 Ha Zagladam tu.. i widze, ze coraz nas wiecej. I moj skrot sie nawet przyjal ;))) Moze rzeczywiscie zorganizujemy jakas "impreze" tutaj, na forum? ;) Kazdy bedzie mogl sie tu w razie potrzeby przytulic, poczekamy sobie do polnocy i zlozymy noworoczne zyczenia.. Pozdrawiam cieplutko wszystkich SSS-manow :) P.S. Moj mail: jaiva@gazeta.pl - w razie potrzeby pisac :) Odpowiedz Link Zgłoś
jaiva24 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 30.12.03, 16:26 Poprawka: jaiva24@gazeta.pl ofkors :) Pozdrawiam wszystkich jaiva :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 16:25 A ja nie dosc ze nie dostalam zadnej propozycji na Sylwestra, to nie moge go nawet w spokoju spedzic we wlasnym domu, bo mam strasznych sasiadow, ktorzy pewnie znowu beda mi cala noc zatruwac baaaaaaardzo glosna muzyka. Jak tu takich gowniarzy uspokoic??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ellmit Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.fortisbank.com.pl 30.12.03, 16:34 Sylwester to nie Wigilia i nie ma zadnego obowiązku by spedzac go z kims. Nie przeceniajmy tego dnia. Sposob jego spedzenia to sprawa kazdego z Nas i nie ma co sie zastanawiac czy to dobrze, czy zle, ze samemu siedzi sie w domu. Pozdrawiam i zycze pomyslnosci w Nowym Roku. Tez bede sam.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facetLAT21 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 16:49 A tak w ogóle to czy wiecie, że nasz kalendarz i tak jest zle obliczony, że tak powiem, bo Jezus przyszedł na świat pare lat wcześniej niż ktoś tam kiedyś błędnie policzył...Więc my tu jak zwykle sobie będziemy świętować nowy rok, a tak naprawde jest już zupełnie inna data, tylko że nie poprawiono tego błędu bo byłby za duży bałagan więc zostało tak jak jest.A ludzie wydają na bale i kiecki....hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.12.03, 00:43 > A tak w ogóle to czy wiecie, że nasz kalendarz i tak jest zle obliczony, że > tak powiem, bo Jezus przyszedł na świat pare lat wcześniej niż ktoś tam kiedyś > błędnie policzył... A może idąc tym tropem zamiast ulegać spędowi poczekać na przykład do chińskiego Nowego Roku (zazwyczaj gdzieś w lutym) i zaskoczyć wszystkich piekąc ciasteczka z wróżbą czy robiąc podobne głupstwo? Chińczycy swój początek roku mają chyba dobrze obliczony :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cykuta Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 16:56 Z tego wszystkiego wynika, ze odsetek osób, które z różnych względów samotnie spędzą sylwestra nie jest wcale mały, a zresztą w końcu dzien jak dzień. A idąc dalej tropem świętowania czegoś co sie skończyło i zacznie, trzeba by obchodzic koniec dnia, tygodnia, miesiąca... itd Odpowiedz Link Zgłoś