Samotny Sylwester-co Wy na to?

    • Gość: milkyboy Nigdy nie mialem sylwestra o jakim marze... IP: *.du.se 31.12.03, 01:54
      bede czekal... moge jeszcze poczekac...
      • Gość: jolcia Re: Nigdy nie mialem sylwestra o jakim marze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 11:23
        wiesz ja tez nie ale wierze jeszcze wszystko przede mna i sie nie
        łamie ,buzioleeeee
    • mkur tez mi temat 31.12.03, 02:06
      Ten temat i jego popularosc to tylko kolejny dowod na nieumiejetnosc
      znalezienia sie calej masy "noweczesnych Polakow" (tak, tak, Polek tez).

      Wiecie juz jak zarabia sie kase, to moze jeszcze dowiedcie sie jak
      spedza sie pozytywnie wolny czas ;-).
      • Gość: Emily DO WSZYSTKICH SAMOTNYCH - jest wyjscie!! IP: *.dc.dc.cox.net 31.12.03, 03:03
        A moze przeznaczycie zaoszczedzona kase na dozywianie biednych dzieci w PL,
        albo na pomoc dla poszkodowanych rodzin iranskich lub afganskich. Pomyslcie,
        jacy bedzieie z siebie dumni po tak spedzonym sylwestrze!
        • Gość: ewciaaa... Re: DO WSZYSTKICH SAMOTNYCH - jest wyjscie!! IP: *.dolsat.pl / 81.15.194.* 31.12.03, 08:14
          Emily ..kurcze uprzedziłas mnie...
          isć czy nie iść??......ze tez ludzie mają takie problemy...byle tylko takie w
          NOWYM ROKU ...WSZYSTKIEGO DOBREGO!...a Ci którzy mają się gdzie bawic...
          bawcie się dobrze!:)
    • Gość: sigma185 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.szczecin.pl / 212.160.165.* 31.12.03, 08:12
      Mój chłopak w tym roku pracuje w Sylwestra, a ja siedzę i czekam na niego. To
      dopiero jest żałosne.
      • Gość: Selim Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.ippt.gov.pl 31.12.03, 09:07
        To jest wlasnie wspaniale. Uczy pokory i cierpliwosci
    • Gość: kobieta Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 62.233.135.* 31.12.03, 08:33
      To opowiem wam o moim sylwestrze. Jeszcze do wczoraj mialam jechac w gory ale
      rozchorowala sie mama mojego faceta (grypa). Kobieta mocno starsza ..... no i
      moj ukochany postanowil zabarc ja na sylwestra do nas. Bedziemy razem siedziec
      przed telewizorkiem i nie pic szampana bo mamusia jest z ruchu Maryjnego i ma
      duzo przeciwko alkoholu. Pozdrawiam wszystkich szczesliwych i nieszczesliwych.
    • k.j Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 08:51
      absolutnie nie, trzeba tylko troszke postarac sie by bylo inaczej :) ja rowniez
      w tym roku zostaje w domciu i na poczatku jakos dziwnie z tym sie czulam, ale
      juz mi przeszlo i postanowilam go sobie umilic jak tylko moge poczawszy od
      dekoracji.. bedzie fajnie :)
      szczesliwego nowego 2004 roczku!
      • Gość: Selim Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.ippt.gov.pl 31.12.03, 08:56
        Mhm, proponuje buddyjskie praktyki prowadzace do wyzbycia sie pragnien i
        osiagniecia wewnetrznej doskonalosci. Np. przesypujcie sobie ziarenka fasoli.
        To dobrze robi na wewnetrzne uspokojenie i koncentracje. To moze lepsze niz
        zagluszanie muzyka i wrzaskiem wewnetrznej pustki
        pozdrawiam

        Selim
    • a_d1 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 09:10
      Uważam, ze spędzenie sylwestra w domu nie jest takimzłym pomysłem.
      Fakt,ze nasza TV nie zapewnia jak co rok jakiegoś ciekawego programu - nie ma
      sie co zmuszac by iść tam gdzie sie średnio bedziemy czuli.
      Kilka razy byłam na takim Sylwestrze, miał być super, ale jednak to było nie to
      miejsce i nie Ci ludzie.

      Mimo iz w tym roku miałam kilka zaproszeń odwołałm wszystkie. Jak ktoś po 2
      latach nie odzywania sie dzień przez Sylwestrem dzwoni i zaprasza Cię na
      Sylwaka to co byś powiedziała.
      Aż tak załosna nie jestem by zgadzać sie na zaproszenie z jednodniowym
      wyprzedzeniem (jeśli chodzi o Sylwka).
      W tym roku spedzam go w kameralnym gronie zanjomych z którymi nawet przy pustym
      stole zawsze dobrze sie bawie. Odbije sobie to na dyskotekach- wytańcze sie, a
      dla mnie to podstawa.

      Życze pomyślnego Nowego Roku bo to od Sylwestra jest chyba lepsze.
      :)
    • parwati Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 09:34
      I ja dolaczam sie do grona ludzi spedzajacych Sylwestra samotnie i w domu ale
      tylko dlatego , ze nie widze niczego specjalnego w tym dniu. Bawie sie wtedy
      kiedy mam na to ochote a nie wtedy gdy mi kalendarz kaze. Dzisiaj jestem
      zmeczona, siedze w pracy i marze tylko o tym zeby sie wyspac ... i za to jestem
      wdzieczna temu przedziwnemu Swietu bo jutro nikt mnie nie zwlecze z lozka do
      pracy. Gorzej tylko wyglada sprawa ze znajomymi , ktorzy tego nie rozumieja i
      nawet nie chca ... tak wiec wychodze na ta zla dziwaczke, ktora pewnie ma
      wszystkich gdzies i cos kreci. No ale czy to takie dziwne? Za rok , jezeli
      nadal bede miala awersje do swietowania akurat tego dnia powiem wszytskim , ze
      przeszlam na buddyzm i niech sie ugryza w ucho bo ja obchodze Nowy Rok kiedy
      indziej ;)))

      Tymczasem zycze wszystkim milego wieczoru:))))
      • Gość: Selim Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.ippt.gov.pl 31.12.03, 09:51
        Mysle, ze juz mowiac to wszystko przeszlas, jak Ty to wyrazasz, na buddyzm.
        Pamietaj, ze buddyzm to nie religia, a pewne spojrzenie i filozofia
        Ja juz tam jestem i dobrze mi z tym

        pozdrawiam
        Selim
    • 77aleksandra Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 09:36
      Ja zrobiłam to samo... Dostałam super zaproszenie do Wawy , ale z różnych
      prozaicznych przyczyn nie mogę tam dojechać... wszystkie inne propozycje
      odrzuciałam i ... spędzam Sylwestra w domu. Pozdrawiam Aa
      • ewciae Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 09:59
        A ja wychodzę... i bardzo mnie to cieszy, bo chcę zacząć ten Nowy Rok naprawdę
        szampańsko. Mam zresztą parę powodów do świętowania, a jednym z nich jest na
        pewno to, z kim go spędzam. W każdym bądź razie niezależnie od tego jak, gdzie
        i z kim sie bawicie życze miłego i optymistycznego wieczoru
    • Gość: czarna Zazdroszczę! IP: 195.116.185.* 31.12.03, 09:43
      Wszystkim samotnikom i osobom spędzającym Sylwestra w domu ZAZDROSZCZĘ!!! Ja
      mam zupełnie odwrotną sytuację. Wiele bym dała żeby posiedzieć w domu. Niestety
      muszę iść na imprezę i to z gościem na którego nie mogę już patrzeć. Nie chcę
      mu psuć takiego dnia, wieć się wbiję w kieckę, "oko", "szpilka" i będę się
      szczerzyć calą noc udając jak to jest fantastycznie i pięknie.
      Gdy będziecie siedzieć przed telewizorem i nadejdzie chwila smutku, pomyślcie
      sobie o mnie. Ja będę myślami przy Was, na fotelu obok.

      wszystkiego, o czym po cichu marzycie życzę wam w Nowym Roku
      • Gość: Jarek sympatyzuje IP: *.dialup.jyu.fi 31.12.03, 10:29
        ..z toba bo mam ten sam problem, tyle ze odwrotnie:-))) Nie trac humoru
        i moze impreza okaze sie super i uda ci sie zapomniec o klopocie.
        Trzymaj sie i trzymaj kciuki za mnie tez:-)))

        Jarek
        • Gość: czarna Re: sympatyzuje IP: 195.116.185.* 31.12.03, 11:18
          Imprezka na 100% będzie do bani ale postanowiłam być twrda i przetrzymac;)
          Trzymam za Ciebie kciuki o mocno Cie pozdrawiam

          Czarna
          • Gość: hoopper Re: sympatyzuje IP: *.local.pl / 80.51.235.* 31.12.03, 12:03
            Przyznam sie ze was nie rozumiem. Co to znaczy "musze isc"? Jestescie wolnymi
            ludzmi w wolnym kraju!!! Jesli Ci nie zalezy na osobie z ktora idziesz, a na
            wet z tego co piszecie "wrecz odwrotnie" :) to dlaczego "musicie"?
            Ja mam sytuacje odwrotna. Siedze w domu, bo nie moge isc z osoba z ktora bym
            chcial :(
            • Gość: czarna Re: sympatyzuje IP: 195.116.185.* 31.12.03, 12:43
              przykro mi, że będziesz siedział bez kogoś na kim Ci zależy.
              Nie będę się jednak licytować kto ma gorzej, czy ty, czy ja.
              Idę na tę imprezę dlatego żeby nie być świnią. Człowiek z którym idę przykłada
              ogromną wagę do konwenansów i pozorów. Nie mogę go dzisiaj olać - nie
              wybaczyłby mi tego nigdy (a ja chcę mieć dobrą karmę:)))). Jak go spławię
              jutro, to on to przełknie - grunt żeby znajomi nie widzieli.

              To brzmi strasznie wiem.
              Rozumiesz? Pewnie nie

              pozdrawiam i życzę ,żeby to była Twoja ostatnia samotna noc
              • Gość: Jarek Re: sympatyzuje IP: *.kanetti.com 01.01.04, 23:55
                No ja juz po:-)) Bylo calkiem sympatycznie i nie zaluje ze poszedlem:-)
                Sila pozytywnego myslenia!!! Ja u ciebie? przezyles?..i dziekujeza trzymanie
                kciokow! Pomoglo:-)))
    • Gość: AKG Mam swietna propozycje.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.12.03, 09:48
      czy nie myslicie ze fajnie byloby spedzic sylwestra razem. Skoro jest nas tyle
      samotnych? Nikt nie mialby w stosunku do nikogo zadnych "ale", zadnych uraz i
      oczekiwan, wszyscy mogliby sie poznac.... mysle ze byloby odjazdowo!!
      szkoda, ze tak pozno dotarlam na to forum, mozna byloby sie umowic gdzies na
      miescie z butelka szampana!! Moze za rok?
      A dzis zycze wszystkim (i tym bawiacym sie w samotnosci i tym bawiacym sie w
      gronie znajomych) fajnego Sylwka!!!

      Pozdrawiam
      AKG
      ----------------
      akg7@wp.pl
      • Gość: Agusi@26 Re: Mam swietna propozycje.. IP: *.megabajt.koronowo.pl / *.megabajt.koronowo.pl 31.12.03, 10:12
        Masz rewelacyjny pomysł,bardzo mi sie podoba i piszę się na to za rok!!!
        makak77@wp.pl
    • Gość: hjtn26 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.zagiel.com.pl / *.zagiel.pl 31.12.03, 09:55
      Hmm, a co ma zrobić dziewczyna z którą wiele osób chciałoby spędzić Sylwestra
      (a nie tylko)- ((może to brzmi trochę głupio, ale naprawdę tak jest -
      sprawdzone, potwierdzone niejednokrotnie)), ale uważają, że nie warto nawet
      spróbować, ponieważ, cytuję: "do Ciebie to zapewne ustawiają się kolejki z
      zaproszeniami i to takimi i od takich facetów, że ja nie będę się wygłupiał" -
      i tym sposobem wielkiego wyboru nie mam i najczęściej, chociaż wszystkim trudno
      w to uwierzyć zostaję sama w domku. I jak tak będzie dalej to tak pewnie
      zostanie. ODWAGI!!! :)))) Pzdrawiam wszystkich gorąco
      • Gość: katka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 10:12
        A ja mam męża, który najchętniej spędza czas przy grach komputerowych. Przez
        cały rok nigdzie nie chodzimy bo On nie lubi chodzić na imprezy. Znowu ja
        odwrotnie zawsze miałam dużo pomysłów i wielu dobrych znajomych ale od dwuch
        lat, od czasu sakramentalnego TAK...wszystkie znajomości się pourywały. Tak
        więc Sylwester będzie w domciu przed TV a mój mąż będzie walczył z kolejnymi
        potworami z Diablo.
        I tylko jak zaczną strzelać z petard zrobi mi się smutno bo przypomnę sobie o
        wszystkich fajnych imprezach, które przeżyłam będąc "samotna".
        • Gość: Sąsiad Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 81.15.212.* 31.12.03, 11:29
          jak ta Polska mała.....całkiem mozliwe że sie mylę.....a lokusa nie bedzie?????
      • Gość: Czarna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 195.116.185.* 31.12.03, 10:15
        Niestety taka teraz "uroda" panów. Nic się nie martw. Ja wychodzę z założenia,
        że skoro facet boi się nawet spróbować, to jest olamą i nie wart jest mojego
        zainteresowania (to trochę okrutnie zabrzmiało, ups).
        No ale wyobraź sobie takiego człowieka: zawsze będziesz go musiała popychać,
        załatwiać za niego,
        "bo on się wstydzi",
        "bo on nie wie jak",
        "bo on by wolał żebys to ty zrobiła"
        mam juz tego dosyć. jestem po takich związkach i dziękuję. Czułam się
        odpowiedzialna za wszystko, bez wsparcia, wyręczenia w pewnych rzeczach.
        Facet to facet. Ja chcę faceta szanować, podziwiać, jak on wszystko umie i wie
        i potrafi i jest taki wspaniały....
        Chcę męzczyznę, a nie PIERDOŁĘ

        pozdrawiam Cie hjtn26

        generalnie temat jest troche inny ale tak mi sie jakos napisało 8$
      • Gość: novicius Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 217.153.71.* 31.12.03, 10:57
        Spoko. Ktoś się wreszcie odważy. Sam bym to chętnie zrobił, tylko gdzie Ty
        jesteś? W którym domku Cię szukać? Zrób może jakiś znak na oknie, żebym nie
        musiał odwiedzać tysięcy domostw...
        • Gość: czarna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 195.116.185.* 31.12.03, 11:11
          Będę w takim razie czekała.
          Tylko spiesz się, proszę.

          Załóż jakąś śmieszną czapkę - to będzie znak rozpoznawczy (zamiast róży w
          butonierce)
          :)
          • novicius Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 11:26
            Ale ja chciałem szukać hjtn26, a nie Ciebie. Ciebie nie znajdę, bo ja nie
            wybieram się na beznadziejną imprezę. (Przede wszystkim dlatego, że nie
            wybieram się na żadną imprezę.) Ale życzę Ci, żeby podszedł jednak podszedł do
            Ciebie ktoś w śmiesznej czapce. Hej!
            • Gość: czarna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 195.116.185.* 31.12.03, 11:54
              aaa, to teraz mnie zawstydziłeś, przepraszam . ja tak z rozpędu. nie
              zauważyłam, że to było do hjtn26 (szczęściara ;-))))))))))))
              pozdrawiam
      • Gość: jolka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 11:31
        ja ma to samo i to jest tak wkurzajace jak co to zostawiam gadu 2436161,email
        jolix@interia.pl
        • novicius Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 11:32
          Nie rozumieć, co Ty pisać.
    • Gość: Grzesiek Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.vianet / *.viamedica.pl 31.12.03, 10:05
      Oczywiście, że nie. Różnie w życiu bywa- jak widać, i nie ma co robić
      czegokolwiek na siłę. Lepszy "wyspany" Sylwester niż mierny.Dosiego Roku!
    • Gość: *8 kólek Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.kalisz.mm.pl 31.12.03, 10:09
      eeeee, tam... Od razu żałosny??
      Mi sie marzą całe święta zimowe w samotności...i w spokoju. Albo w pracy
      (niestety, to możliwe nie jest ;-(). Myślę, ze lepiej zostać w domu, niż męczyć
      sie gdzieś,gdzie nie ma się ochoty być...
      Przebywanie z luźmi, z którymi nie chce sie być to żadna przyjemność, a w sumie
      w życiu o to chodzi, by umieć być szczęśliwym. Więc jak mnie coś
      unieszczęśliwia, to tego po prostu nie robię, no...chyba że nie mam
      wyboru...Choice no choice innymi słowy... zdarza się...

      sad, but true...tak sądzę
    • Gość: b.a.c.a. Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 10:12
      Wręcz przeciwnie wcale nie jest żałosny...
      skoro nie masz ochoty iść tam gdzie Cie zaproszono...
      ja też miałem swego czasu tylko jedną oferte na którą nie miałem najmniejszej
      ochoty pójść, na szczęści dostałem w oststnim momenci inną oferte...
      wprawdzie i tak bedzie to dla mnie samotyn sylwester,ale winnym znaczeniu i to
      już z innej beczki.
      jeśli wolisz siedzieć w domu niż iść tam gdzie jesteś zaproszona to nie widze
      w tym nic żałosnego...sylwester to w sumie nic specjalnego, okazja do zabawy i
      świetowania jakich wiele;):)))
    • Gość: agnish Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.pap / *.pap.net.pl 31.12.03, 10:14
      Nie, ja kilka razy organizowałam sobie takiego sylwestra. Nigdy nie był to
      ideał, ale zawsze starałam sie coś robic w ten wieczór: nadrabiałam zaległe
      filmy na video, przepisywałam wykłady, organizowałam sobie "salon kosmetyczny",
      itp.
    • Gość: HK35 nie dajmy się zwariować.... IP: 193.111.166.* 31.12.03, 10:31
    • Gość: Ilka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 157.25.31.* 31.12.03, 10:37
      Ja uważam że spędzanie w Sylwestra w samotności ma swój urok i wcale nie jest
      żałosny. W ogóle to wieczór jak każdy inny, nie dajmy się zwariować :-)
      Mój facet idzie do pracy a ja sobie zostanę w domku razem z moją kotką i
      będziemy wspólnie oglądać telewizję lub czytać książki. Życzę Wszystkim
      samotnie spędzającym Sylwestra miłego wieczoru i Szczęśliwego Nowego Roku.
    • Gość: novicius Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 217.153.71.* 31.12.03, 10:48
      Ja też zostaję sam i też jest mi smutno. Tylko sam jestem sobie winien: jestem
      facetem i powinienem był kogoś zaprosić. Ale nie udało się i trudno.
      Pozdrawiam wszystkich samotnych: Trzymajcie się. Będzie lepiej! Czego i sobie
      życzę.
    • Gość: northstar Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 212.244.77.* 31.12.03, 10:50
      ja tez siedze sama w domu, pierwszy raz tak mi sie trafilo. Impreza nie
      wypalila z powodu grypy, ktora znokautowala organizatorke. Coz, sa gorsze
      rzeczy na swiecie.....:-)
      Zycze wszystkim wiele szczescia!!!
      • Gość: szpulka Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 195.245.217.* 31.12.03, 10:57
        mimo ze sylwester za jakies 12 godzin ja wciaz nie wiem co bede robic i jakos
        mnie to nie martwi, bo i tak przymus dobrej zabawy w te noc powoduje ze prawie
        nigdy akurat 31 grudnia nie bawie sie za dobrze. Drazni mnie ten przymus ze
        trzeba sie dzis bawic i to szampansko. Jestem zmeczona, siedze teraz w pracy i
        jutro mam duzo do zrobienia i to jest dla mnie waznijesze.
    • wienek NIEJEDNOZNACZNA SPRAWA... 31.12.03, 11:32
      to wszystko zalezy od danego człowieka, jeżeli samemu podejmuje się taką
      decyzję z pełną premedytacją;) i jest się pewnym takiego wyboru to jest ok.
      Dziwią mnie tylko tacy ludzie, którzy robią coś na siłę np. dla swojego
      partnera, zeby on sie dobrze bawił, takich to mi żal właśnie !!!! Poza tym
      siedząc w domu mozna wtedy zrobić faktycznie tysiąc różnych rzeczy jak tu
      niektórzy powiedzieli i może być całkiem fajnie...Ale jeżeli ktoś zostaje sam i
      źle się z tego powodu czuje, to też nie jest dobre wyjście, niby na zewnątrz
      manifestuje się taką postawę a gdzieś tam w środku tkwi jednak smutek i żal z
      tego powodu, że siedzi się samemu.
      Wiem coś o tym , dlatego tego Sylwka spędzę w pracy wśród współpracowników,
      chociaż wszyscy się dziwili, że ja chcę iśc do pracy...
      Z tego co napisała missundaztood to samotnośc nie jest dla Ciebie najlepszym
      rozwiązaniem, smutno Ci bo nie dostałas fajniejszego zaproszenia...a co
      zrobiłaś w tym kierunku żeby je dostać...???? nieraqz trza wźiąć sprawy w swoje
      ręce, żeby być zdowolonym z życia a nie czekać aż somo coś przyniesie...
      Pozdrawiam...szczególnie Tych...samotnych

      Aha a już naprawdę żałosne to jest jak partner(ka) olewa żonę(męża) czy partnera
      (kę) w takim dniu i woli robić coś co jemu sprawia szczególną przyjemność, to
      tez jest chore.
    • Gość: Viola Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.starnettelecom.pl 31.12.03, 11:49
      Hej,
      nie sadze, zeby okreslenie zalosny bylo odpowiednie.
      Moze byc Ci po prostu smutno :((

      Ja proponuje, zebyj jednak skorzystala z zaproszenia.
      Czesto jest tak, ze planowane imprezy, ktore zapowiadaja sie swietnie sa jednym
      wielkim niewypalem, a te na ktore nie mamy ochoty pojsc okazuja sie swietne.
      Zastanow sie jeszcze....
      Moja kolezanka, ktora w zeszlym roku o tej porze myslala, ze nic juz ja w zyciu
      nie spotka, zostala przez nas zmuszona do pojcia z nami na impreze. No i
      poznala tam faceta, z ktorym teraz planuje slub.
      Pamietaj nigdy nie wiadomo co jutro sie wydarzy.
      Zabaw sie.

      Pozdrawiam i zycze Szczesliwego Nowego Roku.
      Niech Ci sie spelnia wszystkie marzenia :))
      • Gość: Ola Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 12:00
        A ja jestem zła i nieszczęśliwa! Głupi ten sylwester i głupi przymus zabawy!
        Cały rok jakos sobie radzę z tym, że jestem sama. Dziś wszystko mi przypomina,
        że nie mam szczęścia w miłości.
        Nigdy więcej nie pójdę na imprezę, na której sa same pary. Ktos tam pisał
        powyżej - panowie tańczą ze mną z litości, ich partnerki uważnie mnie
        obserwują. I ta chwila o północy, kiedy wszyscy składają sobie życzenia, a ja
        stoję pomiędzy nimi z kieliszkiem... To jest tylko parę sekund, ale nie chcę
        ich nigdy więcej przezyć!
        Jeśli jest tu ktoś, bez względu na płeć, wiek i takie tam (byleby miły) kto też
        chce się o północy przytulić bez zobowiązań - niech się odezwie! Nie musimy sie
        nigdy więcej zobaczyć. Jestem z Warszawy.
        • Gość: akpys Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 217.11.134.* 31.12.03, 12:25
          Hej Ola!
          Nie jestes odosobniona. Ja przeżyłam cos takiego w zeszłym roku. W tym
          postanowiłam nie iśc ze znajomymi, oczywiście wszystkimi w parach, na imprezę.
          I co??? Spotkamy sie w pięcioro, tylko jedna koleżanka z facetem, pozostałe 3
          kobitki po przejściach, choc mamy dopiero po 23 lata, z mojego mieszkania
          pięknie widac sztuczne ognie. Rano obudzimy się bez kaca, pójdziemy na spacer.
          A Sylwester będzie taki jak będziemy chcieli. Będzie ktoś kto pomyśli i o Tobie
          i o wsyztskich samotnych tego "niepowtarzalnego" wieczoru. Pozdrawiam!
          • Gość: Ola Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 12:39
            Dziękuję. Dobre i to :-)
            • Gość: AKPYS Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 217.11.134.* 31.12.03, 13:05
              A jeżeli należysz do tych osób, tak jak ja, które często muszą same chodzic
              dokina albo na spacery to daj znać;))) Bo chyba łatwiej jest czasami
              porozmawiać z kims, kogo nie znasz zbyt dobrze. Fajnie jest mieć po prostu
              znajomych. Żałuje, że nie mam netu w domku, teraz siedzę sobie grzecznie w
              pracy, bo myslę, że jeżeli na forum jest tyle samotnych osób, które usiądą
              wieczorem przed komputerem to razem nie bylibysmy się w stanie nudzić. Swoja
              drogą, chciałabym aby cos fajnego ten Nowy Rok przyniósł. Nie chcę biernie
              czekać, tak jak przez poprzednie 12 miesięcy. Warto zrobic jakis krok, tak
              naprawdę w 99% od nas zależy jak wykorzystamy czas. Boli mnie serducho, już od
              dawna:(, doskwiera samotność ale jestem tu i teraz i nie chcę aby ten czas
              przeciekł mi przez palce. Pozdrawiam jeszcze raz!
              • Gość: Ola Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 13:09
                Chyba pódę do kina. Są takie sylwestrowe seanse. Powrót króla na przykład...
                • Gość: Ola Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 13:52
                  Przez chwilę korciło mnie, żeby napisać w którym kinie bedę i jak wygladam.
                  Może ktoś by sie wybrał...? Potem pomyślałam sobie, że może lepiej uniknąć
                  rozczarowania. Że jeśli nic nikomu nie powiem, to przynajmniej będe myslała, że
                  może ktoś mnie szuka, ale nie może znaleźć. A jeśli się odsłonię, to nie będę
                  miała złudzeń - nikt. Nikogo.
                  Nie będę się rozczulać. Będę miała nadzieję. Będę przez cały rok obnosic
                  pogodną twarz i mówić, że bycie sama ma masę zalet. Będę cięzko pracować,
                  kupować drogą bieliznę i często się śmiać. A nikt z moich znajomych nie dowie
                  się, co przeżywałam dzisiaj.
      • Gość: mgrinz Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 12:04
        ja bym chcial spedzic sylwestra sam, ale niestety nie jest mi to dane:( raz
        udalo mi sie to zrobic i bylo baaardzo przyjemnie, piwko, jedzenie, spokoj,
        beaz kaca na drugi dzien, no po prostu rewlelacja. a tak co?
        wyszczerzone w sztucznym usmiechu kły, stokrotne zapewnienie ze zabawa jest
        przednia, durne tance ktorych nie znosze, i wodka ktora trzeba pic, zeby jakoś
        ten "jedeyny niepowtarzalny" dzien roku przeżyc. Bllleeeeee.
        a już najbardziej mnie wk.....a jak mnie pytają od polowy października, gdize
        spędzam sylwestra. njachętniej odpowiedziałbym ze ..............tu wykropkuje.
        koszmar i zgroza.
        i zazdroszcze wszystkim tym którzy maja tego dnia
        SWIĘTY SPOKÓJ!!!!
        • Gość: wert Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: *.polkomtel.com.pl 31.12.03, 12:07
          A ja poprostu wyjdę przed blok na ulicę o 12:00 spotkam tam znajomych (którzy
          też siedzą sami w domach) wystrzelimy czerwoną rakietę sygnałową jak przed laty
          w marynarce wojennej i pójdę spać....
        • Gość: czarna Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 195.116.185.* 31.12.03, 12:48
          Właśnie święty spokój.
          Ja też chcę.
    • jaiva24 Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? 31.12.03, 12:22
      Ja tylko pozwole sobie przypomniec o zaproszeniu dla wszystkich, ktorzy maja
      ochote spedzic sylwestra w sieci, na nasze Forum SSS :)

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15960
      Serdecznie pozdrawiam wszystkich (tych co gdzies ida, tych co zostaja, smutnych
      czy wesolych) :)

      jaiva
    • Gość: ana Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 157.25.126.* 31.12.03, 12:26
      Ja uwazam, ze sylwester to przereklamowana sprawa. Znam ludzi,którzy nie bawią
      się i nie bywają nigdzie przez cały rok, a w sylwestra dostają amoku
      • Gość: POP do facetów IP: *.star.net.pl 31.12.03, 12:33
        Zaproście czasem jakąś miłą dziewczynę na kawe,żeby chociaż raz w roku nie
        czuła się jak ufoludek którego nikt nie chce.Ja słyszę od facetów,że jestem
        fajna,świetnie się ze mną gada itd itp a jeszcze nikt mnie nigdzie nie
        zaprosił. No to jak to jest?
    • Gość: Hani.Md Re: Samotny Sylwester-co Wy na to? IP: 195.116.92.* 31.12.03, 12:31
      Nie . Możesz się bawić nawet lepiej , jeśli jesteś sama . Nie robisz tego , co
      rozkaże gospodarz imprezy , jeśli na przykład nie masz ochoty na daną zabawę ,
      konkurs . Również słuchasz tylko tych piosenek , których chcesz słuchać !
      Robisz to , co chcesz zrobić ! Ja też jestem w tej samej sytuacji , co ty i
      zrobię tak , jak napisałem . Chociaż , skoro jesteśmy dziś wieczorem sami , to
      może się spotkamy ;)
    • Gość: zdziwiony do hjtn26 (i nie tylko) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 12:41
      ???? WYtłumacz mi proszę, bo naprawdę nie wiem jak to możliwe że taka -jak
      przypuszczam- niesamowita, piękna, inteligentna itp. kobieta nie może znależć
      sobie faceta. Nawet jeśli pominiemy tych wszystkich nieudaczników (patrz
      doświadczona osoba pisząca po tobie) to gdzie ci wszyscy agresywni, przebojowi
      twardzi zdobywcy ?? Może masz po prostu nazbyt wyśrubowane kryteria ??
      • Gość: hjtn26 Re: do hjtn26 (i nie tylko) IP: *.zagiel.com.pl / *.zagiel.pl 31.12.03, 12:57
        w takim razie tych twardych, agresywnych i przebojowych zdobywców nie spotykam
        na swojej drodze wielu, a może jak Ty uważają, że mam (muszę mieć!!) nazbyt
        wyśrubowane kryteria.????
        • Gość: czarna Re: do hjtn26 (i nie tylko) IP: 195.116.185.* 31.12.03, 13:22
          no ja bardzo przepraszam ale wtrące swoje trzy grosiki;)
          Mogę?
          bo tutaj chyba nie chodzi o żadnego macho z klatą zwierza, agresora i
          drapieżcę. Chodzi o normalnego, zwykłego chłopaka. No ale jak się taki boi
          chociaż podejść, to już jest lekka przesada, nie uważasz?

          A ten tekst o wyśrubowanych kryteriach to pachnie mi jakimś małym pretekstem i
          próbą zasłonięcia się wymyślonym (przez facetów)idiotycznym żalem do nas, że my
          niby mamy takie ogromne wymagania.

          A wy, Panowie wymagań nie macie? Każdy jakieś ma. Ale żeby od razu wszystkie
          dziewczyny pod jedną kreskę i przypiąć im łatkę "MAJĄ ZBYT WYGÓROWANE
          WYMAGANIA". No nieee.

          pozdrawiam
          • Gość: mimoza Re: do hjtn26 (i nie tylko) IP: 217.11.134.* 31.12.03, 13:28
            Bravooo !!!!!
            No właśnie, dlaczego tak bardzo brakuje NORMALNYCH facetów????
          • Gość: hjtn26 Re: do hjtn26 (i nie tylko) IP: *.zagiel.com.pl / *.zagiel.pl 31.12.03, 13:34
            Tak właśnie, BRAWO!!!
            Pozdrawiam również
Inne wątki na temat:
Pełna wersja