czy powinnam jakoś reagować?

10.08.09, 19:09
Mam dwie córki 14 i 8 lat, od pół roku po rozwodzie, dziewczynki
mieszkają ze mną i miałyśmy od zawsze dobre i kochające relacje.
Martwią mnie jednak ich obecne kontakty z ojcem, któy od kilku
miesięcy buduje swój wizerunek poprzez zalewanie dziewczyn
prezentami, zabieranie na coraz bardziej atrakcyjne i wyrafinowane
formy spędzania czasu( typu jak kino to w Warszawie,jak basen to w
SPA, jak kieszonkowe to niebotyczne dla 8 latka), deklaracje
finansowe, emocjonalne, podkreślanie, że czas z nim jest ciekawszy
niż ze mną. Czy jestem zazdrosna? Tu nie chodzi o zazdrość,
dziewczyny już kręcą nosem na osiedlowy basen, oczekują atrakcji
ponad moje możliwości. Wiele razy o tym z nimi rozmawiałąm, że nie
dorównam tacie co nie znaczy że kocham je mniej, ale czuję że coraz
bardziej niecierpliwie czekają na tamte spotkania.... Dodam, że
byliśmy zwyczajną rodziną i takie "kupowanie dzieci" zaczęło się
dopiero po rozstaniu... Domyślam się że mój były tylko czeka abym
coś powiedziała... Cieżko mi i nie wiem co powinnam zrobić aby nie
stracić dziewczynek...Co wy na to?
    • alpepe Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 19:15
      ja bym swoim córkom powiedziała na takie dictum: idźcie mieszkać do taty. W
      końcu też jest rodzicem, możecie mieszkać z nim.
      • kobieta_na_pasach Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 20:39
        mozesz tylko zachowac spokoj i tlumaczyc. no i kochac je madrze.nic innego nie
        przychodzi mi do glowy.wlasciwie to nawet na twoim miejscu cieszylabym sie,ze
        ojciec chce je widywac.znam mnostwo roziedzionych kobiet,ktore w wiekszosci
        zostaly same z corkami , ktorych ojciec sie nimi nie zajmowal, nie mowiac juz o
        zaspokajaniu potrzeb materialnych.mysle,ze to sie skonczy, kiedy tatus znajdzie
        sobie kobiete.
        • alpepe Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 20:43
          jak dla mnie to tatuś nie zajmuje się córkami, tylko walczy z byłą żoną, a córki
          są tylko narzędziem odpłaty, dlatego wyekspediowanie młodych na czasowe
          mieszkanie, tak do końca wakacji, pomogłoby eksmężowi wybić z głowy
          rozpieszczanie dzieci na złość byłej żonie.
          • 0ffka Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 20:53
            alpepe napisała:

            > jak dla mnie to tatuś nie zajmuje się córkami, tylko walczy z byłą żoną

            Też tak myślę :(
    • kasiaczek181987 Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 19:15
      Porozmawiaj z byłym mężem. Powiedz w jakiej kwocie dostają dziewczynki
      kieszonkowe i niech resztę wpłaca na konto dzieci skoro tak bardzo chce im
      pieniądze dawać. Jeśli chodzi o wybór miejsc to podejrzewam,że były nic sobie
      nie zrobi z tego że mu powiesz żeby ich tam nie zabierał bo moim zdaniem będzie
      to robił coraz bardziej celowo. Bardziej ja bym zadziałała w stronę dzieci:
      podkreślaj wartość wspólnie spędzonego czasu razem, więzi rodzinnych a nie
      pieniędzy.
    • cytrynka_ltd Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 19:24
      nie możesz nic mówić na ojca. za ojcem, którego nie ma na co dzień, zawsze
      dziewczynki bardziej za nim tęsknią. będą go idealizować.
      może zaproponuj jemu, że jeśli wcześniej, przed rozwodem nie interesował się
      nimi i nie kupował im tyle prezentów, to może teraz niech one zamieszkają z
      nim?;) na odległość zawsze wszystko jest fajniejsze.
      im nie możesz nic mówić, ani odrzucać je.
      niech wiedzą, że nawet jak ojciec znudzi się udowodnianiem iż jest lepszy od
      Ciebie, to Ty zawsze będziesz będziesz przy nich i będziesz je wspierać.
      on z czasem znajdzie sobie inną kobietę i zapomni o córkach.
      albo, nie będzie już poświęcał im tyle czasu i pieniędzy.
      przejdzie mu.
      gdyby był innym mężczyzną, to wciąż bylibyście razem, a on nie rywalizowałby z
      Tobą o miłość córek.
      • cytrynka_ltd Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 19:25
        nic jemu nie mów, bo wykorzysta to przeciwko Tobie w wojnie o Wasze córki.
        one muszą same poznać się na nim.
        • afrodyta.11 Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 19:34
          1.wytlumacz córka na co ciebie stac w tej chwili bo sama musisz
          utrzymac dom,ze teraz sie juz jak wiedza zmienilo i ze jest tobie
          ciezej ,ale nie znaczy ze ich nie kochasz ,i powiedz ze pieniadze
          nie zastapia milosci .
          2.Porozmawiaja z ojcem córek ,tak jak ktos pisal wyzej jak ma tyle
          kasy to moze niech zalozy konto i bedzie kasa % np;na obozy/kursy
          lub pozniejsza nauke w szk.sredniech czy potrzeby pozniejsze ktore
          z wiekiem wzrastaja
          3.pojdz moze do psychologa terapia rodzinna wtedy jak twoja rozmowa
          nie przyniesie skutku to Pani wytlumaczy córka bardziej sytacje itd.
      • sasanka35 Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 19:33
        dziękuję cytrynko, to rozsądne co mówisz, ja broń Boże nie mówię nic
        dzieciom na ich ojca, choć boli mnie ta fascynacja sztucznie
        budowanymi mirażami i pieniędzmi. może powinnam faktycznie im
        zaoferować, że jak marzą to niech spróbują z nim pomieszkać....
        Ciągle im powtarzam, że rodzina to dzień codzienny i nie tylko
        radości i atrakcje, ale wspólna książka czy spacer... niestety na
        razie są małe mówią tak, a czekają na te jego atrakcje bardzo.
        DZIĘKUJĘ ZA RADĘ.
        • kobieta_na_pasach male?! 10.08.09, 20:41
          chyb zartujesz.ta 8latka moze tak,ale 14 latka?!
      • kobieta_na_pasach to juz tak jest 10.08.09, 20:43
        corki lgna do ojcow, synowie do matek.ja na szczescie mam syna.ale wiem,jak
        wazne dla rozwoju dziewczat jest, aby ojciec akceptowal corki
    • rosa_de_vratislavia Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 20:36
      Poszukaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html
      Na pewno dziewczyny miały podobne sytuacje.
    • joanna29 Re: czy powinnam jakoś reagować? 10.08.09, 20:42
      Myslę, że ojciec próbuje przekupic dziewczynki. Nie sugeruj, że moga
      zamieszkać z ojcem, bo mozesz je stracić jak się przeprowadzą.
      Zaproponuj im wspólne spędzanie czasu, jakieś atrakcje. Coś co w
      cale nie musi duzo kosztować, a będziecie sie razem dobrze bawić.
      Wycieczka rowerowa, jazda na łyzworolkach. Ja wczoraj byłam na
      rowerach wodnych - godzina kosztowała 10 zł za rower.
    • twojabogini Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 12:15
      sasanka35 napisała:

      Nie rozmawiaj z nim wogóle na ten temat, bo zacznie się konflikt.
      Napisz wniosek o podwyższenie alimentów, w związku z tym, że nie
      możesz utrzymać wysokiego standartu życia dziewczynek, jaki jest w
      stanie zapewnić im ich tatuś, ponieważ sprawujesz bezposrednią
      opiekę nad dziecmi (to twój wklad w świadczenie alimentacyjne).
      Świadczenie opieki na co dzień znacznie ogranicza twoją zdolność
      zarobkowania, zwłaszcza, ze jeśli zachoruja dostajesz niższą pensję.

      Mam świetny formularz wzorcowy do ustalenia pełnych i rzeczywistych
      kosztów utrzymania dziecka, oraz do ustalenia proporcjonalnego,
      adekwatnego do zarobków oraz wkładu własnego (sprawowanie opieki,
      pranie, gotowanie, wizyty u lekarzy itd.) wysokosci swiadczenia
      alimentacyjnego rodziców. jesli chcesz mogę ci przesłać na priv.

      Panom od razu mija ochota na kupowanie dzieci, bo juz nie mają tyle
      kasy. Wtedy basen w spa będziesz odwiedzac z nimi ty.
      Sytuacja zmienia się również, gdy mężczyzna pozna nowa partnerkę i
      potem, gdy urodzi mu się dziecko. Jest to dramat dla dzieci, bo
      nagle odbiera im się coś, co zdążyły już zacząć uważac za normę i
      swoje prawo. Dlatego lepiej uciąc to od razu - podwyższając kwotę
      alimentów.
      Pozdrawiam,
      • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:08
        > Panom od razu mija ochota na kupowanie dzieci, bo juz nie mają tyle
        > kasy. Wtedy basen w spa będziesz odwiedzac z nimi ty.

        swietnie, poprostu rewelacja
        moze niech zacznie lepiej zarabiac a nie tylko ssac kase od bylego meza
        chce sobie chodzic na spa to niech sobie sama zarobi
        • alpepe Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:17
          i tu mamy właśnie przykład małego móżdżka u faceta. Zamiast przeczytać pierwszy
          post, on zainteresował się radą bez badania kontekstu i od razu się
          przypiepr.zył, bo jego percepcja wyczulona jest na ssanie kasy od faceta.
          • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:49
            >t, on zainteresował się radą bez badania kontekstu i od razu się

            a co tu badac
            baba sie zali ze nie stac ja na zapewnieienie rozrywek rozpuszczonym panienkom
            na co druga glupia baba zaproponowala dojebanie bylemu mezowi bo przeciez
            pierwsza baba sie tak sprawdza switnie wychowawczo ze panienki 14 i 8 lat nie
            pojmuja znaczenia pieniedzy
            • winomusujace Re: czy powinnam jakoś reagować? 14.08.09, 11:47
              A ojciec co niby robił? On chyba też jest odpowiedzialny za wychowanie swoich
              córek. Poza tym widać że nie znasz się na dzieciach, i nie wiesz jak bardzo
              podatne są na wszelkie manipulacje w tym wieku,

              Ja bym ojcu zaproponowała mieszkanie z córkami. Większość Panów na taką
              propozycję wymięka, co innego bycie niedzielnym tatusiem a co innego codzienne
              obowiązki.
        • twojabogini Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:17
          jamesonwhiskey napisał:

          > > Panom od razu mija ochota na kupowanie dzieci, bo juz nie mają
          tyle kasy. Wtedy basen w spa będziesz odwiedzac z nimi ty.

          > swietnie, poprostu rewelacja moze niech zacznie lepiej zarabiac a
          >nie tylko ssac kase od bylego meza.

          Obowiązek alimentacyjny ciąży na obojgu rodzicach, a dzieci mają
          prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, niezaleznie od tego czy
          żyją oni razem, czy nie. Rodzic obciążony stałą opieką nad dziećmi
          ma mniejsze mozliwości zarobkowe, poza tym prawo stanowi, że opieka
          jest formą spełniania obowiazku alimentacyjnego. Nie moze byc tak,
          ze tatus płaci 300 zł na dziecko, w związku z czym matka zastanawia
          się skąd wziąc pozostały 1000 zł, a w weekendy tatuś funduje
          rozrywki o miesięcznej wartosci ponad 2 tysiące. cos takiego stanowi
          przemoc ekonomiczna wobec dzieci i stanowi podstawe do wniosku o
          odtajnienie zarobków. To nie moja opinia, ale treśc obowiązującego
          stanu prawnego.

          > chce sobie chodzic na spa to niech sobie sama zarobi

          Jak tatuś zacznie płacić przynajmniej połowę realnych kosztów
          utrzymania dzieci, a nie 500, 600 zł, to mamusię będzie stać na
          znacznie więcej niż spa raz w miesiącu.
          • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:41
            > Rodzic obciążony stałą opieką nad dziećmi
            > ma mniejsze mozliwości zarobkowe, poza tym prawo stanowi, że opieka
            > jest formą spełniania obowiazku alimentacyjnego.

            dzieci w wieku 8 i 14 lat nie szczegolnie musza ograniczac mozliwosci
            zarobkowania jak i nie potrzebuja stalej opieki

            wku...a mnie jedynie to cale przekonanie ze po rozwodzie to maz ma utrzymywac
            dzieci jak i mamusie
            a jak ma wiecej kasy to mu dojebac zabrac niech sobie nie mysli





            • alpepe Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:46
              ale czemu nie denerwuje cię, że facet odgrywa się na byłej żonie pokazując
              dzieciom, że atrakcje serwowane przez mamę są be przy atrakcjach serwowanych
              przez ojca? Czemu nie denerwuje cię wojna podjazdowa na prezenty?
              • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:53
                koles wydaje swoje pieniadze na swoje dzieci ,
                chyba dobrze ze spedza z nimi czas i sie interesuje ???

                oczywiscie zbyt dobra zabawa ojca z dziecmi jest sola w oku mamusi
                no ale chyba bedzie musiala jakos sobie z tym poradzic
                • annjen Re: czy powinnam jakoś reagować? 14.08.09, 12:13
                  udowadnianie dzieciom, ze tatuś jest lepszy od mamusi to wcale nie jest wkład w
                  wychowanie, tylko wykorzystywanie dzieci do własnych porachunków. i stać na to
                  niestety nie tylko facetów:(
            • dzikoozka Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:50
              Dzieci niepełnoletnie wymagają stałej opieki, bo gdyby coś sie
              stało, to mamusie wsadzą do pierdla a nie tatusia.
              A żeby zarabiać 10-15k na miesiąc, trzeba często gęsto zapierdzielac
              po 12 h na dobę, kto w tym czasie odbierze dzieci ze szkoły, odrobi
              z nimi lekcje, zaprowadzi na zajecia dodatkowe, dopilnuje żeby nie
              wyrosły na debilki i cichodajki siedząc po 8 h przed MTV?
              Pomyśl ciemny człowieku, widac nie masz pojęcia w jakim stopniu
              człowieka angażuje wychowanie dzieci.
              Wku...ałoby cie, gdyby twoje dzieci miały za dobrze?
              Jesli ojca stać na liksus, to i jego dzieci powinno byc stac.
            • dzikoozka Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:52
              Dzieci niepełnoletnie wymagają stałej opieki, bo gdyby coś sie
              stało, to mamusie wsadzą do pierdla a nie tatusia.
              A żeby zarabiać 10-15k na miesiąc, trzeba często gęsto zapierdzielac
              po 12 h na dobę, kto w tym czasie odbierze dzieci ze szkoły, odrobi
              z nimi lekcje, zaprowadzi na zajecia dodatkowe, dopilnuje żeby nie
              wyrosły na debilki i cichodajki siedząc po 8 h przed MTV?
              Pomyśl ciemny człowieku, widac nie masz pojęcia w jakim stopniu
              człowieka angażuje wychowanie dzieci.
              Wku...ałoby cie, gdyby twoje dzieci miały za dobrze?
              Jesli ojca stać na luksus, to i jego dzieci powinno byc stac.
              • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 14:57
                >kto w tym czasie odbierze dzieci ze szkoły, odrobi
                >z nimi lekcje,

                odprowadzasz i odbierasz 14 latke ze szkoly ??
                jesli tak to dziecko powinno byc natychmiast ci odebrane poniewaz
                nie umiesz go wychowac na samodzielna osobe,
                dupke tez jeszcze 14 latce bedziesz podcierac ??


                > Jesli ojca stać na luksus, to i jego dzieci powinno byc stac.

                jak z nim sa maja luksus wiec o h... ci chodzi
                • twojabogini Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 15:13
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > odprowadzasz i odbierasz 14 latke ze szkoly ?? jesli tak to
                  >dziecko powinno byc natychmiast ci odebrane poniewaz nie umiesz go
                  >wychowac na samodzielna osobe
                  Jesli szkoła jest bardzo daleko od miejsca zamieszkania odwiezienie
                  i przywiezienie dziecka jest jak najbardziej wskazane...

                  > dupke tez jeszcze 14 latce bedziesz podcierac ??

                  14 lat to bardzo trudny wiek u dziewcząt i wymaga olbrzymiego
                  nakładu czasu, rozmów, wspólnego spędzania czasu. szczególnie u
                  dziewczynek, których ojciec nie opiekuje sie nimi stale. Istnieje u
                  nch podwyzszone ryzyko przedwczesnych kontaktów seksualnych, a więc
                  i ciąży w mlodym wieku oraz innych komplikacji.

                  > > Jesli ojca stać na luksus, to i jego dzieci powinno byc stac.

                  > jak z nim sa maja luksus wiec o h... ci chodzi.

                  Ustawodawca obowiązek alimnetacyjny ukształtował tak, aby dzieci
                  miały w miarę wyrównany poziom zycia, a nie w tygodniu jadły chleb z
                  serem a weekendy latały po restauracjach.


                • dzikoozka Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 15:15
                  Nie odprowadzam bo nie mam 14 latki, ale 8 latkę KTOś musi
                  odebrać??? ona jest w podstawówce a 14latka w gimnazjum więc kto
                  odbierze młodszą?
                  Ty nie masz pojecia chyba o wychowaniu dzieci. nie widzisz, ze
                  ojciec podkupuje dzieciaki? Dzieci nie mają "kręgosłupa" i "zasad"
                  dopiero nabywają je w procesie wychowawczym. Jeśli ojciec będzie
                  tylko od przyjemności i cudów na patyku a matka od zaganiania do
                  lekcji, dziecko zacznie byc po prostu rozwydrzone i zacznie
                  niesprawiedliwie (wg. tego od kogo dostaje wiecej kasy) oceniać
                  rodziców. Chyba nie jestes taki tępy, żeby tego nie rozumieć?
                  • annjen Re: czy powinnam jakoś reagować? 14.08.09, 12:16
                    całkowicie się z Tobą zgadzam i mam we własnym domu przykład na to, ze mamusie
                    potrafią postępować identycznie jak opisany tatuś...
            • twojabogini Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 15:01
              jamesonwhiskey napisał:

              > dzieci w wieku 8 i 14 lat nie szczegolnie musza ograniczac
              mozliwosci zarobkowania jak i nie potrzebuja stalej opieki

              Wymagają, równiez prawnie. Rodzic pozostawiający bez opieki dzieci w
              tym wieku odpowiada prawnie za niedopełnienie obowiązku opieki nad
              dzieckiem i narażenie na utratę zycia i zdrowia. Na pewno czytałeś o
              tym w artykulach o dzieciach, które wypadły z okna itp. Szkoły
              również mają prawny obowiązek zapewnienia opieki dzieciom do końca
              klasy szóstej (ukończenia 12 lat)w porze pracy rodziców. To, że w
              praktyce robią to tylko dla dzieci z nauczania początkowego, to
              naruszenie obowiązujących przepisów. Po paru procesach o
              odszkodowanie za wypadek dziecka po lekcjach a przed powrotem z
              pracy rodziców to się zmieni.

              Ograniczenie mozliwości zarobkowania, wiąże się z tym, ze nie możesz
              brać nadgodzin, bo przedszkola i szkoły sa czynne w okreslonych
              godzinach, nie jestes mobilnym pracownikiem, nie mozesz jeździć w
              dłuższe delegacje. Do tego w razie choroby dziecka jesteś na
              zwolnieniu i zarabiasz mniejsza kwotę. O pracy na drugi eteat
              zapomnij.

              > wku...a mnie jedynie to cale przekonanie ze po rozwodzie to maz ma
              utrzymywac dzieci jak i mamusie

              Tu nie ma słowa o alimentach na mamusię, choc w penych przypadkach
              sa one jak najbardziej uzasadnione. A jesli chodzi o utrzymanie
              dzieci, ja sądzę, ze "po połowie" to całkiem dobry podział kosztów
              utrzymania dzieci, w pewnych zas sytuacjach - proporcjonalnie do
              uzyskiwanych zarobków. No i oczywiscie z uwzglednieniem wkładu w
              opieke nad dziecmi. Jesli tatuś nie chce zostawać na czas delegacji
              mamusi z dziecmi, to musi się liczyc z tym, ze w ten sposób
              ogranicza jej mozliwosci zarobkowe, równoczesnie zwiększając jej
              wklad w opiekę nad dzieckiem. Konsekwencja jest wyższy procentowo
              wklad w zaspokojenie potrzeb finansowych dziecka. KPW?

              > a jak ma wiecej kasy to mu dojebac zabrac niech sobie nie mysli

              Gdzies mam ile byli mężowie moich klientek zarabiają. Interesuje
              mnie tylko, czy zabezpieczone są potrzeby ich dzieci (zarówno
              finansowe jak i te związane z potrzebą należytej opieki i dozoru), a
              w uzasadnionych prawnie przypadkach byłych małżonek. Oraz czy
              zapewnione zostało prawo dzieci do równej stopy zyciowej z
              rodzicami. W opisanym przypadku nie jest, dodatkowo mężczyna działa
              na szkodę dzieci. Przeczytaj post tytułowy.

              Mnie z kolei wku...a.ą męzczyźni którzy płacą 300-500 zł alimentów i
              sądzą, że żona żyje z "ich" pieniędzy. Żenada.
              • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 15:14
                >W opisanym przypadku nie jest, dodatkowo mężczyna działa
                >na szkodę dzieci. Przeczytaj post tytułowy.

                zapewniajac im atrakcje na ktore niestac ich matki dziala na szkode dzieci ?? no
                naprawde ciekawe


                > Ograniczenie mozliwości zarobkowania, wiąże się z tym, ze nie możesz
                > brać nadgodzin, bo przedszkola i szkoły sa czynne w okreslonych
                > godzinach, nie jestes mobilnym pracownikiem, nie mozesz jeździć w
                > dłuższe delegacje. Do tego w razie choroby dziecka jesteś na
                > zwolnieniu i zarabiasz mniejsza kwotę. O pracy na drugi eteat
                > zapomnij.


                wynajmij pomoc zaplac polowe, polowe przeslij tatusiowi
                wiec nie sadze zeby bylo to nie mozliwe

                a jak cie nie stac na utrzymanie dzieci przekaz opieke ojcu, zaplac alimenty, i
                dylematy sie rozwiaza

                • dzikoozka Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 15:23
                  hahaha pomoc domową :))))
                  to bedzie jakieś...1000-1200 PLN na dwa czyli 600 plus dotychczasowe
                  alimenty.....90% tatusiów złapie sie za głowę, jak się okaże że
                  zamiast skromych 500 PLN ma placić 1100 (na pomoc domową :DDD
                  • dzikoozka PS 11.08.09, 15:27
                    większośc ojców po rozwodzie NIE CHCE opieki nad dzieckiem
                    wiesz dlaczego?....
                    Bo..."dziecko to kłopot", in fact. I wielu tatusiów doskonale to
                    rozumiejąc nawet nie stawia wniosku o zamieszkanie dziecka przy ojcu.
                    • jamesonwhiskey Re: PS 11.08.09, 15:36
                      >I wielu tatusiów doskonale to
                      >rozumiejąc nawet nie stawia wniosku o zamieszkanie dziecka przy ojcu.

                      byc moze dlatego ze wiedza za nie maja zadnych szans w "uczciwych" polskich
                      sadach rodzinnych
                      • dzikoozka Re: PS 12.08.09, 09:04
                        I z tej wiedzy czerpiąc inspiracje "na wszelki wypadek" nie skłądają
                        wniosków? :DDD trzeba byc idiotą żeby tak postępowac, albo leniem
                        śmierdzącym po prostu, bo taka wymówka to żadne usprawiedliwienie.
                        Poza tym obecnie sądy są zdecydowanie bardziej obiektywne niż kiedyś.
                • twojabogini Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 16:07
                  jamesonwhiskey napisał:

                  > wynajmij pomoc zaplac polowe, polowe przeslij tatusiowi
                  > wiec nie sadze zeby bylo to nie mozliwe

                  Widzę, że jednak cię przekonałam. Sytuację rozwiąże hjak tatuś
                  zaczenie więcej łozyć na zaspokojenie podstawowych potrzeb dzieci, a
                  nie na atrakcje. bardzo się z tego cieszę. Juz myslałam, ze jestes
                  zaslepiony swoim gniewem na koniecznośc płacenia alimentów. Opieka
                  do dwójki dzieci po południu, z wykonaniem częsci prac prac domowych
                  i podwiezieniem dzieci na zajęcia to jakieś 2500 . Połowa kosztów
                  poniesona przez tatusia (1250) i sprawa załatwiona.
                  Witaj w gronie trzeźwo myslących :))))
                  • jamesonwhiskey Re: czy powinnam jakoś reagować? 11.08.09, 16:41
                    Opieka
                    > do dwójki dzieci po południu, z wykonaniem częsci prac prac domowych
                    > i podwiezieniem dzieci na zajęcia to jakieś 2500 . Połowa kosztów
                    > poniesona przez tatusia (1250) i sprawa załatwiona.
                    > Witaj w gronie trzeźwo myslących :))))

                    no chyba zartujesz ze byly maz ma placic za sprzatanie jej mieszkania
                    chce miec czysto niech sobie sama posprzata
                    takze twoje wyliczenia jakos dziwnie przeszacowane
                    oczywiscie na niekozysc ojca
                    nie ma to jak trzezwe spojzenie
                    • dzikoozka Re: czy powinnam jakoś reagować? 12.08.09, 09:01
                      ależ skąd :)) kto mówi o sprzątaniu mieszkania mamuśce???
                      Opieka ma tylko zakupic dziecku jedzenie i ugotowac mu jeść, odebrac
                      dziecko ze szkoły, nakarmić je, wstawic pranie rzeczy dziecka i
                      rozwiesić, uprasować rzeczy dziecka, dopilnować żeby odrobiło lekcje
                      i umyło się starannie, naprawic dziecku rower, pojść z dzieckiem na
                      zakupy w celu zakupienia dla niego spodni i bucików do szkoły,
                      wytłumaczyć mu zadanie z matematyuki.fizyki, wysłuchać i doradzić w
                      problemach zyciowych, dopilnowac i zadbać w chorobie o dziecki
                      Ty naprawde nie masz pojecia dzieciach :))
      • rosanna07 Re: czy powinnam jakoś reagować? 14.08.09, 09:24
        sasanko35 czy mi też możesz przesłać na priv ten formularz wzorcowy?
        mam podobną sytuację do bohaterki tego forum, tylko moja mała ma 6
        lat,,też już wymiękam,,choć trzymać muszę:)
        podaję maila
        rosanna07@gazeta.pl
        Rosa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja