Beznadziejny seks

10.08.09, 19:50
Dlaczego tak jest, że z moim nowym chłopakiem nie osiągam orgazmu? Z
poprzednimi osiągałam. Robimy wszystko identycznie jak z tymi wcześniej i nic.
Mam mu powiedzieć , że nie dochodzę? Powiedziałabym gybym wiedziała jak może
to zmienić, a ni wiem, pomysły się skończyły:/
    • weekenda Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 19:58
      a dlaczego udajesz?
      • twoja_sasiadka Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 19:59
        To do mnie? Nie udaję.
        • weekenda Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 20:08
          no to on nie czuje/widzi?
    • sundry Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 20:00
      Może potrzebujecie czasu,żeby się dotrzeć?
      • twoja_sasiadka Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 20:01
        Z poprzednimi dwoma nie potrzebowałam, od razu było super, a teraz nawet do
        "fajnie" daleko. Mu jest dobrze - chyba. MI NIE.
    • panismok Poćwicz sama na sobie n/t. 10.08.09, 20:02
    • ehlanna Odpowiedź jest prosta 10.08.09, 20:23
      Poprzedni facet Cię po prostu pociągał - tak, że na sam widok jego zaje#biście
      seksownego ciała i na samą myśl o jego dotyku przechodził Cię dreszcz i trzęsłaś
      się z pożądania. Nic więc dziwnego, że wystarczyło kilka jego ruchów w Tobie i
      wyłaś z rozkoszy. Ten Twój aktualny natomiast nie kręci Cię jako facet i tyle.
      Zmień faceta. Albo bądź z tym z innych powodów i męcz się.
      • twoja_sasiadka Re: Odpowiedź jest prosta 10.08.09, 20:26
        Właśnie, że nie jest prosta. Poprzedni odpowiadał mi fizycznie znacznie mniej
        niż ten a dochodziłam z nim do szczytów, często kilka razy podczas jednego
        stosunku. Z tym jeszcze nigdy nie doszłam. Porażka.
        • ehlanna Re: Odpowiedź jest prosta 10.08.09, 20:33
          W to Ci akurat nie uwierzę. Jeśli ten Cię pociąga znacznie bardziej niż tamten a
          z tym pierwszym dochodziłaś bez problemu, to znaczy, że
          A) ten drugi ma mikropenisa
          B) ten pierwszy stworzył z Twojej pochwy megapochwę
          C) chrzanisz = trollujesz
          Bez względu na to, którą odpowiedź wybierzesz - bez odbioru.
          • k-x Re: Odpowiedź jest prosta 11.08.09, 03:45
            ehlanna napisała:

            > W to Ci akurat nie uwierzę. Jeśli ten Cię pociąga znacznie
            bardziej niż tamten
            > a
            > z tym pierwszym dochodziłaś bez problemu, to znaczy, że
            > A) ten drugi ma mikropenisa
            > B) ten pierwszy stworzył z Twojej pochwy megapochwę
            > C) chrzanisz = trollujesz
            > Bez względu na to, którą odpowiedź wybierzesz - bez odbioru.

            stawiam na C. Także b.o.
    • izabellaz1 Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 21:08
      twoja_sasiadka napisała:

      > Mam mu powiedzieć , że nie dochodzę?

      A nie mówisz?? Bez sensu.
      • twoja_sasiadka Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 21:11
        On to widzi... Przecież nie udaję. A to nie jest jego wina, że nie jest mi
        dobrze, albo nei tylko jego. Stara się i pyta co robić, ale ja zupełnie nie
        reaguję.
        • weekenda Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 21:19
          no to znaczy, że on wie. kręcisz dziewczyno i tyle
          • wcalenietakimaly Re: Beznadziejny seks 10.08.09, 21:50
            Zadzwon do poprzedniego i sprawdz czy z nim ciagle mozesz. Moze to
            juz koniec dobrych czasow dla ciebie. Zawsze zostana ci wspomnienia.

            Glowa do gory.
    • nocarka Re: Beznadziejny seks 11.08.09, 10:10
      Poiedz. Nawet bez orgazm seks moze byc fajny, ale tylko wtedy gdy jest szczery.
      • mahadeva Re: Beznadziejny seks 11.08.09, 18:01
        no wlasnie, ja nigdy nie mialam a seks lubie
        nie dąze do tego, to powinno wyjsc samo, wazne, ze jest po prostu fajnie
        nie wierze ze dla kobiety celem jest orgazm, ja uwielbiam pieszczoty, sam
        stosunek, jest b fajnie, mam straszne wytryski
        nie wyobrazam sobie, zeby prowadzic rozmowy lub technicznie zastanawiac, co
        zrobic, by byl orgazm, ja po prostu chce to robic
    • agter Re: Beznadziejny seks 11.08.09, 16:21
      Miałam ten sam problem. Z poprzednim facetem średniej urody dochodziłam
      dosłownie w kilka sekund. I pomimo, że kolejny był prawie moim ideałem (jeśli
      chodzi o fizyczność), to nie mogłam dojść. Dopiero po 10 czy 12 razie doszłam.
      Tu akurat "wina" leżała też w rozmiarze penisa. Pierwszy miał takiego akurat, a
      drugi ciut za dużego ;) Może za bardzo się stresowałam na początku. Potem było
      już całkiem OK.
    • alienka20 Re: Beznadziejny seks 12.08.09, 07:29
      Bo pewnie nie pożądasz go tak strasznie, że nawet w ztm jadąc do pracy masz
      migawkę o seksie z nim ;). A może się po prostu nie dotarliście jeszcze? Ja ze
      swoim drugim dotarłam się jakoś po trzech miesiącach współżycia i teraz jest po
      prostu szałowo. Poza tym ile minęło od rozstania? Ja musiałam jakieś pół roku
      odczekać, żeby "otworzyć się" na innego. Wcześniej też próbowałam coś z innyn,
      ale mi po prostu nie wychodziło nic i czułam się jak ostatnia niezdara w łóżku.
      Po dotarciu wylazł ze mnie diabeł tasmański ;).
      • twoja_sasiadka Re: Beznadziejny seks 12.08.09, 18:26
        Nie pożądam go "tak strasznie", ale to mój chłopak, rozumiemy się dobrze.
        Dzisiaj znów to się zdarzyło. On lubi sie ze mną kochać, spędziliśmy 2 godziny w
        łóżku, a ja się męczyłam - po prostu nic z nim nie czuję, nie jestem nawet
        bliska dojścia.
        • alienka20 Re: Beznadziejny seks 13.08.09, 18:55
          Znam ten ból ;/, ale to była końcówka związku ;(. A może on za prędki jest, np.
          przy pieszczotach? A może to od tabletek anty (jeśli bierzesz)? Moja siostra tak
          miała - nie czuła żadnej satysfakcji. Jeśli nie, to trzeba się przełamać i sama
          poprowadzić akcję. Nie ma, że boli i że się wstydzisz. Trzeba umieć "upomnieć"
          się o swoje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja