Na Sylwestra nie idę nigdzie...

29.12.03, 19:32
albo z koleżanką do Paryża.
To zalezy czy nie zostawiła paszportu w rodzinnym Lublinie.:-)))
Ale jaja!
    • Gość: renia Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... IP: *.ath.spark.net.gr 29.12.03, 19:39
      No, ale jaja, takie watki sa zakladane w jakim celu, Kochanico? Bo normalnie
      nie czaje bazy, ale jaja.
      • Gość: verte Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 19:44
        Kolejny fascynujący wątek autorstwa Pani która w takich sprawach nigdy nie
        zawodzi.
    • anahella Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... 29.12.03, 19:55
      kochanica.francuza napisała:

      > To zalezy czy nie zostawiła paszportu w rodzinnym Lublinie.:-)))

      hehehehe faktycznie, ale jaja:> Ja kiedys zza miasta sie wracalam bo nie wzielam
      paszportu z domu:)))))))
    • Gość: M Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 20:07
      Francuz ciebie wreszcie rzucił, albo wymienił na młodszy model ?
    • Gość: :- Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... IP: *.tkb.net.pl 29.12.03, 21:09
    • Gość: Wojtek Moze opiekujesz sie stara bacia IP: *.icpnet.pl 30.12.03, 07:45
      Zaden facet na takie nie leci
    • pajdeczka Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... 30.12.03, 08:52
      kochanica.francuza napisała:

      > albo z koleżanką do Paryża.

      Wreszcie może ziści ci się sen o francuskim kochanku.
      • kochanica.francuza Re: Na Sylwestra nie idę nigdzie... 30.12.03, 16:55
        pajdeczka napisała:

        > kochanica.francuza napisała:
        >
        > > albo z koleżanką do Paryża.
        >
        > Wreszcie może ziści ci się sen o francuskim kochanku.
        Takiego to mogłam miec i w Warszawie, ale był żonaty...
        Alez ty głupia jesteś - Francja kojarzy ci sie z francuskimi kochankami, to
        myslisz, że wszystkim innym też...
        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja