No to kochanki kontra poraz enty

13.08.09, 13:05
forum.gazeta.pl/forum/f,30835,Kochanki_.html
3 pierwsze i jak dotąd jedyne wpisy mnie powaliły na kolana,
szczególnie ten mówiący i tym, jak dziewczyna mająca normalne
(prawie) życie małżeńskie zabrania swojemu kochankowi się zaręczyć.
Wręcz mnie to urzekło.
    • butterflymk Re: No to kochanki kontra poraz enty 13.08.09, 13:16
      no rzeczywiście, niezłe klimaty.
      ja rozumiem że takie rzeczy się zdarzają, ale co Ci ludzie maja za
      tok rozumowania???
      :D
      • pan_i_wladca_mx Re: No to kochanki kontra poraz enty 13.08.09, 13:37
        tok rozumowania maja dopasowany do sytuacji, zupelnie inaczej rozumuje zamezna
        kobieta podejrzewajaca zdrade a inaczej kochanka, a jeszcze inaczej pan
        obslugiwany :)
        to sie nazywa PRZETRWANIE ;)
    • ritsuko Re: No to kochanki kontra poraz enty 13.08.09, 14:34
      I dobrze w sumie, niech broni kobity przed draniem, choć lepiej
      byłoby, żeby jej powiedziała jakiego ma chłopaka...
      • ritsuko Re: No to kochanki kontra poraz enty 13.08.09, 14:35
        "Dochodzę do wniosku, ze
        faceci nie zostawiają swoich żon!"
        To piękne- odkrycie miesiąca po prostu!!!
        • 2szarozielone Re: No to kochanki kontra poraz enty 13.08.09, 17:07
          rozwody są mitem przecież. widział ktos kiedyś rozwód?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja