ogromne.oko
13.08.09, 14:07
Używa seksu np jako nagrodę za moje dobre zachowanie (dobre - czyli takie
jakie mu się podoba). Szantazuje mnie, np mowiac ze jak pójde na papierosa to
on idzie spać. Tak, papierosy są złe, wiem, ale z nimi walczę, zresztą zawsze
jak się kładę do łóżka to myję zęby i płuczę jamę ustną żebym nie śmierdziała.
Jeśli chcę sięprzytulić, to czasami mnie odpycha, albo to też mi reglamentuje
i daje jako jakąś nagrodę. A brak przytulenia jako karę. Nie chcę wyjść na
jakąś uzależnioną od faceta pacynkę. Nawet jak chcę zacząć szukać pomocy, albo
chociaż poradzić się na forum, to zaczyna mnie szantażować znowu - że znajdzie
mojego posta i wsadzi gdzieś link do niego, albo coś w tym stulu. Czuję się
trochę zastraszana... Proszę, pomóżcie mi. Nie mam kogo się poradzić, może
sama jestem trochę za słaba żeby się wyzwolić z tego jarzma, ale się staram.
Dajcie mi jakieś przykłady działań, zachowań, które mogę stosować aby ten
związek był naprawdę partnerski, taki o jakim marzę... :( Chcę żeby kochał się
ze mną nie po to żeby mną manipulować czy mnie nagradzać, tylko dlatego że to
robią kochający się ludzie... :(