dziwne zachowanie mojego byłego

13.08.09, 21:47
ok. pół roku temu na nk odnalazł mnie mój były. [b]yłam w nim
zakochana jakies 15 lat temu. Był naprawde fajnym facetem ale jak to
w zyciu rozstalismy się. On był mocno zaangażowany w nasz związek ,
mocno przeżył rozstanie. Obecnie ma zone i dziecko a ja męża i 3
dzieci. Jak wspomniałam to on odnalazł mnie na nk, zapytał co
słychac. Wymieniliśmy si informacjami, po czym nastąpila cisza. Tak
się złożyło, że miałam trudny okres w zyciu a on jest swietnym
słuchaczem więc poprosiłam go nr telefonu. Zadzwoniłam aby sie
wygadac. Pomógł mi bardzo, więc jak miałam kolejny problem to
zadzwoniłam znowu. Również na nk często pisałam co słychac,
przesyłałam buziaki itp. Poniewaz swietnie nam się rozmawiało przez
telefon zapproponowałam spotkanie, na co on się zgodził.Takie
przyjacielskie spotkanie. Musze dodac, ze on nigdy (poza pierwszym
kontaktem) nie dzwonił , nie pisał. Ponieważ byłam miesiąc na
urlopie spotkanie przełozylismy na sierpien. No i zadzwoniłam po
urlopie do niego a tu cisza. raz drugi trzeci dalej cisza. Potem
odebrała zona i chyba nie była zadowolona, ale w sumie grzecznie i
wymijajaco odpowiedziała , że męża nie ma i nie wie kiedy wróci.
Potem dzwoniła znowu a on nie odbierał ( wczesniej dzwoniłam do
pracy ale obawiałam się, że może miec kłopoty przez te telefony
więc dzwoniłam na jego komórkę. W koncu oddzwonił i ... zamurowało
mnie. powiedział, że nie może sie ze mna kontaktowac,, ani spotykac.
Nie chciał powiedziec na pytanie co sie stało. Podejrzewam, ze
wkroczyła zona, ale przeciez my nic złego nie robilismy.Myslę, ze to
ona kazała mu zadzwonic i przerwac ta znajomosc. No ale minęło już 3
tygodnie a on nie dał znaku zycia- mógł przeciez zadzwonic jak
będzie sam. dziwne to jego zachowanie. Na początku był miły, wręcz
zadowolony z moich telefonów a potem nagle koniec. Co o tym sądzicie?
    • six_a Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 21:51
      >Również na nk często pisałam co słychac, przesyłałam buziaki itp.

      rany boskie, masz troje dzieci i 16 lat?
      no tego nawet ja nie przebiję.

      ale podziwiam cierpliwość tej żony:)
    • marzeka1 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 21:52
      Że jesteś z lekka nachalna, a powód, że nie układa ci się z mężem, jest
      niewystarczający, by mieszać w głowie innemu.
    • enith Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 21:53
      Żona się dowiedziała i pewnie nie w smak jej fakt, że była jej męża traktuje go jak terapeutę i obiekt do zwierzeń z małżeńskich problemów. Zresztą to nie jest ważne. Były nie chce utrzymywać kontaktów i powinnaś to uszanować. A do zwierzeń znajdź sobie przyjaciółkę.
    • skarpetka_szara Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 22:00
      daj czlowiekowi spokoj.

      Prawdopodobnie nie podobalo sie to jego zonie, moze maja uklad ze
      nie przyjaznia sie z plcia przeciwna (mam znajomych co maja taki
      uklad). On wybral szczescie i cieplo rodzinne ( i miec swiety
      spokoj) niz miec nowa kolezanke.

      Jestes troche dziwna, wiesz... jakbys naiwniaczke udawala i nie
      wiesz o co chodzi. ALe wlasnie to TY mialas klopoty w malzenstwie
      i to TY do niego dzwonilas, a nie do swoich przyjaciolek. Nie
      udawaj takiej naiwnej.
    • marzeka1 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 22:11
      "Na początku był miły, wręcz
      zadowolony z moich telefonów a potem nagle koniec. "- poza tym, nie pomyślałaś,
      że może żona nie chce by jakaś eks była przyjaciółką jej męża. Znajdź sobie
      przyjaciółkę i jej się zwierzaj.
      • wanilinowa Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 22:14
        marzeka1 napisała:

        > "Na początku był miły, wręcz
        > zadowolony z moich telefonów a potem nagle koniec. "- poza tym, nie pomyślałaś,
        > że może żona nie chce by jakaś eks była przyjaciółką jej męża. Znajdź sobie
        > przyjaciółkę i jej się zwierzaj.

        ma się pozbawić dreszczyku starych emocji i nowych przygód? jesteście okrutne :))
        • marzeka1 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 22:18
          No i poczuć, że jest się femme fatale....
      • benit14 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 22:19
        o matko, to takie kretynki chodza jeszcze po swiece?
        Facet nawiązał kontakt co jest zupełnie normalne, ciekawosc ot tyle.
        Jak napisałas to ty dzwoniłas, pisałas pierwsza, a więc on raczej
        nie był zainteresowany rozwojem waszej znajomocsi. To ty
        zaproponowałas spotkanie i chociaż sie zgodził mam wątpliwosci czy
        miał ochote cie zobaczyc. Czy zona miała swój udział, myslę, że
        nawet nie , poprostu on nie chiał sie z tobą kontaktowac. Gdyby
        chciał zadzwoinłby i wytłumaczył co sie stało. A ze bylas nachalna
        przerwał to jednym telefonem. Ot cała filozofia.Daj mu spokój bo
        widac, ze on nie chce cie znac
        • benit14 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 13.08.09, 22:21
          dodam jeszcze , że pewnie żałuje, ze sie odezwał. I dobrze Ci tak
    • kora3 ja sądze, że 14.08.09, 08:26
      niezależnie od swej motywacji do wydzwaniania do kolesia zachowałaś
      się idiotycznie i b. nachalnie.
      Wybacz moją szczerosc. Osobicie nie mam nic przeciwko kontaktom z
      byłymi, kolegami itp. bo faktycznie cóz w nich złego jesli maja
      charakter czysto kolezeński, ale jak napisałam wyzej Twoje
      zachowanie, bez względu na motyw, było po prostu nachalne i choć
      moze było niewinne, nicdziwnego, ze wzbudziło dezabrobate zony
      byłego. Czym innym jest bowiem koleze,nski kontakt "co słychać,
      dzieci rosna a my się wcale nie starzejemy" itp, a nawet kolezenskie
      spotkanie, a czym innym zalewanie nie widzianego 15 lat goscia
      łzami, opowiesciami itp. Przy tym wszystkim nie zastanowiłas się
      wcale nad podstawową rzeczą: że gosć moze mieć kłopoty z żoną z
      powodu Twych nachalnych telefonów. Nie przyszło do głowy?
      Gosc zachował się zrazu normalnie - zaprosił Cie do grona znajomych,
      zagadał - jak dla mnie NORMALNIE, tez się tak do mnie odzywają
      moi "zamierzchli" byli:). ty jednak, z sobie tylko znanych powodów
      uznałaś,ze należy goscia osaczyć swa osobą nie liczac sie wcale z
      tym, ze jego otoczenie - zona, ludzie w pracy moga wasze rozmowy
      odczytywać inaczej, a jemu moze to przysporzyć kłopotów.

      Wg mnie bład jaki gosc popełnił to to, że w sytuacji kiedy stałaś
      się niezmiernie nachalna powinien miast unikać rozmowy powiedzieć
      wprost: przykro mi, ale nie moge poswiecac tyle czasu na rozmowy z
      Tobą, tym bardziej,z e jak mi sie zdaje nie jestem do tego
      odpowiednią osobą. Nie mielismy kontaktu wiele lat, mamy rodziny i
      na pewno masz w otoczeniu inną osobe, która lepiej Cie zrozumie i
      doradzi" - ja bym tak zrobiła na jego miejscu.
      Inna sprawa, ze pewnie było mu niezrecznie, a liczył, ze jeśli nie
      bedzie jakiś czas odbierał, dotrze do Ciebie, ze na taki kontakt on
      ochoty nie ma i już. Widząc Twe zachowanie a raczej czytając Twój
      własny opis jego zauwazam, ze facet się musiał przeliczyć.
      Co chcesz teraz z nim wyjasniać jeszcze? Po jaki grzyb uwazasz, ze
      warto jeszcze rozmawiac? Gosc tylko zauwazył, ze sie znacie nic
      wiecej, a ty sobie chyba domalowałas jakiś scenariusz romanyczny w
      stylu: po 15 latach spotkali sie na n-k. Oboje z bagazem zyciowym,
      odzywało w nich uczucie, długo rozmwiali itd....
      Daj sposój kobito i nie bądź nachalna taka. Chopu daj spokój i
      przestań kombinowac.
    • enigmaa10 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 09:03
      Ja mam podobna sytuacje.Tylko stoje po drugiej stronie.Nawet
      niedawno umiescilam tu swoj post na ten temat.Powiem tak.Mi sie nie
      podoba, ze byla mojego faceta raptownie probuje nawiazywac kontakty
      i to w dziwny sposob, niby przypadkowo.Rozumiem zone twojego
      bylego.Mysle, ze powinnas szukac oparcia i przyjaciela w kims innym
      i nie zawracac glowy bylemu.
    • nothing.at.all Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 09:21
      A nie masz innego znajomego czy znajomej z którą świetnie Ci się rozmawia i do
      niej możesz się zwrócić, a nie do byłego?
    • agawa48 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 09:23
      Sądzę, że ten post to prowokacja ;)
    • zosia_sa_mosia Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 09:34
      To twój post jest dziwny. Albo prowokacja, albo nie potrafisz czytać tego, co
      piszesz, ze zrozumieniem.
    • nonoa Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 09:48
      Masakra! Maż męża to nie czepiaj sie innego. Widocznie należysz do przeszłości i już zawsze w niej dla niego pozostaniesz!

      Nie lubię takich kobiet jak Ty. Bo na prawdę mogą mocno namieszać w czyimś życiu a z Tw przeświadczenia nie robiłaś nic złego :>ale przecież my nic złego nie robiliśmy.>

      Żałosne!
      Nie masz przyjaciółek? to zapłać psychologowi by się wygadać!
      • malutkaberlin20 Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 11:23
        gdybym ja sie dowiedziala ze byla mojego meza zaczyna do niego
        pisac,przesylac buziaki,prosic o numer telefonu,w sposob nachalny do
        niego dzwonic a w koncu proponowac spotkanie to tez bym sobie
        pomyslala ze cos jest nie hallo..
    • zmiija Re: dziwne zachowanie mojego byłego 14.08.09, 13:07
      Nawet jesli to prowokacja, to opowiem Ci swoja historie. Stoje po drugiej
      stronie. To ja jestem byla, ktora koles namierzyl na nk. Porozmawialismy na gg i
      bylo, nawet milo do kiedy rozmowy toczyly sie w kolo tematow, gdzie kto pracuje,
      ile mamy dzieci. Ale nagle on zaczal ode mnie wyciagac informacje jak mi sie
      uklada z mezem i moje bardzo prywatne sprawy. Zaczal do mnie wydzwaniac prawie
      codziennie, rano sms, kiedy konczyl prace sms. Nalegal na spotkanie, bo chce
      mnie jeszcze raz zobaczyc i wyjasnic dlaczego sie rozstalismy. Mnie to naprawde
      malo obchodzi, bo kiedy ten zwiazek sie zakonczyl poczulam ulge i nawet gdyby
      nie mieszaly sie w to osoby trzecie i tak nie bylimysmy razem. Facet tak jak Ty
      zaczal mi opowiadac o swoich problema , jaki to on biedny mis a ta jego zona to
      taka zolza( gowno prawda , znam go i wiem jaki jest). Zaczal do mnie mowic i
      pisac skarbie, kochanie i tak jak Ty przesylac buziaki. I wiesz co mi zwyczajnie
      zaczelo to wszystko przeszkadzac, to wydzwanianie, wysylanie smsow, narzucalnie
      mi sie. Ciagle pytania a dlaczego nie dzwonisz , nie odzywasz sie?I np. moj maz
      wcale nie ma tutaj nic do tego, bo ja zwyczajnie poczulam sie osaczona. Moze moj
      blad polega na tym, ze nie odbieram od niego telefonu , nie odpowiadam na gg .
      Moze powinnam mu powiedzec koles odwal sie, ale ja nie mam ochoty sie tlumaczyc
      dlaczego to robie. Niby z jakiej racji. Tak wiec to Twoje zachowanie jest
      dziwaczne i wnerwiajace, zwyczajnie narzucasz mu sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja