gradaczka
30.12.03, 04:43
Mama go opuscila i mieszkam z nim. Robie i nosze ciezkie zakupy (za swoje
pieniadze). Lodowka i szafy sa zawsze pelne. Gdy przychodzi czas
posilku,ojciec nawet nie zajrzy co jest do jedzenia, tylko zawsze mnie
pyta: " Co ja moglbym zjesc"? Powiedzialam mu: " ja sie o to Cie nie pytam,
przeciez nie wiem na co masz ochote. Wystarczy tylko zebys spojrzal do
lodowki i postanowil co chcesz jesc, lodowka zawsze pelna"
Czy nie lepiej zeby on zdecydowal na co ma ochote, a nie pytal mnie i
odrzucal moje propozycje? Poza tym ja zawsze dbam zeby bylo duzo
wyboru.Wystarczy ze tylko popatrzy jaki jest wybor.
Zawsze to znosilam, ale wkoncu sie wkurzylam.