smutny koniec smutnego roku

IP: *.private.ramtel.pl / *.ramtel.com.pl 30.12.03, 11:39
Jaki dla was drogie koleżanki był ten rok.
Ja o północy wypije szampana za to że w końcu się skończył,chciałabym wymazać
go z pamięci a wy ?
    • marchewunia Re: smutny koniec smutnego roku 30.12.03, 11:44
      A ja nie chcę go wymazać, to był dla mnie najpiekniejszy rok mojego
      życia...dlaczego w ogóle chcesz go wymazywać? Każdy dzień jest przecież
      wspaniały, liczy się to że żyjesz, poznajesz ludzi, może masz ukochanego,
      rodzinę...to jest ważne, uczysz się smutku szczęścia. Żyjmy i nie smućmy się
      bo przecież jutro może nas już nie być!
      Buźki
    • fitit Re: smutny koniec smutnego roku 30.12.03, 11:45
      Czy Ty naprawdę wierzysz, że po zmianie daty problemy znikają ?
      • Gość: Jo Linia zmiany daty... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.12.03, 18:37
        > Czy Ty naprawdę wierzysz, że po zmianie daty problemy znikają ?

        Pewnie że nie znikają. Ale koniec roku kalendarzowego jest jakąś datą umowną,
        prawda? Więc jeśli rok był zły, to dlaczego nie cieszyć się z faktu, że się
        skonczył? To przecież wcale nie oznacza, że ja wierzę, że od 1 stycznia nagle
        zrobi mi się kolorowo, normalnie i szczęśliwie...
        Jo

        • tralalumpek Re: Linia zmiany daty... 31.12.03, 00:36
          Gość portalu: Jo napisał(a):

          > > Czy Ty naprawdę wierzysz, że po zmianie daty problemy znikają ?
          >
          > Pewnie że nie znikają. Ale koniec roku kalendarzowego jest jakąś datą
          umowną,
          > prawda? Więc jeśli rok był zły, to dlaczego nie cieszyć się z faktu, że się
          > skonczył? To przecież wcale nie oznacza, że ja wierzę, że od 1 stycznia
          nagle
          > zrobi mi się kolorowo, normalnie i szczęśliwie...
          > Jo
          >



          Ja mysle, ze wlasnie ta czarodziejska, umowna data i wiara ze cos sie z
          wlasnie odmieni od tej daty sprawia ze jest lepiej
          znikaja stare problemy i otwiera sie lepszy czas
      • cafee Re: smutny koniec smutnego roku 31.12.03, 00:53
        fitit napisał:

        > Czy Ty naprawdę wierzysz, że po zmianie daty problemy znikają ?

        Pewnie ,że nie znikają.Jednak zawsze można wierzyć w lepsze jutro.
        Dla mnie ten rok to kolejny koszmar i wiem że bedzie trwał jeszcze długo,
        nie skończy sie ani z tym ,ani nastepnym sylwestrem.
        O ile sie kiedyś wszystko zakonczy pomyślnie.
        Coraz częściej myśle o tym by spakowac i wyjechać....
        Gdyby mi ktoś kiedys powiedział,że przytrafi mi sie cos takiego w życiu
        popukałabym sie w czoło,ręke dala uciąć,dzisiaj zastanawiam się jak przeżyc,
        i co zrobić ,by byc jak najdalej od niego.
    • Gość: chloe Re: smutny koniec smutnego roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 11:52
      a ja chce zeby kolejny byl taki jak ostatni kwartal tego plus spelnienie mojego
      najwiekszego pragnienia ale...chyba jeszcze teraz niemozliwe, w takim razie
      plus cierpliwosc i wiara :-)
    • Gość: kaSia Re: smutny koniec smutnego roku IP: *.private.ramtel.pl / *.ramtel.com.pl 30.12.03, 12:00
      marchewunia masz swietne podejście do życia ,ja tez kiedyś taka byłam brałam
      życie za rogi i szłam prosto pod wiatr nie było żeczy niemożliwej.Wieżyłam.
      Nie myśle że po sylwestrze życie się zmieni ,ale licze że łatwiej będzie
      zapomnieć ,zrobiłam wiele złego samej sobie ,raniąc jednocześnie innych .
    • bialy_b Re: smutny koniec smutnego roku 30.12.03, 12:02
      Smutny koniec smutnego roku. Zostawilem, po prawie 6 latach kobiete, ktora
      kochala mnie ponad wszystko. Poswiecila wiele dla naszego zwiazku...
      Nie potrafie jednak kochac, nie potrafie zbudowac normalnego zwiazku.
      Najgorsze jest to, ze nie potrafilem jej powiedziec ze ja zostawiam, tylko
      przestalem sie do niej odzywac. Nie odbieralem telefonow, nie odpisywalem na
      maile, na sms-y, nie podalem jej powodu dlaczego ja zostawilem, nie potrafie
      rozmawiac z nia na ten temat.
      Wiem, ze zle postapilem ale nie moge tego zmienic.
      To byl koszmarny rok. Smutny rok.
      • Gość: dlaczego Re: smutny koniec smutnego roku IP: *.finemedia.pl 30.12.03, 12:07
        Dlaczego do tego doszlo. A jesli ona sobie cos zrobi to bedziesz wtedy mial
        zly rok albo zla cala reszte zycia.
        • bialy_b Re: smutny koniec smutnego roku 30.12.03, 12:12
          Gość portalu: dlaczego napisał(a):

          > Dlaczego do tego doszlo. A jesli ona sobie cos zrobi to bedziesz wtedy mial
          > zly rok albo zla cala reszte zycia.



          Dlaczego do tego doszlo? Sam nie wiem. Nie potrafie chyba nikomu wierzyc ani
          nikomu zaufac.
          Pisala mi, ze jest za slaba zeby odejsc a nie ma sily zeby zyc ale mysle ze
          wyjdzie z tego. Czas pozwoli jej zapomniec.
    • Gość: kaSia Re: smutny koniec smutnego roku IP: *.private.ramtel.pl / *.ramtel.com.pl 30.12.03, 12:13
      TY ją nadal kochasz.
    • Gość: Ania a dla mnie był bardzo dobry IP: 217.153.179.* 30.12.03, 17:42
      pierwsza wielka miłość, która zaczęła się właśnie w zeszłorocznego Sylwestra i
      trwa nadal :D :D
    • charlie_x Re: smutny koniec smutnego roku 31.12.03, 01:22
      Gość portalu: kaSia napisał(a):

      > Jaki dla was drogie koleżanki był ten rok.
      > Ja o północy wypije szampana za to że w końcu się skończył,chciałabym wymazać
      > go z pamięci a wy ?

      ...8)..nie wymazuj, a raczej wyciagaj wnioski.
    • Gość: kaSia Re: smutny koniec smutnego roku IP: *.private.ramtel.pl / *.ramtel.com.pl 31.12.03, 09:20
      no tak tylko jak wytrwać przy tych wnioskach.
    • kini Re: smutny koniec smutnego roku 31.12.03, 12:23
      > Ja o północy wypije szampana za to że w końcu się skończył,chciałabym wymazać
      > go z pamięci a wy ?

      Ja mam dokładnie to samo. Wymazać z pamięci.
    • Gość: M. Droga kasiu, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.03, 12:53
      pociesz się, ze ja takich lat, co chcialbym calkowicie wymazać z pamięci mialem
      niemalo. Ale ten rok i parę poprzednich byly dobre, a nawet bardzo dobre.

      M.
    • atmen Re: smutny koniec smutnego roku 31.12.03, 16:03
      dla mnie tez byl okropny, smierci, choroby, dol osobisty i poczucie jakiegos
      bezsensu. niech sie skonczy jak najpredzej i zacznie nowy, oby lagodniejszy,
      jesli nie szczesliwy...
      wszystkiego dobrego, Kasiu
Pełna wersja