zolza34
15.08.09, 17:28
Poznalismy się ponad 3 miesiace temu. Jesteśmy oboje po tzw. przejsciach czyli po rozwodzie.Jest nam dobrze, fajnie spedzamy czas. Ja mam dziecko- 17lat, on - 9 lat. w moja rodzinę wszedł gładko, sam zabiegał by poznac moje dziecko. Wszystko działo się naturalnie i było ok.Pomagał jak potrafił, choc go o nic nie prosiłam. Mysłałam, ze upłynie jakis czas i pozna mnie ze ze swoim dzieckiem, ale nic z tego. Kiedys zapytałam, czy mnie pozna? Odpowiedział z radoscia ze tak. Dni mijały i nic, wiec przy okazji tego tematu, powiedziałam, że jest mi przykro, ze nie poznaje mnie ze swoim dzieckiem. Usłyszałam:Zastanawiałaem sie nad tym, myslałem juz o tym, ale mam Cie przedstwic jako kogo? Co mu powiem?
Było mi przykro i nadal jest. Nie rozmawiamy na ten temat, widze,że go unika. Cos między nami sie psuje. Powiedzcie dlaczego tak postepuje? Myslę, ze nie wiaże ze mna planów na przyszłosć i dlatego nie chce mnie przedstawić swemu dziecku. Jestem na chwilę?Dla zabicia czasu?