Zazdroszcze i nienawidze

16.08.09, 20:29
Jestem samotna, nieszczesliwa kobieta po trzydziestce.
Zazdroszcze wszystkim kobietom tego, ze nie sa same, ze maja u
swojego boku kochajacego faceta, ze maja dzieci, rodzine, ze nie
klada sie spac i nie budza sie same, ze ktos je kocha, ze sa
ladniejsze, zgrabniejsze, a jesli takie nie sa to tego, ze mimo
brakow w urodzie potrafily znalezc kochajacego je mezczyzne.
Maja to czego ja nie mam i nigdy miec nie bede.
Ta zazdrosc przerodzila sie w nienawisc do wszystkich kobiet.
Wiem, ze to nienormalne, ale nie potrafie zapanowac nad tymi zlymi
uczuciami i myslami.
Zdaje sobie sprawe, ze bez psychologa sie nie obejdzie.
Jednak chcialam wyrzucic z siebie te zle emocje.
    • mareczekk77 Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:31
      To tylko ego kochanie, gdy nie masz tego co inni myślisz ze oni są szczesliwi.
      Gdy masz to co oni nagle widzisz że jest bez zmian, i znowu marzysz o czymś
      odleglym. Skup sie na tym co masz a nie na tym czego nie masz.
    • cus27 Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:32
      Ulzylo? Wpusc odrobine slonca do serca,a bedzie lepiej.
    • alpepe Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:43
      sama widzisz, że nie jesteś gotowa ani na miłość, ani na rodzinę. Już ci tu
      napisano, musisz uporządkować siebie w środku, by móc się otworzyć na drugiego
      człowieka, na związek. Pewnie, różne porąbane zawistnice mają też rodziny, ale
      widocznie Ty musisz zrobić coś więcej.
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 22:57
        Wlasnie dlatego jestem zazdrosna, czemu nawet okropne, porabane
        babska maja rodzinym, a ja nie?
        W czym sa lepsze niz ja, lub inaczej czy ja jestem tak okropna, ze
        nie zasluguje na odrobine szczescia na tym popieprzonym swiecie?
    • nedzioza Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:49
      będzie dobrze ;)))) jesteś sfrustrowana raczej niż ziejąca
      nienawiścią i to naturalne. nie rozumiem tylko czemu piszesz, że
      nigdy nie będziesz miała rodziny??? Nigdy nie mów nigdy. to co
      czujesz jest oczywiste, nie miej z tego powodu poczucia winy nawet
      jakby tu na forum gromy się na ciebie posypały. póty życia, póty
      nadziei:)))
    • zeberdee24 Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:50
      Skoro masz świadomość że coś z Tobą nie tak, to już b.dobry początek. Gdybyś
      nawet założyła teraz rodzinę, to zaczęłabyś zazdrościć czegoś innego(że tamta ma
      przystojniejszego męża, lepszy dom, itp., bardzo częsta sytuacja tak w ogóle).
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 22:36
        Nie jestem zwykla zazdrosnica, nie zazdroszcze ludziom rzeczy
        materialnych.
        Zazdroszcze tylko umiejetnosci ulozenia sobie zycia, czego ja nie
        potrafilam.
    • emma_ja Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:53
      nie jestes zła, tylko twoj problem cie przerasta

      wielu ludzi czuje zal do zycia i czasem obraca go w niechec, zazdrosc
      twoja reakcja jest dosc naturalna, tyle ze trzeba postarac sie nad nia zapanowac

      nie warto pielegnowac tych uczuc, powinnas z kims porozmawiac
      zmienic swoje postawy i zycie na lepsze

      nie jestes dumna z tego, nie uczynilas sposobem na zycie- i to sukces

      powodzenia
    • kukurydza123 Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:56
      Nie zazdrość. Tylko Ci się wydaje, że inni mają lepiej. W prawie każdym związku
      są gorsze momenty, czasami bardzo dramatyczne. Ludzie się kłócą, zdradzają,
      zaczynają żyć obok siebie, są razem dla dzieci. Takie szczęśliwe związki są
      rzadkością.
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 22:35
        Wiem, ze bycie w zwiazku to nie zawsze sielanka.
        Jednak lepsze to niz samotnosc (nie mam na myśli sytuacji skrajnych).
        • kukurydza123 Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 23:18
          Skoro chcesz z kimś być dlaczego nie jesteś i nie widzisz szans na poznanie kogoś?
          • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 00:03
            To naprawde takie proste?
            Wystarczy chciec i znajduje sie ktos z kim chcemy byc i kto chce byc
            z nami?
            Nie widze szans na poznanie kogos bo skoro do tej pory nie poznalam
            to pewnie juz nie poznam.
            • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 17:38
              A co w tym skomplikowanego?
              Tylko, że zaciętej i wiecznie wkurzonej baby nikt nie będzie chciał poznawać, a
              to naprawdę widać na zewnątrz. Możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, ale
              będziesz promieniować złością i jadem i trzymać w ten sposób ludzi na dystans.
              Może faktycznie psycholog byłby dobrym rozwiązaniem, jeżeli sama z siebie nie
              potrafisz po prostu szczerze się uśmiechnąć (choćby z racji ładnego kwiatka na
              trawniku) i podejść do ludzi (nie tylko mężczyzn) przyjaźnie.
              • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 19:55
                Dla mnie to jest skomplikowane.
                Moze dlatego, ze zupelnie stracilam nadzieje na poznanie kogos.
                Jak juz pisalam nie daje poznac po sobie co sie ze mna dzieje w
                srodku.
                Jestem dla wszystkich mila, usmiecham sie czesto.
                Tylko w duszy i glowie pieklo.
                • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 19:59
                  > Tylko w duszy i glowie pieklo.

                  Zdziwiłabyś się jak to widać pomimo pozornego uśmiechu...
                  • naonja81 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:04
                    yannika napisała:

                    > > Tylko w duszy i glowie pieklo.
                    >
                    > Zdziwiłabyś się jak to widać pomimo pozornego uśmiechu...
                    >

                    bzdury wypisujesz. jakby było widac to ludzie byliby tez dla niej
                    niemili.

                    ja mam podobnie jak autorka watku, tez jestem dla wszytskim miła,
                    nawet momentami chyba az za bardzo, ogolnie mam opinie osoby o
                    cieplym i maksymalnie weosłym usposobieniu, takiej co to zartami z
                    rekawa sypie, a w srodku jestem zabiedzonym smutnym czlowiekiem z
                    pretensjami do swiata i do siebie...

                    wlasnie jak ktos ma prawdziwy problem to czesto tego nie widac. a
                    potem ludzie zadaja glupie pytania, typu dlaczego ktos tam sie zabił
                    przeciez mial takie zycie szczesliwe i tak sie usmiechal, taki
                    radosny był...
                    • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:06
                      > bzdury wypisujesz. jakby było widac to ludzie byliby tez dla niej
                      > niemili.

                      To Ty bzdury wypisujesz, jakby tak doskonale się "maskowała" nie byłoby problemu
                      z poznaniem kogoś interesującego. To nie jest kwestia bycia niemiłą z
                      wzajemnością, tylko kwestia trzymania dystansu, robienia czegoś takiego, że mimo
                      pozornej radości i sympatyczności danej osoby nie nawiązuje się z nią głębszych
                      relacji.
                      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:10
                        Chyba masz racje.
                        Jestem dla wszystkich mila, wszyscy dla mnie sa mili,a jednak z
                        nikim nie potrafie nawiazac blizszych relacji.
                        • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:21
                          Bo na tym podświadomym poziomie masz sztuczność w zachowaniu. Ludzie to
                          odbierają, chociaż sami nawet o tym nie wiedzą. Ciężko się zaprzyjaźnić z
                          "maszyną" jeśli rozumiesz o co mi chodzi. Jeszcze ciężej taką "maszynę"
                          pokochać. Musisz zacząć być autentyczna.

                          I jak na mój gust - dać na luz. Nauczyć się cieszyć z tego kwiatuszka na
                          trawniku czy z niebieskiego nieba. Nie kulić się w swoim żalu gdzieś w kąciku,
                          tylko raz wypłakać do oporu, pójść pobiegać/na rower i biec/jechac aż się złość
                          wypali a potem zacząć przebudowywać samą siebie - na tą prawdziwą i szczerą, a
                          nie udający radosny kłębek frustracji.

                          Paplanina nieco Mareczkowa mi wyszła, ale chyba zrozumiała.
                      • naonja81 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:13
                        yannika napisała:

                        > > bzdury wypisujesz. jakby było widac to ludzie byliby tez dla niej
                        > > niemili.
                        >
                        > To Ty bzdury wypisujesz, jakby tak doskonale się "maskowała" nie
                        byłoby problem
                        > u
                        > z poznaniem kogoś interesującego. To nie jest kwestia bycia
                        niemiłą z
                        > wzajemnością, tylko kwestia trzymania dystansu, robienia czegoś
                        takiego, że mimo
                        > pozornej radości i sympatyczności danej osoby nie nawiązuje się z
                        nią głębszych
                        > relacji.
                        >
                        smutni ludzie tez maja swoje drugie połówki i jak to wytłumaczysz?
                        mam pełno koleżanek co są złośliwe, wredne i do tego jakies takie
                        melancholijno depresyjne a facetów mają!

                        bzdury panno piszesz.

                        wg mnie poznanie drugiej połówki to kwestia tylko i wylacznie
                        szczescia. albo sie je ma i wtedy ma sie zwiazek albo nie i wtedy
                        jest sie samotnym i tyle.
                        • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:16
                          Tia... a jak już się pozna to można się położyć do góry brzuchem i nic nie robić
                          bo szczęście wszystko samo załatwi...

                          Naiwnaś, słoneczko...
                          • naonja81 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:21
                            wezmy za przykład durna edyte górniak. laska miała pełno facetów. a
                            cała Polska wie ze to wariatka, ma depresyjne nastroje, bywa niemiła
                            i opryskliwa itd itp... a jednak kolesi wokól niej mnóstwo.

                            i wokół mojego mnie tez jest pełno laske z dziwnymi trydnymi
                            charakterami, bioracych leki na depresje i facetów jakos mają!

                            szczescie jest potrzebne zeby wpasc na druga połówke ale potem to
                            zwiazek wymaga pracy i to kazdy wie moja droga. choc z tego co widze
                            tylu wariatów jest ze soba, ludzie sie kłócą, dra japy na siebie,
                            wyprowadzaja, godzą, dzieci rodzą, i dalej i tak w koło macieju. a
                            inni stagnacja. samotnosc. po prostu taki los jest pewnym ludziom
                            pisany.

                          • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 22:12
                            Jestem duża dziewczynka i nie wierze w bajki o ksiezniczce, ktora
                            spotyka ksiecia, a potem zyja dlugo i szczesliwie.
                            Jednak, aby pracowac nad zwiazkiem, rozwiazywac wspolnie problemy
                            trzeba najpierw spotkac kogos kto bedzie chcial z nami ten zwiazek
                            stworzyc.
                          • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 14:42
                            Yannika, zgadzam się z każdym twoim słowem w tym i poprzednich postach.

                            Jeżeli ktoś ma trzydzieści lat i wciąż pozostaje wbrew sobie singlem to musi
                            mieć jakiś defekt, nie ma przebacz. Nie wierzę w "szczęście w miłości". Nie ma
                            czegoś takiego. Przyciągamy takich a nie innych ludzi, ot tyle. Albo nie
                            przyciągamy nikogo, jak w przypadku autorki.

                            Do autorki: jestem przekonana, że tobie się tylko wydaje, że jesteś miła i
                            uśmiechnięta wobec ludzi. Yannika ma rację, pewne rzeczy wyczuwa się momentalnie
                            i to niekoniecznie świadomie. Masz coś w sobie, co odpycha mężczyzn (ludzi).
                            Musi to być coś w twoim zachowaniu, sposobie bycia, nastawieniu... Coś, z czego
                            nie zdajesz sobie nawet sprawy. Nie wiem, co to jest, mogę jedynie zgadywać,
                            opierając się na obserwacjach własnych koleżanek singielek (stan permanentny).
                            Różne mają osobowości, ale jedno ich łączy - wyłazi z nich wszystkimi porami
                            przygnębienie i złość na cały świat (choćby wyrażana niewerbalnie). Jasne,
                            uśmiechają się, ale ich uśmiechom daleko do naturalności. Są wiecznie skwaszone,
                            wszystko krytykują (jeśli tylko się przed kimś otworzą), wszystko i wszyscy im
                            się nie podobają, a ich nastawienie do mężczyzn można określić krótko: "niech
                            mnie ktoś wyratuje od udręki szarej rzeczywistości". Czyli czekam na faceta by
                            pokolorował mi świat. Tyllko który facet będzie chciał podejść do osoby z
                            wiecznym marsem na czole? Wybierze, tak jak każdy człowiek na świecie, osobę
                            naturalnie uśmiechniętą, życzliwą i pogodną, przy której będzie się czuł dobrze.
                            One wcale nie są brzydkie. Ale wciąż zadają jak idiotki za przeproszeniem
                            pytanie "co on w niej widzi?", na widok znanych i nieznanych par. Jad, złość,
                            wygórowane oczekiwania i pretensje do całego świata - to z nich wypływa przy
                            każdym słowie, geście i ruchu. Są zaś święcie przekonane, że zachowują się mile
                            i uprzejmie wobec ludzi.
                            Powtarzam: masz w sobie coś odpychającego ludzi i na bank jest to coś w twoim
                            zachowaniu i aurze. Czas coś z tym zrobić, bo jak widzisz, sama nie dajesz sobie
                            z tym rady i po 30 zgoła latach nawet nie udało ci się zlokalizować problemu.
                            Specjalista to świetny pomysł. A może jakaś życzliwa zaufana osoba, jeśli nie
                            boisz się szczerości?
                            • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 15:31
                              Jakos nie chce mi sie wierzyc, ze wszystkie kobiety w zwiazkach sa
                              cudowne, wspaniale i maja krystaliczne charaktery.
                              Zas wszystkie singielki to okropne babska.
                              Chociaz nie przecze, ze ja ostatnio takim okropnym babskiem jestem.
                              Nie zawsze taka bylam, lata samotnosci i patrzenie na szczescie
                              innych to sprawily.
                              To jest takie bledne kolo, z ktorego nie widze wyjscia.
                              • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 15:59
                                Cudowność i wspaniałość nie są koniecznym warunkiem do bycia atrakcyjną.
                                Zresztą twoja odpowiedź jest dosyć znamienna i sporo o tobie mówi. Nie chodzi o
                                to, jakie są inne kobiety - większość z nich jest mocno przeciętna fizycznie i
                                osobowościowo -, lecz o to, jaka TY jesteś. A raczej, o to co takiego robisz, że
                                ludzi odpychasz.
                                Koncentrowanie się na innych kobietach nic ci nie da. Problem tkwi w tobie.
                                Błędne koło to naturalna wypadkowa twojego "kręcenia się w kółko" ;) Masz
                                problem, którego nie potrafisz zlokalizować, a co za tym idzie, nie potrafisz
                                rozwiązać, co powoduje narastanie frustracji. Sama sobie nie poradzisz,
                                potrzebujesz pomocy - pomysł z terapią czy psychologiem jest bardzo dobry. Nie
                                widzę lepszego rozwiązania.
                                • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 16:12
                                  Wiec co jest warunkiem bycia atrakcyjna?
                                  Skoro nie uroda, nie cechy charakteru, to nie mam pojecia co jeszcze.
                                  Nad psychologiem sie zastanowie.
                                  Chociaz czy to ma teraz sens?
                                  Przegapilam czas na ulozenie sobie zycia i teraz pozostaje chyba
                                  tylko pogodzic sie z tym, ze zawsze bede sama.
                                  • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 16:25
                                    Wydaje mi się, że w twoim konkretnym przypadku stawiasz niewłaściwe pytanie. Nie
                                    chodzi o to, co czyni osobę atrakcyjną, tylko o to co ty sama robisz źle.
                                    Atrakcyjność zależy przecież od tego, czego szuka ta druga strona. Niektórzy na
                                    partnerkę najchętniej chcieliby szaloną dziewczynę, inni opiekunkę, jeszcze inni
                                    szarą myszkę, przy której mogliby leczyć kompleksy.
                                    W twoim przypadku coś wyraźnie nie gra, skoro nikt się tobą nie interesuje
                                    (jeśli dobrze zrozumiałam). Znam, jak pisałam, długodystansowe singielki i
                                    dlatego pozwalam sobie wnioskować, że budujesz wokół siebie (nieświadomie) tak
                                    wielki mur odstraszający innych ludzi, że nikt nie jest w stanie dojrzeć, co się
                                    rzeczywiście w tobie kryje. Mur ten zaś zbudowany jest z frustracji, złości i
                                    przygnębienia.
                                    Jak jest u ciebie, nie wiem. Na pewno rozsiewasz wokół siebie aurę
                                    "nieatrakcyjności", ale o co dokładnie chodzi nie sposób stwierdzić.
                                    • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 16:41
                                      > Na pewno rozsiewasz wokół siebie aurę "nieatrakcyjności"

                                      Nawet nie tyle nieatrakcyjności, co informację "nie zbliżaj się, nie wpuszczę
                                      Cię bliżej". Taki mentalny drut kolczasty.
                                      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 17:01
                                        To chyba jest przyczyna mojego problemu.
                                        Teraz musze tylko zrozumiec czemu ten podswiadomy mur buduje.
                                        Szkoda, ze za pozno do tego doszlam.
                                        • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 17:04
                                          Zawód miłosny? Złe wzorce rodzinne? Zakodowane gdzieś w podświadomości
                                          przekonanie, że "facet to świnia" i nie warto?

                                          Jak na mój gust mogłabyś się przejść do specjalisty, pomoże Ci znaleźć źródło
                                          problemu.
                                          • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 17:20
                                            To chyba kompleksy.
                                            Zawsze wydawalo mi sie, ze jestem tak malo atrakcyjna, ze nikt sie
                                            mna nie zainteresuje.
                                            Nawet jak ktos probowal zagadac to chyba podswiadomie go odtracalam.
                                            Mialam nadwage, fatalnie sie ubieralam, nosilam okropne okulary.
                                            Udalo mi sie zmienic swoj wyglad, schudlam, nauczylam sie fajnie
                                            ubierac, nosze szkla kontaktowe.
                                            Chyba do glowy musze sobie wbic, ze nie jestem juz tym brzydactwem,
                                            ktorym bylam. Moze to cos zmieni?
                                            Kurcze dziewczyny jestescie lepsze niz psycholog.
                                            • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 17:32
                                              Aha, "i co z tego, że jestem brzydka? i tak mnie nie obchodzisz?". No tak, też
                                              popularne.
                                              Pomyśl sobie, że nawet jak Ci do Sharon Stone czy tam Bigitte Bardot nieco
                                              brakuje, to przynajmniej nie jesteś pustą tipsiarą. A facet jak naprawdę mu się
                                              kobieta spodoba, to nie zauważa takich "bzdur" jak fałdka na brzuchu czy
                                              odrobina cellulitu na udach.
                                            • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 17:50
                                              Jest wielce prawdopodobne, że te kompleksy wciąż w tobie tkwią.

                                              A nie jest też tak, że jesteś na dodatek nieco nieśmiała (z tego bądź innego
                                              powodu)? Zauważyłam bowiem, że niektórzy mocno zakompleksieni i nieśmiali ludzie
                                              bardzo chcą swoją niepewność ukryć, co owocuje pewnym "ostrym zachowaniem", jak
                                              je roboczo nazywam. Może to być pozorna arogancja, oschłość, cynizm,
                                              zrzędliwość, itp. - takie właśnie budowanie muru, który ma pokazać innym, jacy
                                              to nie są "twardzi" bądź "ponad to" (cokolwiek "to" oznacza). Przy kompleksach
                                              często jest też tak, że zainteresowanie innych ludzi traktują z niedowierzaniem,
                                              więc starają się nie okazywać życzliwości, by nie dać się narazić na śmieszność
                                              i zranienie.
                                              Zlokalizowanie problemu to jedna sprawa. Odbudowanie własnego ego to nie lada
                                              sztuka. Myślę, że psycholog na pewno by ci się przydał.
                                              • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 18:00
                                                Dokladnie tak, kazde zainteresowanie faceta traktowalam z
                                                niedowierzaniem.
                                                Mialam takie dziwne przekonanie, ze poki nie bede "idealna" nie mam
                                                prawa z nikim byc.
                                                Z problemami fizycznosci sobie poradzilam teraz zostaje tylko
                                                psychika.
                                                Do psychologa sie wybiore.
                            • madunia0 Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 10:06
                              Właśnie na tym polega to szczęście, że posiada się umiejętność
                              przyciągania odpowiednich ludzi.
                              Jeśli się tego nie posiada to pozostaje samotność?
                              • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 14:04
                                Nic nie pozostaje. Wszystko zależy od nas.

                                Jeśli po 30 latach wciąż nikogo nie ma u naszego boku i przyjaciół brak, to czas
                                się brać do roboty i zlokalizować wreszcie problem. Niektórzy mają tę zdolność
                                we krwi, inni mogą się jej nauczyć, a przynajmniej zmienić swoje zachowanie tak,
                                by nie być nieatrakcyjnym dla innych.
                                • emma_ja Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 14:22
                                  ciekawe jak wytlumaczysz ze gruby, zaniedbany, chamski facet , ktory ma dlugi i
                                  generuje wylaczni klopoty ma kochajaca zone

                                  ze brzydka, zlosliwa, nudna dziewucha ma przystojnego meza

                                  i to ze moja ciotka- ladna, wyksztalcona wesola babka- pojezdzi na nartach,
                                  upiecze ciasto, opowie o sztuce renesansu a do tego zabawna i przemila jest cale
                                  zycie sama?
                                  ja w niej feleru nie znajduje, wiecej maja ich jej zamezne kolezanki.

                                  wiec nie pisz dziewczynie bzdur jakichs, nie wmawiaj jej poczucia winy.

                                  gydby twoje teorie byly parwdziwe to kazdy uczciwy dobry czlowiek dostawalby
                                  nagrody od zycia, a zlodziej i przestepca-kary
                                  a jak wiemy TAK NIE JEST
                                  nie ma wszytsko w zyciu mam wplyw.nie wszystko od nas zalezy.

                                  i cala masa BEZNADZIEJNYCH ludzi zyje w zwiazkach,a wspaniali wartosciowi ludzie
                                  sa samotni.

                                  stinefraexeter napisała:

                                  > Nic nie pozostaje. Wszystko zależy od nas.
                                  >
                                  > Jeśli po 30 latach wciąż nikogo nie ma u naszego boku i przyjaciół brak, to cza
                                  > s
                                  > się brać do roboty i zlokalizować wreszcie problem. Niektórzy mają tę zdolność
                                  > we krwi, inni mogą się jej nauczyć, a przynajmniej zmienić swoje zachowanie tak
                                  > ,
                                  > by nie być nieatrakcyjnym dla innych.
                                  • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 09:44
                                    Piszemy o różnych sprawach: ja o szeroko rozumianej atrakcyjności, ty o byciu
                                    dobrym i szlachetnym. To nie są synonimy.

                                    Obleśny facet z długami miał na tyle inteligencji, że znalazł sobie słabą
                                    psychicznie partnerkę.

                                    Dobro i szlachetność są nagradzane, ale jedynie wtedy, kiedy jest się dobrym z
                                    głową. Czyli nie przesadnie naiwnym, nie "dobrym" w stylu Idioty Dostojewskiego.

                                    O szczęściu lub jego braku można mówić w przypadku urody nadanej z przyrodzenia,
                                    choroby, itp. - czyli w przypadku sytuacji niezależnych od nas.
                                    Powtarzam, nie ma czegoś takiego jak szczęście w miłości. To nie jest tak, że
                                    sobie czekamy na księcia/księżniczkę i albo się trafi, albo nie. To my sami
                                    przyciągamy konkretnych ludzi bądź wszystkich odpychamy.
                                    Nie wierzę w opowieści o fajnych wesołych kobietach singielkach, które po prostu
                                    mają pecha. To że ktoś ciekawie opowiada o architekturze renesansowej nie
                                    oznacza jednak, że jest atrakcyjny seksualnie/towarzysko. Znam takie oczytane,
                                    niebanalne, w sumie bardzo intrygujące samotne dziewczyny i kobiety. One nie są
                                    samotne z przypadku, wierz mi.
                                    • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 10:57
                                      Moze jakies rady; jak byc atrakcyjnym seksualnie/towarzysko?
                                      • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 12:52
                                        Obawiam się, że mam tylko ogólną radę: dojść do ładu ze sobą.

                                        Pomyśl o tym, kogo ty najbardziej lubisz, na początek bez względu na płeć. Są to
                                        po prostu ludzie, przy których czujemy się bezpieczni w całym rozumieniu tego
                                        słowa: wysłuchają nas (ale nie dadzą sobie wejść na głowę), są życzliwi, weseli,
                                        pomocni (ale z rozsądkiem), zarażają nas pozytywną energią. DObrze się czujemy w
                                        ich towarzystwie.
                                        Nieśmiałość ani pewna dawka introwertyzmu dla takich ludzi nie jest wielkim
                                        kłopotem (większość ludzi i tak jest bliżej intro- niż ekstrawertyzmu). I tak
                                        emanuje z nich wdzięk i naturalna siła.
                                        Osoby skwaszone i przepełnione goryczą budzą w ludziach podświadomy lęk.
                                        Zauważyłam np., że jedna ze znanych mi singielek-pesymistek straszy ludzi tym,
                                        że jest nieprzewidywalna: ludzie niechętnie koło niej przebywają, bo nigdy nie
                                        wiadomo, kiedy zacznie narzekać, krytykować i zarażać zgorzknieniem.
                                        Przerysowując nieco: na pytanie "co słychać", ona odpowiada "beznadziejny jest
                                        ten świat". Ludzie tego nie lubią, czują się skrępowani,bo nie wiedzą, czego ona
                                        od nich oczekuje: zaprzeczenia? przytaknięcia? pocieszenia? zostawienia w
                                        spokoju? To budzi dyskomfort.

                                        Co do atrakcyjności w oczach mężczyzn: tu jest i podobnie, i inaczej. Zależy
                                        kogo dany facet szuka, jak już pisałam wyżej. Niektórzy lubią szare myszki, inni
                                        słabeuszki-potencjalne ofiary, itp. - odrzućmy jednak popaprańców z góry, bo po
                                        co nam tacy ;)
                                        Wydaje mi się, że najbardziej generalna zasada pozostaje ta sama:
                                        bezpieczeństwo. Ludzie łączą się w pary, by było im łatwiej iść przez życie, a
                                        nie po to, by obciążać się wiecznie smutnym partnerem. Taki partner wysysa z nas
                                        soki, bo nie potrafi sam z siebie wykrzesać energii. Po co nam taki balast?

                                        Wiem, że to, co piszę, to wielkie ogólniki. Ciebie interesują szczegóły - nie
                                        jestem w stanie ich dać, bo to wszystko jest sprawa indywidualna. Jedni ci
                                        powiedzą, że lubią pewne siebie wygadane kobiety, inni uważają takie za "zimne
                                        suki". Wszystko zależy od jednostki i chyba w jeszcze większym stopniu od tego,
                                        jak definiujemy słowa. Wbrew temu, co się czasem słyszy, nie sądzę, na przykład,
                                        by mężczyźni bali się silnych kobiet. Wręcz przeciwnie, silny partner to skarb.
                                        Siła nie równa się jednak wyszczekaniu.

                                        Można by tak ciągnąć w nieskończoność. Wydaje mi się jednak, że można to
                                        podsumować tak: musisz budować w sobie siłę oraz pozytywną energię. Dopóty
                                        dopóki będziesz tylko czekać, aż ktoś inny cię "uratuje", nie wróżę ci sukcesu.
                                        Zrozummy się dobrze: nie chodzi o to, żebyś nagle stała się duszą towarzystwa -
                                        takich ludzi jest niewielu przecież. Wydaje mi się jednak, że im więcej będziesz
                                        wykrzesywać z samej siebie, tym więcej zobaczysz wokół uśmiechniętych i
                                        zainteresowanych twarzy.

                                        To nie jest jednak łatwa sprawa. Wydaje mi się, że dobra terapia bardzo by ci
                                        pomogła.
                                        • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 16:42
                                          Bardzo dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz.
                                          Dala mi ona sporo do przemyslen.
                                          Masz racje ja do tej pory czekalam, az jakis ksiaze mnie uratuje,
                                          pozbawi kompleksow, pomaluje swiat.
                                          Kurcze przeciez ja tez nie chce miec marudzacego, zakompleksionego,
                                          smutnego partnera.
                                          Do psychologa sie wybiore.
                                          • stinefraexeter Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 21:05
                                            Nie przejmuj się. To się tylko wydaje oczywiste. Po prostu bardzo nam trudno
                                            spojrzeć na własną sytuację NAPRAWDĘ obiektywnie. Czasem, by zobaczyć, że stoimy
                                            w kręgu, należy z tego kręgu wyjść. ;)
                                            Powodzenia ci życzę.
                              • marzannanka Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 03:25
                                madunia0 napisała:

                                > Właśnie na tym polega to szczęście, że posiada się umiejętność
                                > przyciągania odpowiednich ludzi.
                                > Jeśli się tego nie posiada to pozostaje samotność?


                                jak czytam twoje posty, mam mdłości. Jeszcze nie zdarzyło ci się napisać niczego
                                mądrego.
                            • emma_ja Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 14:16
                              co ty za herezje wypisujesz?

                              sa piekne, dobre osoby i nie uklada im sie
                              sa tragiczni, zli, brzydcy, podli ludzie ktorzy sa w zwiazku

                              nie wmawiaj dziewczynie winy
                              bo jej nie ma

                              fiona- w takiej sytuacji jak ty jest wiecej osob niz sadzisz, a ci ktorych znam
                              sa b wartosciowi, wygladaja b dobrze.
                              jednoczesnie nieciekawe wrecz zle osoby, ktore ktos z jakiegos powodu pokochal.

                              mozesz miec wiec zal do zycia
                              ale nie do siebie.
                              • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 14:48
                                Mysle, ze obie macie racje, a prawda lezy posrodku.
                                Sporo jest mojej winy kompleksy, niesmialosc, biernosc.
                                Jednak los ma tez w tym swoj udzial i z jakis powodow nie chce bym
                                byla szczesliwa.
                                Szczerze mowiac to lepiej, aby to byla tylko moja wina.
                                Z tym mozna sobie poradzic, a z losem nie wygram.
                                • yannika Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 15:00
                                  > Szczerze mowiac to lepiej, aby to byla tylko moja wina.
                                  > Z tym mozna sobie poradzic, a z losem nie wygram.

                                  Amen. Nie wiem dlaczego niektóre panienki uważają, że "brak szczęścia i nic nie
                                  poradzisz" ma kogokolwiek pocieszyć...

                                  Bierz się za siebie i nie przejmuj, a reszta niech się zastanawia "jak to jest"...
    • nedzioza Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 20:58
      a jakby było ci źle poczytaj forum: Młodziutkie mężatki. Tam co
      drugi post jest o tym jak źle być w formie zaobrączkowanej. ;)))
    • kobieta_na_pasach Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 21:12
      widzisz tylko to, co chcesz widziec. gdybym ci opisala, jak wyglada moje zycie
      po 20 latach malzenstwa, dlaczego wczorajszy,sobotni,letni wieczor i prawie cala
      niedziele spedzilam sama z kompem,mimo,ze mam dziecko i meza to inaczej bys na
      to spojrzala. a ja powinnam zazdroscic tobie, ze jestes ode mnie kilkanascie lat
      mlodsza i jeszcze z szansami na zmiane.z kolei jakas 50parolatka bedzie
      zazdroscila mi i tak w kolko. to bez sensu.
    • el_capricho Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 21:20
      e tam. za płotem trawa wydaje się zawsze bardziej zielona. singlizm
      nie jest ani lepszy ani gorszy od bycia w związku, a radość życia i
      umiejętność wyciskania z niego wszystkiego, co najlepsze nosi się w
      sobie niezależnie od okoliczności. wiem, że to banał, ale taka
      prawda.

      jest inna przyczyna, dla której czujesz się właśnie w ten sposób.
      poszukaj jej.
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 22:52
        Singlizm jest gorszy od bycia w zwiazku, potwierdzi to chyba kazdy
        kto jest sam nie z wyboru.
        • princess_yoyo Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 17:49
          fionaonly napisała:

          > Singlizm jest gorszy od bycia w zwiazku, potwierdzi to chyba kazdy
          > kto jest sam nie z wyboru.

          nie jest. moge to potwierdzic jako swiezy singiel zwlaszcza ze nie
          mialam wplywu na koniec zwiazku. (btw. tez nie bylam swieta ale
          przynajmniej nie zycze juz bylemu wlezienia na mine jak tydzien
          temu, teraz wystarczylby syfilis:).

          nie nawidzisz swojego stanu i pewnie masz powody ale tak to juz bywa
          ze jak sie nie lubi siebie to innym tez bywa trudno nas polubic.
          moze zacznij od tego?
        • el_capricho Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 19:16
          fionaonly napisała:

          > Singlizm jest gorszy od bycia w zwiazku, potwierdzi to chyba kazdy
          > kto jest sam nie z wyboru.

          wszystko, co robimy nie z własnego wyboru wydaje się nam gorsze od
          rzeczy, które sobie wybraliśmy, tak jakoś mamy wdrukowane. ale to
          fałszywe założenie. tzw. los (i wszystko co się za nim kryje) często
          wybiera lepiej dla nas, niż niby racjonalnie byśmy sobie
          zaplanowali.

          moim zdaniem tylko bardzo dobry związek jest lepszy od
          samotności. takich związków ja widziałam bardzo niewiele a przeżyłam
          jeszcze mniej. więc jeśli większość związków jest zaledwie taka
          sobie, to statystycznie singlizm jest lepszy.
    • hermina25 Re: Zazdroszcze i nienawidze 16.08.09, 23:02
      fionaonly napisała:

      > Jestem samotna, nieszczesliwa kobieta po trzydziestce.

      i w dodatku za bardzo zakochaną w sobie...
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 00:04
        Dlaczego?
        Bo chce kochac i być kochana?
        • cus27 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 08:54
          Bo Jestes zamknieta i chyba zbyt krytyczna wobec otoczenia!
    • madunia0 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 09:41
      Też czasem dopadają mnie takie głupie myśli.
      • ani-a-35 Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 11:17
        Chyba wiele samotnych kobiet dopadają czasem takie myśli.
        Nie wolno dopuścić, aby na długo zagościły w naszej głowie.
    • naonja81 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 11:11
      wiem co czujesz. mam czasami identyczne refleksje, na około znajomi
      pohajtani, koleżanki w ciązy a ja sama. i z aten stan moge tylko i
      wylacznie obwiniac siebie. nie wyszlo mi w jednym powaznym zwiazku,
      zalamalam sie i potem juz nie dalam sobie na inna relacje szansy.
      albo sie zamykam w sobie albo atakuje i faceci uciekaja z predkoscia
      witaru. no i rzucialam sie w wir kariery. a w srodku pustka.
      najgorsze sa powrotu do pustego domu.

      aa i ktos tu pisal o radosci z singlowania. byc moze zadeklarowany
      singiel z wyboru cieszy sie swoim staniem. ale osoba ktora zawsze
      marzyla o zwiazku i rodzinie, zrozumcie, nie czerpie radosci z
      prowadzenia pojedynczegoi gospodarstwa domowego! takze w pelni cie
      rozumiem autorko watku.
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 17:11
        Fajnie, ze jest ktos kto rozumie co czuje.
        • green_basik Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 17:17
          fionaonly napisała:

          > Fajnie, ze jest ktos kto rozumie co czuje.

          stary, na mnie zawsze mozesz liczyc w tej kwestii
    • skarpetka_szara Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 16:11
      jestes pelna zazdrosci i nienawisci......i sie dziwisz ze zaden
      faccet Cie nie chce...
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 17:09
        Te negatywne uczucia chowam bardzo gleboko.
        W pracy jestem bardzo lubiana, mila, sympatyczna.
        Nie pokazuje otoczeniu tego co naprawde we mnie siedzi.
        Zdaje sobie sprawe z tego, ze to jest zle myslenie, ze inne kobiety
        nie sa winne tego jak wyglada moje zycie.
        • skarpetka_szara Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 17:43
          Polowa tych kobiet ktore tak nienawidzisz ma bardzo przesrane
          zycie. Cale dni pracuja, potem przychodza do mezow pijakow,
          damskich bokserow, nierobow, w dodatku do niewdziecznych bachorow,
          itd... i musza zaczynac drugi etat czyli sprzatanie, pranie,
          obiad...

          Inne przeklinaja mezow i ich nie lubia. Inne placza po nocach bo
          maz znowu na panienki poszedl...

          Nie pocieszam ciebie tylko chcialabym ci wzrocic uwage ze wszystkie
          zyja w dobrych zwiazkach. Wiele z nich robi dobra mine kazdego
          dnia.
    • green_basik Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 16:19
      a jakos nie zazdroszcze
      co jeden to wiekszy idiota


      > klada sie spac i nie budza sie same
      cudownie czuc rano obok siebie przepoconego goryla
    • mahadeva Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 18:03
      ja wlasnie skonczylam 30stke, ponad 3 lata bylam sama, tez myslalam, ze nikogo
      nie znajde, ale wszystko zalezy od naszych staran, teraz mam pewnego okropnego
      typa, ale mam :) a jeszcze mialam wymaganie - musial to byc facet, ktory nie
      chce miec dzieci :) Ty tez sie postaraj po prostu
      • juliette_77 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 18:16
        mahadeva napisała:

        > teraz mam pewnego okropnego typa, ale mam :)

        Lepiej mieć bylejakiego, niż żadnego? :O
        • naonja81 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 19:17
          juliette_77 napisała:

          > mahadeva napisała:
          >
          > > teraz mam pewnego okropnego typa, ale mam :)
          >
          > Lepiej mieć bylejakiego, niż żadnego? :O


          oczywiście że tak!!! przynajmniej jest na kogo pogderać!!!
          • juliette_77 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:28
            naonja81 napisała:

            > oczywiście że tak!!! przynajmniej jest na kogo pogderać!!!

            Wg. mnie średni pomysł.
    • asica74 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 19:59
      Z postu wynika, ze nie odpowiada ci ten stan. Ale on nadal trwa.
      Wiec zapytam, co ty robisz by go takim, a nie innym podtrzymac?
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:12
        Nic nie robie.
        Nie mam zupelnie pomyslu jak moge zmienic swoje zycie i chyba nie
        wierze, ze ono moze sie zmienic.
        • asica74 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:19
          To innymi slowami: jakie sa plusy takiego stanu?
          Ja widze przynajmniej jeden: utwierdzasz, sie we wlasnych
          przekonaniach ("nie wierze ze ono moze sie zmienic") swoja pozorna
          bezczynnoscia.
          I widze drugi napisany gdzies kilka postow ponizej: strach przed
          bliskimi relacjami. Wiec owo nic nierobienie w kierunku zmiany,
          utrzymuje cie w bezpiecznej odleglosci od innych ludzi.
          Tylko prosze nie traktuj tego jako krytyki.
    • listopadowa81 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:18
      fionaonly,ale teraz prosze pomysl sobie ze masz kochanego faceta
      przy sobie to dobro niestety w zyciu wszystko jst wywazone i
      niestety tym zlem jest wredna i zla tesciowa ktora niszczy cie odkad
      bylas mloda dziewczyna,ktora za cel postawila sobie aby uprzykszyc
      ci zycie/wpedzic cie w zalamanie nerwowe/zniszczyc ci twoje
      malzenstwo.Po ilus tam latach urzerania sie z mamusia,masz
      dosc,chociaz na poczatku bardzo sie kochaliscie to jednak po latach
      cos bezpowrotnie umarlo,czastka ciebie-dobrej ciebie.Aby poradzic
      sobie z bolem przywdziewasz "maske obojetnosci'wmawiasz sobie,ona
      juz mi nie zaszkodzi,tylko czy to jest prawda?
    • mamba8 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:29
      A otwierasz się na ludzi? Przebywasz w sprzyjających do poznania
      ludzi miejscach? Poszerzanie kręgu znajomych to chyba najlepsza
      metoda. Związek nie związek, ale poznanie fajnych i licznych ludzi
      zabija samotność i otwiera drogę do poznania swojej połowki, czego
      Ci serdecznie życzę.
    • paralela1 Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 20:38
      Na fajny zwiazek tez trzeba ciężko zapracować, nie puszczać się, choć widzisz
      fajnych gosci i nie odchodzić gdy pojawi się pierwszy kryzys albo nawet
      dziesiąty, wogóle ciężka harówa, ale w sumie warto. Przeoczyłaś czas zawierania
      związków wcześniej ale nie popadaj w apatię, musisz się jednak wysilić, mieć
      zainteresowania hobby i to takie gdzie przeważa płeć męska, jakies np
      żeglarstwo, dziewczyno na swiecie są fajni faceci ale może nie są przystojni jak
      James Bond, albo nie śpią na forsie. Ciepła otwarta kobietka z poczuciem humoru
      znajdzie faceta tylko musi z siebie też coś wygenerować a nie czekać w wieży z
      kości słoniowej. Może musisz spiknac sie z grupą ludzi bawić się wspólnie by coś
      się wydarzyło, praca i dom to nie są jedyne miejsca w których powinnas
      przebywać, mieć grupkę przyjaciół, znajomych wyjść do ludzi.
    • vandikia Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 22:14
      Trochę Cię rozumiem, a to dlatego że ja jestem stworzenie stadne i
      nie widzę siebie samej w pustym domu.
      Kierujesz emocje w złą stronę, niczego nie wygrasz ogólnoludzką
      nienawiścią.
      • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:28
        Moje drugie imie to przegrana.
        • emma_ja Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:37
          twoj los moze sie odmienic na lepsze w kazdej chwili

          i rouzmiem twoj zal, zlosc
          mam znajoma- wyksztalcona, ladna, interesujaca kobieta o dobrym charakterze-cale
          zycie sama
          a jej koleznaki-brzydsze, zołzy, awanturnice, glupsze i brzydsze maja rodziny..

          zycie nei jest sparwiedliwe
          nie jestes gorsza, masz mniej szczescia

          zawsze bylam z kims
          ale moj zwiazek sie rozpadl po latach a kolezanka, ktora plakala ze zawsze
          bedzie sama i byla wiele lat- ma wspanialego meza

          fortuna kolem sie toczy, staraj sie myslec pozytywnie,moze i dla ciebie los
          szykuje nieszpodzianke

          nie poddawaj sie
          • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:50
            Dokladnie tak, mam mniej szczescia, a nawet wcale go nie mam.
            Jesli istnieje reinkarnacja to w poprzednim zyciu bylam chyba bardzo
            zlym czlowiekiem i w tym ponosze za to kare.
            Przestalam wierzyc w to , ze spotka mnie w zyciu cos dobrego.
            Mam tylko nadzieje, ze bede miala na tyle sil by nie zrobic nic
            glupiego.
        • potworski Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:40
          fionaonly napisała:

          > Moje drugie imie to przegrana.


          Dziwne imię. A kiedy imieniny wypadają?
          • emma_ja Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:53
            potworski nie badz potworem :P

            a na zarciki nie zawsze jest czas....


            potworski napisał:

            > fionaonly napisała:
            >
            > > Moje drugie imie to przegrana.

            >
            > Dziwne imię. A kiedy imieniny wypadają?
            • potworski Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 00:02
              emma_ja napisała:

              > potworski nie badz potworem :P
              >
              > a na zarciki nie zawsze jest czas....


              A to trzeba było od razu tak mówić=to przed wejściem na wątek założyłbym czepek,
              maskę i kapcie na cichej podeszwie.
        • vandikia Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:48
          Tylko za co Ty się dziewczyno tak katujesz? Masz taką wewnętrzną
          potrzebę? Umartwiania się? Czy czujesz się lepiej, gdy ludzie sie
          nad Tobą litują?
          Masz 70 lat i jesteś dziewicą, a zawsze chciałaś to dziewictwo
          stracić, że twierdzisz, że przegrałaś życie?
          Ok, przejdź sobie ten okres załoby skoro jest Ci potrzebny, a
          później coś z tym swoim życiem zrób. Samo to się nic nie zrobi.
          • emma_ja Re: Zazdroszcze i nienawidze 17.08.09, 23:59
            chodzi w duzej mierze o twoje podejscie

            co to za nick-fiona?
            jesli dobrze mysle i ty tak myslisz o sobie....

            negatywne myslenie przyciaga negatywna energie
            chocby dlatego walcz z tym co myslisz

            ja tez mam pecha!
            tez czasem przeklinam caly swiat
            ale mam tez nadzieje i nie pozwalam sobie caly czas na takie myslenie

            potrzebujesz na pewno pomocy, rozmow
            i koniecznie zmien nick!:)na poczatek

            kiedy skupisz sie na pozytywnych dzialaniach, mysleniu, na ludziach a nie
            wlasnych nieszczesciu- zmiany przyjda same

            powodzenia
            • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 00:13
              Masz racje z tym nickiem, wlasnie tak o sobie mysle.
              Jak inaczej mozna myslec o sobie, skoro Cie nikt nie kocha, nie
              chce, nie zauwaza?
          • agaoki Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 00:06
            "nie przebieraj panna, co byś nie przebrała, cobyś zamiast orła, wróbla nie wybrała"
            tak mawiała zawsze moja babcia. i chyba sporo w tym racji, bo z moich obserwacji
            wynika, że "samotne" dziewczyny przeważnie były/są bardzo wybredne. żaden facet
            nigdy im nie odpowiadał, a teraz są same.
            szukały chyba orła, a tu nawet tego wróbla nie mają...

            ale napisałam słowo samotne w cudzysłowie, bo one tak naprawdę samotne nie są,
            mimo braku faceta. mają wspaniałe rodzeństwo, wielu przyjaciół. mają też liczne
            zainteresowania. żeglują, jeżdżą na rowerowe wycieczki, na spływy kajakowe, uczą
            się języków. są oczytane, inteligentne, są ciekawymi osobami.
            chciałyby mieć faceta, dziecko, własną rodzinę, ale żadna nie użala się nad
            sobą, nie załamuje się z tego powodu, że się nie udało. być może czasami
            wieczorem popłaczą sobie w poduszkę, tego nie wiem... ale następnego dnia
            wstają, uśmiechają się i starają się żyć jak najpiękniej, jak najlepiej.
            inwestują w siebie, inwestują w przyjaźnie.
            życie nie ogranicza się do bycia z kimś i rodzenia dzieci.


            • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 00:17
              Nie jestem wybredna nie chce ksiecia czy tam orla.
              Chce spotkac faceta, wcale nie doskonalego, ktorego tak zwyczajnie
              pokocham z wzajemnoscia.
            • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 00:50
              Wiem, ze sens zycia to nie tylko bycie z kims i rodzenie dzieci.
              Jednak milosc, bliskosc, rodzina to wazny element zycia i bez tego
              elementu czuje sie niespelniona, ulomna, wybrakowana, strasznie
              nieszczesliwa.
              • horpyna4 Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 12:18
                Zacznij od pracy nad sobą (jakaś psychoterapia?), bo masz zupełnie
                pokręcone podejście do świata.

                Naucz się akceptować fakt bycia singielką i dostrzegać jego plusy.
                Bo jesteś nieszczęśliwa nie dlatego, że jesteś sama, tylko dlatego,
                że uważasz to za coś negatywnego.

                Wiedz, że najbardziej udane związki są udziałem osób, które
                przerobiły i polubiły bycie singlem. Bo nie mają parcia na małżeństwo
                za wszelką cenę i potrafią bez różowych okularów ocenić kandydata na
                partnera.

                Ty stawiasz się w sytuacji "mam miłość na zbyciu, niech ktoś ją
                doceni, byle szybko". A przecież miłość nie jest czymś samym w sobie.
                Najpierw musi być drugi człowiek, dopiero może pojawić się miłość.

                Następny błąd to porównywanie siebie z innymi. To właśnie bywa
                powodem zazdrości i nienawiści, które to uczucia są Twoim udziałem
                (sama o tym piszesz). Naucz się wreszcie, że Twoje szczęście nie
                powinno zależeć od sukcesów, czy porażek, innych osób - to naprawdę
                bardzo ważne. Zajmij się sobą, a nie żałosnym rozpamiętywaniem
                powodzeń (często wymaginowanych, bo nie wiesz, jak tam jest do końca)
                innych kobiet.
                • gold-fish Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 12:51
                  Całe życie przed Tobą, wiele pięknych dni. Nie trać dzisiejszego
                  dnia, bo kiedyś za nim zatęsknisz...
                  To nie jest nieosiagalne. Pytanie co robisz żeby poznać miłość. Czy
                  dajesz coś z siebie? Czy wychodzisz do innych?
                  Może zmień siebie, zewnetrznie i wewnętrznie. Zmień drogi którymi
                  chodzisz. Widać ze źle się czujesz sama ze sobą, to na co czekasz.
                  Zmień siebie i zacznij wierzyć że gdzieś jest taki sam ,,ktoś" który
                  może już stracił nadzieję.
                  • nina-net Re: Zazdroszcze i nienawidze 27.08.09, 21:12
                    Czasem na utartej już drodze pojawia się ktoś kto jest naszą drugą
                    połówką.
                • marzannanka Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 03:33
                  oczywiście, można lubić być samą ale bycie samym a samotnym to zupełnie różne
                  rzeczy.
                  Myślę, że taka głupiomądra dziewczyna nie powinna nikomu udzielać instrukcji, co
                  ma zesobą zrobić, od czego zacząć itd.
          • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 12:59
            wlasnie tak sie ostatnio czuje.
            Zupelnie nie mam pomyslu co zrobic ze swoim okropnym zyciem, aby
            zmienilo sie na lepsze.
    • parowkowa Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 00:19
      Jakos slabo patrzysz chyba - przyjrzyj sie dokładnie tym kolezankom i ich "szczesliwym" rodzinkom. One zwykle z jezorem w pasie lataja za rozwydroznymi bachorami, robia na 2 etaty (drugi w domu za friko) a do tego musza sie uzerac z facetem i jego fochami. Sory, ale tak to wyglada w 90proc wypadkow. Czego tu zazdroscic?
      Milosc to moze i byla (w wiekosci wypadkow mam wrazenie zwykle pozadnie zostalo pomylone z miloscia), ale po ciazy (deformacja ciala) i porodzie (okropna deformacja + ryczacy dzieciak + jeczaca kobieta) szybko sie ulotnila.
      I jakie ladniejsze i zgrabniejsze? jakim cudem? kazdy dzieciak to +10lat do wygladu.
      • lonely.stoner Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 11:21
        kolejny wpis 30 letniej desperatki ktora uwaza ze po 30tce to tylko
        trumna...Co to za chore myslenie?? uwazasz ze tylko ludzie ktorzy
        maja 20 lat maja szanse na zwiazek??
        i w ogole przeraza mnie to co wiekszosc z was wypisuje - ze lepiej
        byc z byle kim niz byc samemu...straszne, straszne i jeszcze raz
        straszne!!! ja jzu sie naogladalam takich par co sa ze soba na sile,
        bo sie boja samotnosci, wola sie razem meczyc niz odejsc i dac sobie
        szanse na prawdziwe szczescie. Mamy tylko jedno zycie na ziemi i
        warto je przezyc w pelni. a nie byle jak, z byle kim...
      • vandikia Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 11:22
        parowkowa napisała:
        > Jakos slabo patrzysz chyba - przyjrzyj sie dokładnie tym
        kolezankom i ich "szcz
        > esliwym" rodzinkom. One zwykle z jezorem w pasie lataja za
        rozwydroznymi bachor
        > ami, robia na 2 etaty (drugi w domu za friko) a do tego musza sie
        uzerac z face
        > tem i jego fochami. Sory, ale tak to wyglada w 90proc wypadkow.
        Czego tu zazdro
        > scic?
        > Milosc to moze i byla (w wiekosci wypadkow mam wrazenie zwykle
        pozadnie zostalo
        > pomylone z miloscia), ale po ciazy (deformacja ciala) i porodzie
        (okropna defo
        > rmacja + ryczacy dzieciak + jeczaca kobieta) szybko sie ulotnila.
        > I jakie ladniejsze i zgrabniejsze? jakim cudem? kazdy dzieciak to
        +10lat do wyg
        > ladu.


        Myślę, że nawet w 50% przypadków to tak nei wygląda jak opisujesz.
        • kapka88 Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 12:00
          Milosc to moze i byla (w wiekosci wypadkow mam wrazenie zwykle
          pozadnie zostalo
          > pomylone z miloscia),


          czasem tak bywa ale to nie jest pocieszenie, bo nie zawsze tak musi byc. kazdy
          ma naturalne prawo i chec sprobowac tej milosci a nie myslec, ze mezatki maja
          przesrane wobec tego ja nigdy nie chce sprobowac.

          "ale po ciazy (deformacja ciala) i porodzie
          (okropna defo
          > rmacja + ryczacy dzieciak + jeczaca kobieta) szybko sie ulotnila.
          > I jakie ladniejsze i zgrabniejsze? jakim cudem? kazdy dzieciak to
          +10lat do wyg
          > ladu. >"

          nie koniecznie, jest wiele kobiet ktore nic a nic sie po porodzie nie zmienily,
          ja mialam to szczescie. wiem, ze w wiekszosci przypadkow kobieta po porodzie
          gorzej wyglada, ale spojrzmy prawdzie w oczy, sa kobiety bezdzietne ktore
          wygladaja jeszcze gorzej niz niektore matki z gromadką dzieciakow.
      • yournana Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 20:08
        Znam wiele kobiet, które po porodzie wyładniały.
        Znam wiele par, które dzielą się obowiązkami i wszystko nie jest na
        głowie kobiety.
    • kapka88 Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 11:54
      A ja rozumiem, ze czujesz to co czujesz. Rzeczywiscie duzo lepiej byc w związku
      a nie samotna chociaz wszystko ma swoje plusy i minusy. nie wiem co ci poradzic,
      bo mam kilka kolezanek, ktorym niedlugo strzeli trzydziecha a sa wiecznie same,
      ale uwierz mi niektore sa naprawde ładne, wiec to nie jest kwestia urody, one sa
      same, bo maja zbyt silny charakter i odstraszaja facetow choc same sobie nie
      zdaja z tego sprawy. moze w twoim wypadku tez jest jakas ukryta przeszkoda?
      rzeczywiscie warto pojsc do psychologa i dowiedziec sie co robisz nie tak. mam
      kolezanke, ktora jest potwornie gruba, bardzo sie to rzuca w oczy, ale ma sexy
      charakter, zainteresowania, nie ma kompleksow i to widac, bo nie boi sie wpadac
      w polemike z innymi, ma ciety jezyk kiedy trzeba i nikt jej nie wypomina, ze
      jest gruba, bo kiedy sie ja zna po prostu ta tusza znika i widac sexowna kobiete
      ktora zna swoja wartosc i juz kilka lat ma przystojnego faceta, zreszta
      adoratorow jej nie brakowalo, ale nie zawsze tak bylo, kiedys byla pelna
      kompleksow i byla sama. Pomysl, moze po tobie to widac mimo wszystko, ze masz
      kompleksy? Jeszcze ja sama moge posluzyc za przyklad, to jest ciekawe zjawisko,
      bo czuje sie ladna tylko wtedy kiedy czuje sie dobrze, bo sie umaluje, fajnie
      ubiore i przy takiej postawie potrafie poderwac wielu faceto, ale jak mam
      nastawienie ze dzsisiaj beznadziejnie wygladam to nikt za chiny na mnie nie
      spojrzy. To sie nazywa aura, tego sie trzeba nauczyc (kazdy moze, na tym polega
      biologia)i dziala jak jasna cholera :)
      • lonely.stoner Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 13:46
        tez mi sie wydaje ze to jest kwestia charakteru, ale najwazniejsze
        to jest jednak to zeby nie godzic bycie na bycie z byle kim i trwac
        w jakims nieszczesliwym toksycznym zwiazku. Tak wiele kobiet daje
        sie maltretowac, ponizac albo w ogole traktowac jak szmata bo
        uwazaja ze lepsze to niz bycie singlem i nie potrafia odejsc od
        takiego faceta. Milion watkow zakladaja tu kobiety ktorych facet np.
        siedzie na jakis porno czatachm, albo je oszukuje - wystarczy
        przejrzec forum. Takze bycie w zwiazku, lub raczej tkwienie w nim
        tylko po to zeby z kims byc czasem jest straszne. Nie wiem jak
        trzeba miec niskie poczucie wlasnej wartosci zeby sie dac tak
        traktowac w zamian za nic.
        • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 13:04
          Zawsze wydawalo mi sie, ze lepiej byc sama niz w zlym zwiazku.
          Jednak teraz, po latach samotnosci i wlasciwie braku nadziei, ze to
          sie zmieni juz nie jestem tego taka pewna.
      • mala.lady Re: Zazdroszcze i nienawidze 18.08.09, 21:50
        Zgadzam się.
        Od naszego nastawienia bardzo dużo zależy.
        Jeśli źle myslimy o sobie to inni tak myślą o nas.
        • rachela25 Re: Zazdroszcze i nienawidze 19.08.09, 17:50
          kiedy nie miałam dziecka bardzo chciałam je mieć , bałam sie że
          zostanę matką po 30-stce , patrzyłam jak koleżanki zachodzą w
          kolejne ciąże . Teraz kiedy mam już dziecko,chciałabym czasami go
          nie mieć . Dziecko to wyjęte z życiorysu kilka lat życia.A z
          facetami też nie jest kolorowo. Dobrze że mój facet jest daleko i
          widzimy sie rzadko bo bym zwariowała . A tak nikt mi nie marudzi że
          wyszłam sobie na piwko w piątkowy wieczór do knajpy. Także widzisz,
          i tak źle i tak nie dobrze. W każdym małżeństwie są jakieś
          nieporozumienia. Troche naplątane ale chyba wiesz o co mi chodzi.
          Pozdrawiam
          • fionaonly Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 00:13
            Wiem, ze bycie w zwiazku, bycie matka nie zawsze jest uslane rozami.
            Jednak samotnosc jest naprawde gorsza.
            Pozdrawiam
          • yournana Re: Zazdroszcze i nienawidze 11.10.09, 10:13
            Często pragniemy tego czego nie mamy.
    • marzannanka Re: Zazdroszcze i nienawidze 20.08.09, 00:23
      a ja nie zazdroszczę, niewielu atrakcyjnych (tak, by móc się zakochać)mężczyzn
      spotykam.
      Zazdroszczę jednemu meżczyźnie życia i nienawidzę go, bo na o niebo lepsze od
      mojego nie zasłużył. Ukierunkowuję mój gniew tylko na ludzi, którzy są źródłem
      mych trosk.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja