bladamery
20.08.09, 11:16
Chciałabym się do wiedzieć, co Wy kobiety myślicie na temat zwiąków
w którym mężczyzna jest sporo starszy.
Mam pewną przyjaciólkę i od dłuższego czasu obserwuję jej sytuację,
przebieg życiowych zdarzeń i jestem niezmiernie ciekawa jak ta
historia się skończy.:
Ona - 26 lat, wykształcenie wyższe, pracująca, samodzielna
finansowo, panna, ale w stałym związku.
On - 48 lat, wykształcony, inteligentny, niezbyt przystojny moim
zdaniem, wysoka pozycja społeczna, szanowany, 1 dorosłe dziecko,
żonaty.
Spotykają się od dłuższego czasu, po kryjomu kradną każdą wolną
chwilę, oszukują swoich bliskich i całe otoczenie. Zyjemy w małej
spoleczności, więc o pokazaniu się wspólnie nie ma nawet mowy.
Twierdzą, ze się kochają, że muszą utrzymywać ze sobą kontakt, muszą
się spotykać, porozmawiać.
Jestem jedyną osobą, która wie "co jest grane" i szczerze mówiąc,
nie rozumiem co młoda fajna laska może widzieć w dwa razy starszym
gościu. Ona twierdzi, że to "więź". Mi wydaje się to troche śmieszne.
Już nie wiem co mam jej radzić, żeby jej nie urazić. Może powinnam
prosto z mostu powiedziec jej że takie zabawy nie mają sensu -
pozbawić ją wszelkich złudzeń. A może mają sens, tylko ja go nie
widzę?
Poradźcie coś. Jak to jest, czy wierzycie w tego typu miłość, czy ma
ona sens, czy jej koszt nie jest zbyt wysoki?