astra21
23.08.09, 12:27
Co myslicie o tym że zaprasza was do siebie koleżanka,
przychodzicie, jest poczęstunek, siedzicie w kuchni bo u nich tam
sie toczy zycie i jest w miare wygodnie jest tez rodzina koleżanki-
brat i mama. i generalnie czujecie sie jak dodatek wszyscy chodza po
całym domu, mało sie wami intereują tym co macie do powiedzenia a
cała rozmowa toczy sie sie miedzy matką,córka i bratem tak jak by
sie wieki nie wiedzieli łacznie ze wspomnienimi z wakacji sprzed
kilku lat. Dziwnie sie czułam, próbowałam wcisnąc swoje dwa gosze
ale bez wiekszego odzewu. No kurcze przeciesz oni ze sobą mieszkają
wiec widzą sie codzinnie. Chodze tam raz na rok wiec nie jest to dla
problem a zarezem dziwne bo ja jak kogos zapraszam to by z nim
porozmawiać w wtedy nic innego mnie interesuje bo wiem ze było by to
nie na miejscu gdybym kogos zaporosiła i nagle zaczeła olewać bo
powiedzmy mecz leci w tv.