moje dziecko=moje nazwisko?

23.08.09, 21:56
Słuchajcie mam mały problem. Jestem w 2 mcy ciązy - przeszczęśliwi z partnerem
z tego powodu. Natomiast nurtuje mnie jedna rzecz - jeszcze z chłopem nie
zdążyłam obgadać, bo wyjechany jest :(
Otóż on zdawał sobie bardzo dobrze sprawę, że małżeństwo jest instytucją,
która bardzo mi pasuje, natomiast mój luby się zawsze bardzo wzdragał. Po 2
latach nic się nie zmieniało. Zaszliśmy :) w ciążę i w mojej głowie pojawił
się problem. Otóż nie wyobrażam sobie posiadania innego nazwiska niż moje
dziecko. Przecież teraz dzieci w dowód się nie wpisuję, więc w razie
ewentualnej wizyty w szpitalu musiałabym każdorazowo pokazywać świadectwo
narodzin itp... upierdliwe i nie fair. Mój ukochany miał szansę podzielić się
swym nazwiskiem ze mną, ale wybrał inaczej, co uszanowałam bez fochów i łez.
Do cholery, chyba się zdecyduję na akcję partyzancką, bo ślub na siłę też odpada.

RADY???
    • wanilinowa Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:09
      pogadaj z nim na ten temat, zawsze możecie dać dziecku dwa nazwiska. poza tym,
      jeśli wzdrygał się przed tradycją małżeństwa, to może nazwisko dziecka
      potraktuje równie nowocześnie :)
      • jan_hus_na_stosie Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:16
        wanilinowa napisała:

        > zawsze możecie dać dziecku dwa nazwiska

        Dziecko z dwoma nazwiskami? Pierwsze słyszę :)
        • wanilinowa Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:18
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > wanilinowa napisała:
          >
          > > zawsze możecie dać dziecku dwa nazwiska
          >
          > Dziecko z dwoma nazwiskami? Pierwsze słyszę :)
          >

          tak bywa, ostatnio coraz częściej
        • yannika Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 03:37
          > Dziecko z dwoma nazwiskami? Pierwsze słyszę :)

          Miałam w klasie w LO (dobrych już 10 lat temu) kolegę z podwójnym nazwiskiem,
          więc zdarza się.
        • kora3 zawsze jest kiedyś pierwszy raz Janie :) 24.08.09, 08:31
          jan_hus_na_stosie napisał:
          >
          > > zawsze możecie dać dziecku dwa nazwiska
          >
          > Dziecko z dwoma nazwiskami? Pierwsze słyszę :)

          już za czasów mojego dzieciństwa zdarzało się,ze dzieci miały
          podwójne nazwiska - nie wiem co w tym dziwnego, bo już wówczas w usc
          podczas slubu padało pytanie jakie nazwisko bedzie nosic potomstwo.
          podobne pytanie padało i pada nadal przy rejestrowaniu/uznawaniu
          dziecka pozamałze,nskiego. Nie wiem o czym tu nie słyszeć?:)
      • iminlove Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 09:49
        Nie mogą. Żeby dać dziecku podwójne nazwisko, któreś z rodziców musi
        mieć podwójne nazwisko. Czyli dziecko może mieć tylko taką wersję
        'nazwiskową', jaką ma jedno z rodziców.
        • black-emissary Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 11:16
          Mogą. Prawo w tym zakresie zostało niedawno zmienione.

          Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie, dziecko nosi nazwisko wskazane w zgodnych oświadczeniach rodziców, składanych jednocześnie z oświadczeniami koniecznymi do uznania ojcostwa. Rodzice mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko utworzone przez połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka.
          Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Art. 89. § 1.

          Zmiana obowiązuje od kilku miesięcy.
    • horpyna4 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:17
      Widzisz, jest taka tradycja, że dziecko uznane przez ojca nosi jego
      nazwisko. Prawdopodobnie ze względu na to, że matka jest zawsze
      znana, a ojciec nie - badania genetyczne robi się przecież od
      niedawna.

      Oczywiście dziecko może mieć Twoje nazwisko. Ale zanim podejmiesz
      decyzję, zastanów się, jak będzie lepiej dla dziecka, a nie tylko
      wygodniej dla Ciebie. Zresztą w przypadku małżeństw, gdzie żona
      pozostaje wyłącznie przy swoim nazwisku (ma przecież takie prawo i
      coraz więcej kobiet z tego prawa korzysta), dziecko na ogół nosi
      nazwisko ojca. I coraz więcej jest przypadków, że dziecko nosi inne
      nazwisko, niż matka.
      • wanilinowa Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:30
        horpyna4 napisała:

        > Widzisz, jest taka tradycja, że dziecko uznane przez ojca nosi jego
        > nazwisko. Prawdopodobnie ze względu na to, że matka jest zawsze
        > znana, a ojciec nie - badania genetyczne robi się przecież od
        > niedawna.

        "tradycja" podpowiada też że najpierw ślub, wspólne nazwisko i w końcu dzieci

        >
        > Oczywiście dziecko może mieć Twoje nazwisko. Ale zanim podejmiesz
        > decyzję, zastanów się, jak będzie lepiej dla dziecka, a nie tylko
        > wygodniej dla Ciebie.

        dlaczego uważasz, że w tej sytuacji dobro dziecka i jej to coś sprzecznego?
        • horpyna4 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 07:51
          Nie uważam. Po prostu pisałam, żeby spojrzeć na problem z punktu
          widzenia dziecka, a nie tylko przez pryzmat własnej wygody (sprawy
          papierkowe, o których autorka wątku napisała).
          Prawdopodobnie dziecko chciałoby nosić nazwisko ojca. Może
          rzeczywiście podwójne nazwisko byłoby dobrym rozwiązaniem.

          A jeżeli kiedyś jednak dojdzie do ślubu, to matka może też przyjąć
          nazwisko męża jako dodatek do własnego. I będzie wtedy nazywać się
          identycznie, jak jej dziecko.
          • wanilinowa Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 08:17
            horpyna4 napisała:

            > Nie uważam. Po prostu pisałam, żeby spojrzeć na problem z punktu
            > widzenia dziecka, a nie tylko przez pryzmat własnej wygody (sprawy
            > papierkowe, o których autorka wątku napisała).
            > Prawdopodobnie dziecko chciałoby nosić nazwisko ojca.

            czyli jednak uważasz, że nadanie dziecku jej nazwiska skrzywdzi dziecko, bo
            chciałoby się nazywać tak jak tatuś :) a co z sytuacją odwrotną: dziecko może
            poczuć się równie źle kiedy będzie nazywało się inaczej niż mamusia.

            >
            > A jeżeli kiedyś jednak dojdzie do ślubu, to matka może też przyjąć
            > nazwisko męża jako dodatek do własnego. I będzie wtedy nazywać się
            > identycznie, jak jej dziecko.

            autorka pisała o ślubie i o ty, że ojciec odrzuca taką możliwość. także nie ma
            na co czekać, jedynym wyjściem nazywania się tak jak dziecko to nadanie mu
            nazwiska matki
            • horpyna4 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 08:37
              To, co skrzywdzi dziecko, jest kwestią subiektywną. Nie każdy jest
              tak niezależny, żeby olewać tradycję i pewne normy społeczne (ja je
              olewam, ale w tym przypadku nie chodzi o mnie, więc zwracam uwagę na
              to, to może być udziałem tego dziecka). A w naszym ukochanym
              społeczeństwie pokutuje wciąż przekonanie (skądinąd idiotyczne), że
              dziecko powinno nosić nazwisko ojca. I chociaż mamy XXI wiek, w
              pewnych kręgach uważa się noszenie przez dziecko nazwiska niezamężnej
              matki za coś gorszego. Wiem, głupie. Ale to autorka wątku powinna
              wiedzieć, czy jej nie przeszkadza coś takiego i sama zdecydować.

              Jeżeli dziewczyna przypadkiem mieszka i obraca się w środowisku
              małomiasteczkowym, to powinna ten aspekt wziąć pod uwagę. Nie znaczy
              to, że ma postąpić zgodnie z oczekiwaniami środowiska, ale powinna
              wiedzieć o nich przed podjęciem decyzji. W dużych miastach tego typu
              sprawy mają znaczenie marginalne.
        • pyzz Re: moje dziecko=moje nazwisko? 25.08.09, 11:00
          > "tradycja" podpowiada też że najpierw ślub, wspólne nazwisko i w końcu dzieci
          Nie bardzo. To, co napisałaś to raczej coś w stylu "powinno tak być".
          Tradycją jest raczej wpadka-ślub-nazwisko męża-poród. ;)
    • gosia05 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:19
      jeszcze nie przeczytałam Waszych odpowiedzi, ale mam pomysł. Dwuczłownowe. Tylko
      moje brzmi w takim zestawieniu dość słabo, ale chyba to jest opcja do
      zaakceptowania.
      • chicarica Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:24
        Ja tam nie wiem, chyba bym się jednak upierała przy swoim. On nie chciał ślubu,
        to niech weźmie na klatę tego konsekwencje. Po męsku, bez szlochów i łez ;)
        • gosia05 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:28
          no właśnie, jak ktoś wcześniej wspomniał- po nowoczesnemu :) ale też nie chcę
          jakichś jazd później. Jego jest ładniejsze sto razy, ale albo będzie nasze
          wspólne albo nie. Albo rybka albo pipka. Tylko ciekawa byłam, co o tym inni sądzą :)
          • wanilinowa Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:33
            gosia05 napisała:

            > no właśnie, jak ktoś wcześniej wspomniał- po nowoczesnemu :) ale też nie chcę
            > jakichś jazd później. Jego jest ładniejsze sto razy, ale albo będzie nasze
            > wspólne albo nie. Albo rybka albo pipka. Tylko ciekawa byłam, co o tym inni sąd
            > zą :)

            wiele osób przyzna Ci rację (w tym ja), ale musisz uważać, żeby nie wyszedł z
            tego szantaż - dlatego dobrym wyjściem jest podwójne nazwisko
          • smutna_kochanka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:34
            Obawiam się, że dwuczłonowe w tym przypadku nie wchodzi w grę. Dziecko musi mieć
            nazwisko albo po matce albo po ojcu, nie można tak sobie łączyć:) Musiałabyś
            najpierw Ty przejąć nazwisko ojca dziecka i mieć swoje dwuczłonowe. Wtedy maluch
            miałby po Tobie dwa nazwiska.

            Nie rozumiem, co dziwnego jest w nadaniu nazwiska po matce? Na szczęście to się
            staje już całkiem normalne i nie ma w tym niczego dziwnego, że matka i dziecko
            mają jedno nazwisko, a ojciec zostaje przy swoim.
            • silic Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:37
              > Obawiam się, że dwuczłonowe w tym przypadku nie wchodzi w grę. Dziecko musi mie
              > ć
              > nazwisko albo po matce albo po ojcu, nie można tak sobie łączyć:)

              Własnie, że może mieć :). Tak zapisano w KRiO:
              "Małżonkowie mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko utworzone przez
              połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka."

              Tyle , że te dwuczłonowe nazwiska są moim zdaniem pretensjonalne strasznie i
              oczywiscie bardzo nieporęczne.
              • smutna_kochanka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:39
                no nie wiem, mi robili z tym problem w USC. może prawo prawem a życie życiem....

                na szczęście to, że według Ciebie coś jest pretensjonalne nie oznacza, że takie
                właśnie jest:) moje dziecko ma dwuczłonowe nazwisko (po mnie) i jakoś nikt w tym
                niczego złego nigdy nie widział.
                • silic Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:42
                  Ale robili problem w przypadku dziecka mającego rodziców będących małżeństwem ?
                  Bo tu raczej nie mają podstaw.
                  • smutna_kochanka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:45
                    no właśnie tak, robili! musiałam przejąć nazwisko męża, żeby mogło mieć
                    dwuczłonowe, chociaż z początku wcale nie chciałam tego robić. wcześniej
                    ustaliliśmy, ze dzieciak będzie miał dwa nazwiska, za to jedno krótkie imię:P no
                    i ja poszłam na kompromis przejmując nazwisko męża, żeby młody miał dwa. to
                    znaczy, że mnie wrobili? he, postawiona zostałam przed tym faktem przed,
                    dosłownie, "ołtarzem", tzn. urzędniczką w czasie ceremonii ślubu!:)

                    • agattka_84 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 10:38
                      Jak to robili problemy? Przecież w urzędzie pytają:
                      a) jakie nazwisko będzie nosić żona: swoje / męża / podwójne
                      b) jakie nazwisko będą nosić dzieci?
                • aiczka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 15:59
                  Być może kluczowa jest kwestia kiedy robili ten problem - zmiana jest dość nowa,
                  więc może to było jeszcze przed nią albo krótko po, kiedy się jeszcze nie
                  zorientowali (niby powinni wiedzieć takie rzeczy, ale...)
              • drinkit Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 08:57
                > Własnie, że może mieć :). Tak zapisano w KRiO:
                > "Małżonkowie mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko utworzone przez
                > połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka."
                >

                Z tego co wiem, to jest to nowa sprawa (kilka miesięcy temu pojawił się taki
                zapis). A więc już działa i można to egzekwować od urzędników.
                • smutna_kochanka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 13:41
                  A jak nowa sprawa, to wszystko jasne... Ja dawno, dawno temu ślub brałam:-)
              • agattka_84 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 10:36

                > Własnie, że może mieć :). Tak zapisano w KRiO:
                > "Małżonkowie mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko
                utworzone przez
                > połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka."
                >
                Tyle, że oni nie są małżonkami. Wszyscy zdają się o tym zapominać. ;)
          • niebieski_lisek Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:41
            Mam wrażenie, że odgrywasz się za brak ślubu, i że jednak nie jest dla ciebie
            czymś szczególnie przyjemnym życie w konkubinacie - to nie była twoja decyzja i
            nie czujesz się z tym komfortowo. Przyznam że podoba mi się twój pomysł z
            nazwiskiem, facet zapewne nie przewidział takich konsekwencji - chciałabym
            zobaczyć jego minę jak mu wytłumaczysz dlaczego tak chcesz zrobić :) Plan
            szwankuje tylko w jednym miejscu - dziecko nie powinno być używane jako karta
            przetargowa, a moim zdaniem tak właśnie będzie - przez dziecko chcesz dokuczyć
            tatusiowi.
            • gosia05 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 23:08
              Lisek, masz trochę rację. Ja bardziej konserw, on "nowoczesny". Ale układa nam
              się cudownie, więc nie jest tak, że ja na złość. Tylko hormony mną targają i
              przemyślenia mam :D
          • horpyna4 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 14.09.09, 19:34
            Gosia, jest jeszcze jedno rozwiązanie. Nasunęło mi się ono, jak
            wspomniałaś, że nazwisko męża jest ładniejsze.

            Było to wiele lat temu, ówczesne przepisy nie pozwalały na
            posiadanie dwóch mieszkań przez małżeństwo.

            Pani X i pan Y przyszli do adwokata, żeby poradzić się, co mają
            zrobić. Chcieli zachować dwa mieszkania, a jednocześnie woleliby być
            małżeństwem. A przynajmniej za takie uchodzić.

            Adwokat poradził, żeby pani X po prostu zmieniła nazwisko. Wolno
            jej, a co? No to niech sądownie zmieni. Oczywiście na Y.

            Możesz najnormalniej w świecie zmienić nazwisko. I po sprawie.
            A że przypadkiem będzie to nazwisko Twojego faceta, to przecież nie
            ma znaczenia... i nie musisz mu o tym mówić. Jego mina, jak zobaczy
            Twój nowy dowód - bezcenna...
            • anyx27 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 14.09.09, 21:08
              A ja po ślubie zostałam przy swoim nazwisku i moje dziecko ma inne nazwisko niz
              ja. NIGDY nie musiałam pokazywac zadnych dokumentów potwierdzajacych, ze jest
              moim dzieckiem. to samo znajomi, którzy zyja bez slubu lub też matka dziecka
              nie zmienila nazwiska po slubie.
    • silic Re: moje dziecko=moje nazwisko? 23.08.09, 22:34
      Ja się nie zgodzicie co do brzmienia nazwiska dziecko dostanie nazwisko
      dwuczłonowe. Oczywiscie najpierw ojciec nie będący mężem matki musi je uznać.
      A tak przy okazji - w jaki sposób możesz w szpitalu wykazać , że trzymane w ręku
      swiadectwo narodzin tyczy się danego dziecka ? O ile wiem chyba się nie da. Fakt
      posiadania tego samego nazwiska co dziecko też specjalnie nie pomaga - wielu
      ludzi ma te same nazwiska.
    • araceli Odradzam dwuczłonowe 23.08.09, 22:58
      Dziecku można nadać dwuczłonowe ale dla niego będzie to strasznie niewygodne!

      Mam wśród znajomych taki przypadek (nazwiska celowo zmienione):
      On Krawczyk-Nowak (rodzice dali mu dwuczłonowe), Ona: Kowalska
      Po ślubie ona nie bardzo miała możliwość wyboru (chciała dwuczłonowe ale trójczłonowego już nie można ;) ) przyjęła więc nazwisko męża i teraz jest Krawczyk-Nowak z domu Kowalska. Często (w urzędach itp.) z góry zakładają, że któreś z nazwisk jest panieńskie i musi tłumaczyć, że nie. Teraz urodziła im się córka i też ma od razu dwuczłonowe. Jak pójdzie na studia to będzie automatycznie brana za mężatkę ;) Do tego albo po ślubie zostawi swoje nazwisko (tu bez sensu bo dwuczłonowe) albo przyjmie męża i będzie Iksińska z domu Krawczyk-Nowak. Po co fundować wszystkim takie zamieszanie?
      • ivoncja Re: Odradzam dwuczłonowe 24.08.09, 11:00
        Znam przypadek, gdzie pani urodziła nieślubne dziecko, otrzymało przy
        rejestracji nazwisko matki. Kiedy ojciec zdecydował się je uznać, nadano dziecku
        nazwisko ojca. Po jakimś czasie jednak tatuś "nie stanął na wysokości zadania",
        matka postarała się o odebranie mu praw rodzicielskich i dziecko wróciło do
        nazwiska matki. Następnie matka dziecka wyszła za mąż, przyjęła nazwisko męża,
        dziecko jednak nadal nosi panieńskie nazwisko matki. Mąż pani nosi się z
        zamiarem adoptowania tego dziecka i nadania mu swojego nazwiska, żeby wszyscy w
        rodzinie mieli to samo nazwisko (mają już wspólne dziecko). Tak więc dla
        sześciolatka będzie to trzecia zmiana nazwiska...
      • black-emissary Re: Odradzam dwuczłonowe 24.08.09, 11:41
        araceli napisała:
        > Do tego albo po ślubie zostawi swoje nazwisko (tu bez sensu bo dw
        > uczłonowe) albo przyjmie męża i będzie Iksińska z domu Krawczyk-Nowak.

        Jeszcze gorzej, jeżeli wyjdzie też za dwuczłonowego - będzie Iksińska-Igrekińska z domu Krawczyk-Nowak.

        Nie wiem jak polskie prawo zapatruje się na dzielenie nazwisk dwuczłonowych, ale można by też było w takim przypadku wybrać sobie po jednym i zrobić Iksińska-Nowak.
    • tytoniowy_dym Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 07:57
      fORUM kobieta jest idealne:)
    • kora3 są rzy mozliwosci 24.08.09, 08:26
      Dziecko moze nosic nazwisko: matki, ojca albo łacznie obojga
      rodziców w formie takiej jak podwójne nazwisko kobiey zameznej o ile
      wiem.
      Dotyczy to taze dzieci urodzonych w małzenstwie, tyle, ze w tymze
      deklaruje się wczesniej jakie nazwisko bedzie nosic potomstwo.
      Jeśli zatem Ty nazywasz sie Nowak, a Twój partner Kowalski dziecko
      miże nazywac się: Imię Nowak, imię Kowalski/ska, Imię
      Nowak-Kowaslki/ska.
      Deklaracje na temat tego, jak zyczycie sobie, by sie nazywało skąda
      się w usc najlepiej przy uznawaniu przez partnera dziecka za jego.
      Mozna to uczynić nim przyjdzie na swiat.
      • katie3001 Re: są trzy mozliwosci 24.08.09, 08:40
        Ja jestem mezatką, zostałam przy swoim nazwisku i nasze dzieci tez
        bedą miały moje nazwisko. w USC przy slubie zadnych probleów nie
        robili, przeciez w aktcie małzenstwa jest zapisane kto ma jakie
        nazwisko i jakie nazwisko będzie miało potomstwo. Uwazam, ze dziecko
        powinno miec nazwisko po matce bo to matka ponosi ryzyko zwiazane z
        ciazem i porodem. tylko moj maz jest wyjatkowy bo nie ma cech
        seksistowko-szowinistycznych
        • steady_at_najx Re: są trzy mozliwosci 24.08.09, 12:55
          Swoje feministyczne wywody zostaw dla meza-pierdoly.

          >tylko moj maz jest wyjatkowy bo nie ma cech
          > seksistowko-szowinistycznych


          a jakies meskie cechy ma czy raczej typowo kobiece ?
        • agattka_84 Re: są trzy mozliwosci 15.09.09, 10:33


          > Ja jestem mezatką, zostałam przy swoim nazwisku i nasze dzieci tez
          > bedą miały moje nazwisko. w USC przy slubie zadnych probleów nie
          > robili, przeciez w aktcie małzenstwa jest zapisane kto ma jakie
          > nazwisko i jakie nazwisko będzie miało potomstwo.

          Tylko zapomniałaś, że autorka nie jest mężatką, więc w akcie
          małżeństwa nie ma zapisanego nazwiska, jakie będzie nosiło
          potomstwo. ;)
    • eevita Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 09:17
      Moje dziecko ma inne nazwisko niz ja, i nigdy nie miałam z tego
      powodu nigdzie żadnych problemów, a metrykę musiałam okazywać tylko
      w sytuacjach typowych, np. przy wyrabianu paszportu. Moze tylko przy
      przedstawianiu się mam kilka wiecej słów do powiedzienia, bo musze
      mówic: dzień dobry, nazywam sie X, jestem mamą Y.I wszystko. No i
      czasem gdzies u lekarza powiedzą do mnie: pani Y.
      Ale teraz, z perspektywy czasu, dałabym dziecku moje nazwisko, bo z
      jego ojcem juz mnie teraz nic (oprócz dziecka oczywiscie) nie łączy.
    • rarely to rewanz na facecie 24.08.09, 09:55
      za brak slubu ktory Cie boli ale sposob ryzykowny bo uderza w dziecko i
      w jego wiez z ojcem wiec warto sie zastanowic bo jezeli mu to powiesz
      to konsekwencje tego moga byc trudne do przewidzenia i bardzo przykre
      dla was obojga
    • tarantinka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 11:01
      Moja córka ma moje nazwisko i bardzo a to bardzo odpowiada mi taki
      stan rzeczy.
    • sabriel Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 11:30
      Ale ściemniasz. Nie chodzi wcale o to,że dziecko miałoby inne nazwisko niż ty,
      tylko o fakt, że facet nie chce brać z tobą ślubu.
      • kirke18 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 13:47
        Dziecko, które w szpitalu jest "rejestrowane" nosi nazwisko takie,
        jak rodzice, jeśli są małżeństwem. Jeśli matka nie jest mężatką-
        dziecko dostaje jej nazwisko, i nie ma innej opcji. Faktycznie
        dziecko dostaje akt urodzenia i wpisane tam nazwisko jest wiążące.
        Jeśli matka nie jest mężatką i przy zgłoszeniu do USC nie ma ojca
        dziecka, który to dziecię uznaje- wpisuje się nazwisko matki. Jeśli
        jest ojciec, nie będący mężem matki może uznać dziecko przed
        urzędnikiem SC, o nazwisku dziecka decyduje wóczas matka- na jej
        życzenie dziecko może nosić nawisko jej lub ojca, ew. jak ktoś tu
        już wpisał- utworzone z nazwisk obojga rodziców. Ojciec może uznać
        dziecko później i wówczas zienia się akt urodzenia dziecka.
        I tu rzecz, o której jeszcze nikt nie pisał:
        jeśli dziecko nosi nazwisko matki(nawet jeśli zostało uznane przez
        ojca), a matka wychodzi za mąż- dziecko może nosić nazwisko męża
        matki (nie będącego ojcem dziecka), :)
        Przykład:
        mam dzecko, które uznał jego ojciec, ale nosiło moje nazwisko
        panieńskie np. Kowalska.
        Wyszłam za mąż za Malinowskiego i dziecko przybrało jego nawzisko.
        Wszyscy byliśmy Malinowscy. Mąż zmarł. Wyszłam drugi raz za mąż za
        Jankowskiego, dziecko nie przyjęło jego nazwiska, choć nie było
        prawnych przeszkód.
        Ja nazywam się Jankowska, pirimo voto Malinowska, de domo Kowalska :)
        Dziecko nazywa się Malinowska, choć to nie jest nazwisko jego ojca,
        ani mojego obecnego męża.
        Moim zdaniem powinien przyjąć nazwisko swojego ojca, albo choć dodać
        je do obecnego.A! ze swoim ojcem utrzymuje poprawne kontakty.

        Chyba najrozsądniej byłoby dać dziecku swoje nazwisko (to naprawdę
        ułatwia niektóre sprawy i nie budzi sensacji), a jak weźmiecie ślub-
        zmienicie oboje.
    • mrs.g Re: moje dziecko=moje nazwisko? 24.08.09, 13:38
      z tego co mi wiadomo, w szpitalu nie bedzie ich interesowac nazwisko
      ojca, skoro nie jet twoim mezem. Z automatu w szpitalu zapisza je na
      twoje nazwisko. Aczkolwiek jak luby bedzie je zapisywal w urzedzie
      to juz sie musisz z nim dogadac co do tej kwestii, bo moze zapisac
      je na swoje.
      • agattka_84 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 10:30
        Luby w urzędzie może zapisać pod warunkiem, że ona da mu
        upoważnienie. Bez upoważnienia nic nie zrobi - równie dobrze facet z
        ulicy mógłby pójść i na swoje nazwisko zarejestrować dziecko.
    • pyzz Re: moje dziecko=moje nazwisko? 25.08.09, 10:48
      Kodeks Rodzinny i opiekuńczy, art.89:

      "§ 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie, dziecko nosi nazwisko
      wskazane w zgodnych oświadczeniach rodziców, składanych
      jednocześnie z oświadczeniami koniecznymi do uznania ojcostwa.
      Rodzice mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko
      utworzone przez połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka.
      Jeżeli rodzice nie złożyli zgodnych oświadczeń w sprawie nazwiska
      dziecka, nosi ono nazwisko składające się z nazwiska matki i
      dołączonego do niego nazwiska ojca. Do zmiany nazwiska dziecka, które
      w chwili uznania już ukończyło trzynaście lat, jest potrzebna jego zgoda."

      Czyli, albo się dogadacie i nie ma problemu, albo dziecko z urzędu dostanie
      nazwisko Twoje-kreska-męża.

      W każdym razie Twoje nazwisko dziecko będzie nosić, jeżeli tylko nie zgodzisz
      się na to, aby było inaczej. Podobnie, jeżeli ojciec sam się na to nie zgodzi,
      dziecko będzie miało jego nazwisko, czy Ci się to spodoba, czy nie.
      • melixsa Re: moje dziecko=moje nazwisko? 25.08.09, 11:18
        W szpitalu faktycznie dziecku wpisuje się nazwisko matki. U nas tak było. W USC
        synek dostał nazwisko taty i teraz ja jestem pozarodzinna ;)

        A dlaczego nie chce ślubu? Skoro razem mieszkacie, sypiacie, dzielicie się
        finansami, to ślub jest naturalnym krokiem dla takiego układu, zwłaszcza, gdy w
        drodze dziecko? Może facet zostawia sobie furtkę aby mieć jeszcze wybór? Ot,
        taki artykuł nie dawno czytałam o podobnej treści...
      • agattka_84 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 10:28
        Oni nie są małżeństwem, więc dziecko z automatu nie dostanie
        podwójnego nazwiska - urząd "nie wie" kto jest ojcem. Domniemanie
        ojcostwa jest w przypadku małżeństwa.
      • madzioreck Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 16:04
        pyzz napisał:

        > W każdym razie Twoje nazwisko dziecko będzie nosić, jeżeli tylko nie zgodzisz
        > się na to, aby było inaczej. Podobnie, jeżeli ojciec sam się na to nie zgodzi,
        > dziecko będzie miało jego nazwisko, czy Ci się to spodoba, czy nie.

        Nie rozumiem: czyli jak każde z rodziców będzie obstawało przy swoim nazwisku,
        to co...?
        • agattka_84 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 17:19
          > Nie rozumiem: czyli jak każde z rodziców będzie obstawało przy
          swoim nazwisku,
          > to co...?

          Ponieważ nie mają ślubu, to głos matki jest decydujący.
          • scibor3 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 23:47
            Od dziecka jesteś taka niekumata? Parę postów wyżej masz przytoczony odpowiedni
            paragraf.

            forum.gazeta.pl/forum/w,16,99343875,99400726,Re_moje_dziecko_moje_nazwisko_.html
    • posh_emka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 25.08.09, 11:54
      Zrób jak uważasz- jeśli czujesz,że dziecko powinno mieć twoje nazwisko to tak
      zrób. Będąc w twojej sytuacji też bym tak zrobiła. A czemu nie.
      Skoro tak mu do gustu przypadł taki lajtowy związek to nie powinien mieć
      problemu z zaakceptowaniem tego,że dzieciak będzie miał nazwisko po mamusi. W
      końcu na kompromisach związek polega.
      Skoro on od ciebie oczekiwał uszanowania jego decyzji o tym,że nie będzie
      wstępował z tobą w związek małżeński to niech uszanuje to,że ty jako ta, która
      znosi trudy ciąży i będzie znosić trudy późniejszej opieki w stopniu znacznie
      większym niż on- to masz prawo do zadecydowania o tym jakie nazwisko będzie
      nosiło dziecko. Jak lajcik to lajcik.
      Ja tam jestem za tobą-niech sobie chłop najwyżej popłacze z bezsilności i tyle.
      No i faktycznie- takie samo nazwisko twoje i dziecka upraszcza w przyszłości
      pewne "sprawy biurowe".
      Nie daj sobie wmówić,że robisz mu na złość, albo chcesz zmusić do ślubu- no bo
      jak można kogoś zmusić do ślubu?
    • tarantinka Re: moje dziecko=moje nazwisko? 25.08.09, 12:02
      pewnie wyda ci się to śmieszne, ale po prostu daj to ladniej
      brzmiące, tak chyba by było najlepiej dla dziecka :) faceta kochasz,
      układa wam się, więc to najprostsze i w sumie rozasądne
      rozwiązanie :).
    • magd.a Re: moje dziecko=moje nazwisko? 25.08.09, 12:12
      Jasne, że daj dziecku swoje nazwisko. Żaden problem, on nie chce małżenstwa ani
      dania Tobie jego nazwiska to znaczy, że tez ma w tym temacie liberalne poglądy.
      Tylko wybij sobie z głowy poczucie winy z tego powodu :) czasy gdzie facet to
      pan i władca i tylko jego nazwisko okreslało byt i sens istnienia kobiety dawno
      odeszły w mroczną przeszłość ;)
      To żadna partyzantka, ot, wybór jak każdy inny.
      Jak pan do ślubu nierychliwy to do odejścia może być bardziej rychliwy, takie
      czasy, a potem tylko problem z nazwiskami gdy ojca dawno na horyzoncie nie ma.
      Jak masz ładne nazwisko to daj swoje i się nie przejmuj.
    • aneta.1993 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 14.09.09, 18:53
      Witam. Ja mam 16 lat i mam dwa nazwiska od zawsze.
      Powiem tak - ludzie traktują to jako coś dziwnego a ja się z tym trochę źle czuję. Teraz chodzę do LO to jeden nauczyciel przy sprawdzaniu obecności mówi na mnie 'obojga nazwisk'.
      Myślę że ludzie powinni podchodzić do tego bardziej dojrzale. Jeśli chodzi o Ciebie to myślę że powinnaś dać swojemu dziecku dwa nazwiska, ponieważ będzie miało coś od Ciebie jak i od Twojego męża.
      Nie przejmuję się tym co mówią inni bo wiem że zazdroszczą bo nie każdy może mieć dwa nazwiska a ja mam i ich muszę zawsze używać. Nie jest to w żadnym wypadku uciążliwe. Coraz więcej osób decyduję się na danie swojemu dziecku dwóch nazwisk. Pozdrawiam
      • kag73 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 14.09.09, 19:01
        Jestem mezatka, zachowalam swoje nazwisko i moje dziecko tez nosi
        moje nazwisko. Moj maz nigdy nie mial z tym problemu.
        Moje nazwisko bardziej mu sie podoba niz jego wlasne(choc nie jest
        wcale zle) i swego czasu byl nawet plan, ze on przejmie moje
        nazwisko. Na razie kazdy ma swoje a dziecko ma moje.
    • adela38 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 07:47
      Wydaje mi sie, ze problemem nie jest nazwisko ale to, ze ty nie chcesz zyc w
      konkubinacie.
      Tu nic nie pomoze tylko jasne postawienie sprawy i zelazna
      konsekwencja.Najlepiej by on zamieszkal oddzielnie.Jasne ze moze was odwiedzac a
      nawet czasem przenocowac, ale musi miec swoj kat gdzie indziej.Mozesz mu
      powiedziec, ze nie jestes jego zona wiec niech nie oczekuje od ciebie tego czego
      moglby oczekiwac od zony.A poniewaz sam chce byc wolny to ty tez tego chcesz, a
      jego mieszkanie z toba ta wolnosc ogranicza.Mozesz mu tez dodac, ze niechcacy
      dalas mu moze zly sygnal, ze konkubinat mozesz zniesc, ale zauwazylas, ze jednak
      nie i nie mozesz go z tym oszukiwac.
      Zloz podanie o alimenty.To nie twoja zlosliwosc czy pazernosc, ale dbanie o
      dobro dziecka.Jasne ze on placi sam z siebie, ale poniewaz nie jest malzonkiem
      niech te platnosci przyklepie sad.Na wypadek jakby cos mu sie odmienilo.Bo
      alimenty to nie jego laska czy dobra wola ale zwyczajny obowiazek.Tak jak
      placenie podatkow.
      Co do nazwiska- juz napisano ci, ze i tak dziecko jest rejestrowane pod twoim bo
      jest dzieckiem nieslubnym.Spytaj jego jak on widzi te sprawe i czy sam uzna
      dziecko czy przez sad...
    • nothing.at.all Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 08:42
      Możecie dać dwa nazwiska dziecku. A możesz też porozmawiać z
      partnerem, może jednak zgodzi się na Twoje naziwsko dla dziecka.
      • kag73 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 17:11
        "Możecie dać dwa nazwiska dziecku. A możesz też porozmawiać z
        > partnerem, może jednak zgodzi się na Twoje naziwsko dla dziecka."

        Nie rozumiem dlaczego to mialoby byc oczywiste, ze dziecko MUSI miec
        nazwisko jej partnera w takiej sytuacji i on milaby sie godzic na
        jej nazwisko dla rowniez jej dziecka. Czy to jakies prawo czy
        obowiazek? A kto ja zapyta czy ona sie zgodzi, zeby dzieciak jednak
        nosil jego nazwisko. Dobre, co to meski swiat jest czy co?
        W ogole bym go nie pytala tylko dawala dzieciakowi swoje nazwisko.
        Jezeli jemu tak zalezy na udzielaniu nazwiska innym, mogl sie z nia
        ozenic, wtedy sytuacja bylaby jasna, co wynika z postu autorki.
    • madzioreck Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 16:12
      Na Twoim miejscu dałabym dziecku swoje nazwisko. Jak jest taki luzak - to niech
      będzie luzak. Nie chce ślubu - trudno, nie zmusisz go. Celem wyjaśnienia: co
      innego, gdy komuś jest obojętne, czy jest ślub, czy nie, bo papierek uważa na
      _nieistotny_, a co innego, kiedy broni się przed tym ślubem rękoma i nogami.
      Zostawia sobie furtkę?
      • adela38 Re: moje dziecko=moje nazwisko? 15.09.09, 16:27
        madzioreck napisała:

        > Na Twoim miejscu dałabym dziecku swoje nazwisko. Jak jest taki luzak - to niech
        > będzie luzak. Nie chce ślubu - trudno, nie zmusisz go. Celem wyjaśnienia: co
        > innego, gdy komuś jest obojętne, czy jest ślub, czy nie, bo papierek uważa na
        > _nieistotny_, a co innego, kiedy broni się przed tym ślubem rękoma i nogami.
        > Zostawia sobie furtkę?

        Jakby jemu slub byl obojetny to by go wzila, bo ona chce.Tymczasem jemu nie jest
        on obojetny.On nie chce slubu.A to znaczy bardzo duzo.
Pełna wersja