gosia05
23.08.09, 21:56
Słuchajcie mam mały problem. Jestem w 2 mcy ciązy - przeszczęśliwi z partnerem
z tego powodu. Natomiast nurtuje mnie jedna rzecz - jeszcze z chłopem nie
zdążyłam obgadać, bo wyjechany jest :(
Otóż on zdawał sobie bardzo dobrze sprawę, że małżeństwo jest instytucją,
która bardzo mi pasuje, natomiast mój luby się zawsze bardzo wzdragał. Po 2
latach nic się nie zmieniało. Zaszliśmy :) w ciążę i w mojej głowie pojawił
się problem. Otóż nie wyobrażam sobie posiadania innego nazwiska niż moje
dziecko. Przecież teraz dzieci w dowód się nie wpisuję, więc w razie
ewentualnej wizyty w szpitalu musiałabym każdorazowo pokazywać świadectwo
narodzin itp... upierdliwe i nie fair. Mój ukochany miał szansę podzielić się
swym nazwiskiem ze mną, ale wybrał inaczej, co uszanowałam bez fochów i łez.
Do cholery, chyba się zdecyduję na akcję partyzancką, bo ślub na siłę też odpada.
RADY???