ierf
25.08.09, 12:17
Witajcie :)
jak w temacie :) Nie oczekuję odpowiedzi, ze widac nie dojrzałam do
prawdziwego zwiazku ble ble ble ( jestem juz po 30, mam za sobą
kilkuteti związek, ale w wiekszosci na odległośc, potem zostałam
sama z dzeckiem, wiec bez standardów). Od marca spotykam się z kims,
poki co jeszcze ze sobą nie mieszkamy, od 3 miesiecy spotykamy sie
już tak regularnie co 2-3 dni, no i... zaczyna sie wyczuwac u obu
stron lekkie znudzenie. Kazde z nas ma prace ( M nawet dwie), ja
dziecko, wiec niby zrozumiałe. Tylko tak sie czasem zastanawiam, czy
mimo wszystko nie za szybko? Staram się nie popadac w rutynę, dbac o
siebie, ale widze, ze on juz najchetniej spedzałby wieczory w domu (
no i juz raczej salon niz sypalnia....), na moje propozycje
wychodzenia gdzies mówi, ze moze jutro etc.... Czy to tak ma byc czy
moze ja popełniam jakis błąd?