Umawianie się na randki w ostatnim momencie

26.08.09, 11:38
Chciałabym poznać Waszą opinię:
co myślicie o umawianie się na randki w ostatniej chwili?
Tzn. np. wieczorem w poniedziałek przychodzi sms "Masz dzisiaj
czas?".

I to jest sytuacja powtarzająca się.
A same randki są rzadko - raz na tydzień, raz na 1,5 tygodnia.
    • menk.a Re: Umawianie się na randki w ostatnim momencie 26.08.09, 11:41
      Skoro jest to permanentne, odpisz: Nie. Mam czas dopiero...

      Nie mam nic przeciwko randkom ad hoc, o ile nie tylko takie randki się zdarzają.;)
    • eponine Re: Umawianie się na randki w ostatnim momencie 26.08.09, 11:45
      Pachnie trochę wieczorną nudą albo zmianą planów i desperacją podróżą po liście
      kontaktów w telefonie :p Niekulturalne, nie umawiam się w ten sposób.
    • spacecoyote Re: Umawianie się na randki w ostatnim momencie 26.08.09, 12:11
      Jezeli masz czas i masz ochote sie spotkac, to dlaczego nie isc? Dla
      zasady? Moze po prostu facet jest spontaniczny.

      Ale jezeli Cie traktuje powaznie, to randki planowane tez sie
      powinny zdarzac.
    • tracja4 Re: Umawianie się na randki w ostatnim momencie 26.08.09, 13:22
      Jesli jestescie razem dlugo, to moim zdaniem to podejrzane. Moze kreci z jakas
      na boku a o Tobie sobie przypomina, kiedy ma wolne pare godzin, bo druga laska
      jest gdzie indziej.

      Natomiast jesli to poczatkowy etap, ze jestescie bardziej kumplami, niż parą, no
      to czemu nie - spontan jest najlepszy:)

      A jak Ty do niego piszesz w srodku tygodnia, to ma czas?
      Upewnij sie, ze nie kreci z jakas inną.
    • everziel Re: Umawianie się na randki w ostatnim momencie 26.08.09, 14:52
      Dla mnie - prawdę mówiąc - to jest trochę taka oznaka lekceważenia.
      OK - wszystko w porządku jakby tak było raz na jakiś czas.
      Ale to jest norma.
      Wracam zmęczona do domu, mam jakieś plany (lub nie) na wieczór i
      nagle sms.
      Ja sama z siebie rzadko proponuję spotkania, bo on z kolei nigdy nie
      ma czasu. Tłumaczy sie pracą i zakładam, że to jest prawda.
      Ostatni raz spotkaliśmy się właśnie z mojej inicjatywy, ale ja to
      zaplanowałam z kilkudniowym wyprzedzeniem.

      Znamy się już 3 miesiące.
      I na pewno to już nie jest etap koleżeński.
      Uprawialismy już seks oralny.
      Prawdę mówiąc sama juz nie wiem, jaki to jest etap.
      Zagubiłam się w tym:(((
      To nie jest chyba "związek" - bo jaki to ma być związek, skoro
      widzimy się raz na tydzień albo 1,5 tygodnia + sporadyczne sms'y?
      • kicia031 Re: Umawianie się na randki w ostatnim momencie 26.08.09, 19:15
        Twoje odczucia sa absolutnie sluszne - to nie jest zwiazek tylko spotkania z
        nadzieja na sex i z braku lepszego zajecia. Dzieje sie tak dlatego, ze na to
        pozwalasz.

        Radzilabym naastepnym razem odpowiedziec milo, ze byloby fajnie, ale jestes
        zajeta. I odpowiadac tak zawsze jesli propozycja spotkania padnie z mniej niz
        3-dniowym wyprzedzeniem. Aha, i nie proponowac mu spotkan.

        jak ma cie szanowac, jesli ty nie szanujesz samej siebie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja