Fajnie by było rano wstać...

27.08.09, 09:45
...kiedy zadzwoni budzik. Zdążyłabym wtedy wziąć na spokojnie
prysznic, umyć i ułożyć włosy, zrobić porządnie makijaż, wybrać coś
przyzwoitego do ubrania i jeszcze to wyprasować, zjeść coś ciepłego
na śniadanie i umyć potem naczynia, no i może nawet nie spóźniłabym
się do pracy.

Niestety jestem do tego niezdolna. Budzik dzwoni, ja zwlekam się z
łóżka godzinę później. Prysznic w 30 sekund, lecę do pracy w
dżinsach i trampkach, bez śniadania, makijaż robię byle jak w
toalecie, lunch muszę później kupić, bo wiadomo, że nie zdążyłam nic
z lodówki spakować, włosy, nawet jak zdążę umyć, to schną byle jak
po drodze… Nie mówiąc już o tym, że głupie 2.5 km muszę jechać
samochodem, bo na piechotę to już bym w życiu nie zdążyła.

I zawsze sobie obiecuję, że następnego dnia będzie inaczej, i nigdy
nic z tego nie wychodzi :(
    • nothing.at.all Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 09:52
      Lenistwo? Brak zoogranizowania?
      Gdyby ktoś w pracy od Ciebie egzekwował odpowiedni wygląda, ułozone
      włosy, brak spóźnień to zapewniam Cię, że zmieniłabyś nawyki!
      • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:02
        > Lenistwo? Brak zoogranizowania?

        W innych kwestiach jestem maniacko zorganizowana. Raczej brak
        dyscypliny wewnetrznej!
    • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 09:54
      Ja np. mam budzik w przedpokoju (w telefonie stacjonarnym). Żeby go
      wyłączyć, muszę wstać z łóżka. Gdy już wstanę i pomyślę, jaki
      ciekawy dzień się zapowiada, momentalnie odechciewa mi się spać.
      Ergo: trzymasz budzik zbyt blisko łóżka, ew Twoja dzienna aktywność
      jest zbyt mało motywująca.
      • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 09:59
        Kiedy już wstanę, to też mi się odechciewa spać. Problemem jest
        tylko wstanie z łóżka.

        Jak mam zdążyć na samolot, albo nawet na basen (jeżeli sobie w
        przeddzień postanowiłam, że pójdę popływać przed pracą), to też
        wstaję. Tylko do pracy nie mogę, bo nie muszę…
        • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:01
          Nie musisz do pracy? To po co w ogóle pracujesz?
          • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:04
            Chodzi o to, że jak się chwilę spóźnię albo przyjdę w bez makijażu,
            to nic nie będzie. Do pracy niestety muszę.
            • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:08
              Chyba nie za bardzo przepadasz za swoją pracą i dlatego nie chce Ci
              się wstawać rano z łóżka...
              • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:25
                Na pracę nie mam najmniejszych powodów narzekać, ale fakt, że jest
                wiele miejsc, w których wolałabym być, zamiast siedzieć w pracy. W
                górach na przykład.

                A co do budzika, to ja już sobie nastawiłam muzyczkę z „Rocky’ego” w
                charakterze pobudki, bo myślałam, że mnie zagrzeje do boju, ale i
                tak nie pomaga.
                • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:28
                  Budzi Cię komórka? No nie żartuj... Kup sobie budzik z prawdziwego
                  zdarzenia i ustaw go np. w kuchni. :)
      • nothing.at.all Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:06
        Wow...rewelacyjny pomysł:). Podoba mi się.
        To jest jakaś idea na wstanie, skoro z tym tylko jest problem.
    • dzikoozka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 09:57
      A moze po prostu kładź sie wczesniej spac?
      Czasami pół godziny wcześniej pozwala się całkiem nieźle wyspać.
    • stinefraexeter Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:00
      Ojej, strasznie dużo planujesz sobie na jeden poranek. Nie możesz przygotować i
      uprasować ubrań wieczorem? O włosach się nie wypowiadam, bo sama nie układam i
      myję je poprzedniego dnia na spokojnie. Myciem naczyń po śniadaniu też bym się
      nie przejmowała... ;)
    • hermina25 Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:00
      Skoro lubisz się dobudzać w łóżku,nastaw budzik na godzinę wcześ niej...Ja tam
      się od razu zwlekam,a w samochodzie się od razu budzę ;)
    • kobitka.jak.kobitka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:46
      ... jak się już człowiek wyśpi. Nie musieć się nigdzie spieszyć.
      Otworzyć na szerz okno wychodzące na piękny ogród, odetchnąć pełną piersią.
      Wypić wspólnie spokojnie na tarasie poranną kawę. Pogłaskać leżącego u nóg psa.
      Zrobić pyszne śniadanie....
      Ech... Marzenie to niedziela myśli :)
      • zuzann-a Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:52
        kobitka.jak.kobitka napisała:

        > ... jak się już człowiek wyśpi. Nie musieć się nigdzie spieszyć.
        > Otworzyć na szerz okno wychodzące na piękny ogród, odetchnąć pełną
        piersią.
        > Wypić wspólnie spokojnie na tarasie poranną kawę. Pogłaskać
        leżącego u nóg psa.
        > Zrobić pyszne śniadanie....
        > Ech... Marzenie to niedziela myśli :)

        Ej, to moja wizja!!
        • kobitka.jak.kobitka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:01
          zuzann-a napisała:

          > Ej, to moja wizja!!

          Myślę, że to wizja nie tylko moja i Twoja :)
          I dlatego zdarza mi się zagrać w totka ;)

          A tymczasem za oknem brudne ulice oglądane z biurowca w centrum Wawy :/ Brrr
      • hermina25 Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:56
        kobitka.jak.kobitka napisała:

        > ... jak się już człowiek wyśpi. Nie musieć się nigdzie spieszyć.
        > Otworzyć na szerz okno wychodzące na piękny ogród, odetchnąć pełną piersią.
        > Wypić wspólnie spokojnie na tarasie poranną kawę. Pogłaskać leżącego u nóg psa.
        > Zrobić pyszne śniadanie....
        > Ech... Marzenie to niedziela myśli :)

        raz w tygodniu ewentualnie...
        generalnie wolę te ranne wstawanie,korki,pracę i ciągły młyn...dobrze się czuję
        z masą obowiązków na głowie :)
        a jeśli mam wolne ,to wstaję rano i jadę gdzieś za miasto...ADHD ;)
        • kobitka.jak.kobitka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:02
          hermina25 napisała:
          > raz w tygodniu ewentualnie...
          > generalnie wolę te ranne wstawanie,korki,pracę i ciągły młyn...dobrze się czuję
          > z masą obowiązków na głowie :)
          > a jeśli mam wolne ,to wstaję rano i jadę gdzieś za miasto...ADHD ;)

          każdy woli to co woli :)
          i tak ma być! miłego zabieganego dnia więc :)
        • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:04
          Ja tez nie jestem ani spiochem, ani leniem. W weekendy wstaje rano i
          jade za miasto, albo przynajmniej ide na jakies fitnesy, i w ogole
          ciagle jestem w ruchu. Ale wstac o 7 to zupelnie co innego nic wstac
          o 8 czy 8.30 i normalnie zaczac dzien, a nie gnac na zbity pysk.
          • kobitka.jak.kobitka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:10
            moje marzenie nie wynika też z tego, że jestem leniem albo śpiochem.
            chciałabym po prostu czasami mieć leniwe poranki z widokiem na piękny ogród.
            tylko i aż tyle :)

            od dawien dawna wiadomo, że do pracy się ciężko wstaje. i to niekoniecznie tylko
            do takiej co się jej nie lubi. najgorzej się rozruszać :) jeśli mi się nie chce
            rano wstać to nie dlatego, że nie lubię swojej pracy. ale dlatego, że mam
            świadomość ile w tym czasie mogłabym zrobić bardziej pożytecznych i miłych rzeczy.
            • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:12
              Twoja praca nie jest ani miła i ani pożyteczna? :)
              • kobitka.jak.kobitka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:13
                Jest. Ale są jeszcze milsze i bardziej pożyteczne czynności. Niekoniecznie
                związane z pracą :)
              • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:15
                Hej, Jamnik, a moge spytac, co robisz z zawodu? Bo niewiele osob az
                tak lubi swoja prace, zeby sie rano cieszyc, ze tam ida...
                • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:27
                  Praca zajmuje nam około połowy dnia, czasem więcej. Z tego też
                  względu trochę bez sensu jej nie lubić - i męczyć się (polubić tak
                  naprawdę można prawie wszystko, kwestia nastawienia). Dlatego bez
                  znaczenia jest, co aktualnie robię zawodowo.
                  • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:30
                    Ale ja lubie moga prace. Tylko ze istnieje milion rzeczy, ktore
                    lubie jeszcze bardziej.

                    • jamnik_stepowy Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:34
                      To dlaczego nie podzielisz sobie dnia w ten sposób, żeby zajmować
                      się również tym, co lubisz? Na wszystko jest czas. :)
            • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:12
              Alez ja Ci wcale nie wymyslam od leni ani spiochow, tylko tak sobie
              zastrzeglam - zeby nikt nie myslal, ze ja bym najchetniej przespala
              pol dnia!

              :)

              Tez jestem zwolenniczka sniadan w ogrodzie i spokojnego przeczytania
              gazety. Ale to tylko w weekendy...
          • zuzann-a Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:22
            spacecoyote napisała:

            > Ja tez nie jestem ani spiochem, ani leniem. W weekendy wstaje rano
            i
            > jade za miasto, albo przynajmniej ide na jakies fitnesy, i w ogole
            > ciagle jestem w ruchu. Ale wstac o 7 to zupelnie co innego nic
            wstac
            > o 8 czy 8.30 i normalnie zaczac dzien, a nie gnac na zbity pysk.

            Bylabym szczesliwa mogac codziennie wstawac rano a 7 a tymczasem o
            tej godzinie zaczynam prace wiec wstac musze najpozniej o 5.30:-((
            • kobitka.jak.kobitka Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 11:25
              współczucia. wstawałam tak przez 2 lata. dawno temu. brrrr
              o tej porze to nawet najpiękniejszy ogród za oknem może nie cieszyć. zwłaszcza,
              że w pewnych porach roku to go nawet o 5:30 nie widać.
              pozdrawiam :)
            • ind-ja Re: Fajnie by było rano wstać... 28.08.09, 00:47

              > Bylabym szczesliwa mogac codziennie wstawac rano a 7 a tymczasem o
              > tej godzinie zaczynam prace wiec wstac musze najpozniej o 5.30:-((

              o nie!Najpozniej wstaje o 8.Na 9 30 do pracy.A do pracy mam jakies 5 min z
              kamasza.Tak wiem,cos ze mna nie tak.Ale inaczej nie potrafie.Czasami w chwilach
              kryzysu,zdarzalo mi sie zebrac w 15 min.ale ja zwyczajnie nie lubie pospiechu i
              wszelkiego rodzaju stresu.
    • paco_lopez Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 10:56
      nie wiem jak ci pomóc czy doradzić. gdybys paliła jointy, to
      powiedzieliby ci, ze to przez te jointy, a tak ....... moze nastaw
      sobie wieżę streo na głośne właczenie o godzinie tej która
      potrzebujesz. o wiem , dzieci sobie zrób. to są budziki niezawodne.
    • aardwolf rozwiązanie 27.08.09, 11:25
      Zacznij mieszkać z mężczyzną i poproś go, żeby cię wykopywał z łóżka.
      • spacecoyote Re: rozwiązanie 27.08.09, 11:29
        Od razu wykopywal... Moglby mi po prostu sniadanie do lozka
        przyniesc, tez by mnie to zbudzilo :)

        Z mezczyzna juz mieszkalam i po latach doszlam do wniosku, ze
        mieszkajac sama jestem szczesliwsza. To tak w charakterze dygresji...
        • aardwolf Re: rozwiązanie 27.08.09, 11:54
          Więc poproś jakiegoś mężczyznę, żeby do Ciebie dzwonił co 5 minut.
    • aurelia_aux Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 14:16
      Mam to samo :D
      Tyle, że zawsze robię wszystko w 15min w biegu (prysznic, mycie włosów, makijaż,
      ubranie się, spakowanie rzeczy to torebki, szybka kanapka) i
      bieeeeeeeeeeeeeeeeeeg do pracy czy szkoły ;-)
      A jak bym wstała godzinę wcześniej mogłabym wszystko zrobić na spokojnie
    • skarpetka_szara Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 20:18
      Tez tak mam! A jak udaje mi sie wstac razem z budzikiem, to i tak
      zasne w lazience.
      • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 23:33
        Na muszli...? i nigdy nie wpadlas? Bo pod prysznicem to chyba nie?
        :)

        Dzisiaj zotawie budzik w kuchni i zobacze, jak jutro pojdzie.
        • nostress.ka21 Re: Fajnie by było rano wstać... 27.08.09, 23:51
          Skoro już budzi Cię komórka, to radzę zmienić "melodyjkę". Człowiek się co niej
          strasznie przyzwyczaja. Ja po kilku dniach tej samej, już nie słyszę, mimo, że
          się wręcz drze :|
          No i skoro pisałaś, że jak masz wstać na basen to wstaniesz :) Może to jest
          rozwiązanie? Codziennie przed pracą basen. Zajmuje to trochę czasu, ale prysznic
          i całą kosmetykę załatwisz po basenie, później kawa i już jesteś w pracy :)
          • elderlane Re: Fajnie by było rano wstać... 28.08.09, 00:32
            ja sobie zawsze jakieś wyjaśnienie, żeby nie wstać za wcześnie przed pracą
            znajdę.taka już moja natura(i nie tylko moja jak widać:) że wolę wstać mając 15
            minut do wyjścia niż a spokojnie mając 45.:)
            i nawet nie walczę z tym bo wiem że to się nie udaje:) na rano zostawiam tylko
            mycie zębów i makijaż. resztę, czyli ciuchy do pracy przygotowuję dzień
            wcześniej.śniadanie w biegu robię rano a jem dopiero w pracy:) i tez się tak da:)
        • spacecoyote Re: Fajnie by było rano wstać... 28.08.09, 10:50
          Podzialalo. Do pracy sie oczywiscie znowu spoznilam, ale za t ow
          pelnym makijazu i reszcie bojowego rysztunku.

          I jeszcze zdazylam zjesc sniadanie, rozmrozic lodowke i wyszorowac
          lazienke przed wyjsciem!

        • skarpetka_szara Re: Fajnie by było rano wstać... 28.08.09, 16:42
          nie na muszli, tam na pewno bym spadla.

          zdarzylo mi sie zasnac na podlodze, podparta o wanne.
          Zdarzylo mi sie tez zasnac w wannie pod prysznicem.
    • ind-ja Re: Fajnie by było rano wstać... 28.08.09, 00:34
      > ...kiedy zadzwoni budzik. Zdążyłabym wtedy wziąć na spokojnie
      > prysznic, umyć i ułożyć włosy, zrobić porządnie makijaż, wybrać coś
      > przyzwoitego do ubrania i jeszcze to wyprasować, zjeść coś ciepłego
      > na śniadanie i umyć potem naczynia, no i może nawet nie spóźniłabym
      > się do pracy

      hmm to moze ze mna cos jest nie tak,bo ja jestem w stanie zrobic to wszystko
      przed wyjscie do pracy.a i jeszcze budze ukochanego.Oczywiscie kanapki do pracy
      juz na niego czekaja.Nie potrafilabym inaczej.
      • gemmam Re: Fajnie by było rano wstać... 28.08.09, 17:13
        ja mam jeszcze gorzej. potrafie wylaczyc budzik, kompletnie tego nie rejestrujac w pamieci. klade go zawsze na biurku (daleko od lozka),zebym musiala wstac i isc go wylaczyc i co sie dzieje?
        budze sie prawie zawsze z budzikiem w lozku, jakas godzine lub wiecej po planowanym czasie pobudki,nic nie pamietajac.
        na szczescie od paru miesiecy pracuje popoludniami,ale mimo to,nie lubie tracic dnia spiac do 9 czy 10.
        sledze watek,moze ktos napisze jakies rady dla spiochow.

        • alanis11 Re: Fajnie by było rano wstać... 29.08.09, 10:23
          Ja np nie umiem wstac zaraz po dzwonku budzika , czułabym sie na maxa zle
          fizycznie , słabo ,wiec daje sobie w zaleznosci od 15 do 30 minut na drzemke w
          czasie ktorej jednym okiem sprawdzam czas jaki mi pozostał do pobudki na równe
          nogi. Czas okreslam tak ze zazwyczaj sie wyrabiam (myje układam włosy , robie
          makijaz,ubieram sie we wczesniej przygotowane ubranie, pije kawe przy tvn24)
          Jesli mam ciezka noc ( pozno usypiam)a zdarza sie wtedy staram sie wykonywac
          wymienione czynnosci szybciej wiec moze mniej starannie ale jednak no i jade do
          roboty taxowką. Sniadanie raczej zawsze kupuje u pani sałatki i jem w pracy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja