listopadowa81
02.09.09, 17:21
Wyobrazcie sobie malzenstwo,oczywiscie kazdy ma mniejszy czy wiekszy
problem z tesciowa,sa konflikty,sprzeczki,tesciowa nie zadnego
problemu w swoim zachowaniu,chocaz osoby postronne widza ze
zachowanie tesciowej nie jest takie do konca ok.Tesciowa nigdy nie
mowi"przepraszam, ze zaluje ze powiedzialam to albo tamto,nic"zawsze
za to usprawiedliwia sie tak:"jako matka nie mam sobie nic do
zarzucenia,ze ona jako matka na to(odcielismy sie od niej spory
kawalek temu,nie mamy praktycznie zadnych kontaktow miedzy soba) nie
zasluguje"?Czy osoba mowiaca to miala na mysli:jestem bez
skazy,winy,kazdy inny ponosi wine tylko nie ja.Jestem chodzacym
idealem?Co o tym myslicie?u jakich osob wystepuje wyzej opisane
zachowanie?