korniz
03.09.09, 17:12
poraz kolejny mialam przygode a raczej ubaw.Bo jeszcze nie wyciaglam
wszystkiego z wozka i juz kasuje.Oj poczekasz sobie -pomyslałam w
duchu-bardzo sie spieszyla wszystko fruwalo.
I nic .Stanełam za kasą i laduję towar spowrotem do wozka.Ona juz
skonczyla mówi kwote a ja nadal ładuje do wozka.Zapłaciłam dopiero
jak wszystko zaladowalam .Nie mialam duzo towaru.A za mna kolejka
kasjerka przebiera nogami a ja w miare szybko ladowalam towar.A
niechby tylko sie odezwala...Macie takie sytuacje jak sie
zachowujecie wtedy i kiedy placicie-w trakcie ladowania zakupów?Bo
ja zawsze po zapakowaniu towaru -a niech czekaja -klient nasz pan:)