Dowcipy o mężczyznach

04.09.09, 19:26
Dowcipy o
mężczyznach


98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o
samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i
wkrótce będziemy
mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z
domu w
takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się
w lesie, z
krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...


Dwaj marynarze siedzą w barze. Jeden mówi do drugiego:
- Czy wiesz, że mój kumpel ma złoty kibel?
- Chyba za dużo wypiłeś - odpowiada drugi.
- Nie wierzysz? No to Ci pokażę.
Idą do kumpla. Pukają do drzwi. Otwiera im mały chłopiec i woła:
- Tato! Przyszedł ten pan, co Ci wczoraj w puzon narobił!


Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.


Pewien facet zmienił szampon. Już po pierwszym umyciu włosów był zachwycony
nowym, więc napisał entuzjastyczny list do producenta. Kilka tygodni później
po powrocie z pracy zobaczył, że w salonie jest kilkadziesiąt butelek różnych
szamponów, które przysłała mu firma w celu darmowego przetestowania.
- No i co teraz? - pyta żona.
- Teraz to ja piszę do General Motors.


Więcej dowcipów:dowcipy.klawo.pl/Dowcipy-o-m%C4%99%C5%BCczyznach/
    • elderlane Re: Dowcipy o mężczyznach 04.09.09, 19:28
      Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
      Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.

      hehe:)
    • cus27 Re: Dowcipy o mężczyznach 04.09.09, 19:31
      Panie Helerze73,dzieki!
    • horpyna4 Re: Dowcipy o mężczyznach 04.09.09, 19:43
      Nie w puzon, tylko w tubę. Gabaryty bardziej pasują.
    • jack20 Re: Dowcipy o mężczyznach 04.09.09, 19:43
      Jedzie facet na rowerze i nagle urwał mu się pedał.
      Podniósł go mały chłopiec, macha nim i krzyczy:
      - Peeeedaaaaał, peeeeeeeedaaaaaaał!
      Facet odwraca się i mówi:
      - Mój ty mały psychologu...

      Macho
      Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się
      sło?, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i
      wyciągając rękę, krzyczy: - Mamo, mamo, co to jest? Zaskoczona
      pytaniem mama odpowiada: - To jest ogon słonia. Syn jednak
      wykrzykuje dalej: - Nie! Pod spodem. Zakłopotana mama odpowiada: -
      Tooo... nic takiego. Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, więc
      idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na
      ramieniu. - Tato, tato, co to jest? - To jest ogon, synu. - Nie, pod
      spodem. - To jest siusiak słonia. Chłopiec chwilę się zastanawia, po
      czym mówi: - A mama powiedziała, że to "nic takiego". Ojciec z dumą
      rozpiera się na fotelu: - No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię
      rozpuścił.

      Tankowanie
      Mężczyzna już bardzo długo kocha się z niezwykle namiętną i
      wygimnastykowaną blondynką. Zmęczony i spragniony przeprasza ją na
      chwilę i wychodzi do kuchni. W lodówce jest tylko mleko. Nalewa
      sobie szklankę i zaczyna pić. Czuje jednak, że jego kogucik jest
      rozgrzany niemal do czerwoności, aby więc sobie ulżyć, wkłada go na
      chwilę do szklanki z mlekiem. W tym samym momencie wchodzi blondynka.
      — Ach, a ja zawsze zastanawiałam się jak wy go napełniacie.
    • donyaa Re: Dowcipy o mężczyznach 04.09.09, 21:53
      Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami
      panowie.
      Pani zadaje pytanie:
      - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się
      w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swoją
      chwilową nieobecność?
      - Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
      - No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może
      zostać znane za prostackie i grubiańskie.
      - Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się
      inny uczestnik.
      - No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy
      jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne
      pomysły?
      - Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się
      uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawię pani po kolacji...
Pełna wersja