Dodaj do ulubionych

Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłacać??

06.09.09, 11:47
Chciałam porady dla siostry a jednocześnie ciekawi mnie wasza opinia.
Siostra weszła w związek z partnerem rok temu, planuja ślub w następnym roku. Jej partner M. pochodzi z nieciekawej rodziny. Ostatnio okazało się że jego matka żyje w długach, dodatkowo utrzymuje młodszego brata M, który nie uczy się ani nie pracuje, to samo z siostrą M, natomiast druga siostra wyszła już z domu, ma swoją rodzinę ale też nie wiedzie się im pod względem finanoswym.
Powracając do tematu - jako że M. z moją siostrą przebywają za granicą i zarabiają więcej jak na warunki polskie, uważa się że muszą pomóc rozwiązywać każdy problem finansowy. Moja siostra już od jakiegoś czasu zostałą zapoznana z sytuacją, zauważyła że M wysyła pieniądze matce na dom i rachunki. Pieniądze te ida oczywiscie ze wspólnego konta mojej siostry i M. Teraz jednak problem stał się wyjątkowo trudny bo długu jest kilkadziesiąt tysięcy, a dodatkowo można przypuszczać że sytuacja nie skończy się po opłaceniu tego.

Pytanie do was, Co ma zrobic moja siostra w przypadku jeśli M chce pomóc (od razu podkreslam M nie ma dobrej pracy i nie zarabia więcej jak najmniejsza średnia krajowa w obcym kraju)? Co zrobilibyscie wy? Czy odpowiada się za długi swojej rodziny bądz przyszłej? Czy mozna budować nową rodzinę biorąc pod uwagę takie zobowaiązania?
Oczywiście M zaczyna nazywac moja siostrę egoistką - w sytuacji kiedy zaczyna nie zgadzać się na nieustanne wysyłanie pieniędzy, pomaganie itd.

I najważniejsze dług nie powstał w wyniku rozsądnego gospodarowania pieniędźmi ani że im nie starcza. Jest jeszcze ojciec M który pracuje bardzo dużo. Dług jest wynikiem lekkomyślności, życia ponad stan, niewychowywania dzieci, wielu kłamstw, odsetek itp.
Obserwuj wątek
    • tracja4 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:12
      A Ty czemu jej zaglądasz do portfela? To jej kasa, niech z nią robi co chce.

      Ty pewnie byś chciała, żeby się wyparli jego matki, oddali ją do przytułku i
      myśleli tylko o swojej wygodzie, a tu proszę, widać Twoja siostra i M mają
      trochę wyższe podejście do życia.

      Każdy może wpaść w długi, różnie w życiu bywa. Skoro chcą pomóc, niech pomagają
      i nic Ci do tego.
      • erillzw Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 14:21
        tracja4 napisała:

        > A Ty czemu jej zaglądasz do portfela? To jej kasa, niech z nią
        robi co chce.

        Jesli juz to ich kasa bo maja wspolne konto.


        > Ty pewnie byś chciała, żeby się wyparli jego matki, oddali ją do
        przytułku i
        > myśleli tylko o swojej wygodzie, a tu proszę, widać Twoja siostra
        i M mają
        > trochę wyższe podejście do życia.

        No ciekawe jakby bylo gdyby to Twoj partner z waszych pieniedzy
        splacal dlugi swojej rodziny i nazwyal Cie egoistka, ze mowisz, ze
        troche to nie fair,
        Co ciekawe słowem nie bylo wspomniane, ze dziewczyna pomaga swojej
        rodzinie zas ciagle jest pomoc jego rodzinie..
        Jakie to przepraszam partnerstwo??
        Pomoc pomoca, ale tez bez przegiec.
        Ja bym sie wtsydzila ze wspolnej kasy z partnerem spłacac dlugi
        mojej rodziny, Robilabym to ze swoich pieniedzy.


        > Każdy może wpaść w długi, różnie w życiu bywa. Skoro chcą pomóc,
        niech pomagają
        > i nic Ci do tego.

        No nie wiemy jak bardzo jej siostra chce pomoc a jak bardzo ten
        kolega ja postawil przed faktem. Skoro rzuca jej per egoistka jak
        wyraza sprzeciw powatpiewem, ze tio wsolna decyzja.


        --
        "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
        jadłaby dżem..."

        Piszę
        Marlena
    • tolouse Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:16
      Ogólnie pod wpływem problemu siostry zaczynam się zastanawiać gdzie przebiega granica, w której należy przestać pomagać, albo nie w sposób spłacania długu. Dlaczego dzieci nie maja prawa ułożyc sobie życia, tylko być obarczone dodatkowym balastem? nie dość że nie mają pomocy, oparcia w rodzicach na start to jeszcze sami muszą zarabiać podwójnie.
      Jak myslicie gdzie jest granica? Czy jednak jest to juz jakis egoizm?

      I czy mąż/ żona mogą zostać wciągnięci w spłącanie tylko dlatego że decydują się na chęć żcyia z danym partnerem?
        • tolouse Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:31
          Odnosisz się do zupełnie innych faktów. Wiadomo pomoc w przypadku kiedy rodzicom jest źle, kiedy nie mieli wpływu na swoją sytuację jest bezsprzecznie inna niż ten przypadek.
          Fakt 1: Moja siostra wcale nie chce pomagać - jest zrozpaczona, mieli plany, chęć odłożenia na ślub itp.
          Fakt 2: Dług powstał w wyniku błędów i zakłamania rodziców. Gdyby wcześniej został spłacony nie byłoby odsetek. Matka M wyraźnie podkreśliła kilka miesięcy wcześniej że wszystko zostało spłacone. Teraz dług urósł do niewyobrażalnej kwoty.
          Fakt 3: Matka M robi długi non stop i wymaga ich spłacani. Kwoty nie są potrzebne do życia, wynikają z chęci życia ponad stan, a może i z głębszych problemów psycholog. W to nie wnikam jeszcze.
      • marzeka1 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:25
        "Co ma zrobic moja siostra "- wyautować się z tego układu, bo będzie robiła za
        jelenia po ślubie. A jeśli zostanie z panem, zadbać od początku o rozdzielność
        majątkową. Rodzina jej faceta z takim podejściem to pasożyty, tylko że pasożyt
        musi znaleźć żywiciela. No i znaleźli- faceta twojej siostry. A siostra tkwi w
        tym na razie pośrednio.Pasożyta z reguły pozbyć się trudno, trzeba podjąć
        zdecydowane środki, a ponieważ jej facet nie "odpępowił się", będzie miała
        problem w przyszłości.
          • marzeka1 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:35
            Czym innym jest konkretna pomoc np. chorej matce, czym innym utrzymywanie
            dorosłej osoby + niepracującego i nieuczącego się brata, to pasożytnictwo. Jesli
            poza tym długi spowodowane są rozbuchanym konsumpcjonizmem i lekkomyślnością w
            wydawaniu kasy- facet robi za jelenia. Jeleniem jest wtedy też siostra
            dziewczyny, bo kasa płynie do kraju ze wspólnego konta.

            Nie wiem, u mnie w rodzinie pomoc finansowa była, gdy pojawiła się poważna
            choroba (lekarstwa, specjalne badania itp). Tak, każdy pracuje i sam gospodaruje
            swoją kasą, nikomu nic do tego.
      • baba67 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 19:24
        Nie, nie powinni. Twoja siostra bedzie gorzko zalowac tego zwiazku o ile nie
        ograniczy stanowczo zakresu tej pomocy. W zadnym wypadku nie moga byc to sumy
        uniemozliwiajace ulozenie sobie zycia i normalnego funkcjonowania nowej rodziny.
        Ustalenie sumy na poziomie do 5% dochodow syna zalatwiloby sprawe.Nikt nie mowi
        zeby rodzicom nie pomagac, ale to ma byc pomoc rodzicom a nie pasozytujacemu
        rodzenstwu.
        --
        Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
        Paganini (zdaje się)
      • coyotegirl1 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 09:06
        długi rodziców można ale nie trzeba spłacać, co innego posmierci
        rodziców, wtedy długi sa dziedziczone, chyba, że zstępni odrzucą
        spadek lubo przyjmą tylko z dobrodziejstwem inwentarza.
        Jesli maja wspólny adres zameldowania to podczas zajęcia
        komorniczego kazdy sprzęt, który może podlec licytacji (tv, lodówka,
        pralka) powinien miec imienny dowód zakupu na innego członka
        rodziny, aby nie został zlicytowany na pokrycie długów rodziców.
        Czyli, jesli komornik przyjdzie z powodu długu matki lub ojca, chce
        nakleić nalepke na tv to syn może powiedzieć, że to jest jego, bo ma
        dowód zakupu np na raty, że kredyt na ten tv jest wzięty na nazwisko
        i imię syna. W przypadku zakupu za gotówkę, raczej takiego dokumentu
        sie nie posiada.
        W przypadku małżeństwa oboje małżonkowie odpowiadają solidarnie,
        chyba że została spisana intercyza przedmałżeńska lub zaistniała
        rozdzielność majątkowa przed data powstania zobowiązania czyli np
        podpisaniem umowy o kredyt itp.
        --
        http://images46.fotosik.pl/194/fee929fa2e89cf84m.jpg
    • panirogalik Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:30
      w życiu nie zgodziłabym się na wysyłanie pieniędzy ze wspólnego konta. Niech
      narzeczony, po opłaceniu wszystkich rachunków w równym stopniu, wysyła kaskę ze
      swojego konta. A tak poza tym to na miejscu twojej siostry przestałabym planować
      ślub z tym panem a nawet zastanowiłabym się nad sensem i przyszłością takiego
      związku. Zamiast dorabiać się ze mną wspólnie woli sponsorować dorosłych ludzi
      (są zdolni do pracy czy ciężko chorzy?), zwłaszcza dziwaczne jest utrzymywanie
      nieuczącego się i nie pracującego brata. Jak nie ma pracy w ich okolicy to niech
      też ruszą leniwe tyłki i się przeprowadzą za granicę pracować- ale po co skoro
      mają frajera co kasę przyśle.
        • erillzw Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 14:26
          tolouse napisała:

          > Tylko dochodzimy wtedy do sytuacji w której mamy partnera, kochamy
          go, ale musi
          > my odejść bo chciał za dobrze, chciał pomagać. Nie świadczy to o
          nas zbyt dobrz
          > e. Straszny dramat jak dla mnie.

          Miedzy pomoca a wykorzystywaniem jest jednak pewna roznica.
          Sorry pomoc to wspomaganie rodziny kwotami ktore nie zachwieja
          budzetem młodych a nie odmawianie sobie bo rodzinka porobiła długi i
          ma lewe raczki do roboty.
          Moja mama tez ma problemy z finansami ale jej jest niezrecznie ode
          mnie pozyczac a co dopiero dostac jakies pieniadze...



          --
          "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
          jadłaby dżem..."

          Piszę
          Marlena
        • cloclo80 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 18:56
          Jaki dramat? Dramatem jest marnowanie życia na utrzymywanie pasożyta i zadawanie się z rodziną pasożytów, nawet jeśli jeden z nich nie jest pasożytem, choć i tak zachowuje się względem twojej siostry jakby nim był. I jeśli chce sie z nim rozejsc niech robi to szybko, bo potem facet zeby ja zatrzymac zrobi jej dziecko.
          --
          Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
        • baba67 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 19:29
          Dobrze ze chce pomagac, rodzi sie pytanie czyim kosztem i czy to pomaganie nie
          uniemozliwia mu zalozenia rodziny i normalnego funkcjonowania tej
          rodziny.Dzielenie sie pol na pol swa pensja uniemozliwia normalne funcjonowanie
          samego faceta a coz dopiero rodziny.
          Dorosly czlowiek musi zdecydowac co dla niego najwazniejsze, a partnerka
          powinna stanowczo postawic sprawe.
          --
          Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
          Paganini (zdaje się)
    • mason_i_cyklista Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 12:34
      skąd ja to znam...

      u nas było podobnie, od zawsze ojciec miał dość dobrze jak na polskie warunki
      płatną pracę (też za granicą), więc w rodzinie się utarło, że jak trwoga to do
      nas. i w sumie nigdy nie mieliśmy nic przeciwko, dopóki system opiera się na tym
      że im naprawdę brakuje - jednak troszkę nie fair zaczęło się robić, kiedy kuzyn
      (mieszka z mamą, a aktualnie jeszcze z żoną, pracuje) kupił sobie wielki
      telewizor, super samochód i... zgłosili się po pieniądze bo im nie starczyło.
      sprawę dodatkowo potęgowało to, że akurat u nas się nie przelewało. no i teraz
      co? odmówić - wielkie oburzenie, obraza itd no bo przecież my mamy dwa samochody
      (konieczność - mama dojezdza do pracy do sąsiedniego miasta, ojciec jeździ za
      granicę, oba samochody są klasę poniżej samochodu kuzyna, chociaż jeden jest
      zdecydowanie młodszy).
      Na to naszły jeszcze prośby z innej strony rodziny (no oni to akurat naprawdę
      potrzebowali, chociaż też nic ze sobą nie robią, wiedząc że w razie czego jest
      ratunek) i naprawdę zrobiło się niefajnie.

      trochę rozumiem jej męża, który mając lepszą sytuację nie tylko czuje się w
      obowiązku, ale też wszyscy inni są święcie przekonani o jego obowiazku płacenia
      na biedniejszą rodzinę. i w razie odmowy gotowi przekląć go od najgorszych
      (smutne, ale często prawdziwe, zwłaszcza w takich właśnie nieciekawych
      środowiskach...)
      --
      Nie dyskutuj z idiotą. Sprowadzi Cię do swojego poziomu, a następnie pokona
      doświadczeniem.
    • annjen Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 14:40
      ja bym absolutnie nie brała na siebie długów rodziny faceta, bo to nic dobrego
      nie zapowiada (zresztą wiem sporo na ten temat z własnych doświadczeń). jeśli
      siostra jest pewna, że chce z nim być (nawyki wyniesione z domu rodzinnego mogą
      utrudniać im wspólne życie, a kasa to jedna z najważniejszych sfer w związku),
      to bezwzględnie rozdzielność majątkowa i sprawiedliwy podział pieniędzy na
      wspólne gospodarstwo. siostra musi też zdecydować, czy zamierza przez całe życie
      odmawiać sobie lepszego auta, większego mieszkania, wakacji itp. w imię pomocy
      rodzinie męża. zapewniam, ze życie z takim garbem jest na dłuższą metę nie do
      wytrzymania.
      • emma_ja Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 14:58
        gydby jeszcze on wyjasnil siostrze, ze musi czas jakis pomagac, z wlasnych
        pieniedzy i przykro mu, ale ich wspolne finanse ucierpia
        dal jej mozliwosci wyboru czy chce sie znalezc w takiej sytaucji

        nawet gydby on tylko wlasne pieniadze w to inwestowal to ona przeciez juz
        posrednio sponsoruje jego rodzine, bo zyja razem
        i swoje zycie podporzadkowala jego problemom

        ale juz proba zrobienia z niej egoistki, wymuszenia pomocy obcej rodzinie wbrew
        jej woli- zle rokuja zwiazkowi, sadze ze czeka jak genhenna z ta rodzinka

        on zamiast podziekowac jej za to, ze jest z nim w klopotach,
        ze nie utrudnia mu pomagania matce- obraza ja i wymaga zeby w tym uczestniczyla
        bezposrednio?

        siostra niech lepiej ucieka..skoro jzu na poczatku takie problemy sie pojawily
    • luksusowa.narzeczona Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 14:53
      twoja siostra nie odpowiada za dlugi rodziny chlopaka, chociaz nie wiem jak to
      wyglada prawnie w przypadku gdyby byla jego zona.

      w tej sytuacji ktora opisujesz uwazam, ze siostra powinna otworzyc swoje wlasne
      konto i tam wplacac swoje zarobki, zeby sie nagle nie okazalo, ze suma ktora
      moglaby sobie odlozyc idzie na splacanie dlugow beztroskiej rodzinki i
      utrzymanie jej faceta.

      uwazam tez ze zwiazek z takim facetem nie rokuje dobrze. za bardzo ulega
      rodzinie (a moze pasuje mu to?) i z czasem bedzie jeszcze gorzej. ja bym sie nie
      wiazala z kims takim. oczywiscie mozna miec osobne konta i rodzielnosc
      majatkowa, ale co to za malzenstwo gdzie trzeba pilnowac swoich pieniedzy i
      wciaz klocic sie z mezem na temat pomocy rodznie.

      widze, ze twoja siostra tez sie nad tym zastanawia... bardzo dobrze. niech
      zacznie od zalozenia oddzielnego konta w banku i przesuniecia daty slubu o rok.
      jesli nic sie nie zmieni niech ucieka od tego chlopaka.
      • emma_ja Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 15:03
        czy musimy?
        nic nie musimy

        pomogac rodzinie to szczytne, i powinno sie pomagac-ale niekoniecznie bandzie
        wykorzystywaczy, naciagaczy lekkomyslnych.

        a on zamiast dziekowac dziewczynie i doceniac jej postawe( w koncu zaakcpetowala
        syt, godzi sie na jego pomoc rodzinie)- wymaga wiecej?oczekuje ze ona bedzie
        finansowo partcypowac w wychowaniu jego brata?
        co to za typek...
    • kicia031 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 06.09.09, 18:28
      Dramatem jest to, ze uczucie twojej siostry nie jest odwzajemnione - pan ma juz
      rodzine i nawet jesli zalozy druga z twoja siostra, rodzina pochodzenia zawsze
      bedzie dla niego wazniejsza.

      Co robic?- spadac.
      --
      Jeśli nie układa ci się z kochankiem, możesz po prostu wyjść z łóżka. Co jednak
      masz zrobić, jeśli pieprzy cię twój własny kraj?
      Nancy Mann
      Wiedzmowo
    • coyotegirl1 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 09:08
      w złym miejscu umieściłam post to pisze jeszcze raz :)
      długi rodziców można ale nie trzeba spłacać, co innego posmierci
      rodziców, wtedy długi sa dziedziczone, chyba, że zstępni odrzucą
      spadek lubo przyjmą tylko z dobrodziejstwem inwentarza.
      Jesli maja wspólny adres zameldowania to podczas zajęcia
      komorniczego kazdy sprzęt, który może podlec licytacji (tv, lodówka,
      pralka) powinien miec imienny dowód zakupu na innego członka
      rodziny, aby nie został zlicytowany na pokrycie długów rodziców.
      Czyli, jesli komornik przyjdzie z powodu długu matki lub ojca, chce
      nakleić nalepke na tv to syn może powiedzieć, że to jest jego, bo ma
      dowód zakupu np na raty, że kredyt na ten tv jest wzięty na nazwisko
      i imię syna. W przypadku zakupu za gotówkę, raczej takiego dokumentu
      sie nie posiada.
      W przypadku małżeństwa oboje małżonkowie odpowiadają solidarnie,
      chyba że została spisana intercyza przedmałżeńska lub zaistniała
      rozdzielność majątkowa przed data powstania zobowiązania czyli np
      podpisaniem umowy o kredyt itp.
      --
      http://images46.fotosik.pl/194/fee929fa2e89cf84m.jpg
      • piotr.55 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 09:22
        coyotegirl1 napisała:

        > w złym miejscu umieściłam post to pisze jeszcze raz :)
        > długi rodziców można ale nie trzeba spłacać, co innego posmierci
        > rodziców, wtedy długi sa dziedziczone, chyba, że zstępni odrzucą
        > spadek lubo przyjmą tylko z dobrodziejstwem inwentarza.

        Jeśli przyjmą spadek z "dobrodziejstwem inwentarza" to muszą spłacać długi. Tyle
        tylko, że do wysokości przypadającego na nich "działu spadkowego". (to zresztą
        też nie jest do końca ścisła definicja, bo są sytuacje w których można "dołożyć"
        z własnego przy takim przyjęciu spadku).

        A inna sprawa, że nie tego dotyczył wątek.

        --
        W&C
    • scindapsus Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 09:22
      kanał
      Jeśli twoja siostra chce być i zyc z tym panem to niech siądzie z
      ołówkiem w reku i kartką papieru i zacznie rozpisywać swoją pensję
      na ich dwoje.
      Jesli planują dzieci to niech podzieli swoją pensję na troje.I niech
      się zastanowi czy starczy na chleb z masłem czy na cos wiecej.
      Bo będzie tak że pan będzie robił na swoją rodzinę a twoja
      siostra na niego i dziecko lub dzieci.Swoją bo ten pan już
      się jasno okreslił .
      Przykre to
      no niestety przykre ale często spotykane
      • wielo-kropek Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 10:27
        Oni nie sa malzenstwem. Czy on wydaje twojej siostry
        pieniadze? Wspomnialas tylko ze on pracuje, ma slaba prace,
        ale nic nie wspomnialas o swojej siostrze i jej pracy czy
        dochodach. Pewnie ich nie ma wcale, a jesli ma to tylko zeby
        samej przezyc.Mowisz o wspolnym ich kacie, ale chyba
        najwazniejszym w tym przypadku jest powiedziec kto ile na to
        konto wplaca, bo to ze on ja wpisal na nie, to tylko dobrze o
        nim swiadczy. Nie pasuje tobie tez raczej decydowac o tym kto
        zyje ponad stan, bo nie wszyscy zyja tak jak ty bys chciala.
        Mowisz ze oni zrobili pomylke. Nie tylko oni maja dlugi.
        Dzisiaj prawie cala Polska je ma, wiec wypada myslec ze
        wszyscy sa porabani. Z tego co napisalas to facet pomaga czy
        wspiera tam budowe domu. Nic w tym zlego nie widze, choc
        musze ci przyznac racje ze z gospodarowaniem pieniedzmi tam
        zadobrze nie jest, ale to nie jest raczej wina chlopaka
        twojej siostry.I cos wiecej. Uwazam ze jesli facet pomaga
        swojej obecnej rodzinie to bedzie tez w stanie zadbac o
        swoja wlasna kiedy ja sobie stworza.
            • scindapsus Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 13:42
              Lepiej dla tej pani aby nie została żoną pana na którym pijawy
              rodzinne wiszą.Dla zdrowia własnego psychicznego.Pijawy panu nie
              odpuszczą a pani jesli zacznie głośno zgłaszać pretensje pod adresem
              chorego układu, w którym jeden zapycha a reszta leży i im się nalezy
              z racji genów, to zostanie (ta pani) wrogiem publicznym numer jeden.
              • joasiek75 Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 14:05
                Moim zdaniem osobne konta i równy udzialy w wydatkach domowych. Bo może się
                okazac ze jak on pomaga rodzinie to nie starczy jemu na wspólne wydatki. Jesli
                jego rodzinka brzydko mówiąc doi z niego to ja bym sie zastanowiła.

                Sama pomagam od czasu do czasu mojej mamie, ale ona mnie nigdy o pieniądze nie
                poprosiła. No i ja nie musze sie nikomu z tego tłumaczyc...jak na razie ;)
                --
                Ein junger Mann weiss nicht was er tut, aber er tut "es" die ganze Nacht ;)
        • erillzw Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 17:50
          wielo-kropek napisał:

          > Oni nie sa malzenstwem. Czy on wydaje twojej siostry
          > pieniadze? Wspomnialas tylko ze on pracuje, ma slaba prace,
          > ale nic nie wspomnialas o swojej siostrze i jej pracy czy
          > dochodach. Pewnie ich nie ma wcale, a jesli ma to tylko zeby
          > samej przezyc.

          Tak Ci docytuje bo widze, że nie czytałaś zbyt dokładnie co autorka
          napisała i to w pierwszym poscie:
          "jako że M. z moją siostrą przebywają za granicą i zarabiają
          więcej jak na warunki polskie,"

          Pracuja oboje.


          >Mowisz o wspolnym ich kacie, ale chyba
          > najwazniejszym w tym przypadku jest powiedziec kto ile na
          to
          > konto wplaca, bo to ze on ja wpisal na nie, to tylko dobrze
          o
          > nim swiadczy.

          A gdzie Ty masz informacje, ze on ja łaskawie wpisał?
          Maja po prostu wspólne konto. idzie sie do banku, mowi się, że chce
          się załozyc konto na dwie osoby i dwie karty. I wtedy jest wspólne.
          czytaj plis dokładnie a nie wymyslaj.

          > Mowisz ze oni zrobili pomylke. Nie tylko oni maja dlugi.
          > Dzisiaj prawie cala Polska je ma, wiec wypada myslec ze
          > wszyscy sa porabani.

          Wiesz co.. jakos moja mama nie oczekuje ode mnie spłacania jej
          długów. Dziwne nie?
          Nie sadzmy wszystkich wedle jednej metody. Autorka napisała o
          rodzinie chłopaka siostry a nie o wszystkich polakach.

          > Uwazam ze jesli facet pomaga
          > swojej obecnej rodzinie to bedzie tez w stanie zadbac o
          > swoja wlasna kiedy ja sobie stworza.

          Pomoc nie jest synonimem utrzymywania.


          --
          "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
          jadłaby dżem..."

          Piszę
          Marlena
    • tolouse Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 17:30
      Dziekuję wszystkim za odpowiedź, generalnie przeważa zdrowo rozsądkowe zdanie, że nie wolno dać się wykorzystywać- nawet jeśli jest to rodzina.
      Tak samo poradziłam siostrze, ona ma podobne zdanie.

      Problem w tym że na dłuższą metę ciężkie jest dzielenie finansów i kont. Siostra moim zdaniem słusznie uważa, że jeśli partnerowi będzie brakować pieniędzy po odliczeniu spłaty długu i bieżacych wydatków rodziców M, nie będzie w stanie przecież odmówić wydawania pieniędzy na niego i kupowania rzeczy dla nich obojga. Ciężko się żyje w przypadku gdy jedno stać na więcej, a drugie na mniej.

      Do tej pory siostra uczestniczyła w sponsorowaniu- zarabia minimalnie mniej od partnera, ale w ramach jego nadgodzin - sprzata i gotuje na wyłączność w domu. Zaczęła sie zastanawiać nad ich wspolną przyszłością ,bo planowali ślub do niedawna, na który już teraz trzeba by było zacząć oszczędzać.
      Siostra jest też zdenerwowana, że szczególnie matka M nie umie gospodarowac pieniedzmi i kupuje rzeczy na które jej nie stać, a bez których da sie żyć.
      Najgorsze jednak w tym wszystkim jest napięcie między siostrą a M, i oskarżenie, że musi być bez serca żeby żałować pieniędzy jego rodzicom. Poradziłam aby zapytała, czy jak mieliby w rodzinie alkoholika to czy równiez nie żałowałby mu alkoholu i pieniędzy na zakup używek.
    • amuga Re: Długi w rodzinie- czy musimy chcieć je spłaca 07.09.09, 18:11
      Cale szczescie ze nie sa malzenstwem to i podejscie do tego problemu
      moze byc czysto biznesowe.
      Uwazam ze absolutnie powinni miec oddzielne konta i jedno na ktore
      po ROWNO wplacaja na tylko i wylacznie wspolne wydatki, takie jak
      jedzenie, oplaty za mieszkanie i tym podobne. I wtedy to co on zrobi
      z pieniedzmi ktore ma na wlasnym koncie to jest jego sprawa a
      przynajmiej dziewczyna bedzie miala swoje i na wypadek jak wreszcie
      dojdzie do wniosku ze przyszlosc z facetem nie ma sensu to nie
      zostanie gola i wesola.
      Uwazam ze powinnas ja namawiac zdecydowanie do tego.
      Zadnego wspolnego konta z ktorego idzie na pomoc jego rodzinie. Bo i
      dlaczego?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka