azybenna
06.09.09, 18:19
On i ona. Oboje ślubowali, ale nie sobie. Oboje mają dzieci. Los
splótł ich drogi we wszechświecie. Kilka lat za późno.
Zdarzyło się. Przypadek. Zaiskrzyło. Spotykają się w każdej wolnej
chwili. Jest uczucie, jest seks. Lata mijają. Tkwią w rozdwojeniu.
Kiedy są ze sobą, jest raj. Kiedy osobno, tęsknią. I kłamią
małżonkom. Kradną chwile dające siłę do życia.
Tak źle i tak nie dobrze.
Obiecują sobie,że jeszcze tylko kilka lat. Dzieci sie usamodzielnią.
Czy zdążą?