and-a
06.09.09, 21:43
Właśnie zadzwoniła do mnie koleżanka,że dostała wezwanie w sprawie
wykroczenia zarejestrowanego na fotorejestratorze (czy jak to się
nazywa). Sądząc po dacie wykroczenia była wtedy na urlopie (sama
jeździ asekurancko), często samochód pożycza rodzinie i
przyjaciołom. Pytanie brzmi czy jeśli na zdjęciu to nie ona była za
kierownicą też musi zapłacić, a drugie-czy te wszystkie fotoradary
mają atest i jeśli jej zapłacić każa czy może jakos próbowac się
bronić, czy też jak spróbuje to się skończy kolegium?
Żal mi jej, prosiła o pomoc, to obiecałam,że napiszę na forum i
zapytam, może ktoś to już przeszedł.
pzdr
Anda