Mam śmieszny problem z moim facetem...

07.09.09, 13:36
Pisze tutaj bo juz nie wiem jak dotrzeć do mojego faceta( jestesmy
para od 3 miesięcy) żeby zrozumiał że kobiety są delikatne. Zaczne
od poczatku , mój facet ciagle depcze mnie po palcach gdy idziemy np
ulicą( potrafi 20 razy dziennie)i mimo że go prosze by uważał bo to
boli (ja jestem w japonkach on w adidasach ) ale prośby nic nie
dają, najpierw skończyło się rozwalonym butem , ostatnio obtłuczona
stopą - Byliśmy na wycieczce, mój facet idąc prosta droga wlazł
prosto na mnie, gdy zapatrzył sie na pewna blondynę, przez dwa dni
utykałam i miałam popsuta wycieczkę, oczywiście nie usłyszałam nawet
słowa przepraszam , tylko się obraził gdy powiedziałam że mógłby nie
traktować mnie jak popychadło. Ok, to nie koniec, trzy dni temu
niechcacy dostalam od niego z pięści w szczęke, ledwo jem i
koszmarnie boli mnie głowa, mój facet nawet sie tym nie przejął. Juz
pare razy w czasie sexu polamałby mi żebra...zaczynam się bać jego
osoby, ale nie jako kogoś kto mnie pobije, ale jak kogoś
kto "chodzi" po innych, czuje się tak jak by interesował go tylko
czubek własnego nosa, bo wiem że gdyby jego coś bolał to by się
użała nad sobą godzinami. Może to śmieszne ale myśle juz nawet o
zerwaniu, bo skoro on uważe że to ze nieustannie robi mi z nieuwagi
krzywdę to nic i nie stara sie uważać to co mam zrobić, czekać aż
bede chodzic w gipsie po uszy (;) :-/ ehh mam dość.


    • zloty.strzal Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 14:01
      Pewnie taki gruboskórny typ i tyle.
    • sweet_pink Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 14:01
      To niestety nie jest śmieszny problem.
      Dla mnie to wygląda jakby facet nie miał empatii za pół grosza.
      Ja jestem też straszną niezgrabą i zdarza mi się zrobić komuś krzywdę, ale nigdy
      nie darzyło mi się (nawet w stosunku do zupełnie obcej osoby) zachować jak twój
      facet. Zawsze przepraszam, pomagam, pytam czy w porządku. Jak mi zdarzy urazić
      swego wybranka to w zależności od potrzeby latam z kompresami, plastrami lub
      "całuje żeby nie bolało". Moim zdaniem to co robie to niezbędne moralne minimum
      w sytuacji gdy się komuś zrobi krzywdę.
      • emma_ja Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 14:38
        mialam doczynienia z takim
        deptal po mnie, potracal babcie na ulicy, wchodzil na ludzi, popychal..

        niestety okazalo sie to przejawem jego natury- cham, brutal i egoista

        no chyba, ze twoj robi to z niezdarnoscia wzruszajacego misia, choc z opisu nie
        wyglada( skoro nawet nie przeprasza)


        • majowa_dziewczynaaa Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 14:50
          emma własnie w tym problem że to nie jest niezdarność, bo taki
          gapcio robiłby tez krzywde sam sobie, np potykając się, a on
          dokładnie tak jak mówisz potraca ludzi ramieniem na ulicy, ja jestem
          drobna, więć mnie depcze. Zadaje się z egoistą, co ma zrobić?
          doradzcie mi co:-/Jak do niego dotrzeć? Ale jestem zła bo napisałam
          mu rano sms że sie żle czuję po tym przetraceniu mi szczeki, ale
          takiego bez wyrzutu, tylko info. i nie odezwał sie wcale, pewnie
          sobie wmówił że soboe ubzdurałam i to olał.
          • sweet_pink Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 14:53
            Ja bym sprobowała "przypadkiem potrącić go torebka w klejnoty". Z półobrotu i
            cegła w owej torebce oraz kupiła sobie glany :)

            A tak szczerze to empatii nie da się chyba nikogo nauczyć :(
    • ta_karola Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 15:01
      To żart?
      • majowa_dziewczynaaa Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 15:03
        Karola chciałabym żeby to był żart...
        • ta_karola Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 15:12
          W takim razie wątpię, że to wszystko tak niechcący. On cię sprawdza myślę.
        • horpyna4 Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 15:19
          Jeżeli masz chociaż odrobinę instynktu samozachowawczego, to skreśl
          gostka. A przedtem rzeczywiście rąbnij go "niechcący" cegłą w jaja i
          oczywiście nawet nie przepraszaj.

          Ja nie żartuję, taki gość po prostu uważa kobietę za przedmiot. Czy
          jak się przypadkiem kopnie krzesło, to się je przeprasza?

          Tylko nie truj tutaj, że on poza tym to taki cudowny, czuły i
          wspaniały...
          • sootball Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 15:37
            Następnym razem, kedy zrobi coś, co Cię fizycznie zobli, zro tak, żeby go
            zabolało tak samo. Po czym powiedz dlaczego tak zrobiłaś. Zrozumie - jest warty
            uwagi. Nie zrozumie - nie.
    • pliwa Miałam podobnie. 07.09.09, 15:55
      Znalazłam sposób, zaczęłam robić dokładnie tak samo jak on (tylko z
      premedytacją i z większą siłą) wierz mi, że teraz 2 razy spojrzy,
      zanim coś zrobi.
    • princess_yoyo Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 17:52
      Ok, to nie koniec, trzy dni temu
      > niechcacy dostalam od niego z pięści w szczęke, ledwo jem i
      > koszmarnie boli mnie głowa, mój facet nawet sie tym nie przejął.

      interesujace, jak sie niechcacy wali kogos piescia w szczeke? bardzo
      mi sie przyda wiecej detali na ten temat jesli kiedys bede musiala
      prowadzic sprawe karna:-)
      • tetika Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 18:13
        Dziewczyno , ja rozumiem ze deficyt na facetow , ale lapac cokolwiek wpadnie w rece to juz duza przesada. Nie umiesz sie docenic i poszukac sobie takiego co i uszanuje i bedzie uwazal??
      • majowa_dziewczynaaa Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 20:28
        Princess wychodził z łózka w szybkim tempie odebrać telefon i tak
        zamachnął że mi sie dostało, dobra było to niechcący, ale nie
        usłyszałam nawet jednego miłego słowa, nie przytulił, tylko
        powiedział że to moja wina bo bylam za blisko... ale problem mam z
        głowy, zerwałam z nim dziś i żeby było po chamsku jak on zwykł
        traktować ludzi to sms;em:]
        • emma_ja Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 20:40
          no i dobrze zrobilas. z chamem trzeba po chamsku.moze go to otrzezwi- a jelsi
          nie to lepiej dla ciebie.
        • tetika Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 10.09.09, 17:32
          ale problem mam z
          > głowy, zerwałam z nim dziś i żeby było po chamsku jak on zwykł
          > traktować ludzi to sms;em:]




          DUZA DZIEWCZYNKA :) Tak trzymaj :)
    • mrs.solis Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 18:14
      Czy ktos cie zmusza do tego,zeby byc z takim gosciem? Myslisz,ze uda
      ci sie jakos wychowac chamskiego gnoja? Daj sobie spokoj z kims
      takim no chyba,ze lubisz byc popychana i deptana. Mysle,ze w
      niedlugim czasie zaczniesz juz dostawac regularnie i nie bedzie cie
      juz oszukiwal,ze bylo to niechcacy.
    • amuga Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 18:22
      Skoro mowisz ze nawet nie jest mu przykro to mam jedno i tylko jedno
      okreslenie na niego: cham!
      Jak sobie wyobrazasz zycie z chamem? Czy naprawde nie masz wiekszych
      wymagan co do partnera?
      Pogon go z zyczeniem zeby udalo mu sie nie potknac na kims.
    • rraaddeekk Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 19:56
      Jeśli dorosły facet pojawia się na randkach w adidasach, to
      faktycznie jest z nim coś nie tak.
      • emma_ja Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 07.09.09, 20:43
        tu nie problem w tym popychaniu i deptaniu.tylko w jego podejsciu do
        tego.rekacjach.chamskich, prostackich i samolubnych.

        malo co mnie tak do szalu doprowadza jak bezczelnosc : "uderzylem cie bo bylas
        za blisko-sama jestes winna"
        badz pewna, ze jak cie zdradzi-tez bedziesz winna, i jak wytnie ci pare innych
        numerow-uslyszysz to samo

        nie liczylabym na zmiane, no chyba ze cos nim wstrzasnie -ale to raczej na filmach:)
    • skarpetka_szara Re: Mam śmieszny problem z moim facetem... 10.09.09, 17:52
      Niektorzy faceci boja sie zerwac z kobietami, wiec robia wszystko
      aby kobieta powiedziala "dosc" i zerwala z nimi. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja