red_magnollia
07.09.09, 14:25
Co o tym sadzicie? Mieszkam razem z moim facetem,ostatnio nie bardzo nam idzie
finansowo, tzn. jego wypłaty praktycznie juz nie ma, a żyjemy z mojej.Mnie to
nie przeszkadza, ale szczerze mówiąc szczypiemy sie z tym i z tamtym.No i
dzisiaj mój facet powiedział,ze może pojedzie do swojego synka( ma dziecko z
eks),ale nie bardzo chce siedziec z nim w domu u jego eks, bo jego eks nie
ma,ale jest jej matka, to może on zabierze małego do Mc donalda.Może jestem
egoistka, ale wkurzyło mnie to,że ja sie szczypie ze wszystkim, bo nie mam
mega pensji,a on będzie jeździć po Mc donaldach z dzieciakiem, szkoda że ja
sobie nie moge an nic pozwolić, na to,żeby sobie obiad w pracy kupić za 7
zł.Wkurzyło mnie to, czy jestem egoistka? jesli nie to i tak mu tego nie moge
powiedzieć bo jak? Zirytowała mnie ta sytuacja, tak samo jak i to,że ogląda
odtwarzacze mp4 dla dzieciaka, a mi nigdy nic nie może kupić symbolicznie,
kwiatka głupiego za 2 złote, na imieniny.