carmelax
08.09.09, 11:42
Drugi tydzien urlopu upływa mi na rozmyślaniach co by tu zrobić zeby zmienic
swoje zycie bo mam dość codziennego wstawania o 5.30 , stresu i funkcjonowania
w fermentującym środowisku biurowym a wszystko to za 1580 zł na rękę. Jestem
zdołowana , przeglądam oferty pracy ,ogólna beznadzieja , przedsiębiorczym
byc tez jest ryzykownym w kryzysie tym bardziej jak nie ma sie kapitału
,pozostaje grac w totolotka buuu
Czy Wy tez odczuwacie podobna beznadzieję?