Walne - w ostatniej chwili

15.03.10, 19:48
Tak jak można się było spodziewać - zwołane zostało Walne. Oczywiście w ostatnim z możliwych dni przewidzianych ustawą.
Wnioski, kandydatury można zgłaszać - uwaga! jedynie do CZWARTKU 18.03 do g. 18. Niestety - w ogłoszeniu nie podano, gdzie można te wnioski, porządek i kandydatury zgłaszać.

Nie chcę znowu włączać narzekania - ale moim zdaniem 3 dni na szukanie kandydatów to nie jest długi czas. Chyba, że po całej akcji jesiennego objęcia władzy z pominięciem właścicieli znajdą się jednak chętni, którym się nie podoba osoba zarządcy przymusowego? Jeśli nie wybierzemy min. 2 osobowego zarządu własnego - nie ustaną powody obecności zarządcy przymusowego - i wszystko zostanie po staremu. Nie trzeba dodawać, że właśnie to interesuje najbardziej zarządcę obecnego. Jak wczytacie się w pismo - zobaczycie, że sprawa otwarta - nie postawił ostatniej kropki smile

Może jakaś lista wniosków na to walne? Ale ja tym razem nie zacznę - nie chcę znowu narzekać.
    • dobry-cham Walne - dobra rada 15.03.10, 21:33
      no to raz kozie śmierć !!!! Wystaw swoją kandydaturę.wiem że jest
      kilka osób aktywnych ,chcących coś zmienić .
      Namów jedną .
      JAK SIĘ ZNUDZI ZAWSZE W KAŻDEJ CHWILI MOŻECIE ZREZYGNOWAĆ.
      Spróbujcie bo warto .
      Gdyby co to służę radą >>>>> jak bedziecie rozpoczynać działalność
    • smootek ERRATA - składania wniosków przed Walnym 16.03.10, 10:06
      Wnioski, kandydatury można zgłaszać DO 16.00 - a nie jak napisałem, 18 w
      czwartek 18.03. Ciągle nie wiadomo GDZIE można to wszystko przekazywać.

      Swoją drogą - jeśli w poniedziałek ogłoszono Walne - to co mają zrobić
      właściciele, którzy nie mieszkają na Kondratowicza? A jest ich wielu - 2 dni na
      zgłaszanie propozycji to bardzo mało. Słać pocztą? Do 16.00 w czwartek musi
      dojść. Śmieszne. Taka namiastka demokracji - by nie było, że nie można było - a
      tak zrobione, by nie było tych wniosków... i nie wiadomo, gdzie teraz
      jakiekolwiek Biuro tej wspólnoty.

      Nie chciałem narzekać - ale niech teraz optymiści napiszą, że im czasu
      wystarczy, że chętnie złożą wiele wniosków i ustalą ze świetnymi kandydatami do
      Zarządu co trzeba, złożą ich kandydatury itp. Wtedy uwierzę, że tu wiele można
      optymizmem zdziałać.
      Jakie jest zdanie w tej sprawie innych - można liczyć choćby na wypowiedzi tych,
      co wiedzą więcej - magratt, mickow, sbmzm? Czy znowu będzie kolejny akt
      wspólnotowej kompromitacji 31.03?
      • mickow5 Re: ERRATA - składania wniosków przed Walnym 16.03.10, 13:20
        Oj dawno mnie tu nie było. Na twoje pytanie smootku odpowiem, że
        najprawdopodobniej skończy się ponownie aktem kompromitacji, gdyż
        ogłoszenia faktycznie pojawiły się bardzo późno (choć w terminie
        przewidzianym prawem). Tak jak pisze "dobry cham" należałoby wybrać
        jakikolwiek zarząd aby pozbyć sie Pana zarządcy i faktycznie brać
        sprawy w swoje ręce. Z drugiej strony czy ktoś wybrany "na biegu"
        ogarnie taki ogrom spraw związanych z administrowaniem taką
        nieruchomością jak również z już podjętymi decyzjami zarządcy ?
        Nie bardzo rozumiem dlaczego należy zgłaszać kandydatów na członków
        zarządu już teraz. Przecież na walnym w punkcie "wolne wnioski"
        można zgłosić wniosek o przeprowadzenie głosowania nad tą czy inną
        kandydaturą. Porządek obrad choć ja go nie znam powinien uwzględniać
        sytuacje których wczesniej nie da się przewidzieć. Mozna się spotkać
        w trakcie walnego i porozmawiać a nuż ktoś kompetentny się
        zgodzi !!! ( i to jest ten optymizm smootku smile).

        Pozdrawiam
        • smootek Re: ERRATA - składania wniosków przed Walnym 16.03.10, 16:11
          Dzięki!
          Ja myślałem o Dudowiczu - tak na szybko - on teraz stał się konserwatorem, wiem,
          że wiele osób narzeka - ale JEGO znają WSZYSCY. Nam zawsze służył pomocą. Zna to
          miejsce. Może ktoś z dawnego zarządu? Pan Gr.? nie mam pomysłów. Dzięki za głos!
          Widzisz - już wiadomo, ze na Walnym można też kandydatów zgłaszać!
          Pozdrawiam.
          • smootek Iść na walne? 23.03.10, 08:44
            Za tydzień Walne. Kolejny etap działań ważnych dla Wspólnoty. Ale tylko
            teoretycznie. Walne - w ostatniej chwili, ma być podsumowaniem zeszłego roku - a
            jaką ma mieć wiedzę na ten temat zarządcą p. - zasądzony jesienią? I ciekawe,
            czy coś powie o okolicznościach objęcia władzy? Myślę, że największą ochotę ma
            na to, by zasiedzieć nowe miejsce pracy. A wielu właścicieli, którzy wynajmują
            mieszkania nie pojawi się - bo przecież nie dostali zawiadomień pocztą! A
            najemcy nie dzwonią i nie mówią:"Przyjedź właścicielu na Walne!"
            I pewnie to, co sprowadziło zarządcę p. - czyli bierność właścicieli - ponownie
            sprawi, że formalnie przeprowadzi wszystko tak, by było po jego myśli.
            Dobrze, że śmietniki dostały drzwi, trawniki otoczone płotkami - ale to przecież
            mógłby zrobić każdy zarządca, hydranty dostały naklejki kontroli (choć ciekawa
            ta kontrola, której nie obchodzi to, że nie ma kluczyków do tychże hydrantów),
            no i mamy wymienione wodomierze. Ciekawe, czemu syndyk, który nam załatwił tak
            skutecznego zarządcę p.nie mógł tego wszystkiego zrobić w ciągu kilku lat?
            Jestem ciekawy, czy były już Zarząd SBM "ZM" w upadłości coś zamierza z tym
            robić? Pojedyncze osoby nic nie znaczą bez jakiejś koordynacji, planu i pomysłu
            na działanie. Bo po drugiej stronie taki plan i pomysł jak nas rozegrać jest z
            całą pewnością.
            Z jednej strony takie pozory i przymilanie się - z drugiej - fikcyjny przetarg
            na administratora, wybranie osoby, która w chwili zakończenia przetargu nie
            miała wpisu do rejestru, wyznaczenie terminu walnego na ostatni dzień z
            możliwych... Centralka co działała 7 lat nagle odmawia współpracy i mamy ciągle
            otwarty dom.

            Jeśli coś się dzieje i ktoś ze wspólnoty myśli o tym, co zaproponować oprócz
            propozycji zarządcy p. - może niech napisze? Że coś się dzieje, że są ludzie,
            którzy zgodzili się na kandydowanie do zarządu (2 osoby są potrzebne). Myślę, że
            niezależnie od szczegółów planu - jeśli jest - to byłby jakiś znak dla tych co
            się wahają. By iść. Bez takich działań - takie walne będzie farsą, kompromitacją
            i fikcją. I mimo tego, że zależy mi na tym co się tu dzieje - po raz pierwszy
            myślę o bojkocie, bo iść, by sankcjonować swą obecnością coś co ktoś obcy
            wspólnocie sobie wymyślił i chcę ciągnąć naszą kasę? Nie wiem. Może jak w
            ustawowym czasie otrzymamy porządek zebrania - coś się wyjaśni? Ale pewnie
            będzie tam jakiś program podstawowy, zdawkowy - tylko po to, by ten obowiązek
            spełnić...
            To może ktoś mądrzejszy i obeznany w prawie wspólnotowym nam napisze, czy iść
            czy nie iść - i jak działać? Dla mnie godzenie się na zarządcę p. wsadzonego na
            siłę przez nieżyczliwego wspólnocie syndyka jest dalszym ciągiem kompromitacji.
            Wszystkich właścicieli.
            • dobry-cham Iść na walne a wcześniej po 24.03.10, 07:28
              ... prawnika.!!!!Macie jeszcze trochę czasu,należałoby go
              wykorzystać albo odpuścić zebranie ----bo szkoda go marnować .
              Pisałem już że należy schować wstyd i się zgłosić do Zarządu (min 2
              osoby ).
              Wtedy chociaż napewno pojawiło by się głosowanie ,a tak ????
              Koniecznie ustalcie ,bo wątpię by było qworum zasady zbierania
              głosów indywidualnie .
              A najlepiej to niech ktoś jak będzie pytanie kto ma jakieś uwagi do
              porządku zebrania wstał i powiedział .:
              WYBIERAJĄC ZARZAD usuwamy natychmiast Zarządcę przymusowego
              Mamy wpływ z jakimi firmami współpracujemy i za ile .
              NIE PŁACIMY ZA ZARZĄDCĘ -możecie jako zarząd w pierwszym roku
              zarządzać za free.
              Możemy wymienić każdą firmę ,łącznie z Zarządzającą kiedy chcemy i
              ile razy chcemy .
              I wtedy należy zaproponować "COŚ " co uważacie ,a potem powinno
              nastąpić głosowanie czy to dopisać czy nie do porządku .

              Jeśli chodzi o wybór firmy która nie była zarejestrowana (w momencie
              wyboru) przez Syndyka -------to kłania się ulica Jagiellońska
              (prokuratura -czytaj zgłoszenie o możliwości popełnienia
              przęstępstwa).
              UWAŻAM ŻE WARTO KOSZTEM PLOTEK NA SWÓJ TEMAT >>>>> ROZWIĄZAĆ TEN
              PROBLEM .
              Doprowadzając tę sprawę do normalności można zrobić za pól roku
              zebranie i oddać władzę /Zarząd w nowe/godne ręce



              Ps ---Może warto odżałować kilka stówek na prawnika by pilnował czy
              decyzje zapadające na zebraniu są możliwe i czy są zgodne z prawem w
              danym momencie .
              Powtarzam jeszcze raz MIESZKANIE i WSPÓLNOTA ----p W.Kalinowski
              (gość ma te wszystkie tematy w małym paznokciu.Nie wiem czy
              przypadkiem nie jest najbardziej kompetentą osobą w Warszawie >>>>>z
              tych zwykłch ludków )
              • smootek Re: Iść na walne a wcześniej po 24.03.10, 12:14
                Dzięki za rady. Wszystko rozbija się u nas o tego KTOSIA smile
                Ja ciągle chcę wierzyć, że poprzedni zarząd i/lub grupa wspólnotowa śledzą
                wypadki i będąc obeznani z procedurą zebraniową powstaną i zgłoszą UWAGI do
                porządku obrad. Bo kandydatów do zarządu można było do 16.00 zeszłego czwartku
                zgłaszać.

                Bez takiej wiedzy i pomocy ww. osób - co może zrobić zwykły właściciel? I
                dlatego właśnie grozi nam, bez chęci działania poprzedniego zarządu, że będzie
                tak jak założył sobie zarządca przymusowy, a być może OPEN HOME i inni
                zainteresowani mocno tym, by Wspólnota była bezwolnym tworem, by właściciele nie
                mieli wpływu na podpisywane umowy i by nie było kontroli kasy - bo teraz z
                zarządcą przymusowym tak właśnie jest.

                Mi się nie podoba to, że walne może potwierdzić obsadzenie na urzędzie zarządcy
                przymusowego - który nie pojawił się tu jako wybrany przez właścicieli w
                demokratyczny sposób - o czym warto pamiętać, a przez działania syndyka. Jeśli
                ktoś ma wątpliwości, czy ten ostatni sprzyjał temu miejscu - niech się
                porozgląda i poczyta forum.

                Co do sprawy wyboru Administratora to sprawy miały się tak:
                28.11.2009 pojawiło się ogłoszenie o tym, że m.in. poszukiwany jest
                Administrator Z LICENCJĄ.
                Miało być ważne 7 dni.
                forum.gazeta.pl/forum/w,11165,103761050,103761050,Zarzadca_Przymusowy_szuka_Zarzadcy_z_Licencja_.html
                Po tym czasie zarządca przymusowy poinformował lokatorów o wyborze
                administratora w osobie Jerzego Mościckiego. Pisma zaczęły być podpisywane odtąd
                przez dwie osoby - lub "Administratorzy".

                Na ministerialnej stronie: www.mi.gov.pl/2-482c0ddde037d.htm
                każdy może sobie sprawdzić, od kiedy jego administrator ma licencję. I nasz - o
                dziwo - uzyskał wpis do rejestru dopiero 7.12.2009, czyli już po terminie
                rozstrzygnięcia konkursu zarządcy przymusowego.

                Podane do publicznej wiadomości dane z rejestru niżej:

                Nr lic. Data wpisu Imię Nazwisko Imiona rodziców Kod poczt. Adres
                zamieszkania Województwo
                17794 2009-12-07 Jerzy Mościcki Edmund Ludmiła 02-763 Warszawa ul.
                Katalońska 3/49 mazowieckie


                Nie wiem, czy administrator składając nam ofertę bez wpisu był administratorem
                uprawnionym do tego - czy nie? Czy dopiero od chwili wpisu nabywa praw do
                wykonywania zawodu? Tu potrzeba opinii prawnika.
                Jeśli złożył nam ofertę nie posiadając uprawnień - a ta oferta została przyjęta
                - no to chyba coś się nie zgadza? Chyba, że posiadanie licencji i data wpisu do
                rejestru to dwie całkiem odrębne sprawy.

                Niezależnie od wszystkiego - dziwna koincydencja zdarzeń - wpis do rejestru
                prawie dokładnie zbiega się z datą zamknięcia "przetargu".
                Może to czysty przypadek, a może nie. Niezależnie od tego - uzyskanie wpisu do
                rejestru w grudniu i objęcie urzędu prawie jednocześnie nie pozwala sądzić, że
                nasz administrator ma kilkuletnie doświadczenie w tym co robi posiadając
                stosowny wpis.

                Co do rekomendowanego specjalisty od Wspólnot:
                Witold Kalinowski, 0501 514 786,
                skype: witold.kalinowski 022 219 60 09

                forum.gazeta.pl/forum/f,30104,spoldzielnia_i_wspolnota.html
                forum.gazeta.pl/forum/f,523,Wspolnoty_mieszkaniowe.html
                • smootek Re: Iść na walne a wcześniej po 25.03.10, 00:02
                  Po pierwsze - co do przekrętu z wyborem zarządcy - administratora, to na Forum
                  Wspólnoty Mieszkaniowe ktoś w naszej sprawie zacytował ustawę - polecam
                  wszystkim interpretację tych zapisów:
                  Ustawa o gospodarce nieruchomościami:

                  Art. 184. 2. Zarządcą nieruchomości jest osoba fizyczna posiadająca licencję
                  zawodową nadaną w trybie przepisów rozdziału 4 niniejszego działu. (...)

                  4. Z dniem wpisu do centralnego rejestru zarządców nieruchomości osoba, o
                  której mowa w ust. 2, nabywa prawo wykonywania zawodu oraz używania tytułu
                  zawodowego "zarządca nieruchomości". Tytuł zawodowy "zarządca nieruchomości"
                  podlega ochronie prawnej.

                  W mojej ocenie - jeśli się nie ma w chwili składania oferty na zarządzanie
                  aktualnego wpisu - to nie można jako zarządca składać tejże oferty. A w naszym
                  przypadku chyba tak było - zarządca przymusowy najpierw szukał zarządcy z
                  licencją, zgłosił się p. Mościcki - bez wpisu do rejestru - i został wybrany.
                  A jak ma się do tego OPEN HOME? Mamy zarządcę p., administratora wybranego
                  równie uczciwie dla właścicieli jak i ten pierwszy - oraz teraz OPEN HOME? Nie wiem.

                  Czekam na działania/głosy prawników i osób, które angażowały się w sprowadzenie
                  syndyka, działania zarządu w upadłości, wspomaganie syndyka podczas jego
                  kilkuletniej działalności. Zakładam, że tu zaglądają - i czekam na rady.

                  Czekają nas podwyżki czynszu - czy tak ma się zadziać, że opieszałość,
                  zaniedbania i bierność będą nas kosztowały nie tylko kompromitację instytucji
                  demokracji i zarządzania wspólnotą (co już ma miejsce i czego dowodem jest
                  zarządca p.) - ale także dopłacać to tego bałaganu jeszcze więcej?

                  Ciekawe jest też to, że ja osobiście nie przypominam sobie, by było jakieś
                  Walne, które obejmuje czas od POPRZEDNIEGO do października 2009. KTO MA ZŁOŻYĆ
                  SPRAWOZDANIE za zarządzanie nieruchomością do czasu obsadzenia nam zarządcy p.?
                  Syndyk?

                  To jakaś farsa, że nagle ginie naście(?) miesięcy - odchodzi w niebyt, nic nie
                  wiadomo, czarna dziura... I mamy absolutorium dawać - za drzwi do śmietnika,
                  płotek i hydranty??? Bo taki była bałagan - a teraz jest porządek?
                  Tylko, że poprzedni zarząd miał swojego kandydata z licencją, nie przyniesionego
                  znikąd człowieka syndyka.

                  Pamiętacie, czy rok temu, w marcu było zebranie ze sprawozdaniem za 2008?
                  Czy tylko próba powołania wspólnoty i zarządu - nieudana niestety.

                  Proponuję jednak korzystać z tego miejsca - dokonać lektury załączników i
                  zastanowić się nad różnymi wariantami działań. Naprawdę ważne, by osoby biegłe w
                  prawie odważyły się jednak NAPISAĆ reszcie co trzeba robić! Nawet najlepszy
                  ekspert nie nadrobi szybko wiedzy o tym, co się tu dzieje. A żeby to zrobił - to
                  trzeba go odnaleźć i przekonać do pomocy. Czy ktoś to zrobi? Wątpię. A kto
                  zyska? Wiadomo.

                  I tak wszyscy zapłacimy za wynajem sali na walne - ja na dziś nie wiem, czy
                  warto iść wobec tego co się dzieje! Chętnie posłucham - czy warto iść na TO
                  walne, czy myśleć o następnym???

            • magratt Re: Iść na walne? 28.03.10, 18:12
              Iść i zgłosić swoją kandydaturę, o ile ktoś ma jeszcze chęć i energię do
              działania. Ja kiedyś w swojej głupocie i naiwności też się zgłosiłam, ale
              opatrzność mnie ustrzegła od losu gorszego niż tłuczenie kamieni na drodze
              połączone z nauczaniem cudzych dzieci. Opatrzność zesłała niedemokratycznie
              wybranego zarządcę przymusowego, który przejął orkę na ugorze. Wymieniony być
              może nie nadaje się na osobistego sekretarza ale do zarządzania nieruchomością
              według mnie się nadaje. Poobserwowałam jego działania i stwierdzam, ze ja się
              nie nadaję. Bycie zarządcą tu wymaga pracowitości oraz anielskiej cierpliwości i
              dobroci. A ja jestem leniwa i mam paskudny charakter, oraz bardzo mnie denerwują
              ludzie domagający się ciągle jakichś wyjaśnień. Tak, wiem że te wyjaśnienia im
              się należą, ale i tak mnie denerwują. Dlatego proszę o wybaczenie(no chyba że
              denerwują Was ludzie proszący o wybaczeniesmile ), ale nie chcę już kandydować. Za
              to z radością na Was zagłosuję. Do zobaczenia na zebraniu. No cóż, łatwo nie będzie.
              • smootek Re: Iść na walne? 29.03.10, 10:23
                Dla mnie nie opatrzność zesłała zarządcę przymusowego - tylko
                syndyk. I pewnie nie bez przyczyny.
                Mógł zwołać walne, zaprosić właścicieli do współdecydowania o tym,
                jeśli poprzedni zarząd w upadłości był rzeczywiście niewydolny.
                Tak się nie stało. Orką na ugorze jest mobilizowanie społeczności
                wspólnotowej do działania i obrony przed nieuczciwością
                przedsiębiorczych inaczej.
                Współczuję Ci, bo wiem, że się angażowałaś i nie było łatwo na
                zebraniach, gdzie zamiast pomocy - atak. Ale dla mnie ważna
                skuteczność i zasady. Dlatego też wiem, ze mozesz mieć żal - ale ja
                nie czuję żadnej wdzięczności do syndyka i zarządcy przymusowego.
                Niezależnie od tego, co zrobili i zrobią. Bo to przecież spokojnie
                zrobiłby i p. Dudowicz - gdyby mógł. Nie ma co się oszukiwać - firmy
                przyjdą i zrobią wszystkie przeglądy, zbudują co tzreba i będą
                robić - jak będą mieć opłacane faktury. W tym nie ma żadnej
                filozofii.
                Dla mnie sposób, w jaki to wszystko się odbyła dyskwalifikuje te
                osoby. Etycznie i moralnie. Reszta toi operacyjen zarządzanie - do
                zlecenia fachowemu administratorowi z doświadczeniem - nie
                poradziłby sobie? Przecież jak ktoś nie na w CV nic na temat
                zarządzania nieruchomościami i wybiera na administratora gościa bez
                wpisu - czekającego na wpis - to wszystko wskazuje na ustawienie
                całego tego administrowania - i dopiero pozycje kosztowe w planie
                mówią, czemu warto było tak się starać. Choć ciągle tzrymam się
                tego, że brak kompetencji językowych i walenie wprost takich błędów
                ortograficznych mogło być nam oszczędzone i dodatkowo nadaje
                dyzmatycznego smaczku czałej historii - i tak naprawdę to bardziej
                smutne - niż śmieszne, bo wolałbym mieć do czynienie z kimś, kto
                potrafi poprawnie formułować swe myśli i rozumieć co pisze, czyta -
                bo odpowiada na razie za treść umów.

                Wspólnota i poprzedni zarząd nie były skuteczne - w to miejsce
                wślizgują się ludzie takiego pokroju i z takimi zasadami - jak
                syndyk i zarządca przymusowe. I z przyzwyczajeniami - że jak jest
                kasa, którą nikt nie chce się zajmować - to czemu bez zbędnego
                pytania nie położyć na niej łap?

                Bo niezależnie od okrągłych słów ogłoszeń - to sumy są pokaźne - do
                zarządzania. Nie ma nad tym kontroli. I syndyk ich nie wydał - bo
                była wtedy zarząd, który nie mógł doprosić się kasy na remonty - a
                teraz jest łatwiej to robić - jak bęzie taki plan.

                Dla mnie pierwsze spotkanie syndyka było jego kompromitacją - bo na
                nie nie przyszedł.
                Potem - ze znanych mi rzeczy była sprawa anten - do dziś nie
                wyjaśniona, sprzedaż miejsc garażowych i na koniec - wprowadzenie
                zarządcy przymusowego. A pewnie Ci, którzy są bliżej - mogliby
                więcej powiedzieć, jak odbywała się współpraca na zarządzaniem tą
                nieruchowmością.
                Dla mnie ciekawym jest dopisek o możliwości gromadzenia
                pełnomocnictw przez jedną osobę. Jak to sprawdzić? Co będzie jak
                pojawi się nikomu nieznany prawnik z plikiem takich pełnomoctw?

                • magratt Re: Iść na walne? 29.03.10, 11:52
                  Opatrzność czy kto inny - fakt ze miałam szczęście. Zgadzam się z
                  Tobą w opinii o tym co było, ale najważniejsze jest to co będzie.
                  Oczywiście p. Robert może wszystko robić i popieram jego kandydaturę
                  do zarządu. I może jeszcze ktoś? Nawet jeżeli połowa właścicieli nie
                  mieszka tu i przebywa daleko w dzikiej głuszy bez telefonu oraz
                  transportu, to z pozostałych powinno dać się kogoś wybrać.
                  Spróbujemy?A do zarządcy nie musimy czuć wdzięczności, tak jak nie
                  czujemy jej do sprzedawcy w sklepie, kasjera w banku czy kogokolwiek
                  kto świadczy nam odpłatnie jakieś usługi. Chodzi o to żeby jego
                  praca była warta swojej ceny. A ponieważ nie potrafiliśmy sami
                  wybrać zarządu, to skutek jest właśnie taki. A co do zwoływania
                  zebrania przez syndyka, to ktokolwiek kto był na jakimś z naszych
                  dotychczasowych zebrań, na samą myśl o ponownym kontakcie z tą
                  uroczą grupą natychmiast uciekłby z krzykiem. Nawet ktoś tak odporny
                  jak syndyk.
Pełna wersja